Jeśli chodzi o linki to są różne preferencje. Niektórzy Koledzy nie wyobrażają sobie prac bez żyłki. Inni, ja do nich należę, wykorzystuję gumki elastyczne. Jeśli o nie chodzi to kilka rzeczy przemawia za ich stosowaniem. Możesz wykonać pełne olinowanie już po złożeniu obu płatów. W moim przekonaniu ułatwia to pracę, nie muszę żonglować modelem że sterczącymi na wszystkie strony linkami. Druga sprawa to łatwość naciągnięcia/napięcia linek. To co ostatnio zaczyna być kolejnym atutem to rosnący ich wybór. Linki gumowe produkowane są przez Uschi van der Rosten. Niektóre firmy je kupują i konfekcjonują jako swoje, przy czym za niemoralne ceny sprzedają po kilka metrów. Zwróć na to uwagę. Ich grubość to 0,01 (przecinek postawiłem prawidłowo), 0,02 i 0,03 mm. Są więc bardzo cienkie i od biedy mogą być zastosowane w 1/72. Do 1/48 wydają się zdecydowanie za cienkie a przecież przy naciąganiu jeszcze się zwężą. Grubsze produkuje Infini Model, niestety nie znalazłem ich w Polsce. Natomiast zakres oferowanych tam średnic będzie w sam raz do 1/48. Gumki najwygodniej zakłada się jeśli masz oczka, przez które je przewlekasz i napinasz. Mogą to być śruby rzymskie oferowane przez różnych producentów (zwrócił bym uwagę na produkcję Przemka Przybulewskiego ogłaszającego się tu na forum) lub własnej roboty. Niezależnie jakie wybierzesz, trzeba dość wcześnie pomyśleć o wykonaniu miejsc na ich zamocowanie. Potem pozostaje już tylko założyć naciągi.