Skocz do zawartości

Kamil K.

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    2 185
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    28

Zawartość dodana przez Kamil K.

  1. Dzięki Panowie. Fajnie, że się niektórzy stęsknili za jugosłowiańską tematyką. Muszę przyznać, że też mi brakowało modelarstwa, a po tych paru miesiącach ręce mi trochę odwykły i idzie to nieco ciężko.
  2. Też się cieszę. Po kilku miesiącach posuchy okazało się, że wejście do warsztatu - nawet jak strasznie się nie chce - cały czas daje tego samego pozytywnego kopa do życia i działania, tak więc modelarstwo najlepszą terapią na zmęczenie. To pokazuje też, że dla higieny warsztatu i głowy warto czasem odłożyć rozgrzebany model i zacząć coś nowego - jeśli tylko ma to przynieść w/w skutki. Tak jak napisałem, będzie wersja ze stopklatki - czyli błotnista ziemia, trochę śmieci dookoła, może jakaś łuska, skrzynka, a z tyłu gdzieś upchnę odczepiony przodek, którego wprawdzie na filmie nie ma, ale skoro działo Boszniacy w końcu do Tuzli zaholowali, to musieli go znaleźć i podpiąć.
  3. Witajcie, Dawno mnie tu nie było, ale cóż – niemoc twórcza, mnóstwo pracy, dużo zajęć, mało sił, jeszcze mniej wolnego czasu, a przede wszystkim – bardzo mało motywacji. Mam rozgrzebany M-84 od Amusing Hobby, ale że to dość skomplikowany temat, to po paru miesiącach przerwy ciężko mi do niego wrócić. Dlatego na rozgrzewkę i przypomnienie sobie co i jak i co do czego wyciągnąłem z szafki najprostszy model jaki miałem – 122 mm armatę A-19. Z Jugosłowiańskim rodowodem, a jakże. Armaty A-19 trafiły do Jugosławii prosto z ZSRR – jeszcze podczas II wojny światowej i tuż po niej. Według dostępnych mi danych, JNA miała na stanie 78 dział tego typu, które w 1990 znajdowały się już w rezerwie. Jak to jednak zwykle bywa z takim rezerwowym sprzętem, przydał się on bardzo po rozpadzie Jugosławii. Działo, które zamierzam wykonać jest „powiązane” z tzw. masakrą na Kapiji, która miała miejsce 25 maja 1995 r. w Tuzli. Pocisk artyleryjski wystrzelony z serbskich pozycji niedaleko góry Ozren zabił wtedy 71 i ranił 240 osób, które tego wieczora zgromadziły się na głównym skwerze miasta. Większość z nich to była młodzież, która tak spędzała swój wolny czas. Spytacie, co wspólnego ma A-19 z masakrą w Tuzli? Prawdopodobnie niewiele, ale legenda głosi, że to z takiej armaty wystrzelono pocisk, który zabił tyle niewinnych, w większości młodych osób. A dokładnie z tej armaty. W materiałach AP oraz w źródłach boszniackich można znaleźć informację, że we wrześniu 1995 r., gdy ArBiH zdobywała serbskie pozycje na górze Ozren w ich ręce wpadła armata, z której wystrzelony został pocisk na Kapiję. Materiał filmowy jasno wskazuje, że chodzi o A-19 właśnie. Około 1997 roku ta konkretna A-19 miała zostać zezłomowana ku wściekłości części weteranów i boszniackiej społeczności, która uznała, że to element wymazywania ich bolesnej historii. Taka informacja pojawiła się w każdym razie w socjalach. Dziś jednak resztki takiej armaty stoją na szczycie 715 Podsijelovo, o który toczyły się ciężkie walki pod koniec maja 95 r. W poniższym materiale panowie twierdzą, że stoi tam „to konkretne” działo. To by przeczyło tezie o złomowaniu, choć może ma ona coś wspólnego z tą uciętą lufą? https://www.youtube.com/watch?v=YYMQl2PCqJQ Z drugiej strony, jeśli mnie uszy nie mylą, to nazywają je oni działem D-30 o kalibrze 130 mm… czyli mylą zarówno model, jak i kaliber. Dlaczego jednak napisałem, że A-19 ma niewiele wspólnego z masakrą w Tuzli? Cóż, jakakolwiek serbska pozycja w tym rejonie znajduje się prawie 30 km od centrum Tuzli, a donośność takiej armaty to niespełna 21 km. Kota 715, na której stoją resztki A-19 jest oddalona od Tuzli ponad 32 km. Dodatkowo sama armata jest ustawiona w ogóle w drugą stronę. W dostępnych materiałach wymieniany jest pocisk kalibru 130 mm, co wskazywałoby na armatę polową M-46 o donośności maksymalnej nieco ponad 27 km. Innymi słowy, A-19 to tylko symbol tragedii, która wydarzyła się pod koniec maja 1995 roku w Tuzli i ani ona, ani samo miejsce jej ustawienia raczej niewiele mają wspólnego z tym konkretnym wydarzeniem. Niemniej jednak armata ta została zdobyta w tej okolicy i na pewno nie raz w stronę Boszniaków wstrzeliła. Sam model wydaje się na pierwszy rzut oka bardzo łany i bardzo prosty. To raptem kilka ramek, mała fototrawionka i metalowa lufa. Żeby było jeszcze milej dorzucę do niej bardzo ładne żywiczne koła Hussar Productions, a całość wykonam w stylizacji na stopklatki z nagrania, które Wam tutaj wrzuciłem. Liczę na szybką i bezproblemową budowę, która pozwoli mi wrócić do hobby. A warsztat będzie ogólnie artyleryjski, bo mam w zanadrzu jeszcze kilka takich tematów i chyba nie ma sensu dla każdego zakładać osobnej relacji. Pozdrowienia!
  4. Dzięki! To już któraś tego typu opinia, którą słyszę po Bytomiu - niekoniecznie oznacza to, że robię super modele, ale na pewno robię kiepskie zdjęcia. Inna sprawa, że Fjaka w kat. dioramy prezentowała się ubogo na tle konkurencji - nie ten rozmach, nie ta skala, nie ten skill do dioram.
  5. Dzięki! Były dwa "bałkańskie" i oba moje.
  6. Również przyłączam się do wszelkich gratulacji i podziękowań dla Kolegów i Organizatorów. Kawał dobrej roboty. To mój pierwszy Bytom i zawody modelarskie w ogóle od 2019, więc tym bardziej się cieszę z pozytywnego odbioru moich modeli. Dużo niesamowitych prac na stołach, we wszystkich kategoriach, było na czym oko zawiesić. Fajnie było odświeżyć znajomości i poznać kilka nowych osób, również z tego forum.
  7. Dziękuję raz jeszcze baba jaka jest, każdy widzi. Cały koncept tej pracy opierał się na wykorzystaniu tego, co zalega w magazynku, stąd scenka może nie poraża kompozycja i realizmem, ale to była fajna zabawa.
  8. Dzięki za wszystkie opinie. Wszystko o weatheringu asfaltu będzie w relacji na KFS-miniatures, razem ze zdjęciami krok, po kroku. Samo malowanie to tak naprawdę tylko cieniowanie jaśniejszymi kolorami i trochę suchego pędzla + odpryski gąbką i pędzelkiem. Myślę, że ostateczny efekt, który też mi się w sumie podoba, w dużej mierze zależy od ciekawego przygotowania samego asfaltu - tekstura, spękania, łaty itd. O tym pisałem w pierwszej części relacji z budowy dioramki - podlinkowałem ją w pierwszym poście.
  9. Witajcie, Dziś mogę pokazać pierwszy model w 2025, albo jak kto woli, ostatni skończony w 2024 (no prawie... - to mała dioramka w chorwackich klimatach z Unimogiem 404S od AK Interactive. ZPU-1 to Meng z blaszkami Voyagera i lufą Master. Figurki Bravo 6 i KFS miniatures. Domek od podstaw. To taki w sumie najluźniejszy mój bałkański/jugolski projekt, bo jest tylko bardziej lub mniej inspirowany prawdziwymi pojazdami i miejscami - nie przedstawia żadnego konkretnego pojazdu. Relacja z malowania wkrótce pojawi się na KFS-miniatures, a obecnie, kto chętny, może rzucić okiem na relację z budowy. Zwykle nie jestem zwolennikiem takich podkładanych teł, ale to zdjęcie chyba się o to prosiło... Pozdrowienia!
  10. Witajcie, Kolejne do kolekcji: Unimog też już gotowy, ale jeszcze nie było kiedy zrobić galerii.
  11. Fajna blacharka. Świeci się, jest kolorowo przed malowaniem, więc mi się już podoba.
  12. Dzięki za wszystkie opinie! Dlatego warto czasem zajrzeć do mnie na jakieś socjale, czy inne www Pomysłów jest aż za dużo, bo ich lista to spokojnie ~30-40 pozycji bez większego wysiłku, także prędzej życia mi braknie, niż pomysłów .
  13. Dzięki. Żadnej wielkiej tajemnicy nie ma, Jugosławia miała 40 SU-100, trzeba będzie jednego zrobić. O tych wozach napisało mi się kiedyś na Twitterze: Na warsztat weźmiemy dziś SU-100 - tak, to skądinąd ciekawe działo pancerne też trafiło na wyposażenie JNA w latach 60. Jak do tego doszło? Oto krótka historia...
  14. Witajcie, Po jakiś dwóch latach prac z doskoku dotarłem do końca - T-34-85 z RFM w skali 1/35 gotowy. Model pierwotnie przedstawiał wersję z fabryki 174 - kupiłem go tylko dlatego, że na black friday 2021 był poniżej 100 zł. Jak rzadko dobierałem więc pojazd pod model, a nie model pod pojazd - potrzebowałem czegoś, czego nie będę musiał przerabiać zanadto, żeby upodobnić model do oryginału. Wybór padł na T-34-85 z 2. lub 3. posavinskiej brygady piechoty - trudno na 100 proc. orzec, do której jednostki należał. Ale dzięki temu, że był cały obłożony gumą musiałem przerobić właściwie tylko dach wieży i zmienić koła na te z Miniartu. Dodałem jeszcze lufę Abera i chyba to tyle... Wiem, że błoto i grunt są nieco za ciemne w stosunku do oryginału, ale... żyję z tym. Na żywo aż tak nie rzuca się to w oczy. Zdjęcia galeryjne robiłem innym aparatem i jeszcze nie umiem sobie go ustawić tak, jakbym chciał. Przy tej okazji chyba mogę zdradzić, że w Jugosłowiańskim Warsztacie Teciakowym pojawi się jeszcze minimum 1x T-34/85 i... SU-100. Ale kiedy to będzie... Pozdrowienia!
  15. Fajoski model i podstawka. I ładne zdjęcia! Tło to jakiś zwykły szary bristol?
  16. Ale piękna robota! Jeśli ładunek, to musi być podstawa wojskowej logistyki i aprowizacji...
  17. Powoli można zmierzać ku końcowi... Pozdrowienia!
  18. Pół na pół - wygląda mi to jak pojazd stojący, z przesychającym ku górze błotem. Dlatego dół gąsienic będzie raczej ciemny i mokry, podobnie dolne części kilku kół, a reszta będzie bardziej przesuszona - ale to już dogram, jak model będzie na podstawce.
  19. Nigdy nie wolno się poddawać A szydełkowanie? Trzeba by zaczynać od zera. Mi by się nie chciało. Tak sobie brzydzę powoli olejami i w kolejnej warstwie pojawiło się więcej ciemnego brudu oraz rdza - głównie w formie zacieków z już gotowych skorodowanych miejsc lub jako ich delikatna podbudowa. Pozdrowienia!
  20. To nie talent, to lata klejenia, malowania i powtarzania tych samych czynności do porzygu.
  21. Witajcie, Z czasem różnie teraz, ale powoli zacząłem brudzenie olejami. Na początek zacząłem od washa - nie miałem czasu na więcej, więc wycieniowałem sobie wstępnie główne zakamarki... Potem była dłuższa chwila, więc zacząłem olejowanie... Pre-brudzing w toku. Pozdrowienia!
  22. Vallejo, retarder AK i ciut wody i powinno się miło malować. sam rozważyłbym ew. W drugim etapie delikatne cieniowanie wnętrz plam aerografem. Albo w drugą stronę - lakier do włosów, kamuflaż w formie plam z aerografu i formowanie pędzlem z wodą w stronę efektu z planszy barwnej + podmalówki pędzlem dla nadania efektu ręcznego nakładania farby. Na T-34 Angeli mieszałem obie te metody. Wyszło, jak wyszło, ale chyba nie dramatycznie.
  23. Dobrze znów Kolegę widzieć na pokładzie.
  24. Będziesz ciapał ciapki pędzlem, czy masz inny pomysł na takie plamy?
  25. Kurde, aż się wystraszyłem, czy pod kątem swoich jugosłowiańskich teciaków nie strzeliłem babola, ale mój chiński "215" z 183 ma już full spidery. Podglądam. T-34-85 to przemiły modelarsko temat, którego nie ogranicza praktycznie nic - ani geograficznie, ani czasowo.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.