Skocz do zawartości

Kamil K.

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    2 178
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    28

Zawartość dodana przez Kamil K.

  1. Stalker, jakże mi bliski kiedyś temat! Podglądam od czasu do czasu i kibicuję! Jeśli jeszcze myślisz nad czymś "rudym włosiem na drzewo", to może sprawdzi się tu pofarbowana i rozdarta na cienkie kawałeczki wata?
  2. Rozkmina jak najbardziej zasadna. Choć jak mi się wydaje to miałeś wschodnią Ukrainę na myśli. Trudno by było, żeby nie ruszyły świeże groby młodych chłopaków, którzy w dzisiejszych czasach mimo odległości, mogliby być Twoimi znajomymi na Facebook. Globalna wioska. Jak człowiek się wgryza mocniej w jakiś modelarski temat, to zazwyczaj takie myśli się pojawiają. Ja jak przejeżdżałem przez Bośnię i widziałem postrzelane domy, albo ślady po pociskach większego kalibru na blokach z wielkiej płyty, to tak nie do końca zdawałem sobie sprawę na co patrzę. Potem człowiek poczytał, popytał, posłuchał i zrozumiał jak wiele paskudnych rzeczy wydarzyło się w tych miejscach zupełnie niedawno. I że praktycznie każdy przechodzień 30-40-50+ coś o tym wie, pamięta, a może nawet brał czynny udział. Czasem po przeciwnych stronach barykady. To cholernie pogmatwane i trudne do zrozumienia, bo my, dziękować Bogu, nie mieliśmy nigdy w historii(przynajmniej tej nowszej) problemu wojny domowej na taką skalę. Myślę, że to co napisał bulik tuż przede mną to dobre podsumowanie podejścia jakie powinien mieć modelarz. Myślę, że nikt z nas nie gloryfikuje pracami wojny i okrucieństwa jako takich. Ale od czasu do czasu nie sposób się nie pochylić nad tym, co wydarzyło się, abyśmy my - modelarze - mieli co robić wieczorami.
  3. Ponieważ rozłożyło mnie jakieś podstępne przeziębienie, to zamiast siedzieć nad modelem leżę w łóżku. Pomyślałem więc, że skoro obecny temat mamy jako-tako umiejscowiony w czasie, to spróbuję go też umiejscowić w konkretnych miejscach. Na Mapach Google, na podstawie posiadanych informacji, umiejscowiłem zdjęcia wozu, oraz rzecz, której nie da się pominąć – masowy grób, około 500 Boszniaków, przewiezionych z Orhovaca do Kozluka i rozstrzelanych po zdobyciu Srebrenicy. Jak już mówiłem – nie ma dowodów bezpośrednio wiążących Wilki z Driny z tą czy jakąkolwiek egzekucją. O ten mord oskarżono Srecko Acimovicia, dowódcę drugiego batalionu Brygady Zvornik. Wrzucam to jako swego rodzaju upiorną ciekawostkę. Ostatnie ciała wydobyto stamtąd w 2015 roku a więc niespełna 3 lata temu. W okolicach Zvornika, który jest siłą rzeczy „zwornikiem” całej historii także co jakiś czas odkrywane są większe i mniejsze pochówki. Czasem ciała wymywa Drina, nad brzegami której rozstrzelano wiele osób. Choć tereny te są naprawdę piękne, to ich historia jest bardzo mroczna. W zvornickiej fortecy, którą nagrywałem 2 lata temu też znaleziono pochówki. Poza tym prawdopodobnie znalazłem też miejsce, w którym składowano pojazdy VRS w Batkovici. Na północ od samej miejscowości natrafiłem na takie zabudowania – wyglądają niemalże tak samo jak te na nagraniu. Ale koniec o historii. Korzystając też z tego przymusowego wolnego przyjrzałem się jeszcze raz fotkom i na rysunkach ZSU-57-2 rozrysowałem sobie – co z grubsza – jak powinien wyglądać stelaż pod gumową nadbudówkę i modyfikacja kosza na tyle wieży. Wprawdzie rysunek ten nijak nie trzyma proporcji prawdziwego wozu, ale jest to jakiś tam punkt odniesienia. Ostateczne proporcje ustalę dopiero na modelu. Wstępnie wychodzi mi na to, że nadbudówka musi mieć ok. 1/3 wysokości wieży.
  4. Kamil K.

    BRDM-1

    Oj, ale za to jaka duma, że się podejmuje niszowy temat.
  5. Dzięki. Mniej więcej takie miałem podejrzenia, co do tego ustrojstwa.
  6. Czysto informacyjnie odświeżę wątek. Pamiętacie Syryjczyka? Dostał dwie buły z amerykańskiego TOW prosto w pysk. Myślałem, że "wypadł z gry". I co? I nic. Ma się dobrze, jest dalej w użyciu: Wot, gniotsa-niełamiotsa!
  7. No i lecimy dalej... Udało się zrobić nowe osłony lamp. Nienawidzę tego robić, ale się jakoś udało. Jedna lampa została wyszlifowana i pocieniona, żeby został pusty klosz. Zmieniłem też uchwyty pod te małe lampki na błotnikach(nie cholery nie wiem co to jest, wybaczcie) + jedna została wymieniona na taką bez osłony(?). Pojawiły się też kable do nich. Na kadłubie zostało dosłownie kilka pomniejszych detali i spawy. Pozdrowienia!
  8. Pokaż się ze swoimi modelami. Takie tematy to zawsze miła odskocznia od "standardowych" ulepków. Co do forum maketarstvo, to jest to forum chorwackie i jeśli ktoś z Bośni tam pisze, to raczej bośniaccy Chorwaci a nie Serbowie. W tym wypadku trzeba by mieć wtyk do tych drugich. Próbowałem pytać u źródła, znaleźć tych ludzi na fb nie jest trudno, ale gorzej z odpowiedziami. Powolutku... Cała wieża wielkości kiosku do zrobienia!
  9. Kolejne detale na miejscach: - druga skrzynka gotowa, - uchwyt na linę holowniczą na przodzie kadłuba, - nowe uchwyty na zbiornikach paliwa - poprzednie były słabe, - zawiasy po przednich błotnikach i resztki mechanizmu ich podnoszenia - i zapewne jeszcze kilka innych, mniejszych pierdółek... Jeszcze kilka rzeczy dodam, kilka podmienię i kadłub będzie gotowy.
  10. Mam nadzieję, że to dobrze świadczy o moich warsztatach, a nie źle o tym forum. Dzięki! Tak więc pozostaje....rzut monetą. Moje zdanie : rób, nie kombinuj za dużo. Dobry model sam się obroni. Powodzenia! Decyzja podjęta - będzie Browning. Znalazłem trochę skrzynek amunicyjnych, jakieś blaszki, etc. Będzie fajny.
  11. No to działamy sobie dalej... Tak mnie coś wzięło, żeby zrobić sobie otwartą skrzynkę... przerabianie zestawowej w grę nie wchodziło, więc wystrugałem sobie swoją. No i tak strugałem, strugałem... A potem zdałem sobie sprawę, że wielka wieża i tak prawie całą zasłoni. Ale skoro zrobiłem, to jest. W wersji finalnej coś będzie podtrzymywać klapę na tej wysokości. Wyżej nie otworzę, bo wieża... No a jak już zrobiłem jedną, to przecież obok nie postawię zestawowej, więc powoli strugam drugą. Poza tym pojawiła się listwa na przedniej płycie, wyryłem sobie linie pod spawy na kadłubie i kilka pomniejszych detali.
  12. Mam kalkę Star Decals, "piękna" czetnicka czacha, razem z bocznymi numerami. Na dach też zwróciłem uwagę. Może po prostu jest z dwóch kawałków gumy i jeden jest trochę jaśniejszy(podobnie jak ten kawał z przodu nadbudówki). Jakieś włazy itd. to raczej faktycznie zbytne kombinowanie. Szpara między dachem, nadbudówki a krawędzią wieży wydaje się wystarczająca by wcisnął się tam zdrowej postury gość. Co do KM, to przyglądając się zdjęciu grupowemu zaczynam przychylać się do Browninga. DszK ma dość charakterystyczny hamulec wylotowy, który powinien być widoczny z tej perspektywy. Swoją drogą ciekawa jest też postać żołnierza, który stoi tuż obok niego po lewej - perspektywa jest taka, że chyba musi stać za wieżą, obok mocowania karabinu właśnie? Tymczasem... parę drobnych detali. Wydech wraz z osłoną, tyle błotniki, zbiorniki paliwa. Niektóre rzeczy podmieniam własnym sumptem, ale nie zamierzam wariować - wszystkiego nie będę waloryzował na siłę. Pozdrowienia!
  13. No i Witku - zwracam honor i przyznaję Cię rację! Ja po zrobieniu tych trzech zrzutów ekranu nie oglądałem już filmu, a faktycznie w innym ujęciu wyraźnie(powiedzmy... ) widać obramowanie oryginalnego kosza. Dziękuję za zwrócenie uwagi, bo sam raczej bym to przegapił. Czyli faktycznie jest on zabezpieczony dwoma płytami. Może stanowią one też coś w rodzaju podestu ułatwiającego wdrapanie się na wieżę i wejście pod "daszek"?
  14. Szybko aktualizacja - bransoletki złożone, pasują, a zawieszenie pracuje jak należy.
  15. Okej, teraz wiem o co chodzi. Nie zrozumieliśmy się, bo w moim odczuciu to nie jest guma, tylko stalowe płyty i takież same rurki jako "stelaż". Sugeruję się rdzawym kolorem, zbieżnym z kolorem np. metalowych śrub i podkładek trzymających gumowe elementy nadbudówki. Dlatego nie byłem pewny, o czym mówisz. Ta kwestia zastanawia mnie bardzo i szczerze mówiąc w mojej wyobraźni nie była to tylko osłona na standardowym koszu, a zupełnie nowa konstrukcja, która ją zastępuje. Bo w sumie po co osłaniać wieżowy kosz? Dużo roboty by ochronić mało znaczący element. Mój tok myślenia był następujący - standardowy kosz się rozsypał/nie było go/cokolwiek/, w związku z czym do wieży wspawano taką konstrukcję, która zarazem mogłaby być koszem na łuski/zasobnikiem na pierdoły/ jak i stanowiskiem dla strzelca obsługującego Browning, który zamontowany był albo na tylnej ścianie wieży, albo w jakiś sposób na rzeczonym zasobniku. Bo obsługa ckm-u z wnętrza wieży byłaby niemożliwa, no chyba że tylko do tyłu.
  16. Dzięki za cenne spostrzeżenia! Co do tyłu to zgadzam się w zupełności, zapomniałem napisać o tym zdjęciu grupowym i widocznym prześwicie na tło. Natomiast nie do końca wiem, co masz na myślisz pisząc: Możesz wskazać na zdjęciu, albo opisać dokładniej, bo nie wiem, o które zdjęcie i miejsce chodzi.
  17. Oj modelłorkowe lobby Humvee umie wiercić dziurę w brzuchu! Kto wie, może się doczekacie - temat jest o tyle fajny, że dzięki gronu specjalistów jakie się tu znajduje prace byłyby ułatwione!
  18. Skromne początki. Odcięte przednie błotniki i pocieniona reszta + lekkie podgięcie. Sklejony kadłub i układ jezdny. Środkowe wahacze zrobione jako ruchome. Koła sklejone przeszlifowane i lekko uszkodzone. Można składać Friulki i zrobić przymiarkę.
  19. No i tu jest własnie problem z tym DszK i Browningiem. To co piszesz jest w pełni logiczne, problem w tym, że Jugosławia i jej Narodna Armia nie były typową armią zza Żelaznej Kurtyny. Sporo w niej było sprzętu zachodniego - od niszczycieli czołgów jak Hellcat, czy Jackson, po właśnie broń lżejszą. Tutaj kilka zdjęć pojazdów z JNA i pochodnych bałkańskich armii, na których widać browningi. Nawet ich własna prototypowa konstrukcja - Vozilo A, na podwoziu T-34 ma Browninga. Także wcale tak trudno by o taki sprzęt nie było. Jest tego jeszcze trochę w sieci. W zasadzie to mógłbym się nie przejmować i po prost zrobić plandekę na czymkolwiek. Ale na razie nie daje mi to spokoju...
  20. Witaj w klubie! Dziękuję za doping, ale przejdźmy do konkretów. Może ktoś z Was coś pomoże wymyślić. Aby upodobnić model do pojazdu ze zdjęcia, muszę wykonać nadbudówkę wykonaną z gumy, kątowników i – być może – stalowych płyt. Do tego celu kupiłem już profile Plastruct, a zapas polistyrenu mam odpowiedni. Zastanawiam się jak to zrobić, żeby było realistycznie i logicznie. Patrząc na screeny z nagrań lotniczych i foto z Kozluka wydaje mi się, że nadbudówka nie jest zamknięta z tyłu. Dodatkowo mógłbym zrobić w tylnej części jej dachu włazy, które dodatkowo ułatwiałyby wejście do wnętrza wieży – to chyba miałoby sens? Na zdjęciach widać też, że „Zuszka” ma niestandardowy zasobnik za wieżą i karabin maszynowy. Wydaje mi się, że jest to DszK, choć osobiście wolałbym tam widzieć Browninga… byłoby ciekawiej. Kwestia mocowania zarówno karabinu jak i zasobnika, pozostaje tajemnicą. Ponawiam też na koniec prośbę o pomoc w rozszyfrowywaniu zdjęć – jak widzicie nie wiadomo wcale tak dużo, wielu rzeczy będzie się trzeba po prostu domyślić: - konstrukcja nadbudówki - DszK czy Browning? - konstrukcja zasobnika Jakieś propozycje ma szanowne grono?
  21. Raczej chcę zrobić model możliwie zbliżony do tego, co jest na pierwszym zdjęciu w temacie. Wziąłbym te +50, gdyby któryś z Serbów, do których dotarłem mi odpisał i opowiedział to i owo, tak to się należy max +25.
  22. Witajcie, Czas rozpocząć nowy wątek. Tym razem przenosimy się w miejsce, gdzie jeszcze modelarsko nie byliśmy, czyli na piękne i wspaniałe Bałkany. Choć tą część Europy poznałem bardzo dobrze osobiście i interesuję się nią od kilku lat, to jakoś nie mogłem się zebrać, żeby przełożyć to też na modelarską stronę. Bałkany nie zawsze były takie piękne i wspaniałe i to właśnie takiego smutnego okresu będzie dotyczył niniejszy wątek. Jako główny bohater wystąpi samobieżne działo przeciwlotnicze ZSU-57-2 należące do oddziału „Wilki z Driny” 1. Zvornickiej Brygady Wojsk Republiki Serbskiej(VRS). Wydawać by się mogło, że w erze klisz i taśm filmowych niemożliwym będzie odnalezienie jakichkolwiek innych zdjęć tego wozu. Sam myślałem tak przez długi czas. Nic bardziej mylnego! Wprawdzie zajęło to prawie cztery miesiące i wymagało przewalenia kilku(nastu?) tysięcy zdjęć, filmów i stron internetowych, ale… udało się! Wyszedłem od zdjęcia powyżej. Pochodzi z Wiki, więc jest dobrze datowane i opisane. Zrobił je amerykański żołnierz 28 lutego 1996 roku w okolicach Zvornika. Idąc tym tropem, po jakimś czasie zawęziłem poszukiwania do miejsc, gdzie są informacje o brygadzie ze Zvornika i ogółem o Korpusie Drina VRS. W końcu na fanpejdżu VRS na Facebook odnalazłem to zdjęcie, podpisane jako „Wilki z Driny”. Okazało się, że była to jednostka sił specjalnych(policyjnych?) powołana w maju 1992 roku. Przez Serbów i bośniackich Serbów darzona uwielbieniem, z piękną legendą. Dla bośniackich Chorwatów i Boszniaków jeden z symboli masakry w Srebrenicy i wielu innych zbrodni wojennych. Jak z tym jest – nie rozstrzygam. Faktem jest, że podczas gdy dowódca Drińskiego Korpusu, Radislav Krstić i wielu mu podobnych siedzi za zbrodnie w więzieniach (I to w Piotrkowie Trybunalskim w wypadku Krsticia!), to dowódca „Wilków” Milan Jolović Legenda, chodzi na wolności, udziela wywiadów a nawet… odwiedził kilka tygodni temu Srebrenicę! Biorąc pod uwagę zawziętość Zachodu na Serbów i dość rzeczowe i kompleksowe rozstrzyganie serbskich zbrodni wojennych w Hadze – raczej nie mógł należeć do głównych zbrodniarzy. Ani on, ani jego żołnierze. Co oczywiście nie wyklucza udziału w czystkach. W okolicach ich koszar w Kozluku znaleziono bowiem masowe groby, o których niemal nic nie wiadomo… Ale nie o tym miał być wątek. Oprócz tego zdjęcia mam jeszcze piękny skan plakatu „Wilków z Driny”, który powstał pod koniec sierpnia 1993 roku w Kozluku na szkolnym boisku. Jak widać ZSU-57-2 musiało być na wyposażeniu oddziału obok kilku czołgów i transporterów opancerzonych. Jaki jest jego udział w walkach – nie wiadomo. Na żadnym wideo go nie widać, a przynajmniej ja nie znalazłem póki co. Co ciekawe, to właśnie „Wilki z Driny” jako pierwsze wkroczyły do Srebrenicy w lipcu 1995 roku, ale rzeczonego pojazdu na żadnym z nagrań nie widać. Ostatnie fotki, które mam pochodzą z archiwów Associated Press. Przejrzałem sobie kilkaset nagrań umieszczonych przez nich i na jednym w pewnym momencie coś przykuło moją uwagę… Wygląda na to, że w czasie akcji Joint Endeavor ZSU-57-2 trafiła do składu Batkovici. Film wykonano 16 kwietnia 1996 roku. Nie mam wątpliwości, że to ten sam pojazd. Co nam to wszystko daje? I dużo i mało. Zdjęcia nie pokazują wielu istotnych szczegółów i jeśli jakiś serbski weteran się nade mną nie ulituje, to nie dowiem się już raczej niczego ponad to, co wiem. Niemniej sama historia wozu i wojny w Bośni jako takiej jest niesamowicie ciekawa. Gdyby ktoś z Was chciał w przystępny sposób dowiedzieć się czegoś, to gorąco polecam kanał Piotrka Ryczka na YouTube – można sobie puścić w tle, robiąc modele. Żeby zbudować ten pojazd wykorzystam model Trumpetera i garść dodatków… ale może o wątpliwościach, planach i pomysłach w kolejnym poście, bo już się rozpisałem aż za nadto… Będę wdzięczny za wszelką pomoc, szczególnie w rozgryzaniu zdjęć – czasem pewne pozornie proste i logiczne rozwiązania mogą umknąć jednej osobie. A wielu rzeczy niestety muszę się domyślać. Pozdrowienia!
  23. Dzięki jeszcze raz! Nie no, Donieck to już model niemal 3-letni... Fajny jest, ale bez przesady.
  24. Dzięki wszystkim za opinie! Koncepcję niech każdy sobie dopisze sam. Dwa z trzech włazów są w zasadzie ruchome, można zamknąć. Którego T-72, z Doniecka, czy z Aleppo?
  25. Nie wiem czy u nas produkowane były T-54 w tej wersji. W moim wątku warsztatowym Michale jest sporo zdjęć tego egzemplarza - dla kogoś, kto się zna może będą wystarczające do ustalenia rodowodu. Na tyle na ile ja rozgryzłem temat to czołgi pochodziły bezpośrednio z ZSRR i wysłano je do Syrii bodajże w latach '57-58.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.