Skocz do zawartości

Kamil K.

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    2 185
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    28

Zawartość dodana przez Kamil K.

  1. To teraz po kolei: Hm, zdaje mi się, że możesz mieć rację, brzmi to przekonująco - tym bardziej, że wszystko wymalowałem w jeden wieczór. Nie powiem, zamurowało mnie jak to przeczytałem. Chociaż jakby się tak przyjrzeć to skojarzenie wcale nie głupie... Mimo to myślę, że po reszcie zabiegów wszystko ładnie się zgra i będzie wyglądać jak zniszczona życiem minia, a nie oczojebna krew na oczojebnie białej farbie. Zrobiłbym tak gdybym zostawiał kadłub niesklejony. Tymczasem ja kadłub zamykam na głucho, nie licząc płyty nad silnikiem no i oczywiście wieży. Sztuka dla sztuki raczej mnie nie pociąga.
  2. Ja jeszcze takowych nie robiłem, więc wypadało kiedyś spróbować.
  3. Czas na pierwszy raport prosto z pola walki po długiej przerwie. Przepraszam za jakość niektórych zdjęć, ale były robione wprost na warsztacie. Na wstępie kilka słów o przeróbkach, które pojawiły się przed malowaniem - Wewnątrz wieży wykonałem fakturę odlewu - lżejszą niż na zewnątrz, ale jednak jest. - Na tylnej klapie pojawił się trzeci zawias, który widać na zdjęciu. - i jeszcze coś, ale zabijcie mnie, nie pamiętam co W niedzielę wieczorem cześci były gotowe do malowania... I dość szybko pokryły się czarnym podkładem... Po podkładzie przyszedł czas na pierwszy eksperyment - maskowanie na sól kuchenną. Model pokryty podkładem psiknąłem w paru miejscach rdzawym kolorem, potem posypałem na wodę sól kuchenną. Potem gdy sól przyschła operację powtórzyłem, tym razem jednak psikając minią a nie rdzawym kolorem. Gdy wszystko przeschło skrzynki na amunicję pokryłem zielonym, zdrapałem, zamaskowałem taśmą i resztę modelu pomalowałem białym. Stan na dzień dzisiejszy: Metoda na pierwszy raz wydała mi się bardzo fajna choć wymaga dopracowania. Myślę, że jak podziałam gabką to będzie to całkiem fajnie wyglądać. Martwi mnie natomiast fakt odbarwień na skrzynkach na amunicję - Nie wiem z czego to wynika, może z braku lakieru który zabezpieczyłby sól (choć to chyba utrudniłoby jej zdzieranie?) ale w miejscach posypanych solą farba stawała się matowa i nieco odbarwiała się. Wprawdzie nie wygląda to źle i można to uznać za efekt eksploatacyjny, to jednak wolałbym nad tym zapanować. Ktoś ma pomysły co może być nie tak? Oto kolejne etapy malowania: - podkład - rdza - sól - minia - baza - zdrapywanie przy pomocy pędzla wykałaczki i wody. Gdzieś brakuje lakieru? A może to pactry źle znoszą solenie? Macie jakieś pomysły? Na dziś to tyle. Miłego oglądania.
  4. Rozumiem, że to wszystko uwagi do modelu maszynisty, choć cześć oczywiście nadal można odnieść i do mojego. Ja przedział silnikowy już pomalowałem na minię, zasugerowany pozostałościami farby na T-34 Snajper, o którym sam wspomniałeś. Trudno się mówi, może i tak były malowane. Co do skrzyni biegów, nie mam innej by jej wymienić, a znowu sugerując się zdjęciami Snajpera pomaluje ją w części na biało, bo w/w czołgu zachował się piękny, czysty biały kolor. W każdym razie wielkie dzięki za wkład merytoryczny do wątku, bo powoli robi się tu taka mała skarbnica wiedzy o T-34, co mnie bardzo cieszy.
  5. Dobra robota. Zrobiłem dobry rok temu takie porównanie dwóch zestawów BMD-1, oby więcej takich tematów.
  6. Już jest przeszlifowana, wydaje się wyraźna, bo zachodzi kontrast czarny podkład - biało-szara zeszlifowana szpachla.
  7. Oj maszynisto, będzie ładny model. Pokaż jeszcze jakieś zdjęcia jeśli możesz. Widzę, że dorobiłeś przewody paliwowe od zbiorników, u mnie tez się pojawią, ale dopiero jak złożę wszystko do kupy. Zaszpachluj jeszcze filtr powietrza, na zdjęciu które wkleiłem w poście wyżej widać, że żadnej dziury tam nie ma. Zastanawiam się jeszcze czy silnik w całości nie powinien być w kolorze metalu, bez tej minii? Druga sprawa - jak u Ciebie wygląda spasowanie góra-dół kadłuba? Bo u mnie to raczej nie obejdzie się bez sklejenia go na amen. Kombinowałem czy po obcięciu tych bolców mocujących nie byłoby lepiej, ale raczej nie.
  8. Witam. Znowu dwa miesiące przerwy, ale daję znać, że model żyje i ma się dobrze, choć nie najlepiej. Po kilkunastu próbach zrezygnowałem z wykonania pustych półek na magazynki. Żadna z wykonanych przeze mnie mnie nie satysfakcjonowała - trudno. Wszystko ma swoje granice, moja cierpliwość również i najwyraźniej w tym modelu tego nie przeskoczę. Tym większy ukłon do wszystkich scrat:bip:ących, których polistyren i inne materiały słuchają się lepiej niż mnie. Powoli zabieram będę zabierał się za malowanie wnętrza. Patrząc na te zdjęcia: Skłaniam się do pomalowania przedziału bojowego na biało, a silnikowego w minię. Całą resztę rzeczy do sklejenia na zewnątrz zrobię już po złożeniu kadłuba. Zdjęcia, mam nadzieję, wkrótce.
  9. A ja jestem za Pactrami. Sam większość modeli, a chyba wszystkie, które są pokazane gdziekolwiek, które malowałem pędzlem pokryłem Pactrami. Po zakupie w zasadzie nie trzeba było ich nawet rozcieńczać, całkiem fajnie kryły. ja mam z nimi miłe wspomnienia.
  10. Cześc, Bardzo fajny projekt. Sam teraz walczę z T-34, ale z armatą 76. Na Twoje wątpliwości czy dorabiać kable odpowiedź est jedna - TAK! Po pierwsze w tej skali to az wstyd żeby ich brakowało, po drugie dokomentacja do T-34 jest raczej łatwo dostepna, a po trzecie - to sama przyjemnośc.
  11. Pozwolę sobie odpowiedzieć za autora: to sprężyny amortyzacjne i zbiorniki na ropę i olej - do wklejenia w tylnej części wanny kadłuba.
  12. Myślę, że po dobrych filtrach, pigmentach i lakierze matowym wszystko się ładnie zgra podobnie jak na zdjęciu. Jedziesz dalej.
  13. Dzięki.
  14. Narobiłeś mi ochoty na ten model. Też bardzo lubię Crusadery. Póki co bardzo fajnie. Osobiście czekam na malowanie.
  15. Podzielam zdanie Dumo. Jeden z najfajniejszych i najciekawszych warsztatów konkursowych. I model również piękny.
  16. Chyba mam zaszczyt pierwszy komentować pierwszą galerię w konkursie. Duże słowa uznania. Świetna robota. Zarówno modelarska jak i pisarska i historyczna. Moje gratulacje!
  17. Kamil K.

    Berlin 1945-skala 1:35

    Wybacz, nie zwróciłem uwagi, że to Twój model ocenia autor wątku, odniosłem się do modelu w tej galerii. Mój błąd.
  18. To pozostałośc po biedronce, czyli farbami olejnymi dla plastyków.
  19. Miło mi. Błoto jest takie a nie inne... bo tak. Myślę, że na podstawce się to wszystko zgra i nie będzie kuło w oczy. Jutro lece po balsę po zajęciach i myślę, że coś tam sklecę przez weekend niedużego.
  20. Dzięki.
  21. Dzięki. Dumo, bo do KW ogólnie pasują takie pogięte błotniki.
  22. Dzięki.
  23. Cześć, Drugi w tym roku skończony model. Trumpeter, bardzo fajnie się kleił. Malowany Pactrami, przeróżnymi olejami, syf to pigmenty Miga, Vallejo... kalki wygrzebane z magazynku. W razie co, pytajcie śmiało. Miłego Oglądania. Pozdrawiam
  24. Kamil K.

    Berlin 1945-skala 1:35

    Nie przesadzaj, widać, że to żelbetowa guma ze Zvezdy, tylko nieźle przyklejona do kół.
  25. O, kogo ja widzę. Nie spodziewałem się tej galerii, chyba nie tylko mi zrobiłeś sporą niespodziankę w ten sobotni poranek. Fajnie, ogólnie podoba mi się bardzo. Wróć do klejenia na dłużej, co?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.