Czołem Koledzy Modelarze!
Tym razem prezentuję Wam swojego pierwszego dwupłata.
Ci, którzy śledzili warsztat dostępny tutaj:
wiedzą, że wielokrotnie deklarowałem, że jakoś nie mogę znaleźć dla tego modelu serca - mam wrażenie, że z uwagi na producenta. Było to moje pierwsze spotkanie z marką Airfix i zaliczam je do średnio udanych. Model mnie zmęczył, uważam, że wypraski mają masę niepotrzebnych utrudnień, jest średni intuicyjny, średnio spasowany, w ogóle taki sobie. Nieprędko do Airfiksa wrócę (aczkolwiek muszę pochwalić fajnie siadające, dobrej jakości kalki, od razu z całym pakietem napisów eksploatacyjnych - piąteczka).
Moim celem w tym modelu było:
a) w ogóle zmierzyć się z dwupłatem i zobaczyć z czym się toto je,
b) popróbować się z metalicznym spodem - stąd padł wybór na malowanie belgijskie
c) gdzieniegdzie poćwiczyć technikę "na lakier do włosów" - co uważniejsi dojrzą małe odpryski z przodu kadłuba.
Modelik jest waloryzowany:
- kokpitem od Eduarda (zestaw najgorszy, jaki mi się trafił, z błędami, zrobiony na pół gwizdka, wiele elementów mogło być tam lepiej odwzorowanych - szkoda),
- exteriorem oraz naciągiem od SBS - te polecam, gdyby ktoś chciał zabrać się za Gladiatora. Fajne, współpracujące elementy - sztywne i całkiem nieźle spasowane, ale w kilku miejscach mogłoby być lepiej.
- żywicznym silnikiem od SBS - spasowany z elementami modelu niestety nie bałdzo.
Modelem tym ogłaszam jednocześnie małą (?) przerwę - przeprowadzka a potem urządzanie nowego stanowiska...
Zapraszam do oglądania i komentowania!