Skocz do zawartości

kozborn

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    1 629
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    16

Zawartość dodana przez kozborn

  1. Właśnie tego mam I już go potyrałem. Choć mógłbym jeszcze nad nim popracować przy następnym wydaniu.
  2. Cholera... oglądając Twój model zacząłem się poważnie zastanawiać, czy mój pierwszy model 1:48 to ma być foka czy może jednak korsarz... Pomógłbyś mi przechylić szalę na korzyć korsarza, gdybyś wskazał jakieś naprawdę odjechane malowanie. Szukam jakiegoś, gdzie dzieje się wiele a Ty na pewno takie znasz, skoro to Twój ukochany samolot. A wykonanie bardzo mi się podoba!
  3. Coś pięknego, gratuluję takich umiejętności!
  4. Tak, kozborn to prywatnie Tomek Z Gladiatorem startuję, jak tylko dojadą blachy, czyli najpewniej we wtorek. I mam nadzieję, że Was tam spotkam
  5. Mi też narobił i to sporej. Co najmniej dwóch napaliło się teraz na fokę, @barszczo możesz to uznać za komplement
  6. @zarukgadajmy do woli, mnie to nawet trochę schlebia, ale jak ktoś chce się jeszcze o 'Dantem' wypowiedzieć to też chętnie posłucham
  7. Jest tu wiele elementów, które modelarstwo zamieniają w formę filozofii. Jestem o tym przekonany
  8. Nie mam nic przeciwko. Przyzwyczaiłem się, że ludzie patrząc na moje modele zwołują konsylium.
  9. A w życiu. Proszę nie robić wody z mózgu. U Ciebie jest rzetelnie. Przyjemnie to ew, bonus. Nie mam o ten gonzoredukcjonizm pretensji.
  10. A... mam się obrazić? Może źle Cię "czytam"?
  11. Spitfire'a powtorzymy. Może nawet dokładnie tego samego, tzn. z KMami i silnikiem na wierzchu. Ten model dał mi nieźle w kość, ale taki był plan. Człowiek zawsze się uczy - jeśli tylko chce Skoro Dauntless Ci sie podoba - to mega się cieszę, serio. Karabiny domaluję, słowo partyjniaka.
  12. @zaruk
  13. W poniedziałek-wtorek przychodzi dostawa blachy. I wtedy startujemy z warsztatem. Zapraszam!
  14. @barszczoNie poradzę nic że mi się barwy brytyjskie nieć podobają a spasowanie skrzydeł rzeczywiście pierwsza klasa. Zresztą pamiętam Fokę Kolegi @Wojtek190, która też mi się bardzo podobała.
  15. ...że też kolejny raz pod moją galeria wykwita taka dyskusja
  16. @zarukDla mnie Kolega @greatgonzo to też mentor, który bardzo mi pomógł i poprzestawiał w głowie. Jego postawę odbieram jako totalnie bezkompromisową, ale - i tu jest moim zdaniem pies pogrzebany - wcale nie nie-empatyczną, czy tym bardziej negatywną. Bezkompromisowość często postrzegana jest jako coś negatywnego, a tutaj nie ma się ani o co obrażać, ani z czego cieszyć, bo w tym podejściu nie chodzi o samopoczucie, tylko o dobry model. W ktorymś poście Gonzo napisałeś nawet, że model nie ma się "podobać" twórcy, bo nie o to chodzi. Że model nie jest kwestią estetyki, tylko realiów - i to jest dla mnie TERAZ zrozumiałe Dla mnie to nawet nie jest kwestia empatii czy jej braku. Te dywagacje wynikają z tego, że ludzie odbierają te oceny osobiście. Gdy dotrze do nich, że rozmawiamy o modelu - zmienia się optyka, tak sądzę. I teraz pojawia się nie tyle kwestia kompetencji/braku kompetencji, co woli/braku woli: chcesz zrobić dobry model czy nie. Jak widzisz, że nie umiesz - to albo to szlifujesz, albo zostawiasz. W pewnym momencie następuje moment akceptacji: zostawiam tak, jak jest. Ale to jest Twoja decyzja a nie jakiś przymus. I licz się z konsekwencjami. Sądzę, że takie nastawienie przyspiesza proces nauki. Zresztą na tym forum jest przecież ogromna świadomość co do tego, co kiedyś wyrazil bodajże @Mosespisząc (nie do mnie) "chcesz krytyki czy poklepania po pleckach?"
  17. Z Ciebie to jakiś niepoprawny pozytywista. "Normalny układ". "Obiektywizm". Zdajesz sobie oczywiście sprawę, że wokół tych pojęć panuje od lat fundamentalna niezgoda. A faktem jest, ze nad postrzeganiem można pracować. Oczywiście w takim kierunku, o który nam w danym momencie chodzi. Mityczne 100 słów na śnieg w krainie Eskimosów.
  18. I to jest dla mnie duży komplement. A tak między nami: jakie bedą klapy?
  19. Moim zdaniem na tym polega ryzyko i wyzwanie u brytyjskich maszyn: mdła kolorystyka. Osobiście, czytam "mustang" i oczami wyobraźni już szykuję się na srebro.
  20. A Ty myślisz, ze jak się staram robić zdjęcia, hę?
  21. Gwoli ścisłości - nie zawsze. Jeśli takie "zawsze" skupianie się na kupach i problemy w odzobaczeniu ich zaczną utrudniać funkcjonowanie albo nam, albo otoczeniu - to pozostaje terapia nerwic. Ale myślę, że to nie odnosi się do tego przypadku
  22. @greatgonzo@Roland_Sebastianchłopaki dzięki za tę dyskusję. Cóż, nie mam powodów, żeby z czymkolwiek się spierać. Z Gonzem konsultuję co pewien czas pewne rzeczy i jego podejscie jest mi znane i cenię je. Mam wrażenie - to NIE MA brzmieć protekcjonalnie - że Gonzo wyznaje filozofię, zgodnie z którą model doskonały nie istnieje (podobnie jak nie istnieje doskonała mapa, nawet jeśli ma być w skali 1:1), ale warto się do niego zbliżać, a jedyną przeszkodą jest tutaj w gruncie rzeczy nie opór materii, a nasz charakter i skłonność do jakiegoś funkcjonowania w zaprzeczeniu (i tę świadomość zresztą widzę na tym forum dość często). Stąd na przykład bardzo ciekawe jego rozróżnienie na krytykę konstruktywną i rzetelną I ja też wybieram tę drugą ryzykując, że może nie być przyjemnie. Doceniam też argumenty Rolanda, że zatraca się obiektywizm, choć czasem też mam wrażenie, że u mnie to również kwestia jakichś ograniczeń typowo percepcyjnych. Pewne rzeczy dostrzegam dopiero po zrobieniu zdjęć. A to, o czym napisaliście, co wypunktowaliście, to przede wszystkim kwestia... mojego charakteru (do źle? dobrze?). Tak, tak. Ja wiem, że tam było lekkie złocenie, wiem, że bomby odstają od standardu. U mnie przeszkodą na pewnym etapie zaczyna być pośpiech - już CHCE MI SIĘ to skończyć i popatrzeć na gotowy model Jestem stety-niestety świadom, że pewnych rzeczy nie chce mi się rozgrzebywać, zgłębiać, szlifować... I dlatego nie mam za złe, że to punktujecie (gorzej, gdybym to wiedział a i tak się obrażał). Zasłużyłem, co zresztą Gonzo podkreślił piszą, że "hejtowanie" jest "słuszne". No jest Niemniej staram się, by modele były coraz lepsze. Chcę, by każdy model był jakimś krokiem do przodu. Ustalam, co faktycznie chcę "poćwiczyć" a nie zasłaniać się potem za tym tłumaczeniem, na okoliczność gdyby nie wyszło. Dlatego w tym np. "przećwiczyłem" sobie technikę na lakier i wyciągnąłem wnioski. Przy następnym też mam już konkretne oczekiwania. W ogóle po to przecież założyłem warsztat i dlatego chcę założyć kolejne - bardzo mi to pomogło. Natomiast dołożyłbym do tej wymiany zdań swoją cegiełkę - dobry model to nie tylko kwestia naszych umiejętności, charakteru. Sadzę, że to również kwestia odbioru. I jeśli np. Roland pisze, że nie zauważył pewnych rzeczy, bo skupił się na innych, to uważam, że można to poczytywać jako pewna zasługę. Robiąc model możemy - przynajmniej do pewnego stopnia - wpływać na odbiorcę. I jeśli on twierdzi, że mu się podoba - to model spełnił jego oczekiwania, a więc w jego odczuciu jest dobry. A że nie da się zadowolić wszystkich, bo np. taki Gonzo (nothing personal) zaczyna oglądać modele od okopceń, czy brzechw bomb - no to już moje ryzyko i prawda stara jak świat Czyli ODE MNIE w dużej mierze zależy teraz, czy mi to wyłoży następnym razem, czy nie I ja to akceptuję - zarówno jego widzimisię, jak i moją możliwość zdecydowania w tej sprawie (ale - jak on sam pisze - trzeba być świadomym konsekwencji). I to już kwestia jakieś tam elementarnej dorosłości
  23. Tak, niedopieszczona szpachla wybiła przy końcu - nauczka. Tak, światełka na końcówkach skrzydeł są. Jako takich problemów z wklejeniem wiatrochronu nie było. Może za mało dbałości z czyszczeniem po taśmach maskujacych i patafiksie, a może zabłąkało się tam kilka kropel matowego varnisha... Ale uspokajam że jakby co to nie jest zaparowany czy zmatowiały. Można chcieć go poprawić. W moim odczuciu prezentuje się i tak lepiej niż ta czterowarstwowa kanapka z limuzyn. Ale to już kwestia skali i moich kompetencji w tym temacie Dzięki też za miłe słowo o warsztacie! Otrzymałem wszak sporo wsparcia!
  24. Dziękuję, cieszę się, że model się Wam podoba. Warsztat to zupełnie inny charakter pracy - i jeśli model się udał, to w znacznej mierze dzięki tym konsultacjom. Tym, którzy jeszcze nie próbowali warsztatu - szczerze polecam!
  25. Jeszcze pomęczę się trochę w 72kach. (W końcu zakupiłem ostatnio lupę nagłowną ) Gladiator. Potem nie zdecydowałem, który najpierw: Tomcat lub F-16. Jeśli to kogoś obchodzi to oba planuję zrobić rozbebeszone żywiczną elektroniką od Black Doga. A potem... faktycznie jakiś debiucik w 1:48 i wszystko mi mówi, że to będzie foka
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.