Jak to mówią: na oko to chłop w szpitalu umarł...
Niestety, nie zgodzę się, że to jest dobra metoda.
W temacie odlewania uważam się za laika, choć kilkadziesiąt form już mam za sobą.
Zanim jednak to zrobiłem, wypytywałem bardziej doświadczonych, którzy radzili mi dokładnie jaki silikon, jakie katalizatory i jakie proporcje.
Dzięki temu poszło szybko i bezproblemowo.
Z tego co ja wiem, tempo schnięcia zależy od rodzaju katalizatora, a nie od tego ile "na oko" się go wleje.
Ja wybierałem między dwoma:
Czerwony, którego użyłeś jest o ile pamiętam szybszy.
Niebieski, którego ja używam (bo dłużej wiąże i daje większą możliwość na samodzielne odpowietrzenie) można zdejmować po min. 12 godzinach
Nie pisz bzdur, że każdy powinien sobie "na oko" wymierzać, bo raz nie zastosowałem zalecanych proporcji i forma praktycznie nie stężała.
Kolejny błąd - lejesz silikon z dużej wysokości czym łapiesz dodatkowe powietrze w silikon.
Przy szybkim zastyganiu nie całe bąbelki zdążą odlecieć.
"Moja szkoła" uczyła mnie, że należy go wlewać delikatnie, jak się da to nawet po ściance.