Skocz do zawartości

piotr2498

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    245
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Zawartość dodana przez piotr2498

  1. Tylko te szlifowanie tak z wyczuciem, żeby nie zatrzeć tych tego nitowania do końca
  2. Po nitowaniu przeleć delikatnie nity jakimś papierem ściernym lub gąbką ścierną aby zeszlifować wypukły plastik, który powstał po nitowaniu, i na sam koniec za pomocą aero, szczotki do zębów, lub kleju extra thin, wyczyść nity z zalegającego w nich plastikowego pyłu i będzie git. Trzymam kciuki
  3. Polecam najpierw za pomocą zmywalnego cienkopisa i taśmy narysować linie nitów i potem nitować po nich, daje to większą kontrolę nad nitowaniem i pogląd na całość zanim zacznie się dziurkować. (o ile tak nie robisz, bo widzę, na zdjęciu, tylko taśmę)
  4. Żółty kolor na czarnym podkładzie nie będzie wyglądał najlepiej niestety. A co filmiku który pokazał kolega wyżej, to osobiście polecam zobaczyć. Srebrny podkład sam w sobie jest już świetną bazą do ewentualnych odprysków, a także wszelaka modulacja koloru (nawet delikatna, wykonana mocno rozcieńczoną farbą) wygląda po prostu lepiej niż na podkładzie czarnym czy też szarym, można się bardziej pobawić w różne preshaidingi, marmurki itp. i efekt końcowy będzie również bardziej żywszy, atrakcyjniejszy dla oka.
  5. Jeśli jest olejny to nie ma co próbować. Został Ci już aero. Ponadto widzę, że coś nie powchodziły te kalki w linie podziału i wyglądają jak by były nałożone komputerowo na zdjęcie tego modelu. Polecam na przyszłość po aplikacji kalkomanii ostrym skalpelem delikatnie porozcinać kalki na liniach podziałowych i zaaplikować później w to miejsce płyn zmiękczający
  6. Jeżeli lakier Revella nie jest olejny to nie powinna wejść w reakcję. Najlepiej sprawdzić gdzieś na złomie.
  7. Może bezpieczniejszą metodą było by zastosowanie farb olejnych do zgaszenia tych kalek. Robisz kilka malutkich kropeczek z jasnej farby olejnej (np. buff) i wcierasz je w te kalki pędzelkiem, a jak coś nie wyjdzie to zawsze możesz zmyć np. white spiritem i jazda od nowa. Gaszenie tego za pomocą aerografu też jest jak najbardziej ok, tylko jeśli nie masz wprawy zbyt dużej w obsłudze aero, lub masz jakiegoś chińczyka co lubi czasem chlapnąć za dużo farby to można narobić sobie kłopotów na skończonym już modelu.
  8. Dzięki wielkie Z goleniami jest wszystko ok, tylko nierówno położyłem białą kartkę pod zdjęcia i samolot stoi na niej krzywo, tak samo jest różnica w wysokości między kubeczkiem a słoiczkiem po farbie, i to też pogłębia ten efekt
  9. Dziękuję Dziękuję Uwielbiam samoloty luftwaffe w tych pustynnych malowaniach więc wybór kamo z tego edkowego zestawu był łatwy Jedynie jakie mam obiekcje, to do tych zdjęć, gdyż na żywo kolor tego RLM 79 jest trochę ciemniejszy, wpadający w pomarańcz (korzystałem z farby AK RC RLM 79 (1942)), a na zdjęciach wyszedł tak jakby jakiś żółty filtr był włączony w aparacie (a nie jest, bo sprawdzałem kilka razy ustawienia aparatu), tak samo te brudzenie na dole wpada w taką brzydką jak dla mnie żółć, a na żywo ma ładny kolor stonowanego brązu.
  10. Bardzo dziękuję
  11. Spróbowałem na nowo załadować zdjęcia. Może teraz będzie lepiej
  12. Tutaj jest pokazane o co mi chodzi z tymi swastykami
  13. Zostały zamalowane przez obsługę naziemną, lecz nie całkowicie. Jak by się przyjrzeć temu zdjęciu to coś tam ta swastyka prześwituje, więc spróbowałem to odwzorować na modelu
  14. Witam Chciałbym przestawić Wam kolejnego Fw-190 w moim wykonaniu . Tym razem po wersji A-4 przyszedł czas na wersję szturmową mojej ukochanej foczki czyli F-8. Wybrałem najciekawsze według mnie malowanie z edkowego zestawu, które można spotkać w wielu modelach F-8 innych firm, a maszyna w tym malowaniu stacjonowała wbrew pozorom nie w Afryce a we Włoszech. Model został malowany farbami AK RC, Mr. Hobby H oraz C a także Tamiya. W modelu została wykorzystana także dodatkowa blacha Eduarda do foczki zawierająca min. fototrawione osłony goleni podwozia. Zapraszam do galerii
  15. Bardzo fajnie Ci te plamy wychodzą. Też kilka dni temu walczyłem z podobnym tematem w Foczce F-8 więc wiem jakiego wymaga to skupienia i precyzji w obsłudze aero
  16. Bardzo ładnie wyszedł ten Ił-2 Szczególnie podoba mi się bardzo brudzenie dołu, tylko według mnie obszar kółka ogonowego został trochę podczas tego brudzenia pominięty, gdyż jak wiadomo koło te w trakcie startu również generowało wszelkiej maści kurz, lub zachlapania
  17. Wygląda całkiem ok. Jak przyjdą lakiery i efekty olejne to i tak wszystko zostanie jeszcze przygaszone
  18. Wash nie zawsze musi wpływać aby uwydatnić detale, w nitach wypukłych wystarczy, że delikatnie je dookoła obtoczy i już będą fajnie się wyróżniać od reszty
  19. Możesz spróbować też wyciąć odpowiednio małe okręgi z taśmy za pomocą cyrkla z zamontowanym ostrzem.
  20. Chodzi o modulację koloru, aby powierzchnia była bardziej żywa, ponieważ wiadomo iż każda farba ma inny odcień kiedy jest kładziona na kolor czarny i biały, i trzeba powiedzieć, że ten marmurek wygląda bardzo ładnie u kolegi
  21. Bardzo ładnie wyszedł
  22. Zgadzam się co do masek montexu. Na obłościach lubią odchodzić, a na płaskich powierzchniach klej tak trzyma, że trudno je oderwać od oszklenia bez jego uszkodzenia, natomiast sam klej lubi zostawiać ślady.
  23. Smoke od Vallejo też jest fajnym kolorem wojennej gumy na koła. Jednak jeśli chcesz szybko pomalować je za pomocą aero to rówież polecam wszelkiej maści Tire blacki, czy to od gunze czy tamki
  24. Coś by nie wytrzymało, albo owiewka albo spoina. Patrząc na grubość tej owiewki stawiam na to drugie
  25. Ja właśnie też go używam i dlatego mi się pomyliło przez to że nazywa się yellow green
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.