Troszkę całość się zlewa, to znaczy - mało jakoś te tobołki odcinają się od samego pojazdu. Tak jakby wszystko było zrobione z tego samego materiału (tak, wiem - to jest z tego samego materiału, z polistyrenu ). Całość ma jakby jednakową "fakturę" - na przykład reflektory, lampy czy kierunkowskazy - w oryginale zrobione ze szkła, powinny odróżniać się od blaszanej budy pojazdu czy plecaków z tkaniny... Może to też przez mało przekonujące cieniowanie tych wszystkich maneli...
Ale mimo to model bardzo mi się podoba Pamiętam, co Ci pisałem w galerii Mercedesa - że brakuje mi jakichś przykuwających oko drobiazgów. Tu już nie mam tego odczucia, jest lepiej, a o to też chodzi A na widok zdjęcia "rodzinnego" aż mi się gęba roześmiała
Podmaluj ogniwka łączące pociski w taśmach.
No właśnie, co następne? Aż się prosi o Land Rovera WMIK. Albo Dumvee