merlin_70
Użytkownicy-
Liczba zawartości
515 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
2
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez merlin_70
-
Współczesne techniki w budowie modeli vintage - felieton dyskusyjny
merlin_70 odpowiedział Staryfajter1954 → na temat → Dyskusje ogólne
Gdzie tu jest pytanie o moje spojrzenie na vintage w moich modelach Nic takiego nie bylo -
Wykonanie P.Andrzeja klasa. Pokazanie że liczy się modelarz nie zestaw I on nie musi startować w kategorii vintage bo w normalnej 1/ 144 I pewno 1/ 72 wymiecie. A faktycznie biorąc pod uwagę stopień ingerencji i skalę modelu oraz wymiary to od podstaw p. Andrzej tez by go bez trudu zrobil , ale wtedy nie byłoby konwencji .
-
Współczesne techniki w budowie modeli vintage - felieton dyskusyjny
merlin_70 odpowiedział Staryfajter1954 → na temat → Dyskusje ogólne
A Ja cały czas kolegę Staregofajtera 1954 poproszę o odpowiedź na moje pytanie postawione kilka postów wcześniej. Kolega letalin myślę że wie czemu służy takie pytanie . Po prostu chce przeczytać dlaczego akurat ja zostałem poproszony o pokazanie swojego modelu i czemu to służyło i czy inni też o to zostali uprzejmie poproszeni. I wtedy możemy wątek zamykać. -
Gazeta faktycznie była dobra jak na tamte czasy , głównie ze względu na dobre plany , a i kącik modelarski był to się recenzje modeli czytało . Ale to już inne czasy , bo wychodził wtedy już PKL i pierwsze Lotnictwo . SP zmieniła format i troszkę już nie nadążała za resztą , ale to bardziej ze względu na to , że popularyzowała szeroko lotnictwo , a tamte magazyny mocno skupiały się na tematyce wojskowej ( czyli tym co się sprzedawało najlepiej )
-
Współczesne techniki w budowie modeli vintage - felieton dyskusyjny
merlin_70 odpowiedział Staryfajter1954 → na temat → Dyskusje ogólne
Zaraz zaraz, a po co zapytałeś mnie o pokazanie modelu ? JAKI TO MIAŁO CEL ?, Czy innych też o to pytasz, ? -
Współczesne techniki w budowie modeli vintage - felieton dyskusyjny
merlin_70 odpowiedział Staryfajter1954 → na temat → Dyskusje ogólne
Ty jesteś expert od vintage to go zaklasyfikuj A model powinienes rozpoznać . -
Współczesne techniki w budowie modeli vintage - felieton dyskusyjny
merlin_70 odpowiedział Staryfajter1954 → na temat → Dyskusje ogólne
Wszystko co chcesz ,blachy AA , fruile + własną dlubanina , bo musiał być polski -
Współczesne techniki w budowie modeli vintage - felieton dyskusyjny
merlin_70 odpowiedział Staryfajter1954 → na temat → Dyskusje ogólne
-
Współczesne techniki w budowie modeli vintage - felieton dyskusyjny
merlin_70 odpowiedział Staryfajter1954 → na temat → Dyskusje ogólne
To kolegi z Facebooka ze Starfighterem -
Współczesne techniki w budowie modeli vintage - felieton dyskusyjny
merlin_70 odpowiedział Staryfajter1954 → na temat → Dyskusje ogólne
To zdjęcie doskonale tlumaczy to co chciałem przekazać. Niby model zrobiony 5 lat temu a ,wyglada jak zrobiony 20 lat temu , a na powiększeniu jak 30 , a gdyby to był zestaw wydany rok temu wyglądałby jak zrobiony 28 lat temu. -
Dawno dawno temu za 6 górami żył sobie wujek Marian co mial hasegawy i malował jak teraz się malowało tako rzecze sam do siebie guru vintage .Opowieści z krainy mchu i paproci ,których nikt nie zweryfikuje. Kolejny etap to analiza na podstawie tekstu pisanego i zapisów historycznych ( ,nieostre zdjęcia) poziomu konkursow w PRL -u i
-
Gilotyna do papieru
merlin_70 odpowiedział Klapouch → na temat → Cięcie, gięcie, termoformowanie, obróbka materiału
A po co do papieru jak są urządzenia do plastiku https://www.super-hobby.com/products/Mitre-Cutter.html A poza tym nie pytaj spróbuj podziel się swoimi wnioskami -
1/35 Trumpeter KW - 1 i KW - 2 - wszystko pasuje , lezy w planach , gąsienice ( i takie i takie ) , duży , niedrogi
-
Współczesne techniki w budowie modeli vintage - felieton dyskusyjny
merlin_70 odpowiedział Staryfajter1954 → na temat → Dyskusje ogólne
Andrzeju Tak się składa , że gdzieś zacytowałeś Moja wypowiedź , ze model wygląda jak sklejony 30 lat temu , a modelarz zatrzymał się w rozwoju w 1989 roku . Wyjaśniam : - wiem jakie model robiłeś wtedy TY i jeszcze kilku innych modelarzy . Ci mieszkający w większych miastach lub przyjeżdżający na wystawy mieli je okazje obejrzeć , ale TY i tych paru Twoich kolegów to był wtedy margines . Pozytywny , ale margines . A normą póki co jest i był ogół , a nie margines. I dlatego posługuję się sformułowaniem - model robiony jak 30 lat temu. Bo wtedy modelarską normą był model pomalowany z pędzla, grubą warstwą z zatartymi liniami podziałowymi tak jak je widzisz w niestety większości w tym dziale . - Dlaczego rok 1989 , ano bo wtedy dla przeciętnego modelarza świat się w Polsce otworzył , Nie dla Ciebie ( bo znów Ty to pozytywny , ale margines ) ale dla większości modelarzy - większy wybór modeli , lepsze narzędzia farby , materiały . Dlatego cholernie wkurza mnie jak w tym dziale poświęconym z założenia PRL - owi miesza się PRL z wczesnymi latami dziewięćdziesiątymi , gdzie dla przeciętnego modelarza już coś było do dostania , bez bazarów , czarnego rynku , znajomego , co farbę udostępnił , wujka lekarza co ze szpitala skalpele przyniósł i drugiego wujka co z zakładu produkcji butów , który butapren podwędził , bo kolega Małego Modelarza sklejał , bo nic innego do sklejania nie było . Dla Ciebie data umowna , a dla mnie konkretna cezura czasowa od której mogę powiedzieć , że mieliśmy miarę równy dostęp do modeli , narzędzi . Ale podkreślmy , że faktycznie z punktu widzenia technologi wykonania zestawów do sklejania jest to data sztuczna - Mam wrażenie , że istotą problemu ( piszę o zawartości cukru w cukrze ) jest tak jak ktoś vintage postrzega i jak wielu ludzi z tego vintage zrobiło sobie furtkę dla nazwę to wprost byle jakiego modelarstwa , lub tego by się w tym modelarstwie te przysłowiowe 32 lat temu się zatrzymać i teraz z dumą twierdzić , że został model zrobiony w konwencji vintage : - czy model w konwencji vintage ? może być źle pomalowany do tego pędzlem , źle wyszpachlowany , niestaranie sklejony , z liniami podziałowymi wytrasowany , krzywo nierówno i zatartymi wypukłymi liniami ? I to mu dodaje uroku Wg Ciebie i mnie - nie Ale oglądając wątki wychodzi , że może , co więcej tym vintage się tą niestaraność tłumaczy , albo wręcz usprawiedliwia. ( model stary , to się nie starałem , nie chciało mi się aerografu wyciągać , tyle czyszczenia , babrania , a tu radośnie można pędzelkiem w farbie pobełtać i twierdzić , że pomalowane pędzelkiem wygląda prawie tak samo jak aerografem ) - pisałeś już o tym Andrzeju w " epitafium dla pędzelka .." - ile lat temu ? I nie jest to jeden wyskok modelarza vintadzysty , tylko niestety często norma , kolejne model dalej są , źle pomalowane , dalej widać ślady szpachli , dalej wytrasowane linie wyglądają gorzej niż te stare wypukłe sprzed 30 lat , gdy by ich radośnie trąc nie zatarto , albo zalano szpachla - i to są Ci prawdziwy jak ich kiedyś nazwałeś " frajdolarze " I powiem Ci , że oni najczęściej rad udzielają początkującym wierząc , że te pozyskane ponad 30 lat temu technologi utrwalane przez nich w kilkudziesięciu kolejnych modelach to jak nic najlepsze co młodego modelarza może spotkać bo : - najlepsze do nauki są stare modele , a potem przyjdzie czas na lepsze nowsze modele ( których oni nigdy nie skleili ) - bo pędzelek jest najlepszy na początek , środek i koniec i jak dobrze pomalujesz to od malowania aerografem nie ma różnicy itd , itd . I tak Ciebie jak i mnie to denerwuje dajemy temu wyraz , ale niestety taka zaczyna się kształtować NORMA modelarza vintadzysty , ale na szczęście jest pewien pozytywny margines. I powiem na koniec brutalnie dajcie temu przeciętnemu vintadzyście nowy zestaw i niech go sklei i pomaluje w stylu jak on twierdzi vintage i zobaczymy czy mu wyjdzie bardzie vintage , czy bardziej brak umiejętności - bo tu się nie da zwalić , że zestaw stary , i linie wypukłe. -
Dewoitine D.520 Smer ex.Heller - ppłk. pil. Mieczysław Mümler
merlin_70 odpowiedział Kolekcjoner WP → na temat → [L]Galerie
Mnożysz problemy. Ja tez długie lata malowałem w bloku , To nie jest problem . Po twoich modelach widać , ze są malowane pędzlem i są to grube w stosunku do aerografu warstwy . I modele dlatego wyglądają jak malowane 30 lat temu . No i git i mamy odpowiedź,ze problemem nie wbrew temu co twierdzisz jest koszt aero , czy brak kabiny do malowania tylko wszystko to co przeraża modelarza nie malującego aerografem przed malowaniem aerografem , czyli ( czyszczenie , rozcieńczanie farb , sprzątanie warsztatu ) - no i tego się nie uniknie , ale i nie jest to tak uciążliwe jak się wydaje . -
Dewoitine D.520 Smer ex.Heller - ppłk. pil. Mieczysław Mümler
merlin_70 odpowiedział Kolekcjoner WP → na temat → [L]Galerie
Ileś lat maluje i się bez komory do malowania obchodzę . I to przy 1 : 35 . Malując na małym ciśnieniu nie pomalujesz od razu całego pokoju . Przy skali 1: 72 tym bardziej problem jest mniejszy. Podmuchem z aero nie musisz zaraz modelu na biurku przesuwać. Myślę , że nie tu jest problem . Malowanie wychodzi Ci jak wychodzi, pewnych kwestii tak z braku aerografu jak i umiejętności nie przeskoczysz . Ale niestety modele zawsze będę wyglądały jak malowano 30 lat temu , bo tym pędzlem malujesz niestety tak jak 30 lat temu malowano. i dlatego staleś się vintadzystą pełną gębą . To czy dobierzesz właściwy kolor to kwestia wtórna, która przesłania coś zupełnie innego, którą delikatnie i eufemistycznie nazwałbym " stabilizacją formy " Ale pewne rzeczy zawsze można poprawić , poszukaj wątku o farbach Hataka Blue Line na " Recenzje modeli" A jak dalej będziesz stare modele kleił to dalej tak samo będziesz , piłował szlifował , malował pędzlem , a zauważalnej poprawy nie będzie. Ale jak masz z tego frajdę to baw się dalej tak jak uważasz. -
Te kolorowe plansze ze współczesnymi samolotami to były bodaj duże przedruki kolorowych wkładek z książki Makowskiego "Samoloty bojowe świata" Wydawnictwo Sigma 1986 roku . Po prawdzie w czasach późnego PRL - u to była w zasadzie jedyna normalnie dostępna ( znaczy w księgarni, a nie na bazarze ) książka opisująca wtedy współczesny sprzęt lotniczy. Generalnie wtedy bardzo udana publikacja , tylko niektórzy krytykowali za niebieskie plany co się ich niektóre kserokopiarki nie imały . Tak dobre opisy sprzętu w SP były sporadycznie. Reszta przez was opisywania , czyli Aero technika i skrzydła w miniaturze to już po PRL - u i po raz kolejny i w tym wątku zacierana jest granica miedzy PRL , a RP , co daje młodym ludziom błędne wrażenie , ze można było wtedy wszystko w sklepach kupić. Technika lotnicza i astronautyczna była dla młodego człowieka w PRL - u mocno niestrawna , pojawiała się w kioskach nieregularnie , od wielkiego dzwonu , jedynie okładki były atrakcyjne
-
Tak polskie okręty podwodne na Bałtyku zapisały wspaniałą kartę w 1939 roku . Zatopiły dziesiątki statków i okrętów wrogich bander dzięki czemu miały wielki wpływ na obronę Polski w 1939 roku . I trzeba tego się trzymać myśląc ,ze są nam tak samo potrzebne , biorąc po uwagę , że potencjalni przeciwnicy na pewno zdecydują się na desant morski lu będą chcieli nas odrzucić od swoich linii komunikacyjnych , które nasi dzielni podwodniacy będą chcieli przeciąć .
-
X Festiwal Modeli Redukcyjnych - Łask 11-12.09.2021 r.
merlin_70 odpowiedział Darek 1614 → na temat → Wydarzenia, Spotkania, Konkursy
Byłem, wystawiłem swój model , obejrzałem wiele pięknych modeli . Spotkałem ze znajomymi . Wielkie podziękowania dla organizatorów za organizację imprezy , I też mam tą nadzieję , ze nie będzie to jednak ostatnia impreza modelarska w Łasku -
Współczesne techniki w budowie modeli vintage - felieton dyskusyjny
merlin_70 odpowiedział Staryfajter1954 → na temat → Dyskusje ogólne
Bo w dużej części modele w klasie vintage sklejane to modele grupo pomalowane farbą z zanikającymi liniami podziału , gdzie starość zestawu maskuje oczywistą oczywistość , ze modelarz zatrzymał się w modelarskim rozwoju gdzieś około 1989 roku , żyje wspomnieniami , wyciąga stare modele z szafy i mu się wydaje , że te nowe dodatki zamaskują ten brak rozwoju modelarskiego, te braki w opanowaniu podstawowych technologii modelarskich , jak rycie linii , praca z aerografem , przygotowanie powierzchni. Dobremu modelarzowi vintage nie jest do niczego potrzebny . Bo niestety jak ten modelarz vintydzysta w końcu zostanie zmuszony do sklejania nowego zestawu to ten sklejony model najczęściej dalej wygląda jak sklejony 30 lat temu i tylko wtedy nie ma już na co zwalić . A tylko się trzeba przyznać , że to nie model jest problemem tylko modelarz . Dla nich ten nowy model w żaden sposób nie spowoduje zrobienie lepszego modelu. To dalej będzie wyglądało jak ulepki sprzed 25 lat , -
A po co kombinować Można dowolną farbę Tamiya serii LP rozcieńczyć ich rozcieńczalnikiem i malować . Będzie za podkład robiła , blaszek się w miarę trzyma . Dać dla pewności 24h na wyschnięcie. I potem już malować mając bazę w odpowiednim kolorze . Na podkład najlepszy jest Chos Black Citadela w sprayu . I jest wydajny bo można całą podłogę pomalować . I czego byśmy nie zastosowali to pod wpływem zmywacza Wamodu rozpylonego z Aero i tak niemal do czysta zejdzie zejdzie .
-
Jak hartowała się stal, czyli modelarskie lata PRL
merlin_70 odpowiedział kopernik → na temat → Dyskusje ogólne
Proporcje zachowane . Mały modelarz w latach siedemdziesiątych kosztował 4,50 złotych , w latach osiemdziesiątych 40,00 złotych dlatego te 60 zeta a potem 700 - 850 zeta dla wielu to był kosmos -
Jak hartowała się stal, czyli modelarskie lata PRL
merlin_70 odpowiedział kopernik → na temat → Dyskusje ogólne
2600 złotych to mogło być w granicach wtedy miesięcznej pensji . Wiadomo przelicznik z dolara/ funta po czarnorynkowym kursie plus zysk dla "spekulanta" Dla mnie nigdy brak modeli nie był tak dokuczliwy jak kompletny brak narzędzi , farb i wszystkiego tego co było potrzebne by zrobić przyzwoity model. I dotyczyło to tak modeli plastikowych jak i kartonowych . Dlatego wycinało się żyletką , malowało pędzelkami kupionymi w sklepie fotograficznym , malowało kolejno farbami olejnymi dla plastyków : chińskim, polskimi i enerdowskimi . Wszystkie schły długo , o własnych szpachlówkach klejach nie wspominam . Jak mieszkałeś w małym mieście to twoje możliwości nabycia choćby Humbrola były mocno ograniczone . Modelaki pojawiły się jakoś tak 1988/1989 . A potem zrobiło się normalne aczkolwiek też nie od razu bo cena z przeliczenia waluty zachodniej była często zaporowa . -
Jak hartowała się stal, czyli modelarskie lata PRL
merlin_70 odpowiedział kopernik → na temat → Dyskusje ogólne
Tak pamiętam go . W 1984 roku kosztował 700 złotych . Majątek dla nastolatka , albo dwa majątki . Słaby model nawet jak na matchboxa , ale miał polskie oznakowanie i w normalnej sprzedaży ( sklepowej ) w PRL żadnej sensownej alternatywy. Do mnie trafił przypadkiem (chyba nietrafiony prezent ) gdzieś w połowie lat dziewięćdziesiątych co jeszcze bardziej ukazywało jego słabość. Modele pojawiły się jakoś koło wakacji . Cena szokowała, dla moich rodziców była nie do zaakceptowania , więc na P - 38 Lightninga zbierałem kilka miesięcy - 850 złotych . I na tym zakończyłem wtedy zabawę z zakupami matchboxa - brak porządnych akcesoriów modelarskich , farb , szpachlówek skutecznie nawet mnie nastolatka wyleczył z wydawania koszmarnych pieniędzy na model , który będzie kolejnym ulepkiem. I także na kilka lat ze sklejania. Te modele broniły tylko dwie rzeczy - tematyka i to , ze były z Zachodu, as w kraju bieda i wszystko co ciekawsze spod lady . W sprzedaży trochę były ( do Gwiazdki ) bo cena skutecznie odstraszała.
