Skocz do zawartości

Przemek Przybulewski

Super Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2 439
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    23

Zawartość dodana przez Przemek Przybulewski

  1. Hehe. Dobre. Pewnie, że podniszczę, dlatego między innymi robiłem go od nowa z drewna. Coś się podłamie, coś się wystrzępi. Będzie Pan zadowolony.
  2. Nie dokręciłem butli i uciekła mi resztka powietrza więc z malowania nici. Wziąłem się więc za wóz i praktycznie go skończyłem. Muszę jeszcze tylko jakoś zablokować koła żeby się nie zsuwały no i oczywiście pomalować:
  3. Planowałem czarne, tylko koła jezdne na biało, ale teraz nie mogę znaleźć tego zdjęcia. Zresztą, tak jak patrzę to one były różnie malowane. Niektóre mają wszystkie koła białe łącznie z rolkami, niektóre mają białe koła napinające. Nie wiem czy jest jakaś reguła.
  4. Dzięki. Sorki za tło, zapomniałem zdjąć moją podkładkę do malowania. Dzięki. Koła zrobiłem białe bo tam cały dół jest czarny a nie zielony jak w niektórych pojazdach NATO przez co wszystko się strasznie zlewa. Czary kadłub, czarne koła, czarne bandaże, stalowo-czarne gąsienice. Myślę, że białe koła ładnie to łamią i się wyróżniają.
  5. Pomalowałem kółka od haubicy: I zamontowałem na pojeździe (przepisowa liczba ogniwek, ale wydaje mnie się, że jednak gąsienice są za długie): No i opornie szło ale położyłem drugi kolor:
  6. Poczytaj sobie mój watek i popatrz na zdjęcia: http://www.pwm.org.pl/viewtopic.php?f=12&t=17650 Model masakra, dużo pracy wymaga.
  7. Dzięki. Sformułowanie "zmagania" są baaardzo wymowne.
  8. Dzisiaj przyszedł kokpit Verlinden. Zamawiany 30-ego grudnia w BNA (sklep a Australii). Kosztował mnie w przeliczeniu ca. 130zł i muszę przyznać, że po rozpakowaniu miałem mieszane uczucia. Ale po kolei. Paczka/karton rozmiaru kartki A4 i wysokości około 5cm. W środku drugi właściwy karton/pudełko o wymiarach około 15cm/15cm/2,5cm: Średnio zabezpieczone moim zdaniem, bo wypełnione trzema woreczkami z powietrzem i pudełko z kokpitem miało sporo miejsca żeby "latać" w środku. Po rozpakowaniu pudełka z kokpitem w środku były dwa woreczki strunowe (jeden żywica, drugi blaszki), instrukcja i pseudo-wizytówka: Instrukcja w formacie A4, średnio przydatna, bo nie tłumaczy połowy rzeczy a numery części inne są na rysunku a inne w opisach: W woreczki z blaszkami była blaszka chyba miedziana lekko spatynowana z częściami do kokpitu, coś co chyba miało być filmem z zegarami a jest kawałkiem słabo wydrukowanej kartki i drugi woreczek z dwiema blaszkami mosiężnymi do foteli: Żywicy jest dosyć dużo i dobrej jakości. Nigdzie nie ma bąbli i niedolewek. Na szczęście nic się w transporcie nie uszkodziło, odłamały się tylko dwa elementy z wlewek: Na minus muszę zaliczyć zwichrowany panel zegarów dla pilota. Ciepła woda może da radę wyprostować: Natomiast sam kokpit ma bardzo ładne detale: Niestety nie mam za dużo doświadczenia z żywicą. Zadowolony byłem z produktów BlackDog ale to tylko pakunki brytyjskie i izraelskie. Z foteli Aires/QB ale już średnio z dysz do F-18 Aires/QB bo były za małe (chociaż jakościowo dobre). Zobaczymy jak tu będzie bo zacząłem wpasowywać kokpit. Na pierwszy ogień idzie cięcie kadłuba i dopasowywanie. Na pierwszy rzut oka w miarę pasuje, zobaczymy jak dalej.
  9. Mówisz i masz. Początek kamo. Malowane z ręki:
  10. W oczekiwaniu na części fototrawione wyciałem, wyszlifowałem, poszpachlowałem większość części. Na razie mój Warthog wygląda tak :
  11. Fajny, taki zmęczony. Ładnie pomalowany. Nie wiem czy to wina światła czy nie ale brezent i oponki za bardzo się święcą jak dla mnie. I za bardzo widać ślad łączenia na pierwszej antenie a ostatnia jakoś krzywo (nie centralnie) wklejona się wydaje. Tak wiem że się czepiam ale są to proste rzeczy do poprawienia a model zyska jeszcze bardziej na wyglądzie.
  12. Dziękuję. Na chwilę obecną mam zrobiony preshading i planuję na wszelki wypadek pomalować kamo NATO z reki i dopiero na to biały na lakier. Nie będę mocno ścierał, trochę na krawędziach, i tam gdzie farba mogła by się zetrzeć/złuszczyć. Bardziej będę się starał wycieniować sylwetkę białym kolorem. Sam jestem ciekaw co z tego wyjdzie.
  13. Prace nad wozem trwają:
  14. Tak wygląda Garbi prawie gotowy: Jakieś wycieraczki z przodu muszę dorobić bo dziwnie wygląda bez nich.
  15. Zamontowałem koła i oczywiście nie obyło się bez problemów bo całość była na tyle krzywa, że jedno koło wisiało 2mm w powietrzu.
  16. Pomalowałem kapsle, na zdjęciu po malowaniu a część po polerowaniu: No i kolorek, bladożólty nijaki:
  17. Z racji tego, że mi się trochę dostało na PWM za traktowanie garbusa po macoszemu to po pierwsze: zrobiłem washa w środku i przykurzyłem delikatnie, dodałem pedały gazu, hamulca i sprzęgła oraz wymieniłem badziewne zestawowe pręty na kawałki igły jako ruru wydechowe: Po drugie zaszpachlowałem i wyszlifowałem otwory po kierunkowskazach i dorobiłem z pręcika 1mm własne kierunki (bo zestawowe albo się zagubiły albo nie było) oraz nawierciłem otwory pod nowe lusterka: Po trzecie przemalowałem kierownicę i przerobiłem deskę rozdzielczą na ruch prawostronny, dodając radio, schowek i nowy zegar (sorry za zdjęcie): Po czwarte przygotowałem kanister, zrobiłem skrzynkę narzędziową z blaszki, dorobiłem klucze, pasy, gąbkę, lusterka zewnętrzne (do dogięcia jeszcze), wydrukowałem jakieś pisemka: Po piąte zrobiłem tablice rejestracyjne na wzór oryginału oraz dodałem pręty (rury?) do zderzaków: Deska rozdzielcza i pasy zamocowane i dorobiłem lusterko wewnętrzne: I powrzucałem graty do środka:
  18. Nie przesadzaj ,on naprawde jest skopany ! Być może. Ale nie wnikam merytorycznie. Ogólne wrażenie jakie sprawia Twój model jest bardzo pozytywne. Oczywiście można się czepiać że kalki nie tak, że szyby dziwne, że łączenie skrzydeł nie takie ale po co. Napisałeś że to raczej zabawka i składałeś z czystej ciekawości. Więc jak na takie potraktowanie wyszedł super.
  19. Super.
  20. Hehe, ale zawsze możesz pokusić się o zamontowanie na HUMVEE z poniższym zastrzeżeniem... Na pewno, tylko trzeba by było zadbać nie tyle co o mocowanie ale o stabilność całej platformy, raczej bez dodatkowych podpór by się nie obyło. Działko generuje około 45kN odrzutu co jest poteżną siłą i po prostu albo by przewróciło pojazd albo się urwało.
  21. True. Dzięki. Oj, Tomek, Tomek. Szalejesz Panie.
  22. Hehe, ale to jest dobre opakowanie do działka: Źródło: http://beyondthesprues.com/Forum/index.php?topic=748.0
  23. Przyczepa dostała kółka, oblaszkowałem ostatnią taśmę (przyłożone na sucho) i od razu porównanie z garbuskiem: Później poprzyklejałem szyby (już zamaskowane), pomalowałem wnętrze na piaskowo, podoklejałem różne elementy i niestety musiałem zaszpachlować otwory na kierunkowskazy bo w moim zestawie ich nie było: Pomalowałem środek: i deskę rozdzielczą i kierownicę (chociaż kółko to chyba na inny kolor zrobię, ale dopiero malując zauważyłem że jest to "anglik" i kierownica jest po złej stronie:
  24. Po kilku godzinnych bojach, stanęło na tym:
  25. W międzyczasie A-10 zrobiłem wóz drabiniasty: Ale nie do końca mi on odpowiada więc na pewno kilka części zrobię z drewna, tu początek: Gwoli wyjaśnienia po co ta furmanka: zamysł jest taki, że na tej furmance chciałem zrobić snopki siana które przykrywałyby przemycaną broń, granaty czy inną gorzałkę. A że furmanka wjechała w dziurę i koło się zepsuło, (a parafrazując kabaret, jedno koło jest zepsute, cała furmanka jest do du...) to się zawartość rozsypała po drodze.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.