tees
Użytkownicy-
Liczba zawartości
398 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez tees
-
Lima - Pytanko do ciebie. te Milki w jakiej skali będą? 1/72? Czy może orientujesz się jaki to numer farbki ( oczywiście zależnie od producenta) tej fijołkowej. Czy może trzeba mieszać . Może mnie ktoś uswiadomić w tej kwesti bo już zacieram ręce do tego malowania
-
Witam. Dzisiaj miałem okazje zrobic sesje fotograficzną śmigłowca Mi-8 nr 647 na naszym bielskim lotnisku który był wykorzystywany do wywożenia spadochroniarzy. Gdy ujrzałem tenże egzemplarz wróciły wspomnienia gdyż właśnie tym śmigłowcem w 2001r miałem okazje zaliczyć podniebną przygode . Oto pare fotek z dzisiejszej wyprawy na lotnisko. Teraz kilka fotek już historycznych ,z przed jedenastu laty gdy 647ka miała laciaty mundurek. Fotki wykonane jeszcze zwykłym aparatem na film ,równiez na bielskim lotnisku w trakcie przygotowań śmiglowca do lotów. Pozdrawiam Darek
-
Witam. Kalki do SP-FAP w skali 1/72 i 1/48 są na rynku dostępne z Print Scalle . http://www.jadarhobby.pl/print-scale-48020-antonow-an2-148-p-27700.html Można mieć zastrzeżnia do strony merytorycznej tychże kaleczek ale w tej kwestii nie chce się wypowiadać. Mam jednak inne pobożne życzenie a może pomysł do kolegi Lima Oscar. Jeśli idzie o An-2 to bloczek kalek z cyferkami i godełkami na te maszyny. Każdy w tym momencie mógłby zrobić sobie model takiego malowania Antusia jakie mu się podoba i jaki latał w polskiej armii. I po sprawie. Co do malowań cywilnych to jest taka mnogość że rozumie że nie da się zadowolić wszystkich. To co napisałem o tych kaleczkach tyczy się również innych modeli. Takie coś na przykład do serii Limów czy Mi-2 i Mi-8. Nie dużym nakładem mnogość oznaczeń. Pozdrawiam Darek
-
No Grzesiu toś mnie wyprzedził z tą czternastką . Moja jeszcze w proszku. Gratuluje tematu. No i to że wybrałeś właśnie polskie malowanie. Musisz trochę popracować nad detalami a konkretnie nad ich filigranowością bo w tej skali to bardzo istotne. Spójż na linke anteny. W oryginale to by musiała mieć ze dwa cale grubości O malowaniu sam wspomniałeś a najważniejsze że sam dostrzegasz błędy jakie popełniłeś ale powoli je eliminując i udoskonalając swój warsztat modelarski będzie za jakiś czas naprawdę dobrze. Z tym TBiU to ja też się naciąłem przy malowaniu IL-12. Namieszane w tych publikacjach jest niesamowicie.Naprawdę mało wiarygodna dokumentacja. Ja już tez się wyleczyłem z tego by je traktować poważnie. Co następnego w tej skali pójdzie na warsztat u ciebie? Pozdrawiam Darek
-
Po prostu gratulacje z mojej strony za to co zrobiłeś z tym modelem. Coś pieknego. Nie komentuje bo inni koledzy już to zrobili a ja pod ich slowami się podpisuje. Pozdrawiam Darek
-
Siedzę już pol godziny i wpatruje się w fotki tego cudeńka jak sroka wkość. Na prawde rewelacyjny model i wykonanie! Moje szczere gratulacje jan-kol. Brawo!!!!!!!!!!!
-
Dziękuje panowie za miłe słowa. Kornik - faktycznie na fotkach wyszły przymglone szyby nie wiedzieć czemu ale zapewniam cie ze są one z kliszy jaką Part dołącza do blaszek i są na żywo dość przezroczyste. Może to efekt tego że fotki robione cyfrówką z lampą. Zakażdym r5azem mam z tym problem. Michał - no właśnie konfiguracja była bodzcem do wykonania modelu tego egzemplarza .Taka nie typowa .No i oczywiście fajne kamo. Spójrz na ponizsze fotki: Fotki i opis pochodzi z artykułu pana Norberta Czajkowskiego zamieszczonego w Minireplice nr 11. Mam nadzieje że to rozwieje twoje wątpliwości co do poprawności konfiguracji. Grzes - Miałem tą bruzdkę zaszpachlować ale spychałem na koniec tą czynność i w końcu sobie zapomniałem o tym . Pośpiech wskazany przy łapaniu pcheł. Jesli admin stwierdzi ze to niezgodne z regulaminem proszę usunąc fotki.
-
Witam. Przedstawiam mój kolejny modelik który po latach doczekał się skończenia. Samego zestawu chyba nie muszę przedstawiać bo raczej wszystkim jest on dobrze znany. Juz dość wiekowy Intech rozpoczęty jakieś dwa lata temu w przypływie weny twórczej która po jakimś czasie gdzieś umknęła i modelik wylądował z powrotem w pudełku. Niedawno wydobyty z czeluści szafy powrócił na warsztat . Co prawda na rynku był już model tego śmigłowca z HB ale w tymże zlepku już miałem wmontowane prawie całe wnętrze i szkoda mi było go że tak powiem zutylizować. Dorobiłem parę detali we własnym zakresie a głównym takim elementem była goleń przedniego podwozia. Poprawiłem trochę wygląd przedniej części obudowy silników i wykonałem nowe wloty powietrza. Dorobiłem również charakterystyczną podstawę pod światło antykolizyjne i osłonę działka .Przy budowie użyłem również blaszek parta które nieznacznie zdetalizowały modelik który i tak sam w sobie jest raczej marnej jakości. Ciekawostką jest to że od początku miał to być ,, chemik ,, ale ostatecznie powstał w wersji URN. Chemiczna wersja powstanie już na bazie zestawu HB. Oto kilka fotek z prac przygotowawczych: a tak prezentuje się jako gotowy : Acha. Numer taktyczny kombinowany więc zbyt nie odpowiada oryginałowi jeśli idzie o krój cyfr ale będzie zmieniony za niedługo na taki jak ma być. Pozdrawiam Darek
-
Jak dla mnie erwudziak bomba. Gratulacje Jarek.
-
Że tak powiem, przypominam się Wybacz że nieodpowiedziałem ale byłem z lekka poirytowany brakiem fotek w galerii i jakoś mi umknęło twoje pytanie. Pactra Polish blue z odrobina french Blue i odrobina zieleni ( ale jaka to była to za chiny nie pamiętam bo na oko robiłem). Na zdjęciach trochę za błękitna wyszła ale w różnych materiałach też się z takim odcieniem spodkłem. Może po remontach malowali błękitna czy jasnoniebieska. Nie wiem ,tak tylko przypuszczam.
-
Case jeszcze Broplan robi ( robił) ale cena tez masakryczna.Prawie trzy stówy jak byl w Martoli.
-
No .problem z fotkami rozwiązany. Mozna ogladac do woli
-
No niestety ,fotosik ze mną w kule leci i czasem blokuje fotki i domaga się jakieś kasy. Czemu najnowsze jakie wgrywam ,tego nie wiem . Chyba z fotosikiem sie rozstane bo mnie wkurza a i żeby co pooglądać to trzeba przebrnąć przez gąszcz reklam. Zdjecia są chyba dodatkiem do nich jak ktoś kiedyś mi napisał.
-
No to faktycznie jest problem bo detaliki oscylujące gabarytami w okolicy jednego milimetra posklejać do kupy to jest faktycznie wyzwanie. A zwróciliście uwage ile ta blaszunia kosztuje? za taka kasę robić sobie problem.... po co?
-
Patrząc na ten modelik to ślinka cieknie. bardzo mi się podoba pomimo widocznych niedociągnięć. Z drugiej strony szlak mnie trafia jeśli pomyślę o dostępności tego modelu.
-
Zapewniam cie ze jest to 1/144. O pomalowaniu tych oslon to faktycznie zapomnialem ale anteny to juz nie miałem nerwów zrobic chociąż wierz mi próbowałem. Jeszcze wiecej by sie mozna bylo doczepic ale modelik taki robi sie w kilka godzin. Szpachlowania brak, wszystko spasowane jak ulał to i szlifowania nie ma prawie a i lini podziałowych nie trzeba było poprawiac. No to co tu przy nim robic? Mialem robic szablony do malowania ale stwierdziłem że z reki pomaluje i tak zrobiłem. To też czas przyoszczedzony. To naprawde modelik relaksacyjny . No dobra . Robie dla znajomego Mi-28 ze Zwezdy i Su-12 z Kopro. Naprawde musze sie chwilowo oderwac od tego i wlasnie taki modelik jak ten MIg-21 daje mi odpoczynek i relaks.
-
Witam wszystkich. Co by nie było ze leniu:bip:e to przedstawiam następne maleństwo. Dosłownie w tym znaczeniu. Taka odskocznia bym z wprawy nie wyszedł dłubiąc przy siedemdwójkach . Modelik to Mig-21 MF oczywiście w skali 1/144 z zestawu firmy Eduard. O samym zestawie można powiedzieć tyle ze jest wręcz genialny. Niech zaświadczy o tym fakt ze szczelinki jakie sporadycznie się pojawiły były tak malutkie że farba położona dwukrotnie w tych miejscach załatwiała sprawę. Dopasowanie detali niesamowicie precyzyjne. Następna sprawa. Odzwierciedlenie szczegółów na powierzchniach jak na tę maleńka skale jest wręcz perfect. Filigranowość detali i ich odzwierciedlenie w skali również. Kalkomania do ośmiu malowań ,rewelacyjna chociaż czytelność godeł do polskiej wersji trochę odbiega od całej reszty ale i tak za bardzo w ogólnym rozrachunku nie rzuca się to w oczy aż tak bardzo. Mnie osobiście zestaw ten powalił na kolanka. Z niecierpliwością czekam na następne zestawy Edka w tej skali. Co z tego wyszło widać na fotkach. A teraz fotki porównawcze dla uświadomienia wielkości modelu. Mam nadzieje że admin mnie nie zabije jak wstawię dwie foty z modelem kartonowym Miga-21 w skali 1/33 dla porównania. I oczywiście fotka z grosikiem ( Robert - to dla ciebie) Muszę przyznać że jest to najmniejszy modelik jaki robiłem w życiu . Pozdrawiam Darek
-
Kasia - no bardzo mi sie podoba ten Hornecik pomimo że nie moja bajka znaczy sie nie w polskich barwach . Brawo!!!! Co do planów to masz racje . Wybór coraz większy w tej skali. Na szczęście . A może coś większego byś zrobiła?
-
Coś mi sie wydaje że następny paradoks polskiej rzeczywistości się nam ukazuje. Model polskiego samolotu, produkcji polskiej firmy trzeba kupować w zagranicznych sklepach. To jakaś paranoja . Kiemlicz - to napewno nie jest cywilizowanie nabywanie tak do końca produktów tego producenta.Ale to tylko moje zdanie.
-
Dziękuje koledzy po raz kolejny za mile słowa . Bardzo mnie ta skala wciągnęła i będe kontynuował prace przy modelach w 144. Ja tez zauważyłem jak kolega kornik 69 ze potencjał tych modeli jeszcze jest do końca nie wykorzystany co zamierzam niebawem udowodnić. Boje się tylko bym się nie zagalopował zbytnio z planami ale na razie jestem optymistycznie nastawiony do tego. Co następne? Lidka do mnie już dolatuje ale muszę poczekać na kaleczki do niej a narazie ......... . Pozdrawiam Darek
-
hahaha . Ja kłade kalki na lakierze bezbarwnym Pactry ( gloss) zamiast chemii i jakie by nie były to leżą jak ulał. Daje pod kalkę lakier rozrzedzony i pędzelkiem ją delikatnie dociskam stopniowo . Musi się poddać w którymś momencie. No chyba że się wcześniej rozsypie. Szczerze mówiąc to zanim doszedłem do wprawy to udało mi się trochę kalek naniszczyć ale teraz jestem bardzo z tego sposobu zadowolony. Ma on jeszcze jedna zaletę. Warstwa płynnego lakieru powoduje to że kalka się nie srebrzy . Mocno przywiera do powierzchni.
-
Witam. Prace nad modelem Ana -24W zakończone. Wszelkie uwagi na temat tego zestawu już opisałem w relacji z budowy tegoż modelu. viewtopic.php?f=86&t=32097ó Ogólnie mówiąc zestaw bardzo przyjemny w budowie ale wymagający. Oto fotki gotowego modeliku. Wszelkie uwagi mile widziane. Pozdrawiam . Darek
-
Z tego co wiem to Esterna tylko w tym sklepie można dostac i w żadnym innym. Masakra z dystrybucją tych modeli w Polsce. Pociechą jest to że Estern współpracuje z Amodelem i wymieniają się wypraskami. Pakuja to samo ale z innymi malowaniami. Z tego co wiem Ił-18 tez ma się ukazać z Amodelu tak że panowie spokojnie.Może i inni handlowcy z branży modelarskiej w końcu się zainteresują modelami EE . W czechach w każdym sklepie można je kupic a jak nie ma to sprowadza bez problemu. Ale to trzeba chcieć ........ . No dobra bo się narażę handlowcom jak się rozgadam w tej kwesti
-
Andzin - to co jest w zapowiedziach EE to są modele na które czekam baaaaaardzo długo i wreszcie się doczekam mam nadzieje. Praca nad Anem -24 zbliża się ku końcowi. Po zamaskowaniu srebrnych krawędzi mogłem przystąpić do malowania kolorem białym . Jako że biała to Pactra gloss ,czas schnięcia nie był zbyt długi. Następnie zacząłem ściągać maskowanie i tu niespodzianka niemiła. Srebrna częściowo została na taśmie. Może dałem jej zbyt krótki czas na wyschniecie. Poprawki zrobiłem pędzelkiem i efekt końcowy jest nawet niezły.Całość dwukrotnie trysnąłem lakierem bezbarwnym błyszczącym Pactry. Czas na podkreślenie linii podziałowych. Srebrny Humbrol z domieszką czarnej i bardzo mocno rozrzedzona mieszanina poszła w ruch. Pędzelkiem naniosłem na linie farbke,dziesięć minut na podeschnięcie i chusteczką higieniczną nawilżoną w rozcieńczalniku Humbrola starłem dokładnie nadmiar farby. A tu efekt końcowy. No i chyba najprzyjemniejszy etap prac czyli kładzenie kalkomanii. Same kalki są naprawdę świetnej jakości i kładą się bardzo dobrze. Niestety w kilku miejscach mi się rozerwały ale to z mojej nieuwagi . Dorobiłem kolorek i zrobiłem lekkie podmalówki tu i ówdzie co niestety było nieuniknione. Model naprawdę pomimo niewielkich rozmiarów robi się imponujący w swoim wyglądzie. Oto jedna fotka już oklejonego modelu. Specjalnie nie zamieszczam więcej fotek po to by lepiej smakowała galeria już gotowego modelu. I to było by na tyle. Następne spotkanie za dzień lub dwa już w galerii. koniec. Pozdrawiam Darek
-
No to lecimy dalej z pracami nad Anem 24. W skrzydłach i stateczniku pionowym wykonałem imitacje świateł nawigacyjnych. Następnie gotowe podzespoły skleiłem ze sobą i obrobiłem spoiny. Po dokładnym obrobieniu wszystkich spoin pomalowałem wnętrze kabiny załogi wraz z fotelami . Musze przyznać że nad kabiną za bardzo się nie rozczulałem gdyż przez maluteńkie okienka i tak do środka prawie nic nie widać. Po przyklejeniu przezroczystej osłony kokpitu i jej obrobieniu drobnym papierkiem ściernym zamaskowałem okienka taśma tamyjowską. Pozostało w tym momencie uzupełnić drobne detale jak anteny czy rynienki nad dzwiami co uczyniłem. Nadeszła chwila prawdy. Całość trysnąłem surfacerem 1000ką by wyszły wszystkie niedoróbki. Na szczęście poza jednym miejscem nie było co poprawiać. W tym miejscu muszę zaznaczyć że na całym modelu nie ma grama szpachlówki. Wszystkie szczeliny zalewałem glutem po uprzednim szlifowaniu by zrobił się pyłek który wypełni owe szczelinki. Ma to znaczenie przy trasowaniu linii gdyż szpachlówka jest dość krucha i ciężko w niej wytrasować linie by się nie pokruszyła w tym miejscu. w przypadku spoiny z glue nie ma tego problemu. Gdy surfacer był już wysechł natrysnąłem srebrnym humbrolem krawędzie natarcia skrzydeł, stateczników poziomych i pionowego oraz przednie osłony gondol silnikowych. Podczas gdy srebrna sobie schła pomalowałem koła oraz zmontowałem smigla i również je pomalowałem. Gdy srebrna farba byla juz przesuszona trysnąłem po niej matowym lakierem clear Valeyo by uzyskać efekt matowego aluminium co wyszło znakomicie. cdn. Pozdrawiam Darek P.S. Andzin - tak masz racje An-26 niedługo się ukarze . Czekam na niego z niecierpliwością.
