Skocz do zawartości

kazio

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    497
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez kazio

  1. Temirowa magiczne rączki... Profeska, jak zwykle . P.S. Z tymi paskudnymi zawiasami włazu z tył, po boku, dopiero powalczysz? Nie komponują się z misternymi samoróbkami .
  2. kazio

    KW-2 - Trumpeter - 1:35

    Nie muszę oglądać fotek, w ciemno napiszę, że mi się podoba (już podczas warsztatu był to przyjemny dla oka "bunkier na koałch") . Sam KW jest naprawdę fajny, zarównpo pod względem detalu, jak i malarskmi. O podstawce i figurancie pisałeś sam.
  3. kazio

    13 inch Dictator

    Autorze wątku - przyjemne to to, choć cokolwiek nietuzinkowe. Zupełnie, jakby lufę od Karla nasadzić na platformę wąskotorówki . Ta decha na klockopodstawkę to bejcowana sosna czy jakieś "gatunkowe" drewno z branżowej hurtowni? Ma fajny kolor i się nie błyszczy jak po pokryciu lakierobejcą ...
  4. Mario, kończ już ten projekt, dioramka tylko na tanka czeka, a ten już dawno "nabrał mocy urzędowej". P.S. Trzeba było brać te ładne kólka od StuGa, jak Ci je oferowałem. Kilku znajomych modelarzy-posiadaczy Smartów byc obskoczył i problem odlewniczy z głowy . Dokładnie .
  5. kazio

    Zwraczony BA-3

    Artystycznie to zaczyna wyglądać, zbyt "ewpigowo" jak na mój gust. Jednak efekt końcowy z tą fajną chropowatą fakturką będzie ciekawy .
  6. Bardzo przyjemnie się toto ogląda . Narządka, stelaż i te peforacje "pługozderzaka" z przodu. Jedyne, co mi nie pasi, to grubość słupków mocujących Rammantenę, które to słupki są grubsze niż sam baldachim... P.S. Mały offtop - co się dzieje z Twoją jedyneczką Attacka? Poszła w odstawkę?
  7. kazio

    Zwraczony BA-3

    Ja też . Fajnie ten łoś podkreślił porowatość "odparzeń" farby. Gdzieś już widziałem takie kolory. Gdzie to było ? A, już wiem ... eksponaty z Golęcina. Te wszystkie teciaki, suki, isy i inne w ruskiej zieleni, ociekające smarem i pokryte czarno-brązowym brudem zbierającym się we wszystkich zakamarkach i wgłębieniach płyt pancerza. I tak jest git. P.S. A co z podstawką/dioramą?
  8. Jeśli mają być wypukłe, spróbuj Poxipolu, ewentualnie Wikolu.
  9. Fajne toto, choć na razie trochę się błyszczy. Przekonuje mnie postarzanie powłoki bazowej przywodzące na myśl zacieki wody i kamienia na stalowym kuchennym zlewie (cholerka, nie wiem czemu akurat to, ale i tak jest gites ). To właśnie efekt użycia "sponge'a"?
  10. Lepiej studiuj instrukcję blach. Źle zmontowałeś haki demontażowe. Przewężenie podstawy szło w tył, a przód był ścięty na płasko. To standardowy hak używany w Panzerach . Słabo wygląda ten zawiasik klapki na włazie, płaski taki.
  11. kazio

    7tp dwie wieże Mirage 1:35

    Szkoda, że nie zrobiłeś nowych, właściwych szprych w napędówkach. One były dużo cieńsze i nachylone pod kątem, a nie proste i toporne, jakie daje Mirage. Ładnie to widać na fotce "bezgąskowej" z hali montażowej.
  12. Fajnie, Badgerku, że zawitałeś . Liczę, że jakąś relację ze swojej Ausf. A wrzucisz. ************************************************************* Czas leci, a ja "daleko w lesie" z budową jestem. Przerzuciłem moce przerobowe na inny odcinek frontu walki modelrskiej . Part I – walka z wanną Miało być tak pięknie, a wyszło jak zwykle... Zauroczenie wypuskiem Tristara minęło, gdy odkryłem, że mój egzemplarz ma zwichrowane płyty wanny. Wrzątkiem i palcyma udało się je trochę wyprostować. Od początku nie podobał mi się sposób łączenia płyt – mamy tu powierzchnie klejenia w postaci krawędzi fazowanych pod kątem 45-ciu stopni. Rozwiązanie moim zdaniem gorsze od standardowego „na styk”. Tristar wymyślił sobie jeszcze takie wystające krawędzie, które miały zakrywać szpary pomiędzy elementami. Zanim się zreflektowałem, że to nie nadlewki, zdążyłem ściąć co nieco (i wyprowadź potem krawędzie na kąt prosty ). Detale są często „rozmyte”, przez co nie można odróżnić śrub od nitów. Poprawianie fabryki zacząłem od ścięcia rzędów nitów przy przedniej i tylnej krawędzi dolnej płyty wanny (w obu przypadkach, a na pewno z tył, nie było nitów, tylko spawy). W mocowaniach wózków były o 2 żeberka za dużo, więc je pościnałem. Resztę oskrobałem, żeby miały płaskie, a nie wyoblone krawędzie. Toporne mocowania amortyzatorów – pościnałem, posłużą jedynie jako szablony do wykonania nowych. Mocowania rolek podtrzymujących – również usunąłem, przygotowując uprzednio odpowiednie szablony ze zwykłej taśmy malarskiej „made in Castorama” (z braku tamiyowskiej, nie polecam jednak tej budowlanej, ma słabą przyczepność do plastiku i sama się zwija). Po naklejeniu szablonów zeszlifowałem resztki zestawowych mocowań i poprzyklejałem przygotowane wcześniej odlewy mocowań rolek z Ausf. B, które pozostały niezmienione względem Ausf. A (jeden z najlepszych detali starej Zvezdy/Italerki, posiada malutkie, acz wyraźne śruby 6-kątne w podstawach mocowań). Tristar porobił w wannie otwory montażowe pod kołki ustalające położenie wózków w pozycji „idealny poziom”. Wszystkie zaszpachlowałem z myślą o „niestandardowym” ułożeniu wózków na podstawce. Wyobliłem miejsce gięcia tylnej płyty wanny (to typowy grzeszek producentów, robią w tym miejscu kąt ostry) oraz krawędzie z przodu wanny (przygotowanie pod spawy). Jak widać doszło już kilka spawików „zapomnianych” przez producenta (robione białą Tamiyą – jest bardziej wymagająca niż szpachla Gunze, szybciej schnie, ale lepiej nadaje się do drobniejszych, delikatniejszych spawów ). Błotniki poszły weg, wymienię je na aberowe. Klejenie wanny – aby złapać kąty proste, wkleiłem 3 rozpórki z polistyrenu 1mm. Nie obyło się bez szpachli, szczególnie na styku boki/tył wanny, gdzie pojawiły się małe szpary. Górna krawędź tylnej płyty jest lekko przechylona w lewo, na razie nic z tym nie zrobię, ewentualnie później podkleję krawędź paseczkiem polistyrenu. Wnętrze przedziału silnikowego – dla purysty istna pułapka . Zabawę zacząłem od wykonania mocowań szlauchów doprowadzających powietrze do filtrów (blaszka miedziana ~ 0,1 mm), następnie po analizie zdjęć, przy użyciu ordynarnych szablonów ze wzmiankowanej już wyżej taśmy budowlanej, ponitowałem ścianę ogniową od strony przedziału silnikowego (Poxipol). Nie podobało mi się mocowanie osiek wózków, było zbyt wygięte w środkowej części (cofnięte w tył). Rurka miedziana 2 mm + kombicęgi i nowa baza była gotowa (tym samym mam z głowy kwestię otworów prowadzących dla osiek wózków, najwyżej trochę się same ośki podrzeźbi). Potem dołożyłem obejmy z polistyrenu 0,5 mm na końcach (śrubki – Aber) oraz te dwie z alublaszki 0,1 mm (głównym powodem wymiany całej „rury” było to, że środkowe obejmy powinny stykać się z krawędzią dużego panelu dostępowego pod silnikiem). Ze względu na specyfikę środowych obejm (elementy w oryginale odlewane) konieczne było wykonanie żeberek przy krawędziach. Najcieńsza cyna, zeszlifowana na płasko z jednej strony, i po kłopocie. Teraz wystarczy zalać wikolem przestrzeń między żebrami, by obejmy wyglądały jak w oryginale (wklęsły łuk na środku). Nie przewidziałem jednego – Tristar celowo zrobił niewłaściwy kształt tej „rury”. Wkładam nowy element w wannę celem przymiarki, potem ścianę ogniową. Chcę włożyć silnik, a tu zonk! Nie pasuje. Szybka decyzja - podziałam z samym silnikiem. Zacząłem go ciąć i piłować. Skończyło się na tym, że wyciąłem od spodu fragment korpusu silnika o grubości ponad 2 mm. Oczywiście spód nie będzie widoczny przez otwarte włazy płyty nadsilnikowej, tak samo jak „rura”, no ale się uparłem. Jak widać na załączonym obrazku, zdarzają się uproszczenia producentów, których lepiej po prostu nie usuwać... Reszta dotychczasowych działań w przedziale silnikowym – wykonałem z blaszki piwnej podstawę + mocowanie, prawdopodobnie alternatora (nowe jest wyższe od zestawowego, a mimo to nie styka się z korpusem alternatora...), uwzględniając dwa otwory ulgowe w podstawie mocowania, widoczne na zdjęciach hiszpańskiej Ausf. A oraz 4 śrubki mocujące mocowanie do podstawy (widoczne na planach u Jentza). Trochę podrzeźbiłem zbiorniki paliwa. Plastikowe kryzy na deklach wymieniłem częściowo na paseczki alublaszki 0,1 mm. Wykonałem prostokątne wycięcia na przewody paliwowe (fragmenty tristarowych przewodów odlane z deklami pościnałem). Dokleiłem „dynksa bliżej nieokreślonego przeznaczenia”, wykonane z ciągnionych na gorąco pręcików 3 różnych średnic (widoczne na fotkach z Handbucha). Następnie – kątowniczki na obudowach zbiorników paliwa, pozostałą część mocowań „rury”. Na końcu – kryzę mocującą okrągły panel inspekcyjny w tylnej płycie wanny (upierdliwa do wykonania). I to na razie tyle. Powoli można brać się za sam silnik... P.S. Na kryzie brak jest górnej naspawki. W oryginale jej nie było.
  13. Nie wierzę . Teren ładny, czołg też . Drzewko nie... I na koniec - bardziej mi się podobał Sherman z "miss września" i JP IV koło bagna, ale to tylko moje subiektywne uczucie.
  14. A ja bym te kątowniki w narożnikach zamontował od wewnętrznej strony, dorabiając jakieś śruby/nity, które mocowały dechy. Tak na marginesie kątowniki w chwili obecnej są dość duże, nieproporcjonalne w stosunku do reszty ... Jest również inne rozwiązanie (skoro to polówka) - przyczepki zazwyczaj są obsługiwane (ładowane/rozładowywane) od tyłu. W związku z powyższym z przodu możnaby zamontować kątowniki, a z tył kątowniki + ceowoniki (lub kątowniki na wew. i zew. stronie), które pełniłby funkcję prowadnic dla tylnych, demontowalnych desek, ułatwiając "opuszczanie klapy" .
  15. kazio

    Panthera DRAGON 1/72

    Czarku, dajesz swojej Pani figurki do malowania? Zadziwiające !
  16. Ładnie pojechałeś . Co do flag, to zawsze możesz zostawić pusty stelaż na nie... Te magazynki do MG odlewałeś "po sztuce"?
  17. Heretyk . Jedynki miały wyoblone tylko boczne fragmenty przedniej płyty wanny (nie jak te wczesne dwójki), środkowa część była zwykłą "płaską" płytą nachyloną do przodu pod kątem . Jak na wypusk Alana to ta II C nie wygląda zbyt tragicznie. Przy "odrobinie" pracy można by z tego wydziergać przyjemny model. Porobisz spawy?
  18. Wygląda, jakby był temirowy, zaróno technicznie jak i malarsko (to duży komplement). W tej skali - zaczepisty . Zielsko na podstawce (kwiatki) to Polak-made?
  19. J 23 znowu nadaje ... Czyżby Ci się czwórki znudziły i przyszedł czas na większe "klocki"? P.S. Motorek to MB czy Lion Roar? BWM R 75 czy Zundapp?
  20. Wiem, ale to nie zmienia faktu, że mi się podoba. Jak patrzę na fotki tych stelaży... to była istna plątanina kątowników i pasków blachy. Zrobienie tego na tip-top byłoby strasznie męczące/pracochłonne (wymyślili sobie taki system "klatka w klatce"). Z tego wizjera praktycznie nie korzystali, był po prostu niefunkcjonalny. Dlatego nie miał szczeliny obserwacyjnej w pancernej osłonie i "bebechów" (ramka ze szkłem pancernym), jak pozostałe wizjery. A był otwierany fakycznie wajchą z cięgnem przez kierowcę (nie miał normalnej wajchy z zębatkową blokadą jak reszta wizjerów). To nie jedybne błędy. Większe są w ich błotnikach do jedynek. No i ta felerna rynienka dla anteny radiostacji. Walcz dalej. Obserwuję bacznie .
  21. Mario - wreszcie updejt. Za stelaż radiostacji "wirtualne bro" Ci się należy . I duże (wirtualne) brawa . Jeśli ten element z alublaszki widoczny na fotce z rynienkami jest tym, o czym myślę (mocowanie nożyc do drutu), to zetnij narożniki podstawy tego mocowania pod kątem. Na walkaroundach dobrze to widać.
  22. kazio

    Zwraczony BA-3

    Obstawiam jakieś koraliki czy inne ozdobne pierdółki z pasmanterii, bo jak na kulki z filtra do wody to są dość duże. Rzelu - czy te nity, które zrobiłeś, powinny być większe od pozostałych (zestawowych)? Dziwnie to wygląda - tu duże, tam małe. Chyba nawet ruscy jakąś standaryzację elementów mieli . Jako całość "niedopałek" jest apetyczny .
  23. kazio

    T-34/85 Zvezda 1:35

    Teraz to wygląda jak zwykła soda, jednolita powierzchnia. W chwili obecnej masz tylko bazę, którą należałoby podpracować. Kolor jest zbyt jednolity, przydałyby się jakieś punktowe roztopy/przebarwienia śniegu na kolor błota/ziemi (szczególnie w miejscu przejścia śnieg/gleba koło czołgu). Roślinność - kilka kępek wyschniętej trawy wystającej ze sniegu powinno wytarczyć. Skoro chcesz wstawić tych figurantów, to wypadałoby pomyśleć również o wykonaniu później śladów butów etc. Jak już sobie robisz sam ramkę, to łącz narożniki ścięte pod kątem 45 stopni, wygląda to dużo lepiej. I kolorek - do tego śniegu pasuje akurat czarny rant.
  24. kazio

    T-34/85 Zvezda 1:35

    Wszechużyteczna parafina... Podstawka psuje efekt... śnieg jest nie teges. I te przyjarane pnie...
  25. Niniejszym dołączam do zabawy . W planach – prosta konwersja Pz I Ausf. A Tristara na Flammpanzera I. Dlaczego taki temat? Po pierwsze – moje ulubione afrykańskie klimaty (walczył pod Tobrukiem), po drugie – był to pierwszy Flammpanzer (i do tego wykonany polowo; zamiast prawego MG zamontowali zwykły miotacz ognia używany przez saperów), po trzecie – Ci co widzieli mas(s) projekt wiedzą, że jedynki to mój główny obiekt zainteresowań . Fotka bazowa (chyba jedyne znane archiwalium przedstawiające Flammpanzera I): In-box: Odnośnie samego modelu Tristara słów kilka – jakość sama w sobie. Piękne, delikatne spawy, większość detali OK (oprócz kilku, np. mocowań amortyzatorów pierwszych kół jezdnych, wykonanych dość „zgrubnie”). Ten konkretny zestaw („2 in 1”) pozwala wykonać wczesny/późny wariant produkcyjny Pz I Ausf. A, zawiera pełne wnętrze, 2 wzory kół jezdnych do wyboru (odlane w całości i nowsze, z osobno wklejanymi zewnętrznymi obręczami felg) oraz blaszkę typu „absolutne minimum” (perforowane osłony tłumików, kratki tylnych grilli etc.). Do „bazy” dorzucę błotniki Abera (wyśmienite), a w późniejszym etapie budowy dokupię prawdopodobnie aberowy zestaw podstawowy do Pz I Ausf. A. Odpowiednie kalki wyszabruję ze starego HiPMu. Będzie trochę wkładu własnego, ale bez szaleństwa . Informacja dla organizatorów – nic w modelu nie było i jeszcze nie jest sklejone/zrobione. Nabyłem go, by służył w charakterze „dawcy narządów” dla innych jedynek. Stąd w chwili obecnej nie ma już przedniej części wnętrza oraz kilku opcjonalnych, „późnych”, detali, użytych w innym projekcie . Na wypraskach zostało to, co mnie interesuje – wszystkie elementy potrzebne do budowy kompletnego, wczesnego wariantu produkcyjnego Ausf. A. To tak gwoli ścisłości, żeby nie było, że nie startuję od zera (częściowo rozfoliowane wypraski, powycinane części kadłuba użyte jako materiał porównawczy przy innej budowie etc.). I to na razie tyle... Czas przestudiować kwity ...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.