Skocz do zawartości

TM48

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    636
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Zawartość dodana przez TM48

  1. Nie jest dla mnie zrozumiałe, że modelarz budujący prosto z pudła bez poznawania oryginału oczekuje, że model będzie zgodny z oryginałem. To co napisał MarCorp, jak nie patrzy to mu nie zależy. Natomiast z cytatem też się nie zgadzam. Żeby zbudować model wystarczy poznać oryginał w ramach potrzeb do zbudowania tego modelu. Tutaj możemy jedynie przesuwać granice potrzeb i/lub czasem wolnym. Po pierwsze nie jest to znowu aż tak czasochłonne, a po drugie można się posiłkować wiedzą innych. No chyba, że masz na myśli tak restrykcyjne podejście jak swoje, ale wtedy jest to skrajność i tego nie biorę pod uwagę.
  2. Cóż, dla mnie nie. Ja rozumiem, że ktoś chce zrobić z pudła bez poznawania oryginału, ale jak chce przy okazji mieć model zgodny z oryginałem to musi naiwnie wierzyć, że producent się przyłożył. Innej możliwości nie widzę. Zresztą nawet dzisiaj przeczytałem w nowym warsztacie "dobrze zdetalowane", a ja patrzę i widzę, że połowy detalu nie ma, a druga połowa makabrycznie uproszczona. Na jakiej podstawie taki osąd bez poznawania oryginału? Bo fajnie wygląda? Dlatego zgadzam się z MarCorp, albo nie sięgam w taką przepaść naiwności jak ktoś ma inne podejście lub oczekiwania.
  3. Tak, ale nie nazwałbym to grubą rurą. To zwyczajne wykorzystywanie technologii w sposób maksymalny. Jeśli chciałbym czyścić wydruki z FDM, oklejać szczegółami, wyklejać nity to w sumie nie rozumiem po co w ogóle miałbym drukować te półfabrykaty. Cóż, nic z tego nie mam i nie używam. Nie chodzę na palcach, trzaskam drzwiami, czasem potrącę stół z drukarką. Nie mam gogli, fartuchów, rękawiczek.Trzeba sobie opracować sposób działania i dobrać żywicę. Jak wyjechałem na urlop zostawiłem żywicę w wanienkach, po miesiącu zamieszałem i włączyłem drukowanie. Demonizujesz, ale demonizować można w obie strony, bo jak chcesz drukować w sypialni to zawsze będzie jakieś niebezpieczeństwo i lepiej tego nie robić jak się nie ma odpowiedniego pomieszczenia. https://centrumdruku3d.pl/czy-drukowanie-w-technologii-fdm-jest-dla-nas-bezpieczne/
  4. To gratuluję, ale może na forum dla masochistów prędzej zrobisz wrażenie. Nie widzę tam żadnego argumentu przemawiającego na korzyść FDM w tej kwestii. Oczywiście nie liczę teorii wynikających z braku doświadczenia.
  5. Wydrukowałeś półfabrykat z którym trzeba się bawić i dorabiać detale. To ma być argument? Dlaczego lepiej wyjdzie z FDM?
  6. Mniej więcej wtedy jak inkwizycja paliła czarownice na stosie, a nowości wychodziło 5 w roku.
  7. To trzeba było nie dawać jako przykładu wydruku całego modelu. I nie polecać tego: Twoje zadowolenie jest wyłącznie subiektywnym stanem emocjonalnym. Obiektywnie wydruki z drukarek FDM mają bardzo słabe szczegóły, a na płaskich powierzchniach są wyraźne warstwy druku i jakieś pojedyncze zadowolenie tego nie zmieni. Gdyby było inaczej to do celów modelarskich 99,99% ludzi nie kupowałoby SLA. To nie jest wynalazek sprzed miesiąca, a próby i porównania drukarek robiło mnóstwo modelarzy dawno temu i wnioski były przytłaczające dla FDM. Po drugie. Twoje doświadczenie wynika z: czytania empirycznych doświadczeń początkującego. Kup obie, podrukuj, nabierz doświadczenia i polecaj.
  8. Wydrukuj model 1/35 na FDM i pokaż wyraźne zbliżenia. Nie jakieś wręgi, czy inne pierdasie. Model.
  9. To, że jak się ma inne zdanie to trzeba dobrać argument. No właśnie, to po co ta dyskusja? Dla martinnelo nie jest idealny i nie będzie, nawet z dobranymi argumentami. To jest jego subiektywne zdanie. Nie napisał, że nie da się skleić tylko, że jest relatywnie ciężej. Może tak uważać? Z modelami jest jak z fizyką kwantową, wszystko zależy od punktu odniesienia, a tym punktem jest modelarz oceniający uproszczenia wynikające ze skali. A, że uproszczenia można traktować na wiele sposobów, to i zdań jest wiele. Ma pan wizję kosztem fonii jak mawiał mój ulubiony serwisant RTV za czasów komuny.
  10. Zabawne, właśnie potwierdziłeś, że martinello ma rację, czyli można było zrobić lepiej, ale nie było czasu.
  11. Nie sądzę żeby potrafili żyć z tym, że recenzent który dostaje model nie pisze o nim w samych superlatywach tylko dlatego, że go dostał. Czego zresztą całkiem spory erzac jest w wątku IBG.
  12. Tak z ciekawości. Jaka się dzieje krzywda recenzentowi z ponad dziesięcioletnim stażem bo mu jakaś firma modeli do recenzji nie dała? Tym bardziej, że najprawdopodobniej dostaje więcej modeli niż jest w stanie/chce mu się zrecenzować.
  13. Masz rację, wydaj. Znajdź ludzi którzy taką opracują, zapłać im, zapłać za druk, znajdź dystrybutora. W czym masz problem? Bo na razie to możesz sobie uważać co chcesz. Turcy mogą też uważać, że Hiszpanie powinni wydawać książki o ich historii po Turecku, a Bułgarzy po Bułgarsku. Tyle, że to AK inwestuje pieniądze i twoje uważanie mają tam gdzie światło nie dociera.
  14. Na pewno. To są mocarze anonimowi, dlatego nogi tylko do kolan.
  15. No to konkret. Nawet 3 lub więcej w Warszawie. Dwie brytyjskie i jedna amerykańska na pewno, przeznaczone np. dla dzieci z międzynarodowych rodzin. Prywatne i drogie. Nie ma szkoły z językiem wykładowym wyłącznie angielskim realizującej polską podstawę programową. Są klasy dwujęzyczne. Tak właśnie działają fobie. Coś usłyszysz, coś przeczytasz, coś zrozumiesz, resztę sobie wyobrazisz.
  16. Tak, hiszpański wydawca wynaradawia Polaków bo nie zrobił wkładki z tłumaczeniem. Takimi bzdetami karmi się dzisiaj ludzi i efekty są takie, że mamy coraz więcej ksenofobów. Świat dzięki galopującemu rozwojowi robi się coraz mniejszy, to trzeba stawiać patopatriotyczne granice.
  17. Ja rozumiem, że mieliście spięcie i zniszczyło ci to psychikę, ale takie łażenie za kimś po forum żeby sobie ulżyć jest nie dość, że płytkie to na dodatek żenujące.
  18. AI nie dość, że jest głupie to jeszcze się obraża.
  19. Był jeszcze PIKO ME002. Taki miałem. Do tego BR50 i E44. Zapach silniczków elektrycznych po rozgrzaniu bezcenny, pamiętam go do dzisiaj.
  20. Nasi byli w telewizji 20 lat wcześniej. 8:23
  21. Jeśli to na podstawie mojego wpisu to być może źle się wyraziłem. Nie używam płaszczyzn do wypełnienia tylko od razu monolitycznych ścianek. Generalnie w ogóle nie robię monolitów bo pomijając marnowanie żywicy skurcze potrafią je mocno zdeformować. Co do pustych komór. Jeśli to co słyszałem jest prawdą i nie naświetli się wnętrza przez otwory odpływowe to efekt w końcu będzie taki sam. Dlatego ja osobiście nie uznaję tej mody na jednoczęściowe modele puste w środku nawet jak mają rzeczone otwory.
  22. Przyznaję, są malkontenci. Ale mam wrażenie, że to nie kwestia obsrywania tylko oni zwyczajnie tak na serio myślą. Mózg to skomplikowany narząd, nie u wszystkich działa jednakowo i to też trzeba wziąć pod uwagę. Piszę bez ironii.
  23. Ale są obiektywne fakty które je powodują. Np. gładka i czysta powierzchnia modelu. Chodzi o to, że estetyka nie zawsze jest subiektywna. Chociaż ja osobiście często żałuję, że nie zawsze jest obiektywna.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.