Gołym okiem widać, że to wyrób Heng-Long, zresztą skopiowany na chama z modeli Tamiya, tak samo Jak ich Stug, Tiger, Panther, Jagdpanther, Tiger II, nawet te same uproszczenia mają. Za te cenę nie warto, za tauzen z hakiem można mieć dowolny model od "Henia" w wersji premium z nowszą aparaturą, metalowymi trakami i innymi bajerami, albo za około 400 ten sam model w wersji budżetowej bez zbędnych bajerów.
Od kilku lat mam Tigera I w wersji budżetowej i to jest świetna zabaweczka, fajnie się nim jeździ w terenie i strzela z armatki. Jazdy przez kałuże nie polecam bo nie są szczelne.
Metalowe traki to fajny bajer, ale plastikowym nic nie brakuje, nie ścierają się szybko, nie pękają, nie mam żadnych z nimi problemów.
Dymiarka nieudolnie naśladująca dym z wydechów, kuriozalne cofniecie całego pojazdu po strzale, nierealistycznie cofająca się lufa i pseudo bajery z wersji premium to gnioty. Warto kupić zwykłą wersje za około 400-500 złoty i świetnie się bawić bez zbędnych, moim zdaniem dodatków. Jak kogoś uciska kilka tysięcy w kieszeni, to lepiej kupić jakiś profesjonalny zestaw i budować prawdziwą replikę RC, a nie zabawkę jaką są modele Heng-Long.
No chyba, że ktoś koniecznie chce mieć T-72 za wszelka cenę.