-
Liczba zawartości
1 208 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
3
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Lipa
-
TAK
-
-
Widziałem. Jego jedenastkę też pamiętam. Wez pod uwagę, że mój to 1/72 więc cieniuje się troszkę inaczej niż takie wielkie latadło w 1:32. No chyba, że wpychasz mnie miotłOM miedzy tych co malują 1:700 a wygląda jak 1:35 Sprawdziłem dziś w świetle dziennym i najgorzej nie jest. Punktowe poprawki na mewie powinny zrobić robotę. Do pokrycia 2-3 mgiełkami natomiast jest ustrzeżenie na ogonie i miejscami kadłub. Jak nie wyjdzie - wiadomo - następny będzie lepszy.Ostatnio zakupiłem plastikowe trumienki na moje wypierdki a w piwnicy miejsca nie brakuje
-
KrUlewicz oCZymał swe szaty. Źle się maskowało przez te sztachety sterczące u spodu skrzydeł, więc pewnie spód będzie do przemalUwania. Wyszła na skrzydłach krateczka ale nie miałem jakoś pomysłu jak to poszycie zmalować. Dobrze, że nie jestem Prawdziwym Modelarzem, bo CZeba by się wstydzić. Jutro coś podziałam miejscowymi pryśnięciami kakOM by efekt zniwelować. CZymajcie kciuki
-
Witam. Po prawie trzech miesiącach udało się skończyć dziada. Warsztat pozwolił mnie się wyżyć na wszystkie sposoby
-
Zanim skończę dewastować środek postanowiłem sobie spasować ładnie kadłub. Piłka, fajla, pasek hibsa 0,2. 5 minut i gotowe. Kupiłem sobie wreszcie chińską piłkę do plastiku. Kilkadziesiąt złotych i człowiek zdrowszy a nie pier.... się żyletka podziabaną skalpelem lub/i nożykiem.... Zaoszczędziłem sobie pracy przy wyprowadzaniu kadłuba. Plastik też lepszy do nitowania i rycia niż szpachla...
-
Zacząłem kłaść kamuflaż... Oczywiście zapomniałem, że zostało dziadostFo do poprawienia i kilka blaszek do przyklejenia Już w porządku mój żołONdku
-
Dużo by pisać.... Przymiarki przymiarkUF... Nie dość, że blaszki pasują, to taki nawet bardziej podobny się zrobił.
-
Witam. Spróbuje ulepić tytułowego amis nachtjega czyli nocną wersję, okrytego sławą, połykacza zer. Warsztat przymusowy z racji tego został mi zdekompletowany model. Oszklenie okapotowanie silnika oraz kalkomanie paszczy poszły do poprzedniego Hellcat'a. Radar CMK, blaszka eduarda oraz lufy mastera i odpad "szklany" z F6F edka mają w tym pomóc Pierwsze przymiarki
-
Hataka. Uwierz mi, że też się zdziwiłem jak zrobiłem próbkę farby przed malowaniem Jak było naprawdę- nie wiem, nie latałem.
-
-
Co z tymi szczątkami japońskich maszyn z Pearl harbor i nie tylko? Też je lakierowano by je zabezpieczyć? Na podstawie tego powstało coś nazywane ashgrey czy jakoś tak od vallejo. To zła farba do zer i bombowców?
-
-
Jeszcze kilka poprawek dzieli przed montażem silnika i zamknięciem okapotowania. Monotonne i bezpłciowe to jakieś... Tapeta położona. Czas na rzęsy z gospodarczego. Galeria
-
Trzeba było zdjęcia kadłuba wklejać?
-
https://en.wikipedia.org/wiki/M247_Sergeant_York
-
Zadajemy pytania... Dostajemy odpowiedzi i pomoc...
Lipa odpowiedział krzychu-onisk → na temat → [L]Warsztat
-
-
-
Niebieska TS-11 Iskra z Siemirowic - Arma Hobby 1/72
Lipa odpowiedział Kolekcjoner WP → na temat → PZL TS-11 Iskra - warsztat
Jako dzieciak skleiłem TS-11 chyba plastyka. Zastanawiałem się czy nie odświeżyć sobie takim zestawem z Army. Tylko do mnie gada wersja obwieszona uzbrojeniem, tak samo jak kiedyś zagadała w papierniczym... Ten kolorowy kamuflaż też był kozacki tylko nie pamiętam okresu ani jednostki. Będę zaglądał. Może skusze się na zakup. -
Widocznie nieprawidłowo wkleiłem tablicę przyrządów. Na szczęście szpachla zrobi robotę
-
Poprawion. Myślę, że teraz można go już odesłać na wieczny spoczynek do piwnicy Taka ciekawostka na zakończenie. Jest to moja trzecia szwalbe w życiu. Pierwsza byłą z masterbox'a a druga to jakiś gniot w dwumiejscowej wersji nocnej.
-
Witam. Kolejna ofiara do sprofanowania. Pudełko nie wytrzymało presji stosu więc musiałem rozgrzebać. Już o samej ciekawości jaki będzie zestaw army nie wspomnę. Na początek kilka golgot, które już zacząłem powoli wyprowadzać. Jeszcze nie szpachlowałem. Skupiłem się na spasowaniu wszystkiego do kupy. Skleiłem gdzieś w połowie lat 90 kilka jedenastek. Konstrukcja prawie ta sama i jakieś złe przeczucia miałem nim zacząłem szastać klejem. Co się dało jest "na sucho". Nie wiem czy coś zle zrobiłem czy ta konstrukcja tak miała. Zależy jak się włoży skrzydła to jest szpara pomiędzy tablicą przyrządów lub po drugiej stronie mewy.
-
Dziękuję za komentarz. Poprawki wprowadzam na bieżąco. Czasami zapomnę, to naprawiam po podkładzie. Bywa, że zapomnę, że zapomniałem.... Nie sądziłem, że surowe elementy są aż tak rażące. Chociaż bywały galerie w internetach modeli nieukończonych gdzie widać powklejane bebechy, PE, bez malowania... Na wystawach modelarskich chyba też taka kategoria jest... Jakby nie patrzeć czyste sklejanie to też sztuka Po co to robić? Choćby dla zabawy. Żadnych planów. Żadnych łolkarałndów. COŚ tam powklejać żeby fajnie wyglądało.... Może chociaż malowanie się uda
-
Nigdy wcześniej nie nitowałem. Robienie tego "na oko" w jedno popołudnie też nie było dobrym pomysłem. Nie żebym się nie spodziewał klapy No cóż, każdego szkoda... Wyciągnęła z szuflady zmechacony top. Wróciły nieprzyjemne wspomnienia z zakupów, na które wybrała się z koleżankami po pracy. Podczas przeglądania asortymentu sklepu odzieżowego, podeszła ekspedientka. Dobrze się składa- pomyślała, ponieważ miała pytanie. Nabrała tchu lecz kobieta odezwała się szybciej. Panienko, w Pani wieku stanik jest niepotrzebny- zaterkotała z uśmiechem- Poza tym, dział dziecięcy znajduje się tam- wskazała palcem, z jeszcze szerszym uśmiechem. Cóż, uprzejmość czasem boli bardziej niż najgorsza obelga. Klaudia cisnęła ubraniem do kosza na śmieci-krzycząc przy tym- Przepraszam za bycie niską i płaską, Ty s.ko! Dwa puddingi zakołysały pod wpływem zamachu, przypominając, że to już przeszłość. Jeszcze się spotkamy - uśmiechnęła się nie ładnie, łapiąc za nowy biust. Rzecz jasna, rozmiar większy od obiektu nienawiści.
