Skocz do zawartości

ArtuRze

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    169
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Zawartość dodana przez ArtuRze

  1. Były dokładnie tak jak u Ciebie, ale jak pisałem, płynna szpachla czyni cuda
  2. Podwozie "wklejone" jest na plastelinę biurową - nie wiem czy tak będzie całość malowana na różowo, natomiast srebrne akcenty w komorze pójdą jako ostatnie - stąd tymczasowość
  3. Żeby zaraz się nie okazało, że narracja w tym wątku jest taka, że z zestawu nic się nie da skleić. Da się, tylko to po prostu przypomina momentami rozgrywanie partii szachów: Jak bardzo się chce, to można skleić wnęki podwozia tak, żeby uniknąć przerw: Miejsca na zakładkę potraktowałem tak samo jak wcześniej, raczej bym najpierw się skupił na uzyskaniu braku przerwy w krytycznym rejonie, a potem łapał resztę. Miejsca oznaczone przez kolegę Tainana po prostu zakitowałem surfacerem, a nadmiar usunąłem rozcieńczalnikiem. Nie podejmuję się innej ingerencji w tym rejonie, gdzie dodatkowo znajdują się wypukłe nity. O dziwo, jestem w stanie wykazać że problem nie dotyczy pojednyczego egzemplarza (akurat MarCorp wysłał swój komentarz gdy byłem w trakcie pisania, do niego więc piję) :
  4. Jestem pod wrażeniem szklarni - stwierdziłem że mnie pewnie przerośnie jej podział i wziąłem przepak Hasegawy. A jak widać na załączonych obrazkach, model jednak warty zmierzenia się z tematem,. Więc czekam na ołówek i liczę, że też będzie ze stajni Airfixa
  5. ArtuRze

    PZL P.11a, IBG 1/72

    Przepięknie spatynowany model
  6. polecam wkleić podstawę masztu w przednią wręgę, gdy ta jeszcze jest w ramce, wtedy wiotkość tego elementu oraz tylko lekkie zaznaczenie miejsca, gdzie ma być wklejona, nam nie przeszkadza <nauczony doświadczeniem>: A, o metodzie z instrukcji, czyli wklejamy wsad a potem całość wsuwamy od spodu w kadłub może prawdopodobnie zapomnieć ten, kto będzie wklejał to: Wewnętrzna część burt kadłuba łączona jest na zakładkę. Myk polega na tym, że trochę średnio na siebie zachodzą. Ja po prostu podszlifowałem lewą część do momentu, aż obie części zaczęły się ładnie schodzić razem:
  7. fun fact - w instrukcji od black boxa można ujrzeć wcześniejszy pomysł na wnęki podwozia:
  8. Tak jak pisałem wcześniej, usunął byś tą wewnętrzną ramkę w otworze i miałbyś pokrywę z mniejszym luzem - I do tego sugerowaną przez instrukcję
  9. Taaak, spodziewałbym się tego (bo jest to widoczne na rzutach dostępnych w instrukcji) ale w moim odczuciu u mnie wychodzi jednak mocno za bardzo. Fajnie, jakby ktoś rzucił okiem podczas budowy na te żywice - też będę miał punkt odniesienia ile (jeśli) w tym mojej winy. Mi natomiast zostaje chyba tylko na ten moment zabawa z pilnikiem. EDIT: i zabieg pilnikiem pomógł na bolączkę.
  10. Myślę, że znów moja kolej aby ponarzekać: - gdybym drugi raz wklejał podstawę do montażu żywicznych wydechów, to bym tymczasowo je w niej zamontował. Nie zrobiłem tego, i mam niemiłe zaskoczenie po zabudowaniu bryły z przodu. Jedno to bardzo ciasne spasowanie żywicznych części, wręcz bez żadnego luzu, a drugie to że obecnie mogę co najwyżej zamontować wydechy w wersji "oklapniętej". A że jak wspominałem, wszystko już zabudowane, to nawet za bardzo nie dojdę co tam się stało i czy moja w tym wina - albo jak bardzo duża. - polecam uwagę zwrócić ramce z kołpakami, jest taka jedna podstawa, która może niektórym uprzykrzyć życie, np. fanom koloru różowego - nie rozumiem idei statecznika poziomego i steru wysokości w obecnej formie. Chcesz mieć w neutralnej pozycji - miej zabawę z równym pozycjonowaniem rozdzielonych części. Chcesz mieć opuszczone - fajnie, ale otrzymujesz dokładnie to samo co byś miał po rozcięciu ich samemu. Więc największa robota i tak zostaje Tobie, żeby nie wyglądało to kanciasto. Teraz z kolei u mnie trafia do szafki na jakąś chwilę.
  11. U mnie jest to samo, dodatkowo sprawdziłem alternatywny komplet drzwiczek oraz pokrywy luku radia - i faktycznie, luz jest większy, tak jak zgłaszałeś.
  12. Mnie raczej się ciśnie pytanie, czy całość się dobrze pieni...
  13. Co prawda są po dwie alternatywy na wskazane miejsca, ale u mnie nie ma tego problemu: Raczej były inne rozterki, pt. jak wkleić pokrywę luku radia. Z prób wyszło mi, że najszybciej i najlepiej wychodzi, gdy usuniemy te występy wewnątrz kadłuba. Próbowalem też wersji z usuwaniem imitacji wnętrza pokrywy, ale moim zdaniem dłuższa jest z tym robota, żeby skutecznie splanować pokrywę z resztą kadłuba. A, sama krawedź otworu luku radia wymaga drobnej ingerencji papierem ściernym i dobrze jest zabezpieczyć obszar dookoła, bo tam są drobne wypukłe nity.
  14. Mam pytanie odnośnie "Old Crow", może głupie, może nie (jako że sobie dłubię na boku przy Armie we wdzianku PKoJ i jest podobny motyw, chyba że internety kłamią). Jeśli: Samolot jednego z czołowych amerykańskich asów myśliwskich II wojny światowej. Pierwotnie pomalowany w brytyjskie kolory kamuflażu Dark Green i Sea Grey Medium, na życzenie pilota został oczyszczony z farby, pozostawiając naturalne powierzchnie metalowe. Jedynie panel przeciwodblaskowy przed kabiną zachował kolor Dark Green. To rozumiem, że po ściągnięciu farby został ponownie poszpachlowany i posrebrzankowany?
  15. Jeszcze kilka dodatkowych słów, bo wyczuwam bez nich w powietrzu inbę. Mi nie chodzi o delikatny schodek na całej długości klap, bo jego bym się spodziewał: Tylko gdzie może wypaść krawędź spływu, jak się dobrze dociśnie skrzydło podczas klejenia:
  16. Wrażeń ciąg dalszy, zwłaszcza że przez swoją nieuwagę rozpruwam woreczki od drugiego kompletu i mogłem coś zweryfikować. Generalnie moja opinia jest taka, że tak jak pod względem detalu miniatura jest świetna, tak samo jest też trudnym modelem - pod tym względem że nie da się jej sklejać na "autopilocie". Rozsądnym jest upewnienie się, czy na pewno klejone elementy swoim aktualnym ustawieniem za kilka kroków przód nie odbiją się nam czkawką, gdy będziemy doklejać do nich coś innego. Wracając do komór podwozia - nauczony doświadczeniem, wklejenie ich zgodnie z instrukcją do dolnej połówki skrzydła raczej przysporzy problemu, bo z racji otworu naturalnie szuka się oparcia dla dźwigara i reszty po zewnętrznej. Skutek jest tego taki, że powstaje szpara tam, gdzie byśmy się jej nie spodziewali. Wklejając za to najpierw w górną połówkę, można spokojnie dociskać "ku środkowi" i wtedy wszystko ładnie się schodzi, bez żadnej dziwnej szpary. Rejon klap (czy też w sumie tym przypadku hamulców aerodynamicznych), od strony kadłuba, przy chłodnicach. Jeśli ściśniemy podczas klejenia to górna połówka skrzydła osadzi się zbyt głęboko - więc potrzebna jest szczególna tutaj uwaga i weryfikacja położenia względem przejścia kadłub-skrzydło.
  17. Chyba nikt tutaj jeszcze nie zwrócił na to uwagi, więc sobie pozwolę. Nie sztuką jest zawrzeć w projekcie wręgi i podłużnice, a potem usiać te miejsca śladami po wypychaczach form i ty się człowieku później zastanawiaj, co z tym fantem zrobić - a już zwłaszcza jak ma na to iść srebrzanka. W tym modelu, pomimo że imitacja zajmuje bardzo dużo przestrzeni - tego problemu kompletnie nie ma . Za to z minusów "bardziej obiektywnych" to bardzo ciężko się usuwa podpory w rejonie busoli/kolumny sterowniczej (czeka mnie łatanie drobnego ubytku w mocowaniu busoli, myślę że ono samo mogłoby być ciutkę grubsze). Z "bardziej subiektywnych" to wolałbym bardziej pewne pozycjonowanie wnęk podwozia, bo wolę mniej uwagi poświęcać takim manewrom (aczkolwiek podobne ogólne wrażenia miałem w innych modelach spod szyldu, więc też trochę wyraziłem na to przyzwolenie, kupując zestaw).
  18. ArtuRze

    Fiat G-50bis FLY 1:72

    Jakim sprzęciorem/ farbami było malowane? Jestem pod wrażeniem jak te plamki ostro wyszły z ręki. U mnie to jeszcze pewnie byłby odkurz z jasnego koloru wszędzie.
  19. Podziwiam wytrwałość, bo niestety jest to te gorsze oblicze Airfixa jeśli chodzi o jakość i wylewa się to na każdym kroku- od mydła w kokpicie aż po oszklenie. A już tym bardziej zazdroszczę, bo mnie się nie udało i będzie kolejne podejście do wrześniowca. Ładnie też Ci się udało zgrać przód, zwłaszcza że tam trzeba niezłe akrobacje powyczyniać żeby to się wszystko zeszło i się nie wstydzić rezultatu.
  20. Sorki że musiałeś tak długo na odpowiedź, pochłonęła mnie proza życia ostatnio. Proporcji nie podam, bo przyciemniałem na oko, ale właśnie - farby oznaczone "+" zostały po prostu zmieszane z czernią, więc nie są to jakieś złożone mikstury. Fun fact, żadna nie jest dedykowana do Francuza: - spód Bilmodel 298 "Vernice per interni subalare also FIAT O.M.S. 1937" - szary Tamiya LP-14 (+) - brązowy Hataka C147 Chocolate Brown (RAL 8017) (+) - zielony Bilmodel 288 "Colore 8 Verde Mimetico Scuro 1940" Tak więc widać, że w połowie ten Curtiss jest Włochem
  21. Taaak, ale już przy tej sztuce sobie odpuściłem. Zakładałem, że może dokończę przed Babarybą i skróciłem listę rzeczy do zrobienia. Fin też powinien mieć? I tak zaczynam z nim zabawę *od początku, więc po prostu dorzucę do listy rzeczy do zrobienia (chciałbym może zrobić i druknąć klapy oraz podwozie). *Bardzo fajnie się "prostowało" boki hotairem, aż do momentu ostatniej poprawki. Po włączeniu grzania chiński regulator temperatury chyba przesadził, a że od razu wziąłem się do roboty to i wynikowo bok kadłuba się zdeformowal "lekko za mocno" gdy go dotknąłem.
  22. Słowo się rzekło, kobyłka u płotu. Teraz czas znowu wrócić na spód i się nim zaopiekować:
  23. Sprawdziłem w drugiej sztuce, naginając boki po podgrzewaniu hotairem (i prawie się operacja udała, ale to osobna historia - w swoim wątku wyliterkuję). Wiatrochron ładnie się wpasowywał
  24. ArtuRze

    Bf-110 D-3 Eduard 1:72

    Cieszę się, że załapałem się jeszcze na aktywną subskrypcję . Bardzo ładny egzemplarz, ogarnięcie poszatkowanego eduardowego nosa na +++.
  25. Bondziorno, po perypetiach opisanych tutaj: czas na trochę cukierków. Rozpoznanie bojem kolorków na modelu zakończone. Bardzo podobają mi się kolory na tym latającym egzemplarzu i w ich kierunku chciałbym podążać: Brązowy albo zmieszam z drugim przygotowanym odcieniem, albo nałożę jako filtr . Szary raczej ciutkę potrzebuję przyciemnić, a resztę zakwalifikwałem do kolejnego etapu standardowej modulacji.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.