...dobrze by było...ale wtedy nie było by pomysłu.
Żeby oddać sprawiedliwość, wymyślił to Krystek, jakoś w styczniu i wybawił mnie z kłopotu co z prezentem zrobić.
przefotografowałem, co tam było pod ręką złożyłem potem do kupy i ciach na drukarkę. Potem jeden wieczór sklejania pudełeczek "ot i cała historyja"
Tak to z gruba wygląda:
,a to ten Mi-siek:
oryginale to Trumpeter 1:35, pudło o wymiarch: 60x32cm, faktycznie może trochę przeskalowałem....
Tak pierwszy i chyba ostatni.
zostały fabryczne, szkoda było spaprać.
Dziękuję, przekażę Szefowej.
Bardzo się cieszę, że się podoba, zwłaszcza, że to trochę nie moja bajka i dziękuję za dobre słowo.