-
Liczba zawartości
2 825 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
6
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Gerd
-
Bardzo przydatne informacje przedstawiłeś skutecznie zniechęcając mnie go tego zestawu. A już się zastanawiałem czy go nie kupić...
-
Klasycznie nie będzie, bo zamierzam posunąć się nieco dalej niż zaprezentowanie samej zawartości pudełka ToroModel nr kat. 35F42 jest to poniekąd nowość: – produkt kwietnia 2011: … a w środku pięć części: odlanych na średnim poziomie, z nadlewkami bez bąbelków. Arkusik świetnych kalkomanii: … i „instrukcja-dezinformacja”: To co, od czego zaczniemy? Od końca? Proszę bardzo. Pseudoinsrtukcja pisana w „jedynym słusznym” języku wskazuje kierunek głównego zainteresowania producenta, to akurat nic złego, bo swoi i tak się doczytają, a i z zagranicy ktoś się może zainteresować. Stanowi ona (ta „instrukcja”) jednocześnie w pewnym sensie osłonę kontrwywiadowczą, ponieważ dotyczy spraw wpółczesnych, wprowadza zmieszenie w odcych szeregach poprzez niekonsekwentne informację min.: o polskich stopniach wojskowych: Potwierdzeniem qasirzetelności ma być odwołanie, choć ukryte, do oficjalnej strony resortu. http://www.mon.gov.pl/pliki/File/umundurowanie/PROJEKT%20WWW/poloweWL.htm Oficerowie młodsi, są tu gwoździem programu. Tłumaczenia stopni podoficerskich to oczywiście nierozstrzygalna kwestia interpretacji i dajmy temu spokój. Paradoks polega na tym, że arkusik kalkomanii zawiera jak najbardziej poprawne oznaczenia. Dalej szkic żywcem z „Rozporządzenia Ministra Obrony Narodowej z dnia 02.12.2004 r. ws. wzorów oraz noszenia umundurowania i oznak wojskowych przez żołnierzy zawodowych i kandydatów na żołnierzy zawodowych” czyli „przepisów ubiorczych” pokazujący żołnierza w mundurze polowym wz.93 Pantera ubranego w trzewiki koloru czarnego zwane powszechnie „Józefami”: Tym samym Józefy przeniosły nas płynnie po odlewu żywicznego. Jak widać delikwent jest zaopatrzony w trzewiki żołnierskie z opinaczem rodem z najlepszych wzorów PRL połączonych na stałe z mundurem polowym wz.68. Na pudełku na dodatek czarnych (!!!), czyli nie występujących w Wojskach Lądowych. Czy taki mix jest w ogóle możliwy? Jest. W kompani honorowej lub w pocztach (flagowym lub sztandarowym) w czasie uroczystości, po za tym NIE. Na domiar tego przedstawiciel firmy ToroModel prezentując ów produkt na festiwalu w Bytomiu– wtedy jeszcze jako zapowiedź –, życzliwej uwagi nie przyjął do wiadomości i upierał się przy swoim zapewniając mnie, ze na zdjęciach załączonych do figurki będzie potwierdzenie takiego stanu rzeczy. Otóż nie ma. Grzech drugi…wskazuje strzałka. Rozumiem, ze miał to być beret koloru bordo wz.2001, tzw. tłoczony, z którego dość szybko –szczęśliwie – zrezygnowano. Na ich (tych beretów) występowanie jeszcze w okolicach roku 2008 dostarczono dowód na zdjęciu w niby-instrukcji (fot. nr 4 zdjęcie pierwsze z prawej w górnym rzędzie, Pan drugi z prawej) Tylko, że ułożony-wytłoczony jest zupełnie inaczej i wygląda jak wietnamski kapelusz w wersji mini. Beret niezaprzeczalnie domaga się interwencji, bez względu jaka wersję przyjmiemy. Ja zrezygnowałem z rzadszej tłoczonej wybrałem zwykłą. (Galex lub Modus, rozmiar powiedźmy: 55) Broń: 5,56mm kbs "Beryl" z dodatkowym uchwytem. Miniaturka ma cechy charakterystyczne tej właśnie broni. Mnie się trafił marny odlew, więc różnicę między tym co chciałem, a to co mam kładę to na karb pecha. Zakładam też, że to jednostkowy wypadek. Mundur polowy: model 124Z w kamuflażu wz.93 Pantera pomijając zgrzyt z opinaczami jest wyrzeźbiony poprawnie (może za wyjątkiem mankietów, a raczej ich braku - kolejna korekta), a cała postać odlana precyzyjnie wraz z kamizelką taktyczna KT-12. Zmiany wprowadzane przeze mnie miały na celu zmianę kroju munduru na wcześniejszy model 127 ze spodniami o czterech kieszeniach i dodatkowej kieszonce na lewym rękawie bluzy. To już wyłącznie moja fanaberia. Zdecydowałem także o usunięciu nadmiernie uwypuklonych miejsc wszycia flag narodowych (czerwone strzałki) i o dołożeniu podłoża pod naszywkę z emblematu (niebieska), jednak tylko po to, aby wyrównać miejsce na kieszeni pod przyszłą kalkomanię. Reasumując: Buty z innej epoki. Beret…z kosmosu, tak naprawdę cała główka do wymiany, Broń – taka sobie. „Instrukcja –karteczka” do wyrzucenia bez oglądania. Ładne pudełko (rozumiem, dlaczego można je otworzyć dopiero po kupieniu). Świetny zestaw kalek z pewnością przyda się jeszcze nie raz, Idea godna najwyższej pochwały. Cena: 48,5zł – uważam, za dużo jak na to, co otrzymuje się w zamian. Tym samym producent może być spokojny o prawa autorskie i nie, dlatego, że ktoś złamie cichy pakt „koniarzy” o nie kopiowaniu polskich żywic… To oczywiście moja prywata opinia. Czy da się z tego wykonać przyzwoitą figurkę? Oczywiście, że tak. Doskonale broni się samo ToroModel prezentując swój produkt na stoisku, do obejrzenia przy okazji konkursów. Mnie wyszło tak: Więcej zdjęć nie da rady, to In-Box, nie Galeria.
-
MiG-15UTI, skala 1:72 , Hobby Boss, nr kat. 80262, kalki: 7pls MW – KDP (Krystek Decals Printing). Dzięki!
-
Bardzo ładna diorma, przez chwilę myślałem że to.... 1:35. Tym bardziej Gratuluję.
-
Polski M1097A2 Wóz Dowodzenia - Scratch + Italeri 1:35
Gerd odpowiedział Zderzak → na temat → [M]Galerie
Mam na myśli to, że zrobiłeś "z niczego" bardzo fajny model, że powinna się do Ciebie ustawić kolejka firm produkujących konwersje aby skorzystać z Twojej pracy i że udowodniłeś swoim samozaparciem, że się da. Mam też na myśli że cały projekt: "Wozu dowodzenia batalionu desantowo szturmowego na podwoziu specjalnym HMMWV WD bdsz" to jedna porażka. -
Polski M1097A2 Wóz Dowodzenia - Scratch + Italeri 1:35
Gerd odpowiedział Zderzak → na temat → [M]Galerie
Piękny model, gratuluje samozaparcia budowie tego...nieporozumienia. Na prawdę wyszło super! -
Pieklenie poprawny. I co dało się? Ano dało. Gratuluję.
-
Oryginalny, nawet bardzo. Lubię takie perełki - Gratuluję.
-
Stan pojazdu wskazuje na rok 1970 lub dalej. Pięknie zjedzony. Gratuluję i czekam jak reszta na dioramę. Szkoda by było, żeby "rdzewiał" bez sensu..
-
Ładna praca - gratuluje i nie daj się namówić na ufloganie go. Dobrze jest jak jest!
-
oglądając poprzedni post (etap) miałem wrażenie że tym razem przegiąłeś, ale jak zwykle mistrzostwo świata. Gratuluję już teraz. Ruski musi mieć czarny ryj - jak to "dekiel".
-
Bardzo fajnie się prezentuje. Gratuluję!
-
Zestaw podstawowy do figurek posłużył Dragon 6538: Podobnie jak w przypadku emblematu najpierw odpowiem. Mianowicie przedział czasowy planowanej dioramy to początek lat 70-tych XX w. Okres 1972-1975 - chciałem zmieścić się w tych planach: w Jutlandzkim odcinku Frontu Nadmorskiego (zwanego także Frontem Polskim) Mapa to dodatek do „Soldatenzeitung”(Polska Zbrojna nr 18-19 z 24 kwietnia 2011 r.) W wypadku gdybym się zdecydował na kamuflaż „Pantera” było by to mocno naciągane, ponieważ mundur polowy wz.93 w wojsku zaczął się pojawiać w 1994r. Jest mało prawdopodobne by jakiś GAZ-69M był wtedy jeszcze w służbie, a już na pewnie nie w 6BDSz. Jeśli ktoś przebrnął przez wiadomości ukryte pod likiem wrzuconym przez Kolegę valpurgius’a to po „za dywagacjami na temat” pewnie się już z grubsza orientuje w czym rzecz. Natomiast, jeśli znaleźli się tacy, co nie mieli siły postaram się jaśniej i krócej. Tak, też jest. Dla porządku pojęcie „US” nie pochodzi od skrótu „United States”. Jest to potoczna nazwa munduru polowego wz.68 „Ubiór Specjalny”. Przy czym owo „wz.68” określa nie krój, a rodzaj tkaniny powszechnie znany jako „moro’. Słowa tego z resztą w gwarze małorolnej używa się do dziś i jest ono synonimem wszelkich tkanin w plamy cętki itp. Jeśli chodzi o krój to oznaczany on był czterema cyframi (np. 5612, 4643), teraz trzema lub trzema i literą (np.127, 127A) i opisuje nieustanne ewolucje. Na pierwszy rzut oka drobne. Języczkiem uwagi staje trzecia kieszeń (lub jej brak) na rękawie oznaczone strzałkami na zdjęciu poniżej: Bez wdawania się w męczące szczegóły najpierw różnica między: mundurem polowym wz.68 (pogardliwie zwanym „zającowskim” – to pojęcie jeszcze do nas wróci), a mundurem polowym wz. 68 ubiór specjalny to ilość i rozmieszczenie kieszeni, a także kryte guziki. W US’y wyposażeni byli żołnierze jednostek desantowych i specjalnych tj.: 6 Pomorskiej Dywizji Powietrznodesantowej, 7 Dywizji Desantowej (później Obrony Wybrzeża), 48,56,63 kompanii specjalnych - podległych ówczesnym trzem Okręgom Wojskowym oraz 1 batalionu szturmowego (protoplasty 1 pułku specjalnego komandosów). Chyba o nikim nie zapomniałem. Po raz pierwszy US pojawił się pod koniec lat 50-tych ubiegłego stulecia wraz z kamuflażem typu „deszczyk”. Deseniem łudząco podobnym do używanego w armii b.NRD. I przetrwał w niemal (owo „niemal” może dla pasjonatów mieścić materiał na pracę doktorską) niezmienionym kroju do początku XXI w. Na początku lat 70-tych wprowadzono nowy wzór kamuflażu wz.68 przy czym krój pozostał praktycznie bez zmian. Na zdjęciach fragment moździerza 120mm z 5dam (dywizjonu artylerii mieszanej 1964-92) i ASU-85 z 35das (dywizjonu artylerii samobieżnej 1966-76). Teraz rzut oka na spodnie: Od 1990 r pojawia się na krótki okres czasu mundur polowy wz.89 „Puma” znany też jako „żaba”. Funkcjonuje on równolegle z wz.68, według najgłupszego z możliwych podziału: kadra wzór nowy, żołnierze –stary i od razu widać, kto jest kto. Dość szybko uznano kamuflaż wz.89 za mało udany i zaczęto (od 1994 r) wprowadzać – na podobnych zasadach - jak widać - jeszcze nowszy wz.93 „Pantera”. Przy czym różnice w kroju – kosmetyczne bez wpływu na budowane przeze mnie figurki. Dopiero później to jest po roku 2000 pojawiają się bardziej znaczące modernizacje zwłaszcza spodni. Kieszenie tylko z przodu, z tyłu zaś dodatkowa wszywka na zadku. Ten model określano potocznie nazwą „kawaleryjskie” i występowały tylko w wersji zimowej. Na poniższym zdjęciu (mam nadzieję widać) trzy różne rodzaje kroju spodni. Od lewej: „kawaleryjskie”, starego kroju z kieszeniami kieszeniami tyłu i „zającowskie” z kieszeniami z boku. Pan w czerwonym z innej bajki. Tu doskonale widać różnice w mundurach letnich: Inne kieszenie w spodniach oraz brak trzeciej kieszonki w bluzie na rękawie pana po prawej. Pan po lewej, choć jej nie widać zapewniam, że taką ma. Jeśli ktoś dotąd doczytał i nie usnął odpowiadam: moje figurki odziałem w coś na kształt munduru wz.68 US. (moro)
-
Praca na figurkami jest piekielnie pracochłonna. tu po wstępnej przymiarce: teraz malowanie – najfajniesza robota.
-
[11.11] Wagon artyleryjski PP2 ŚMIAŁY - 1/35 (od podstaw)
Gerd odpowiedział Jarekk → na temat → [M]Galerie
dla mnie CZAD! Od podstaw i w ogóle... nawet się nie zbliżam do Twoich projektów, chyba, że popatrzeć. gratuluje super modelu, wiedzy i warsztatu! -
Właśnie tak. Elementem maskowanym była tylko przednia szyba, resztę szkieł wkleiłem po pomalowaniu. Krawędzie zabezpieczyłem cieniutką 2mm taśmą, a pozostałe miejsca pokryłem Maskolem. Ponieważ zostałem wywołany niejako do tablicy postaram się najpierw odpowiedzieć potem przeprowadzić jakiś dowód. Emblemat 6PDPD był (i jest) jeden: Autorem bardzo udanego graficznie projektu jest st. sierż. Zbigniew Ślusarczyk. Został on (embelamt) po raz pierwszy zaprezentowany publicznie podczas, wspominanych już na początku wątku, ćwiczeń „Październikowa Burza” w 1965 r.: Defilada z okazji 1000-lecia Państwa Polskiego 1966r: GAZ-69 tzw. "komandorka": Przeszedł szczęśliwie przez wszystkie mutacje strukturalne (tj.: 1) 6 Pomorska Dywizja Powietrznodesantowa 1957-1986; 2) 6 Pomorska Brygada Powietrznodesantowa 1986-1989; 3) 6 Brygada Desantowo Szturmowa 1990-2010; 4) 6 Brygada Powietrznodesantowa od 01.07.2010r) i nadal ma się dobrze. Co do sposobów malowania go na pojazdach to sprawa nie jest już taka prosta. Godło dywizji (brygady) nanoszono za pomocą szablonów wykonywanych z blachy we własnym zakresie. Oczywiście miały one pewne cechy standaryzacji, lecz raczej w obrębie jednostki (batalionu) niż całej dywizji. Z czasem godło „bez wieńca” zaczęło ustępować pola wersji „z wieńcem”. Na to mamy liczne dowody, min.: Jak łatwo zauważyć przytoczone przeze mnie przykłady odnoszą się raczej do samochodów UAZ-469 niż GAZ (UAZ)-69. I jak na razie to udowadniam, że zrobiłem źle, ale cierpliwości. Ponieważ okres służby obu typów samochodów zazębiał się, są to lata 1975-1989, pozwoliłem sobie na wersję z wieńcem. Z resztą mam wrażenie, że przy odrobinie dobrej woli można dopatrzeć się takiego malowania (patrz strzałka): Stąd też na razie tylko kierowca w mundurze polowym wz.68 kamuflażu „moro” typu US. Warto jeszcze zwrócić uwagę na dodatkowy szczegół, ważny dla budujących pojazdy WP czasów PRL. W latach 80-tych XXw. Szeroko stosowano wodną kalkomanię naklejaną w prawym górnym rogu przedniej szyby w kształcie rombu (w okręgu) w kolorze czerwonym z byłam orłem we wnętrz i literami WP. Jeśli chodzi o odstępstwa od normy (jeśli zdjęcie mojego pierwszego postu przyjmiemy za punkt odniesienia) to mamy ich całkiem sporo: z lat 60-tych, ewidentne lustrzane odbicie godła -się namalowało: wersja z „garbatym spadochronem”, malowana na działach samobieżnych ASU-85 z 35 dywizjonu artylerii samobieżnej (1966-76): z wieńcem, tym razem bez obwódki na motocyklu M-72 (1984): oraz znana i powszechnie stosowana naklejka, tu na UAZ-496 na platformie spadochronowej P-7: Przyznać muszę, że nie posiadam zdjęcia GAZ (UAZ)’a -69 z malowanym godłem dywizyjny z wieńcem. Ale to kwestia dociekliwości. Mam nadzieję, że odpowiedziałem wyczerpująco, a przy okazji nie zanudziłem… bo w końcu komu by się chciało tyle czytać?
-
Kontynuując monolog:
-
cd… Białe „kropki” na drzwiach to podkład pod emblemat dywizyjny, drukowany na przeźroczystej kalce.
-
Super praca, gratulacje!
-
Może podstawka rozwiała by nierozstrzygalny problem brudzić/nie brudzić, a jednocześnie, przepraszam za wyrażenie, "Doda" modelowi smaku uzupełniając całość. Podoba mi się, nie daj się namówić żeby go spaprać (upaprać). Gratuluję.
-
węgierski: BTR-80A2
-
To wszystko prawda i pewnie powinienem się tym zając, ale doszedłem do wniosku, że skoro partaniny nie widać nic, a nic to po prostu szkoda prądu. Przy czym zgadam się z kolegą, a moje sumienie także słabo przyjmuje takie argumenty. Ale prace toczą się dalej: Działo B-11 jako zestaw – słabiutkie. Po żywicy MIG’a spodziewałem się czegoś więcej, a koledzy uprzedzali… Teraz synteza. GAZ bez kół, bo montować to na Maskol, nie było żadnego sensu. Oczywiście widzę lekki paradoks konstrukcyjny. Jeśli podpora pod lufę działa to po co składana szyba? Ponieważ taką konfigurację uważam za doraźną, to uznałem, że przyjęte tymczasowe rozwiązania są akceptowalne. Czyli przykręciło się podporę, ale szyby demontować się nie chciało. Po za tym fajnie to wygląda…
-
Bardzo przyjemny projekt tym bardziej godny uwagi, że cywil. Choć i to nie do końca Earp jako Sheriff spokojnie może być zaliczany do "mundurowych". Gratuluję!
-
...że co proszę? Piękna praca. Gartulacje!
