Pierwszy raz z konstrukcją ASU-57 spotkałem się w czasopiśmie „Modelist Konstruktor” z lutego 1986r. Zobaczyłem taki obrazek i było po mnie.
Trochę ponad10 lat później udało mi się za 22 zł zdobyć zestaw firmy AER Moldova nr 3505. (W pudełku z nazwą TOGA – jest to samo.) Przymierzałem się do rozpoczęcia budowy kolejne10 lat. Ma on jeszcze dodatkowo swoją skomplikowaną historię. Dość powiedzieć, że płaciłem za niego dwa razy. Zatem by losu dalej nie kusić – do roboty!
Oto In-box:
…ślady po wypychaczach…
…nadlewki…
…przesunięcia formy…
…gąsienice zapowiadają kilka wieczorów z pilnikiem iglakiem w ręce…
,a efekt niezbyt pewny. Słowem wszystko, czego dusza zapragnie.
Instrukcja o dość osobliwym układzie, bez oznaczonych rysunkami kolejnych etapów budowy
oraz arkusik kalkomanii:
pozwalający na wybranie jednej z czterech wersji malowania.
Do tego wszystkiego kupiłem dwa zestawy elementów fototrawionych:
1) Part – P35009 (mizerny, ale coś się wybierze)
2) Eduard – 35734 (bez niego nie było by sensu zabierać się za robotę)
http://www.eduard.cz/products/card.php?id_product=3655&name=asu&catalogue_nb=&type=&pgroup=&scale=&product_month=&
dodatkowo:
3) podstawę antenową Armor Scale S35-004 (polecam wszystkim Rusofilom za 14zł -2 szt.)
4) RB Model – 2m antena (2,5zł) czy się wykorzysta czas pokaże.
Trzeba będzie pomyśleć jeszcze nad amunicją do armaty H-51M (ZIS-2) bo ta z ramki to…słabo.[[/i]