Ale wnęki podwozia to mógłbyś pomalować... na pewno nie były w kolorze aluminium.
Poza tym niedomalowane bomby Ogólnie malowanie jak dla mnie to lekka niestrawność :S ale że srebrny do najłatwiejszych pod pędzel nie należy, to masz ode mnie taryfę ulgową.
Czerowny na obudowie silnika... mogłeś chociaż taśmą zamaskować. Poza tym gwiazda na dole jest na złym skrzydle!
Końcówki łopat śmigła należało pomalować na żółto też od tyłu Szybka zaparowana....
Wybacz, że się tak czepiam, ale budowałem ten model niby dawno temu (btw. druga, lepsza i szokująca odsłona P-47 już wkrótce ruszy :P ) i doskonale wiem, gdzie są kłopoty z montażem, wiem także, gdzie nie wolno popełniać błędów...
W skali szkolnej ode mnie niestety 2.
pzdr.
P.S. Pamiętaj, że nie piszę tego, żeby Cię zdołować/załamać, jest to moja subiektywna opinia, którą wyraziłem w celu polepszenia Twojego warsztatu