Myślę, że wizyta bojców nie będzie konieczna.
Coś tam dłubie powoli jednak brak doświadczenia w budowie okrętów wprowadza pewien zamęt i niepewność co i w jakiej kolejności lepić co by sobie biedy nie na robić.
Analizując instrukcję wychodzi, że pokład drewniany trzeba wkleić bardzo wcześnie a potem maskować co by farbOM nie zapaprać.
Na dzień dzisiejszy mam sklejone połówki kadłuba i artylerię.
A stronie North Star wypaczyłem zapowiedź
Super detailing set for 1/350 Russian Navy battleship Tsesarevich 1917 – work in progress
Zestaw co prawda do rocznika 1917 ale może i do 1904 coś przyszykują.
PS. No i kolejnego czołga napocząłem a moce przerobowe ograniczone, a dodatkowo sezon biegowy się zaczął a maraton w warszawie tuż, tuż.