Skocz do zawartości

net_sailor

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    998
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    5

Zawartość dodana przez net_sailor

  1. Hmmm, dopiero teraz przeczytałem Twój wpis. Jakbym był na miejscu i wiedział o tym, to może zaaranżowali byśmy to inaczej. W sobotę niestety przybyłem dopiero około godziny 11. Swoją drogą Marudku przecież masz mój telefon - trzeba było było zgłosić się do mnie z tą sprawą. Naprawdę na telefon idzie sporo załatwić, prawda @lejgo_inc?
  2. To po weekendzie, bo teraz się pakuję na Babarybę. Ale zaspoileruję - brać bo warto!
  3. Przecież ja go kupiłem już kilka miesięcy temu w Bytomiu.
  4. Eeee, nie byłoby tak źle. Nikt nie każe tego pić! ?
  5. Czy można prosić o zamieszczenie listy stoisk handlowych zgłoszonych na Babarybę? Zamierzam się udać na mały #shopping ?
  6. Plastik faktycznie nie jest najprzyjemniejszy w obróbce. Ja część elementów po prostu wycinam ząbkowaną piłką-żyletką. W polskim zielonym wydaniu plastik jest lekko za miękki, jakby gumowaty. Ale idzie wytrzymać. Z kolei w niektórych modelach nieco powiększona instrukcja znajduje się też w środku gazetki a nie tylko na odwrocie pudełka. Jest więc trochę lepiej jeśli chodzi o jej czytelność. W ogóle to się cieszę , że komuś się podoba.
  7. Podstawki to zupełnie inna historia. Ja ich po prostu jeszcze nie za bardzo umiem robić. Najpierw postawiłem nacisk na wykonywanie modeli. Podłoże jest bo jakieś być musi. W dwa tygodnie nie da się odrobić zaległości z 20 lat, kiedy ostatni raz robiłem jakieś pojazdy. Ja w ogóle to zadeklarowany "lotnik" jestem a samolot najlepiej mi się ogląda stawiajac na szybie lub lustrze. Tak, że zajmie mi to jeszcze trochę czasu.
  8. Na razie nie. Do kompletu z tego co już zostało wydane brakuje mi tylko 75 mm na kołach DS (robi się) oraz 100 mm na kołach szprychowych, a więc w zasadzie warianty tego co mam. No, ale liczę, że kiedyś jeszcze będą nowe typy dział. Jest też niemczyzna, ale poza jedną haubicą Le FH 18 w zasadzie jeszcze się za nią na dobre nie zabrałem.
  9. Będą zgłoszenia elektroniczne. Niedługo zapodamy link do formularza rejestracyjnego.
  10. Wrzucam zbiorczo zestaw armatek z serii First to Fight. Robione wszystkie na raz zasadniczo z pudła. Jedynie haubica 100 mm ma poprawione detale (uchwyty przy ogonie, korbki, pocieniony lemiesz) oraz wymienione koła na żywiczne z prawdziwym bieżnikiem.
  11. Mam na zbyciu lekko wybrakowany zestaw do MiG-15 z szachownicami i czerwonymi numerami o kroju w kilku wariantach. Pewnie dałoby się coś dopasować. Może byłbyś zainteresowany? To jest ten zestaw (na życzenie wstawię fotkę mojego arkusza, gdzie wykorzystałem kilka numerów): http://www.modelmaker.com.pl/D32023-MiG-15-15bis-Lim-1-2-in-Polish-service/302/
  12. Na to właśnie liczę. Chętnie bym zobaczył deklaracje od większej ilości osób. Kto się jeszcze wybiera?
  13. To rozwiązuje kilka moich dylematów. Czy dobrze myślę, że w takim wypadku trzeba na jeden taki model wypełnić dwa formularze zgłoszeniowe? Jeden na festiwal drugi na konkurs tematyczny?
  14. Witam Was ponownie i chciałbym zaprosić na kolejny Zlot z numerkiem 3. Co prawda od poprzedniego Zlotu we Wrocławiu minął niecały miesiąc, ale chyba nic nie stoi na przeszkodzie żeby spotykać się częściej. Moja propozycja jest taka, by spotkać się w Warszawie na Babarybie w dniach 8-9 czerwca. Wiem, że kilku z Was wybiera się na tą imprezę czemu trudno się dziwić - w końcu #stolica i #jestprestiż. W ubiegłym roku organizator postarał się o wydzielenie nam słusznych rozmiarów miejsca na ekspozycję naszych dokonań i muszę przyznać, że spisaliście się świetnie, bo nasz zlotowy stolik faktycznie wyglądał imponująco! Również w tym roku Babaryba oferuje nam dwie kategorie startowe w skali 1/144. Mamy więc do wyboru SC144 - samoloty cywilne oraz SW144 - samoloty wojskowe, więc grzechem (i to z tych cięższych) byłoby z tego nie skorzystać. Zatem zachęcam do przyjazdu za miesiąc do Warszawy, wystawienia swoich modeli w konkursie oraz przywożenia modeli wystawowych. To ostatnie też jest ważną częścią zlotów (wyjaśniałem to w wątku o II. Zlocie).
  15. net_sailor

    Polski Merlin

    Jeszcze nie, ale na pociechę dodam, że ma być uzbrojenie. Jakie i ile to tajemnica.
  16. net_sailor

    Polski Merlin

    Tylko bardzo zgubnie się nadaje jako baza do grubych przeróbek. To jest wersja lądowa z rampą. U nas będą morskie z radarem i bez rampy, za to mnóstwem sprzętu ZOP (wyrzutniki boi, sonar zanurzalny itp) oraz jeszcze nieznanym sprzętem SAR. W skali 1:72 trzeba wyjść z tych modeli, ale wciąż nie wiadomo jakie silniki będą miały nasze śmigła: https://www.mojehobby.pl/products/Merlin-HMA-1.html https://www.mojehobby.pl/products/EH-101-Merlin-HMA.1.html
  17. net_sailor

    F-16

    Tutaj masz opis konfiguracji podwieszeń do tych misji nad Irakiem: Polish F-16s carry 2x AIM-120 AMRAAM and 2x AIM-9X Sidewinder air-to-air missiles, two drop tanks along with the DB110 recce pod and the Sniper XR targeting pod. https://theaviationist.com/2017/06/05/here-are-some-details-and-photographs-about-the-polish-f-16s-involved-in-the-air-war-against-the-islamic-state/
  18. net_sailor

    F-16

    Brały udział w lotach bojowych nad Irakiem w ramach operacji INHERENT RESOLVE. Same nic nie odpalały, no może prócz flar. Misje miały charakter rozpoznawczy (zakładano pod kadłub zasobniki DB110), ale nasze eFy narażały się na realne niebezpieczeństwo zestrzelenia i... tutaj przerwę tę pasjonującą historię, bo chciałbym jeszcze nacieszyć się wolnością. W każdym razie były zasadnicze powody by odpalać te flary.
  19. Ja pozwolę sobie ujawnić w tym miejscu całkiem miłą naszemu uchu informację. Twórcy serii First to Fight bardzo poważnie rozważają uruchomienie produkcji modeli lotniczych w skali 1/144, które byłyby uzupełnieniem ich systemu gry "Wrzesień 1939". Wybrali właśnie tę skalę ze względu na niewielkie rozmiary samolotów, które muszą być przede wszystkim poręcznymi pionkami do gry, a skala 1/72 raczej tego nie zapewnia. Znając jakość ich roboty z serii First to Fight raczej nie spodziewałbym się przesadnie dużych uproszczeń. Zatem jest nadzieja, że kiedyś pojawią się nowe wtryskowe Łosie, Czaple, Jedenastki i Karasie
  20. Bo z czym tu dyskutować? Czy jest pole do popisu? Owszem jest i każdy zdecyduje jak je sobie wykorzysta. Może ktoś grzebać się w detalach nie ustępujących większym skalom i będzie to pewnie największe nagromadzenie umiejętności przypadające na milimetr kwadratowy. Ale z drugiej strony skala jest wygodna do tworzenia dużych kolekcji i tym popisem może być także różnorodność modeli oraz wariantów malowań, co też może być imponujące (po warunkiem zachowania podstawowych zasad staranności). Miejsce w skali 1/144 jest dla wszystkich i nie czuję się upoważniony by narzucać komuś swoich upodobań. Jedni robią filigranowe myśliwce, inni wymuskane pasażery a jeszcze inni umorusane transportowce. Fajnie, że tak jest! To trochę bardziej złożone. Dział ten powstał po to, żeby skonsolidować na razie stosunkowo nieliczne środowisko 1/144 i skoordynować nasze działania. Wiem, że inni też tu zaglądają bo dział 1/144 jest lepiej widoczny z poziomu strony głównej. Poprzednio przez wiele lat istniał zasadniczo tylko jeden długaśny wątek zakopany w którymś z podforów o nowościach modelarskich. Z racji długości był on mało przejrzysty, bo komu się chce przekopywać kilkadziesiąt stron w poszukiwaniu czy dany temat był już poruszany. Teraz jest znacznie bardziej przejrzyście - przede wszystkim dla nas. Obecnie po reformie silnika forum łatwiej jest z resztą przeglądać nowe wpisy klikając na " zobacz nieprzeczytaną zawartość" i wtedy wyskakują na liście też wątki naszego działu, jeśli akurat coś się w nim dzieje. W każdym razie tym sposobem pozyskaliśmy kilku naprawdę świetnych modelarzy specjalizujących się dotychczas w innych skalach. Problem jakości zdjęć jest w zasadzie ogólnomodelarski. Jeśli chce się swoje prace prezentować w Internecie, to trzeba po prostu robić zdjęcia co najmniej przyzwoite i to bez względu na skalę. Nie widzę tu specjalnej wyjątkowości skali 1/144. Przecież taki myśliwiec F-14 w 1/144 ma wielkość Messerschmitta czy Spitfire w 1/72, o rozmiarach pasażerów czy transportowców nie wspominając. Jeśli więc ktoś sobie nie radzi ze sfotografowaniem obiektu 10x10 cm albo 30x30 cm, to raczej powinien zacząć od podstaw fotografii jako takiej i dowiedzieć się po co jest światło, statyw, samowyzwalacz itp. Mam tutaj w zasadzie tą samą odpowiedź, gdy ktoś się mnie pyta jak robię detale w 1/144 - po prostu robię je starannie! Więc zdjęcia chyba też można zrobić starannie, pamiętając jednocześnie o złotej zasadzie: makro wrogiem modelarza. Jeśli model będzie taki sobie to zdjęcia tylko to pogorszą. Ukułem sobie nawet taką maksymę, że w skali 1/144 wszelkie niedoróbki widać 144 razy bardziej. ?
  21. To jest właśnie popularyzacja w działaniu! ? Pochwalisz się co nabyłeś?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.