net_sailor
Użytkownicy-
Liczba zawartości
998 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
5
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez net_sailor
-
Podkład na powierzchnie metalowe
net_sailor odpowiedział Solo → na temat → Lakierowanie i zabezpieczenie powierzchni
Kup Bilmodel Podkład 1200 Surfacer. Ostatnio stosowałem na metalowym modelu 1/144 w celu zwężenia linii podziału blach. Trzyma się bez zastrzeżeń, trzeba się postarać żeby zarysować. Dobrze się nakłada choć capi. Konsystencja prosto z butelki pasuje do aero, a jeśli trzeba nieco rzadziej rozcieńczyć to wystarczy dolać nitro. Szlifuje się też bardzo dobrze, bez łuszczenia na krawędziach co widać na zdjęciu: -
Świetna robota. O to czy tłok chodzi w cylindrze i ruszają się zawory nawet nie pytam...
-
Ładny, ale byłoby jeszcze lepiej gdybyś dorobił dwa wsporniki u góry przy płycie pancernej. Miały one formę płaskowników biegnących od tych "dynksów" na środku ramki oszklenia do miejsca tuż poniżej mocowania zagiętej części płyty. Tutaj foto bez zagiętej płyty, ale chyba widać o co chodzi: http://scalemodels.ru/images/2015/12/1449595763_Bundesarchiv_Bild_101I-160-0178-22_Balkan_Flugzeug_Me_109.jpg
-
Wstawiam zapowiadana recenzję podkadłubowego zbiornika paliwa do MiG-29. Pomysł wydania tego elementu uważam za bardzo trafiony, gdyż najpopularniejsze do tej pory modele Italeri go nie posiadają a paliwożerne samoloty rzadko się bez niego ruszają. W pudełeczku znajdziemy krateczkę z jednostronicową instrukcją montażu oraz woreczek strunowy, w który zapakowany jest tytułowy zbiornik wraz z niewielką kostką z elementami usterzenia. Instrukcja nie sugeruje nam jak pomalować zbiornik, więc trzeba podpierać się w tym względzie własnymi materiałami. Linie podziału są cienkie i równe. Dyskusyjne jest, czy te linie faktycznie powinny być odwzorowane jako wgłębne, bo według mnie powinny być to wypukłe imitacje spawów. Jednak biorąc pod uwagę jak często w tej skali odwzorowuje się wypukłe nity jako dołeczki nie jest to bardzo rażące uproszczenie. Tych linii nie ma z resztą za wiele i jeśli komuś mocno to przeszkadza nie namęczy się za bardzo z wklejaniem drutu w rowki. Jednak fajniej by było uzyskać od razu poprawniejszą wersję zbiornika. Prawda? Jeśli chodzi o kolejne szczegóły, brak jest odwzorowania wiązek przewodów biegnących na górze zbiornika. Przypuszczam, że ten krok podyktowany został względami technologicznymi - wyjmowanie odlewu z silikonu przy tak zaprojektowanych kanałach wlewowych byłoby utrudnione i prowadziłoby do szybszego zużycia formy ze stopniowym zacieraniem się tego szczegółu. Oszczędzono nam więc fatygi usuwania zdeformowanych przewodów. Szkoda jednak, że instrukcja nie zaleca, aby wykonać je samodzielnie, choć to bardzo prosta czynność. Sam zbiornik z punktu widzenia technologicznego jest poprawnie odlany. Generalnie powierzchnia odlewu jest gładka i równa, a bardzo niewielkie skazy (tu jedna widoczna na spodzie, trochę powyżej dwóch nakładek) powinny zniknąć po przepolerowaniu surfacera. Pęcherzyków powietrza nie zauważyłem. Nie mam wystarczających materiałów referencyjnych dla tego zbiornika, żeby odnieść się do prawidłowości wymiarów. Tak "na oko" porównując ze zdjęciami zbiornik wydaje się proporcjonalnie zbudowany. Jeśli jednak ktoś mógłby zweryfikować przynajmniej ogólne wymiary zewnętrzne to obraz byłby pełniejszy. Odlew w skali 1/72 ma 10,5 mm max. średnicy i 68,0 mm całkowitej długości. Podsumowując, przy stosunkowo niewielkim wkładzie własnym możemy otrzymać wierną replikę zbiornika PBT 1500. Nawet przyklejając go tak jak jest wstydu nie będzie. W tym ostatnim przypadku ważne jest to, że po odcięciu od kostki wlewowej nie ma potrzeby dokonywania jakichś dodatkowych korekt. Kwestią jest tylko jaki poziom detalowania nas zadowala. Dobrze byłoby go porównać z analogicznym wyrobem Pavli, ale nie posiadam takowego na stanie. Egzemplarz do recenzji otrzymałem dzięki uprzejmości mojego portfela.
-
NOWOSCI NA 2016 ROK, 1/72.
net_sailor odpowiedział Wojciech Butrycz → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
Mam zbiornik PBT1500 z Arma to zrobię Wam in-boxa. -
Bardo piękny model. Kolejny dowód na to, że skala 1/144 rozwija się i ma ogromny potencjał. Mógłbyś napisać, które części są Twoim rękodziełem?
-
In-box: PZL P.11c 1/32 (Silver Wings) - żywica
net_sailor odpowiedział Lutobor → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
Recenzja z nieco lepszymi fotkami jest też tutaj: http://forum.largescalemodeller.com/topic/4325-132-pzl-p11c/ -
Dobrze, że nie zamykałem warsztatu i nie wstawiałem galerii, bo okazuje się, że sprawa ma swój dalszy ciąg. Otóż dzięki uprzejmości Melius Manu stałem się posiadaczem kalkomanii z paskami do rakiet MICA, więc poprzyklejałem je na właściwe miejsca. Druga rzecz. Wszedłem w posiadanie naddźwiękowych zbiorników paliwa z zestawu Trumpetera, więc mogę pomalować je w tygrysie paski i przykleić do modelu dopełniając obrazu całości. Niestety na rzeczonych zbiornikach nieznany sprawca dokonał akcji sabotażowo-dywersyjnej, umieszczając tam wklęsłe linie podziału i jakieś fikcyjne wzierniki/panele dostępu (w szczelnym zbiorniku!) . Przypadkiem odkryłem, że dokładnie ten sam feler mają zbiorniki w modelu Rafale z Hobby Bossa w 1/72. Spisek?! Chcąc, nie chcąc zabrałem się za poprawianie. Początkowo użyłem drutu, ale szybko przeszedłem na nitkę wyciągniętą nad płomieniem z plastykowej ramki: ... i tak 3x, bo ponoć trening czyni mistrza Potem już tylko malowanie, choć nie bez konsternacji, gdyż w zestawie nie ma kalkomanii na tygrysie paski tylko rysunki w 4 rzutach, żeby pomalować je samemu. Na razie dociągnąłem dotąd:
-
Pytasz się o białe spojlery na górze skrzydeł? Sam robiłem maskowanie z wąskich kawałków taśmy (kupiłem kiedyś taką o szerokości 0,5 czy 0,75 mm) pociętej na odcinki różnej długości (2-3 mm) i od razu na ukos 45*. Maskowanie tych zawiasów skrawkami taśmy dało mi nieźle w kość, ale się udało. Jak rozumiem Twój pomysł jest nieco inny i chcesz wyciąć ząbki na jednym kawałku szerokiej taśmy? Jeśli umiesz zrobić to za jednym podejściem to nie ma sprawy. Oby wyszło jak trzeba i żeby Ci się te ząbki nie rozjechały, bo taśma przyklejana i odklejana potrafi się nieco rozciągnąć na brzegach. Jak ząbki zaczną się rozjeżdżać to zostaw sobie te pasujące kawałki i zrób maski z kilku odcinków żeby nie zaczynać roboty od nowa.
-
Faktycznie, moje zdjęcie jest w symetrycznym odbiciu! Widać to np. po chwycie powietrza do sprężarki, który znalazł się po niewłaściwej stronie.
-
Wiatrochron już wklejony? Tam u góry na rogach były takie pręty-rozpórki, które pełniły rolę uchwytów dla wsiadającego/wysiadającego pilota:
-
Ale przecież to nie jest seryjny P.7 tylko jego bezpośredni poprzednik, czyli P.6. Jest nawet podpis pod zdjęciem a na stronach 16 i 17 masz rozkładówkę z tą samą maszyną.
-
Bf-109 G-6 R-6 (Trop) Regia Aeronautica | Revell 1:32
net_sailor odpowiedział Hubert Kendziorek → na temat → [L]Warsztat
Przyznaj się szczerze. Jesteś zadowolony z cieniowania płóciennych powierzchni sterowych? Zwłaszcza na zdjęciu od spodu lotki wyglądają na mocno usmarowane. Poza tym jedno okno wyrzutowe łusek jest bardziej okopcone od drugiego - nie wspominając, że aż taki kopeć wydaje się grubą przesadą. Chętnie bym zobaczył fotkę, na której się opierałeś w tym temacie. Aha, ten egzemplarz miał bąbelki do mocowania parasola przy kabinie. -
A na jakim ciśnieniu podkładujesz?
-
Akurat przy tych AIM-54 samo szlifowanie bardziej zaszkodzi niż pomoże, bo tam bruzdy są dość głębokie i całkowite ich zeszlifowanie da gorszy efekt niż jego brak. Po prostu korpusy i głowice rakiet zrobią się spłaszczone i owalne w przekroju, a w tej skali będzie to niestety bardzo widoczne. Raczej zalecałbym nałożenie szpachli wzdłuż szwów i wyprofilowanie na okrągło. Przynajmniej zrób to w zakresie głowic jak nie chcesz malować całych rakiet od nowa. W takim wypadku przed obróbką głowic zabezpiecz biały korpus owijając go dwiema warstwami taśmy maskującej.
-
No to miałeś model z przygodami! Nie przejmuj się jednak. Ja u siebie też miałem niezłą orkę, w tym kilkukrotne zmywanie skrzydła m.in. ze względu na linie papilarne. Jednak ta skala nie wybacza niedoróbek. PS w tym wydaniu kamuflażu po prostu sobie odpuściłem i uważam, że źle to nie wygląda. Jeśli chodzi o wałeczki Patafixa to nie rób ich w dłoniach, tylko połóż wstępnie uformowany wałek (najcieńszy jaki potrafisz zrobić) na równym blacie a potem przyłóż z góry inną gładką powierzchnię (ja robię to tylną stroną kalkulatora, ale może być okładka płyt CD czy inny sztywny przedmiot) i rozwałkuj do pożądanego rozmiaru. Urywaj końce co jakiś czas bo się będą podwijać i sklejać. Można tak uzyskać wałeczki o średnicy ok. 0,5-0,7 mm, choć aż tak cienkie rzadko są potrzebne. Symetrii falistego odcięcia kamuflaży pilnujesz kiedy przyklejasz maskowanie na obu stronach kadłuba. Wtedy właśnie sprawdzasz czy maskowanie (patafix, karteczki) jest prosto patrząc od przodu. Prawdopodobnie tego nie zrobiłeś i wyszło jak wyszło. Podwozie główne wyszło bardzo ładnie. Za to "pancerne" osłony podwozia w tym modelu trochę straszą swoją grubością. Ja u siebie mocno je odchudziłem (połowa grubości to minimum), a z niektórymi płaskimi elementami w ogóle nie chciało mi się bawić w szlifowanie (były zbyt małe na obróbkę) i szybciej szło wykonać je od nowa z cienkich płytek polistyrenu, traktując oryginał jako szablon. Nie namawiam jednak do odrywania tych osłon. To raczej taka ogólna uwaga na przyszłość dotycząca wszystkich modeli żebyś też zwracał na to uwagę. Tak samo sprawdzaj krawędzie spływu skrzydeł, czy nie są rażąco grube w stosunku do skali. Rakiety jednak mógłbyś obrobić bo szwy na łączeniu polówek trochę straszą. Możesz spróbować oczyścić też delikatnie krawędzie wlotów powietrza bo na przejściach kolorów są nierówne brzegi. Proponuję bardzo gładki papier ścierny (P1500-2000), i szlifować z wyczuciem, żeby zetrzeć szary a nie przebić warstwy białego. Zegary w kokpicie możesz próbować malować w ramach treningu, ale wątpię czy będzie cokolwiek widać przez grube oszklenie. Ciekawi mnie dlaczego nie przykleiłeś stateczników pionowych przed malowaniem. Czyste przyklejenie ich do pomalowanej powierzchni może być dość karkołomne, choć nie twierdzę, że to niemożliwe. Tomcat Revella jest świetnie spasowanym modelem, ale kilka warstw podkładu i farby mogło nieco zmienić geometrię tych wybrzuszeń pod stateczniki. Zobacz czy przypadkiem lekko nie "spuchły".
-
Krótko mówiąc dalekie rozwinięcie francuskiego Morana MS.406/450. Samolot był dość bliski projektowi MS.540, z którego czerpano inspirację i niektóre elementy. W artykule na Hyperscale jest wielki przeskok myślowy bo projekt całometalowego MS.540 wniósł dużo więcej niż prototyp MS.450 o konstrukcji mieszanej (duralowy kadłub+plymaxowe skrzydła).
-
A mówią, że nadgorliwość gorsza od faszyzmu...
-
Znaczy, że doświadczyłeś tego na własnej skórze w Polsce? Bo, że w byłym "Reichu nr 3" ścigają to wiadomo i jak będziesz tam startował to lepiej dmuchać na zimne...
-
A te oleiste zacieki w otworów wylotowych łusek przy bębnach działek dasz radę jeszcze zmyć? Ja rozumiem lekkie okopcenie z resztek prochu, ale nie zacieki!
-
Przemyśl sprawę otwartych hamulców aerodynamicznych na bokach kadłuba. To dość ciekawy element i tylko w tej wersji była możliwość ich wysunięcia. Kolejne wersje miały je zablokowane na stałe lub w ogóle usunięte. Wiem, że dla Ciebie sylwetka samolotu ma znaczenie, ale Intruder jest tak brzydki, że nic mu już nie pomoże ani tym bardziej nie zaszkodzi
-
Dzięki. Widzę, że w Martoli mają produkty tej firmy, więc przy okazji kolejnych zakupów popytam o klej.
-
Nie jest to może jakiś mega-problem, ale o ile łatwiej by było przyklejać te paseczki hurtem z jednego arkusza kalkomanii? Fajnie byłoby zachować identyczne dystanse pomiędzy paseczkami, bo w tej skali drobne odstępstwa się mszczą 144 razy! Swoją drogą Syhart też troszkę skomplikował sprawę, bo np. na kalkomanię ogonową każe przyklejać jescze 3-4 inne kalkomanie, jakby nie mogły one stanowić integralnej całości z grafiką. Widać, że jest to po prostu zmniejszony arkusz z innej skali.
-
Jakieś paski na rakiety dałbym radę zrobić tylko trochę mnie zniechęca perspektywa ich nanoszenia. Po nałożeniu coś koło 50 naklejek na sam płatowiec jestem nim lekko zmęczony. Rakiety nie są przyklejone "na amen", więc jak mi wróci ochota to mogę je jeszcze zdjąć i okleić.
-
Taka mała prapremiera przed galerią. Rakiety Mica IR (te na końcach skrzydeł) w szarym kolorze wydają mi się jakieś takie mdłe i bez wyrazu. Mocno zastanawiam się nad przemalowaniem ich na biało. Przydałyby się też paski na rakietach, ale to co proponuję Revell to jakaś pomyłka. Sporym rozczarowaniem przy tak świetnie spasowanym modelu okazało się oszklenie. Trochę trzeba je podpiłować, żeby dobrze siadło. U mnie nadal nie leży idealnie, ale to raczej kwestia dociśnięcia i złapania dobrym klejem. Niestety szkiełko jest cieniutkie i raczej nie da się go docisnąć "mechanicznie" a ja nie mam tyle siły w palcach, żeby trzymać je godzinami zanim klej zwiąże. Jakieś propozycje? Na spodzie delikatnie ubrudziłem tył kadłuba i zbiorniki paliwa:
