Roobert
Użytkownicy-
Liczba zawartości
1 106 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Roobert
-
Grzes nie wiem o co dokładnie chodzi z tymi nieścisłościami. Mocowanie szyby na środku na dole już poprawione, wczoraj na fotkach był jeszcze przed dopracowaniem. Więcej już raczej nie da się zrobić bo wklejona na amen jest i boję się, że bym rwaniem tylko pogorszył sprawę. Co dziś zrobiłem: przemalowałem schodki do kabiny pilotów, dorobiłem jakąś antenę pod kadłubem (te 3 słupki i rozpięty drucik), dokleiłem pozostałe kalki (numer jest za mały, a nie miałem nic żeby go poprawić), pomalowałem wirnik. Sory za fotki, ale ktoś z domowników zajumał mi sprzęta, a pod ręką został stary Kodak 2 Mpix i dlatego takie ciemnawe fotki wyszły, mimo że miałem dobre źródło światła. Niektóre mają jakiś dziwny kontrast. Teraz trzeba będzie wyczyścić go z różnych farfocli i resztek maskolu. Budowa będzie kontynuowana za jakieś połtora tygodnia, ponieważ jutro z rana lecę do Dublina i co najwyżej będę zaglądał na forum
-
No normalnie zaskoczyłeś mnie tak rozbudowaną wypowiedzią Jako, że nikt nic nie mówi to chyba się nadaje model, a może Wam się nie chce . Posiedziałem, polepiłem. dodałem zbiorniki i drzwi. Teraz schnie bo przypadkowo ułamałem na jednym baniaku rureczkę i trzeba było od nowa ją zrobić . dorobiłem też prowadnicę na odsuwanych drzwiach bo zestaw tego nie przewidział. Muszę jutro lekko poprawić malowanie na zbiornikach i je lekko zwashować. Śmigło się robi powoli. Wirnik ogonowy jest w trakcie malowania.
-
Ładnie, widzę, że ja ze swoimi oknami to mogę się schować. Debonder zmywa mgiełkę z szybek Kurcze, nawet nie wiedziałem bo bym też przed klejeniem i malowaniem je wkleił Wtedy bym też u mnie przednią szybę inaczej rozwiązał.
-
Koła są, szyby są, więc zaczynamy wykańczanie kadłuba. Długo się siłowałem z okienkami. Każde przycinane indywidualnie na miarę, pierwszy raz to robiłem i nawet fajnie wygląda. Na zbliżeniach jest trochę farfocli ale z normalnej odległości ich nie widać. Dorobiłem też druciki na goleniach podwozia, chyba to jest uziemienie. Przykleiłem też większość kalek. Zostały jeszcze te na belce ogonowej ale na razie nie będę ich dawał bo już się trudno obraca modelem. Trzeba uważać, żeby czegoś nie ułamać. Opony zeszlifowałem lekko, żeby było ugięcie pod ciężarem maszyny. Mam zamiar okopcić trochę rury i kadłub spalinami. Jest wiele rzeczy, które bym trochę inaczej zrobił no ale cuż, człowiek uczy się na błędach. edit: zapomniałem tej foty wrzucić.
-
Witam, nie jestem kibicem bo się nie interesuje piłką . Dobra, dzisiaj porobiłem poprawki przy oknach i drzwiach oraz lekko zwashowałem model. Musi być trochę zużyty bo za czysto to nie może być . Model się świeci bo pod washem Sidolux położony. Kolejnym etapem będzie oszklenie. Mam pomysł jak zrobić bez ramek. Mam jakieś opakowanie z przezroczystego dość sztywnego tworzywa i wytnę z niego okienka. Nie będę musiał używać fototrawionek. Szkło wtedy będzie równiutko z obrysem kadłuba. Ciężkie zadanie ale możliwe, bo tak robiłem szkła w nosie.
-
Witam ponownie, kadłub praktycznie pomalowany już jest. Wszelkie schodki między kolorami zostaną usunięte drobnym papierkiem. Model wymaga gdzieniegdzie drobnych poprawek ale jestem zadowolony z efektu. Teraz będę domalowywał i poprawiał gdzie trzeba i się lekko zwas:bip:e i zużyje. makro strasznie wyciąga te schodki ale na żywo tego tak nie widać.
-
Ohh ależ zaskoczenie, nie spodziewałem się, że będzie kolejny Tygrys . No to mogę się założyć, ze teraz będą tłuc tych Niemców w 72. Po kolei 10 wersji Tigera z Panterą na zmianę. Zawsze czaiłem się na jakiegoś Dragona, żeby sobie skleić, ale powiedziałem dość bo ta monotonia mnie zniechęciła. Na pewno są miłośnicy tych modeli co nawet za 200 zł kupią kolejną Panterę ale mi osobiści już ta firma zbrzydła. Już nawet nie chce mi się oglądać kolejnych zapowiedzi . Dlatego wolę kupić tańszego "gniota" dodać blachy i mieć przynajmniej coś innego niż 90% modelarzy na półce. Nie chcę tu nikogo atakować ani jakoś się kłócić. Takie jest po prostu moje zdanie o tej firmie. Mnie po prostu odrzuca już nazwa Dragon jak innych Mirage czy RPM.
-
Dostałem info na pocztę od Martoli o nowościach. Sherman z Normandii i Jagdpantera w cenie 194 złotych. Chyba kogoś pop... z cenami. Wiem, że kryzys może być przyczyną ale to już jest przegięcie pały. A taką miałem ochotę na tego Shermana. Chyba sobie odpuszczę i przeznaczę kasę na jakiegoś 7TP z blachami. I jeszcze mi zostanie na figurki i resztę modeli na dioramkę.
-
Witam po dłuższej nieobecności. Najpierw były zajęcia na uczelni a wczoraj jak wreszcie miałem czas to laptop mi się sypnął i razem z serwisem, telefonicznie cały wieczór walczyłem z materią. Niestety poważna awaria i kurier zabiera w poniedziałek sprzęta do naprawy. Mając teraz ograniczony dostęp do neta z kompa rodziców przedstawię co udało mi się zrobić. Jest niewiele ale dopiero dzisiaj zacząłem cokolwiek dłubać. pomalowałem pierwszą warstwą na pomarańczowo. Niezłe miałem rozterki co do koloru bo: w walkaroundzie na forum jest pomarańcz, na fotkach w necie jest bardziej w róż wpadający a na innych wyraźnie w czerwień. A żeby było jeszcze śmieszniej to instrukcja mówi żeby dać czerwień. ja jednak wybrałem pomarańcz bo wzoruje się na walkaroundzie. Kolorek to mieszanka 50/50 czerwieni H 82 i żółtego H 154. Oczywiście białe pasy zabezpieczone taśmą a okienka w nosie machnięte maskolem. Mało zdjęć bo mały postęp.
-
Widzę, że robota idzie. Dajesz żywiczną podłogę ze ścianą? Też będziesz robił połączenie żywic z blachami jak ja, czy raczej nie?
-
Ja wspieram duchowo cały czas. Jak będę mógł to pomogę. U mnie obecnie lekki zastój na warsztacie, bo kolejny semestr na uczelni się zaczyna więc tempo prac spadło. Jutro już jadę do Szczecina i najgorsze jest to, że nie wiem czy przyjadę na łikend .
-
Kolorów w Paincie zabrakło
-
Hej, posiedziałem trochę w programiku i porównałem fotki obecnych Mi-2 z tymi archiwalnymi. Zauważyłem, że rozkład plam jest taki sam, różnią się tylko kształtem i wielkością bo z ręki malowane. Ale ogólne rozmieszczenie jest podobne. Pozwoliłem sobie pożyczyć zdjęcia i przedstawić moją wersję. Wydaje mi się, że jest poprawna, ponieważ wzorowałem się na innych zdjęciach. edit: na pierwszym zdjęciu kolejna plamą na belce ogonowej za błękitem jest piaskowy.
-
Witam, zdecydowałem, że model będzie miał tylko zbiorniki. Dorobiłem uchwyty na nie z 2 rodzajów drucika. Zajęło to sporo czasu żeby poskładać. Innymi rzeczami zrobionymi dziś to oczyszczenie żywicznych drzwi z nadlewek i błonek. Wykonałem także własną przednią szybę. Zrobiłem sobie najpierw szablon z kalki technicznej, odpowiednio go przycinałem aż uzyskałem to co chciałem. Potem nakleiłem na folii taśmę tamiya i odrysowałem kształt. wyciąłem, poprzycinałem gdzie trzeba i nożykiem wyciąłem okna. Rama będzie z taśmy. Na razie pomalowałem wewnętrzna stronę. Pomalowałem też pierwszą warstwą białego tam gdzie ma być pas na kadłubie i ogonie.
-
Hej, znalazłem w "miniReplice" nr 11 taki opis kolorów. Są schematy dla 2 łaciatych. 3226: - oliwkowozielony H 155 - jasny szaroniebieski 65% H89 + 35% H 106 - jasny żółtopiaskowy 35% H121 + 65% H69 -od spodu malowany H 65 7335: - oliwkowozielony H 155 - jasny szaroniebieski H 127 - jasny żółtopiaskowy 65% H121 + 35% H 69 -od spodu H 65 Z tego co widzę na fotkach w gazecie to bardziej pasuje wariant 7335.
-
No nareszcie jest warsztat . Będę często zaglądał i dopingował. Widzę, że będzie nieźle skoro bierzesz się za odtwarzanie nitów. Też nad tym myślałem ale zrezygnowałem .
-
Witam, ciąg dalszy lepienia drobnicy. Teraz to tylko taka drobnica została, nie licząc wirnika głównego. Wkleiłem przedni panel z wlotami do silników. Zrobiłem też baniaki i zastanawiam się jaka konfigurację dać: 1. po obu stronach zbiorniki, 2. po jednej stronie zbiornik a po drugiej wyrzutnia bomb OMAB, 3. po dwóch stronach OMAB. Mi jakoś bardziej się podoba z samymi zbiornikami ale trochę jednak szkoda tak ciekawego elementu. Oczywiście mocowanie samych zbiorników muszę wykonać od podstaw bo ani MasterCraft ani producenci dodatków nie przewidzieli tego elementu. Zająłem się też kołami. Przednie już są gotowe a tylne to taka sama jamka skurczowa jak stroju pokazał. Dlatego zalałem wszystko szpachlą i zeszlifuję na równo z oponą bo i tak blaszkowa felga jest mniejsza trochę i wpadała w głąb. W oryginale jest to praktycznie płaski element i wystaje lekko poza oponę.
-
stroju tez miałem takie jamki. Może w trochę innych miejscach ale były. Ooo dzięki Twojej fotce widać jak przerabiałem tą część. Czekam na kolejne fotki z budowy Twojego modelu. peter a to, że bardzo rzadkie są to modele. Każdy by chciał aby same się kleiły (dragon, tamka...) a własnego wkładu w model to co? Na łatwiznę idziecie .
-
Uff drobnicy ciąg dalszy. Golenie podwozia to połączenie zestawowych elementów, blaszek i trochę skraczu. Zrobiłem nowe amortyzatory bo te z zestawu to grube. A więc szpilka ucięta i taśma Tamiyi. Początkowo zrobiłem się w bambuko bo lewy i prawy amortyzator zrobiłem taki sam, potem okazało się, że prawy powinien być dłuższy bo ma inne miejsce mocowania w kadłubie. Musiałem jeszcze raz dorabiać . Robiłem wg. planów gdzie pokazane jest ugięcie goleni podczas stania na ziemi. Przednia goleń to wyciosana plastikowa z blaszkami. Zrobiłem też własna płozę ogonową. Plastikowa oczywiście to nie dość, że grubości głównych goleni to otoczona jedna wielka nadlewką. Drucik poprzycinany odpowiednio i sklejony kawałkiem blaszki własnej roboty. Na to doklejony plasterek z jakiegoś patyczka. I ostatni przerabiany element dzisiaj. Wloty do silników i cały przedni panel. Ci co mają model to wiedzą, że ten element to jakaś pomyłka, Nie dość, że kształt dziwaczny do jeszcze wloty blisko siebie. Na początku odciąłem te pseudo wloty. Potem wyciąłem otwór na wlot do sprężarki(?). Rozgrzaną nad zapalniczka igłą wytopiłem kilka otworków bo nie posiadam wierteł i trudno by było cokolwiek robić w tym pancernym plastiku. Sporo szlifowania pilnikami okrągłymi i półokrągłymi i miałem gotowy wlot. Musiałem też wypiłować charakterystyczne wgięcie między silnikami. Gdy było gotowe to poszpachlowałem wszelkie wklęśnięcia plastiku. Same wloty wykonałem z ramki od modelu. Wybrałem odpowiednia i wyciąłem wałek. Oszlifowałem i rozgrzaną igłą zrobiłem otwór. Potem w ruch poszły iglaki, papier i nożyk. Gdy były gotowe oba wloty to wkleiłem je. Szczelinę zaszpachlowałem i teraz czekam aż wyschnie żeby obrobić. Wlot do sprężarki to zwinięta kalka techniczna na odpowiedniej średnicy końcówce pędzla. Wycięte i wklejone CA. Na końcu poszły blaszki. Mam nadzieję, że udało mi się odtworzyć ( a raczej zrobić od nowa) ten charakterystyczny element śmigłowca. Segment jeszcze nie wklejony a tylko ustawiony do zdjęcia. Muszę wkleić jeszcze ołowiane obciążenie. Ze wstępnych testów wynika, że bez balastu nie będzie leciał na ogon (lekkie blaszkowe wnętrze) ale dla pewności kilka gramów się wrzuci.
-
Ok, szpachla wyschła więc ciąg dalszy ciosania Mi-2. Na początku pokaże plany o których wspominałem. A tutaj już po poprawce i wklejeniu pozostałych elementów. ten wlot na blaszce co miałem źle wklejony to musiałem wystrugać z zestawowego trójkąta. Musiałem wyszlifować na około aby powstał dziubek. Poskracać musiałem te wystające podłużne cybanty bo za długie były. I pozostałe tałatajstwo, czyli wszelkie daszki i siatki. Daszek po lewej stronie kadłuba musiałem dorobić z bliźniaczego elementu jaki jest po drugiej stronie. Odpowiednio go skróciłem i wkleiłem. Co dziwne jedne maszyny maja je a inne nie. Ja dorobiłem bo fajniej wygląda, więcej szczegółów ożywiających ten wyrób Mi-podobny. Na dziś chyba starczy bo mi oczy wypadną od takiego skupienia nad drobnicą. P.S. Zastanawiam się kiedy wklejać ramy z szybami. Po pomalowaniu całego śmigłowca, czy przed? Osobiście wolałbym po malowaniu, mniejsza szansa uwalenia szybek w farbie.
-
Od wczoraj walczyłem ze szpachlą. Musiałem to wszystko poszlifować. Jest dobrze i powklejałem większość blaszek na kadłub. Jeszcze gdzieniegdzie dojdą ale dół mam już oblepiony. Reflektory zrobione moim sposobem formowania końcem pędzelka. Później zaleje to żywicą akrylową Mig'a. Musze tylko przeprowadzić test czy w takiej małej ilości będzie przezroczysty. Ale się wkur... przy okazji. Ta duża blaszka co jest lekko z boku powinna być po drugiej stronie. Plany zamieszczone w Zlinku wprowadziły mnie w błąd. Jak już wszystko skończyłem coś mnie tknęło i spojrzałem na rzut boczny w tych samych planach. Okazało się, że miejsce wklejenia jest po drugiej strony i dobrze jest zaznaczone w modelu . Spojrzałem na fotki i rzeczywiście. No nic, poczekam aż szpachla wyschnie to przy okazji oderwę tą część. Całe szczęście mam drugą w zapasie. Belka ogonowa wklejona i w końcu zaczyna przypominać plemnika. Zlikwidowałem ten rów na belce. Nie będę go odtwarzał, lepiej tak wygląda. P.S. Jak będę robił poprawkę to pokaże te plany.
-
German Pz.Kpfm KV-1 756(r) Tank 1/35 Trumpeter
Roobert odpowiedział dawid xd → na temat → [M]Warsztat
Spróbuj poruszać wahaczem, może wyjdzie. A jeśli nie to musisz odciąć je równo i przykleić w druga stronę. Jak przykleisz to musisz dać wtedy sporo czasu na wyschnięcie. Podłóż coś pod kadłub, żeby leżał równo. Dobierz tak wysokość podpórki żeby koła swobodnie opierały się o podłoże. Przyklej wahacze jak trzeba i zaczekaj najlepiej do jutra, żeby klej dobrze złapał. Możesz nawiercić otworki w części która została w kadłubie i wahaczu, wkleić jakiś pręcik dla wzmocnienia i skleić tak jak mówiłem. -
German Pz.Kpfm KV-1 756(r) Tank 1/35 Trumpeter
Roobert odpowiedział dawid xd → na temat → [M]Warsztat
Daj jeszcze zdjęcie z boków. Te wahacze z kołami masz już wklejone? Coś dziwnie z przodu wystają koła. -
Zainteresowanie ogromne widzę, sam do siebie gadam (czy to jakaś choroba już jest? ). Obecnie model leży z kilogramem nałożonej szpachli i będzie schło do jutra. Zastanawiam się gdzie mam włożyć jakiś balast coby na ogon nie leciał. W kabinie nie było na nic miejsca więc mam plan aby coś wrzucić pod osłonę silników w przedniej części, tam gdzie na razie nic nie ma. Jeśli to nie poskutkuje to będę musiał skołować jakąś podstawkę. Ale żeby nie było tak nudno to może jakiś pojazd dodać? Przeglądałem neta i nie znalazłem nić na temat tankowania czy podłączenia do jakiś agregatów. Takie coś wypatrzyłem: http://www.mojehobby.pl/szczegoly.php?grupa_p=1&przedm=189098 http://www.mojehobby.pl/szczegoly.php?grupa_p=1&przedm=189092 Bardziej to pasuje do samolotów ale może też do śmigłowca? Ma ktoś jakieś zdjęcia? Bardziej mi odpowiada ten z pierwszego linka, ale trzeba by poprzerabiać zbiornik.
-
Jedziem dalej, Udało się wszystko poskładać do kupy i skleić. Wnętrze kadłuba dobrze siedzi i kolejność klejenia była taka: 1. wkleiłem do podłogi fotele, słupek i pozostałe bambetle. 2. Po przymiarkach przykleiłem podsufitkę ale tylko do tylnej ścianki (chciałem mieć możliwośc podniesienia, żeby przylegało do sufitu nad przednia szybą). 3. Cały ten zespół przyłożyłem do jednej połowy i bez kleju przyłożyłem drugą połówkę. 4. Po sprawdzeniu jak siedzi i pomocy szpilki, żeby wszystko podociskać w środku, żeby weszło na swoje miejsce zacząłem kleić super glue połówki kadłuba. Gdy w różnych punktach miałem złapane to tylko w 2 miejscach dałem klej żeby wnętrze połączyć z kadłubem. Nie było potrzeby dawać kleju w inne miejsca bo dokładnie siedzi i nic się nie przesuwa. Dałem tylko odrobinę przy drzwiach do przedziału transportowego. 5. Podkleiłem sufitkę do kadłuba nad przednią szybą. I to tyle, wszystko się trzyma, nie lata w środku. Sporo pójdzie szpachli na dół kadłuba, jest tam spora szczelina. Na zdjęciach widać niewielką szczelinę przy tylnej ściance. Jest ona prawie niewidoczna na żywo. Dość pisania, tera fotki A teraz niech ktoś spróbuje powiedzieć, że coś nie tak w środku to . Opierałem się na tym co posiadam, trzeba było się wcześniej zgłosić jakby coś było
