Ooooo, będzie na pewno....
Tymczasem cały model został pokryty przyzwoitą warstwą sido - sam w sumie nie wiedziałem, co oznacza termin "pokryć delikatnie" więc pokryłem na wyczucie. Myślę, że raczej nie przedobrzyłem...
Potem przyszła kolej na kalki Dużo czasu zajęło mi testowanie metody kładzenia na powłokach pokrytych sido, lakierem matowym i płynami wspomagającymi, z różnymi ich kombinacjami i permutacjami. Wszystko po to, by w efekcie końcowym uzyskać efekt dobrze położonych kalek, które "pod światło" nie będą widoczne.
Stanęło na tym, że...
1. Model pokryty sido
2. Kalka do letniej wody na ok 30 sekund - tak by odchodziła od papierka ale ważne, żeby nie dopuścić by pływała po wodzie (widziałem gdzieś taki sposób namaczania kalki ale u mnie nie sprawdził się zupełnie).
3. Miejsce, gdzie ma się znaleźc kalka smaruję Mr.Mark Setter (niebieski)
4. Na to kalka
5. Po króciutkiej chwili i ustawieniu kalki na właściwym miejscy, wysuszyć ją delikatnie papierowym ręcznikiem i zebrać z powierzchni płyn Mr.Mark Setter
6. Po wyschnięciu kalki poszło na te miejsca kilka warstw mgiełki z sido.
Wydaje mi się, ze jak na pierwszy raz wyszło całkiem dobrze - efekt przynajmniej mnie zadawala. Na zdjęciu widoczna delikatnie krawędź kalki ale po washowaniu i brudzeniu pewnie nie będzie widoczna
A tak to wyglada w realu...
Teraz moment nakładania washa i brudzenia burt. Najpierw część podwodna, na to lakier matt. Całość zostanie odwrócona do właściwej pozycji i "jechana z koksem" na pozostałej części.
Wciągnięcie bandery coraz bliższe...