Śledziłem twój wątek warsztatowy z uwagą. Przyznam się, że nigdy nie przepadałem za samolotami z krzyżem, moim zdaniem są pokraczne, ale w twojej relacji ciekawiło mnie głównie malowanie, które wybrałeś.
Przy tym malowaniu można się wykazać, - co kawałek, co innego, a to ostre przejście kolorów, a to łagodne, tu plamka, a tam pełen kolor.
Te plamki może są troszkę niejednorodne, ale gdzie jest powiedziane, że takie muszą być?. Moim zdaniem poradziłeś sobie z tym zadaniem bardzo dobrze. Może okopcenia są troszkę za intensywne. Ale jak dla mnie model, jako całość prezentuje się bardzo, bardzo pozytywnie.
Odwaliłeś "kawał" dobrej roboty.