No cóż, wypadki chodzą po ludziach. Miałem podobną przygodę z farbkami, mianowicie rozcieńczałem 30 gr. czarnej bazy, nalałem do niej autosol, nałożyłem nakrętkę ale nie zakręciłem i odstawiłem na bok bo w tym czasie ktoś zadzwonił do drzwi. Po paru minutach wziąłem słoiczek i zacząłem zamaszyście wymachiwać nim w powietrzu (byłem pewien, że zakręciłem go), no i upierdzieliłem kawał ściany, fotel, meble i wszystko co było wokół mnie (w tym i siebie). Ubrania wywaliłem, siebie jakoś domyłem, z mebli starłem farbkę, ścianę pomalowałem, ale biały fotel do dziś mam łaciaty
Ładnie zrobione wnętrze ale czy ja dobrze widzę - podłokietniki zrobiłeś z kątownika ?