Skocz do zawartości

Przemysław Szymczyk

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    52
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Przemysław Szymczyk

  1. mhmm, bo miałem pytać o najlepsze ustawienia do cięcia polistyrenu - Portrait stoi u mnie biurku, coś tam sobie popróbowałem, ale nie mogę znaleźć czasu żeby się pobawić dłużej.
  2. Solo, z innej beczki - jakim ploterem tniesz polistyren?
  3. no to lipa. Na wcisk to pewnie zaraz się rozszczelni, zacznie pluć, bąblować - więcej nerwów niż zysku. No nic, kupię oryginał albo będę wszysko infinity maział
  4. Witam Wiadomo komuś czy do aerografu Neo for Iwata można zamontować dyszę od zwykłej pseudoiwaty? Nie musi działać idealnie, potrzebuję go do nakładania podkładu i innych topornych prac. Sama oryginalna dysza do neo kosztuje ponad 80zł (heh, więcej niż dysza do Infinity H&S) a zestaw dysza z iglicą do pseudo chodzi po 2 dychy, więc kombinuję ;)
  5. Niestety Rafał odszedł kilka tygodni temu... http://www.pwm.org.pl/viewtopic.php?f=77&t=80739
  6. W tym modelu pół części to porażka ;) Jak malowanie będzie na poziomie detalingu to zrobisz model dekady Gratuluję samozaparcia, mi z przerwami ponad rok zeszło żeby go skończyć - a nawet nie zbliżyłem się do tego poziomu zdetalowania
  7. hehe, jak widać podczas wpisywania poprzedniego posta ograniczyłem działanie mózgu jedynie do obsługi klawiatury. Kajam się ;)
  8. to sakson La Torre Models, skala to 54mm ;) http://www.puttyandpaint.com/projects/2772
  9. Zasadniczo jak na detale autor nie zwracałby uwagi, to można i z tamiji Porównaj na zdjęciach różnicę w wyglądzie wlotu powietrza i dyszy polskich i zwykłego block50. Różnica jest, tyle że podejrzewam że 99,9% przypadkowych widzów i tak nie zauważy że coś jest nie tak. Pytanie ilu znawcom F-16 model będzie pokazywany W sumie to my te wszystkie przeróbki i poprawiania zestawów fabrycznych robimy dla własnej satysfakcji, albo żeby na forum się nie czepiali ;) Bo oglądając jakiś gotowy model -ilu znajdzie się specjalistów od np. konstrukcji czołgu Tiger I z lutego 1942 którzy zwrócą uwagę że autor dodał 3 śruby na napinaczu gąsienicy o których producent modelu zapomniał. O tym zwykle wie tylko autor i ci którym się tym pochwalił;)
  10. Ten: http://www.mojehobby.pl/products/General-Dynamics-F-16I-SUFA.html czasem go można poniżej 400 dostać na allegro
  11. Jako że nikt nic nie pisze, napiszę ja - na zasadzie "nie znam się, ale się wypowiem" ;) Może nie tyle nie znam, co na pewno nie jestem ekspertem, ale jakiś czas temu temat mnie interesował. Zatem: Jak chcesz jednomiejscowego to najlepiej Academy F-16 CG/CJ. Problem że nijak go dostać nie sposób, można ew. ściągać z ebaya ze Stanów za ciężkie pieniądze. Nadaje się chyba jeszcze Tamiyowy Thunderbird, ale też drogi, ciężko dostępny, i zdaje się że w zestawie nie ma uzbrojenia. Jeśli może być dwuosobowy to najłatwiej AFV F 16 D Block 52/52+ - z tym że cena za którą można go nabyć (700-850zł) jest totalnie z kosmosu i moim zdaniem absolutnie nie warto Ja mam w składziku Sufę Academy i zgłębiałem temat czy da się z niej zrobić "Polaka" - da się. W pudełku jest i poprawny wlot, i zasobnik na spadochron. Trzeba dodać jakieś tam antenki, jakieś tam inne usunąć, ale na oko nic wielkiego. Tutaj link do wątku na ten temat na nPwm
  12. poprawiłem, dodałem też kurek zamka karabinu, bo się producentowi zapomniało, a ja nie zwróciłem uwagi
  13. Dzięki za opinie! Paluchy jeszcze poprawię, bo faktycznie odstają jakością ;)
  14. Witam W końcu udało mi się zmalować coś na półkę Popiersie Alexandros Models, maziane akrylami vallejo Wszelkie opinie mile widziane Pozdrawiam, Przemek
  15. Możesz kupić gotowe figurki firmy Schleich (do nabycia choćby w Rossmannie albo Smyku), trysnąć podkładem w sprayu i gotowe. Wielkościowo są takie o jakich piszesz: http://www.smyk.com/schleich-lew-figurka,p1000783917,zabawki-gry-dla-dzieci-p
  16. Nie odgapiałem, słowo daję! Twój ma cały zawias :P W ogóle Twój jest zdecydowanie lepiej zdetalowany - ja odpuściłem, bo w tej skali to można w zasadzie wszystko odwzorować i w nieskończoność dłubać. Zdjęć mam póki co tylko kilka z wcześniejszych etapów jak jeszcze nic nie było zrobione, ale na dniach go skończę pod malowanie i wtedy obfotoagafuję z każdej strony. Takie znalazłem, dla kolegi Woto - tak wygląda przód "z pudła" w porównaniu z tym co trzeba zrobić żeby przypominał oryginał
  17. Moim zdaniem warto - jest dużo tańszy od Tamiyi a bez dodatków i kupy pracy włożonej tak Tamiya, jak i ten HB będą wyglądały jak zabawki. Sam go kupiłem i nie żałuję, choć wymagał mnóstwa pracy i przerabiania. Polecam dokupienie blach Voyagera - są mniej szczegółowe niż ABER, ale za to dużo tańsze. Fajne przy tej skali jest to, że wręcz nie można składać go idealnie i czyściutko - bo wtedy wygląda sterylnie i zabawkowo. Tu trzeba podgiąć, tam "popsuć" gładki plastik przez dodanie jakiejś faktury - wtedy model zaczyna "żyć" Przygotuj się jednak że trzeba wydać więcej żeby wyglądał ok - ja dokupiłem 2 zestawy voyagera (podstawowy i błotniki przednie i tylne - boczne osłony zrobiłem z puszki), aberowskie lufy km-ów i sporo pierdół typu plastikowe płytki czy profile, albo miedziane rurki. I linę holowiczną w castoramie - za całe 2,5zł za metr Mój póki co jest w 95% gotowy do malowania, tutaj fotka z nieco wcześniejszego stanu:
  18. nie pisz do mię per "Przemysław" po poczułem się staro, a ja dopiero 33 kończę! ;) GS po wyschnięciu jest co najwyżej jak bardzo twarda guma. Mieszanka jak najbardziej w sensie dosłownym, w proporcjach czy to pół na pół, czy też z przewagą magica - jak wygodniej. Jak dla mnie najtrudniej w lepieniu ogarnąć nie detale, a anatomię, proporcje i symetryczność. Większe skale są faktycznie łatwiejsze w sensie robienia np. twarzy, ale z drugiej strony zakładając że pierwsze próby mogą być anatomicznie nieco koślawe, to robiąc dużego ludka wtopisz sporo więcej masy. Możesz zacząć np. od popiersia 1/16, żeby poczuć materiał, dodać mu rękę bądź dwie, ew. dorobić cały dół jak góra wyjdzie dobrze. Ewentualnie, do zabawy w lepienie fajne jest fantasy - robisz trolla czy inną pokrakę i nikomu nie wadzi że ma anatomię nieproporcjonalną - tak miało być i tyle
  19. Odpowiem Ironkamilowi z mojego punktu widzenia - w 1/35 wypełnianie fimo raczej nie ma sensu - używając mieszanki MS z GS standardowa paczka magica spokojnie starczy na kilkanaście, jak nie kilkadziesiąt figurek. Na dodatek fimo samo z siebie nie chce przylegać do drutu - robiąc figsa z fimo trzeba wpierw szkielet oblepić gs-em. W większych skalach można już kombinować z wypełnianiem, aczkolwiek można po prostu lepić na gotowo z fimo, a potem ew. detalować dwuskładnikowymi Jeśli natomiast używasz tylko GSa, to polecam mieszanie z MagicSculpem albo Milliputem standard. Raz że te masy są relatywnie tańsze, a co najistotniejsze - mieszanka łączy zalety obydwu - gumiastość gs-a i możliwość dowolniej obróbki mechanicznej po wyschnięciu magica czy milliputa, bo wysycha na kamień, a nie na "prawie twardo" jak gs
  20. Dzięki wszystkim za opinie Tutorial? Pomyślimy ;) Acz moim zdaniem przydatność warsztatów "krok po kroku" jest taka sobie, szczególnie przy figurkach. Pewnych rzeczy przekazać się nie da, można co najwyżej próbować opisać konsystencję użytej farby i sposób jej nakładania, a to ma kluczowe znaczenie dla osiąganego efektu. I co najistotniejsze - 100 przestudiowanych tutoriali nie daje tyle co pomalowanie pięciu figurek. Dobrze jest wiedzieć jakimi farbami i pędzlami malują najlepsi, jakiej używają chemii (retardery czy rozcienczalniki przy olejach) ew. jakie triki stosują, reszta to już wyłącznie praktyka. Dobrze jest poszukać sobie fotek identycznej figurki jak robimy, pomalowanej przez jakiegoś mastera i starać się uzyskać podobny efekt cieniowania - ułatwia to zorientowanie się co jak cieniować. Na innym forum w odpowiedzi na pytanie napisałem co nieco o malowaniu Zorabeth - wklejam, może ktoś skorzysta Malowana w całości vallejo. Zacząłem od nałożenia aerografem kolorów i wstępnego wycieniowania (koń osobno - na szaro, potem rozjaśniany, baba osobno na cielisto, potem zakleiłem ciało bluetacem i na granatowo, i osobno pelerynkę czerwienią) Ciało baza - brown sand +odrobina basic skintone + odrobineczka carmine red. Rozjaśniałem dodając więcej basic skintone, cienie to baza plus chocolate brown plus burnt cadium red. Niebieskości intense blue plus biel, cienie intense plus czerń, na początku dadawałem nieco czerwieni, potem przemalowywałem, być może coś przebija spod spodu. Koń w zasadzie monochromatyczny, dałem pod brzuchem delikatne różowe filtry, w owłosienie zapuściłęm washa vallejo w kolorze sieny i rozjaśniłem buffem. Jeśłi kogoś interesują kolory użyte do któregośz elementów to postaram się sobie przypomnieć. Co jeszcze potrzeba? Opóźniacza (używam Talensa) i w miarę dobrego pędzla. Nie musi być super drogi, byleby trzymał szpic. Babę zmalowałem w całości starym pędzelkiem ilateri który wsadziłem wcześniej do brush restorera vallejo. Maluję dość rzadką farbą, konsystencja zależy od tego co robię - przy cieniowaniu większych powierzchni farba rzadsza, przy detalach gęstsza, tak by się dalo zrobić cienką kreskę bez rozlewania. Często malowałem "mokre na mokre" albo nakładając bardzo rzadką jasną farbę na fragment który miał być rozjaśniony a potem pędzelkiem umoczonym w wodzie "rozsmarowując" brzegi wcześniej nałożonego "placka farby" tak by zrobić płynne przejście. Ta technika wymaga treningu i odpowiedniego doboru konsystencji i zawartości opóźniacza, ale efekty są fajne. Trudno mi dawać jakieś rady, bo mi to raz wychodzi, raz nie, trzeba eksperymentować. Padło pytanie o konia - po nałożeniu kolorów aerografem rozjaśniałem pędzelkiem w zasadzie czystą bielą - tyle że zamiast pokrywać powierzchnię regularnie stawiałem mnóstwo cienkich kreseczek obok siebie tam gdzie chciałęm rozjaśnić- wymyśliłem że w ten sposób powierzchnia będzie ciekawsza i mniej jednorodna. I w sumie najważniejsza zasada dot. malowania tej figurki, i pewnie wszystkich innych - jeśli włożysz w malowanie dużo czasu i pracy, figurka wygląda fajnie i efektownie - to znak że jesteś mniej więcej w połowie drogi Poprawiałem mnóstwo razy, wzmacniałem cieniowanie, korygowałem jakieś małe błędy i niedokładności, dodawałem elementy makijażu i jakieś tam duperele. Być może ktoś widział "gotową" figurkę na konkursie w Łasku - po nim poprawiłem jeszcze masę rzeczy, które wcześniej wydawały mi się być ok. Wcześniej po osiągnięciu zadowalającego rezultatu wolałem nie kombinować z obawy przed popsuciem, teraz wiem że trzeba poprawiać do upadłego, w ostateczności się pomaluje od nowa Pozdrawiam Przemek
  21. Witam 3 ostatnie malowanki: Spadochroniarz US - Alpine 120mm Więcej zdjęć tutaj Ogrum Ironheart - Pizarro, 54mm Więcej zdjęć tutaj Zorabeth - Andrea, 54mm Więcej zdjęć tutaj Komentarze mile widziane Pozdrawiam Przemek
  22. Pactra to raczej A118 - US Gulf Armor Sand. Zdaje mi się że tym kolorem malowałem dawno temu Hummera z zatoki: Farby Tamiyi kiepsko kładą się pędzlem (no chyba że masz aerograf)
  23. Jak już masz 70zł na Academy to dołóż 30 i kup Dragonowskiego M1A1 (nr. 3535) - zdecydowanie najlepszy Abrams w 1/35, z metalową lufą, blaszkami i innymi bajerami w zestawie. Recenzja np. tutaj: http://www.armorama.com/modules.php?op=modload&name=Reviews&file=index&req=showcontent&id=1911
  24. To jeden z najbardziej imponujących modeli ostatnich lat. Za 220-240zł dostajemy gigantyczne pudło, wyglądające jakby kosztowało 2 razy więcej. Szczęka opada jeszcze niżej po wyjęciu kadłuba ze środka... Jakość wyprasek jest bardzo dobra, jak jest ze sklejalnością - nie wiem, ale modele italeri nie sprawiają z reguły problemów. Model jest przytłaczający rozmiarami, cięzko się zebrać w sobie do rozpoczęcia budowy. Póki co czekam na relacje w sieci, wytknięcia błędów i ew. zestawy waloryzujące. Przydało by się dorobić od podstaw pomieszczenie załogi - mamy przeźroczyste okienka, a za nimi pustka. Można je ew. zasłonić klapkami od środka, jak w oryginale. Znalazłem w sieci zdjęcia wnętrza, jest mało skomplikowane i łatwe do zrobienia. Jeszcze jedna kwestia: malowałem ostatnio aerografem shermana 1/35. Pod koniec malowania tak mnie już bolał palec od trzymania spustu, że musiałem malować drugą ręką. Do kadłuba Elco weszłoby ze 3 takie shermany.... Trzeba chyba kupić 5 litrów "dekorala" i wałek Przemek
  25. a co to za farba?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.