-
Liczba zawartości
1 784 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
2
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Panzer4
-
Jak dla mnie szkoda, że tylko jeden. Gdyby zaczęli więcej i próbowali rozkręcać linię produkcyjną tej totalnej inżynierskiej pomyłki to pewnie szybciej by się wojna skończyła
-
No ale Ty masz możliwość ku temu, bo wiesz już co i jak i jesteś pasjonatem tego tematu. A ktoś, kto po prostu chciałby mieć model jakiegoś pojazdu, niekoniecznie walcząc o każdą kartkę dokumentacji i wydając na nią więcej niż na model, nie zawsze ma na to ochotę. Co ścisle wiąże się z powyższym, bo np. Ty dokładnie wiesz, że do modelu tego ciągnika pasuje kabina tego Fiata. Ja, żeby się tego dowiedzieć będę musiał albo prosić Ciebie, albo na własną rękę szukać najpierw "kwitów", a później producenta odpowiedniej części. I kółko się zamyka...
-
Rafał, załogi nosorożców jak jeździły po błotach i innym ustrojstwie to często gęsto wieszały na wloty powietrza różne szmaty. Może powieś mu coś z jednej strony i jeszcze tak ładnie wymodeluj żeby wisiała tak niedbale
-
A ile masz na rynku modeli wtryskowych polskich pojazdów i ile firm je robi i jakiej są jakości... Ciekawe jak np. Niemiec, Francuz, albo Japończyk ma zrobić jakiegokolwiek Ursusa, skoro nawet w tym gronie trwają zażarte dyskusje jak on wyglądał i wszyscy psioczą jakie to modele polskich pojazdów są skopane (vide rozprawka Jendrassa nt. TKS-ów) i ile trzeba włożyć, żeby "coś" z nich wyskrobać (na pewno za 50 zł się tego nie zrobni jak Peter pisze) Wejdźcie do sklepu i poszukajcie modeli polskich z Września '39 w skali 1/72. A jak dostaniecie już te trzy pudełka na krzyż to je otwórzcie i zobaczcie na ich jakość. Nawet 7TP z Mirage może doprowadzić do białej gorączki podczas montażu (zrobiłem go, kilka lat temu to wiem). No i pytanie najważniejsze - skąd brać dokumenty źródłowe, rysunki, plany... Dla Was to jest pasja to sobie je znajdziecie w bólach, albo wydacie kupę kasy, żeby je dostać. Ale jak ktoś nie jest pasjonatem Września, a "tylko" modelarzem, to nie będzie szukał pół roku dokumentacji, żeby skleić polskiego Fiata w zasadzie od podstaw w oparciu o jakąś horrendalnie drogą żywicę z której połowę części wywali do kosza. Ot co. Psioczymy i marudzimy, a prawda jest taka, że nawet polscy producenci traktują temat polskich wozów bojowych po macoszemu. Ale to nie jest tylko nasz problem. Poszukajcie modeli wozów francuskich. Też posucha. W Waszej skali to na poziomie pierwszoligowym to o ile się nie mylę to jest tylko Char B1 bis z Tamiyi. A w mojej skali? Char z Trumpetera z babolami, Hotchkissy z RPM - każdy wie jak ich gąski wyglądają, Kilka marnej jakości Renault i chyba FT oraz jedna prehistoryczna Somua z Hellera - totalny szrot. A włoszczyzna? We wtrysku to chyba tylko Italeri coś robi... A Węgrzy??? Widzieliście chociaż jeden model Turana, albo Toldiego???
-
[Wrzesień '39] Austro-Daimler ADGZ M-35 "Ostmark"
Panzer4 odpowiedział Panzer4 → na temat → Wrzesień `39
Kolejne postępy. Szału nie ma, ale czasu też nie bardzo na modelowanie. Dorobione żaluzje na przedziale silnikowym są jeszcze nie wykończoone - teraz muszę je wyrównać - gdyż wolałem to zrobić po wklejeniu, żeby uzyskać odpowiednią wysokość każdej płytki. Pod spodem jest siatka osłaniająca silnik. Przy okazji chciałem bardzo polecić sitka z tesko. Koszt małego plastikowego sitka z drobną siateczką ze stali nierdzewnej to 2,99zł, a w skali 1/72 wystarczy na kilka pojazdów na pewno. Jest miękka i łatwo się ją tnie nawet nożyczkami. Oprócz tego doszły wszystkie wizjery i zawiaski - część wykonana z drutu, część z ramek. Teraz kolej na szekle, a następnie na przednie i tylne koła. Dorobione śruby to rozciągnięta ramka cięta na plasterki, klejona CA i szlifowana. Ciągle nie wiem co to za dzyndzel z tyłu... -
Ja pitole... I takie są rezultaty???? To po ch... olerę aero??? Muszę się tym pobawić na najbliższym modelu.
-
Starachowicka armata przeciwlotnicza 75 mm wz. 36/37
Panzer4 odpowiedział Jendrass1 → na temat → Wrzesień `39
Absolutnie nie! Sam o tym napisałem kilka postów wcześniej. Peloty były zorganizowane we Flakabteilungach i miały służyć za obronę plot właśnie. Koledzy! Ależ mnie tylko o to właśnie chodzi! A nie o wyższość Niemców itp itd. Ja mam o naszej armii w okresie IIRP pojęcie żadne. Ja nawet nie wiedziałem, że mieliśmy taką armatę jakiej model Jendrass buduje. Ale jak tylko ją zobaczyłem, to sobie pomyślałem - kurde ale by się z tego do tanków grzało! I całe moje pisanie się do tego skłania, że ogromnie mi jest przykro, że w Wojsku Polskim gdy organizowano naradę i ktoś wpadł na pomysł "potrzebujemy wielkokalibrowej armaty przeciwlotniczej" to nikt z e wszystkich naszych wojskowych i inżynierów nie wpadł na myśl: "tak! a jak już będziemy mięli taką długolufową armatę o dużym kalibrze, z dużą prędkością początkową pocisku to można by do niej zrobić kilka rodzajów amunicji, a już na pewno p-panc, która zniszczy praktycznie każdy czołg będący obecnie na wyposażeniu każdej z armii". Od samego początku tego wątku właśnie to mam na myśli, że nikt nie wpadł na taką oczywistą oczywistość! Wojsko potrafiło skutecznie myśleć, ale dlaczego Ci, którzy to wojsko wyposażali już nie? To budzi od samego początku tej dyskusji moje ogromne zdumienie. Maczek się skapował, że można rozpizdrzyć czołg p-lotem, ale Koledzy powiedzdzie sami - nie lepiej jakby do tych pelotów miał odpowiednią amunicję? -
Starachowicka armata przeciwlotnicza 75 mm wz. 36/37
Panzer4 odpowiedział Jendrass1 → na temat → Wrzesień `39
Pokaż mi gdzie to napisałem. To co piszesz to jest wszystko pięknie ładnie ale dalej mnie nie przekonuje. Cały wywód na temat WP, bitwy nad Bzurą, co by było gdyby wojna trwała 5 miesięcy a nie pięć tygodni jest pozbawione moim zdaniem sensu bo jest tylko ogólnym twierdzeniem, a nie konkretnym argumentem w sprawie którą poruszyłem tutaj z czystej ciekawości, a którą od początku koledzy mi naświetlili jasno i przejrzyście, a ja ją przyjąłem do wiadomości. Ja napisałem już na początku o co mi chodzi: pomimo doświadczeń z innych pól walki, pomimo tego, że Niemcy z tych doświadczeń wnioski wyciągnęli i wdrażali takie rozwiązania do swojej armii systemowo, a nie jako mus związany z chwilową potrzebą na polu walki, nasze dowództwo wniosków nie wyciągnęło żadnych. Bitwa pod Dobczycami niczego w mojej opinii tutaj nie zmieni. Bo chociażby Maczek walił z tych dział jeszcze przez 5 miesięcy do czołgów wroga i to z powodzeniem (!) to wciąż waliłby odłamkowymi. -
Starachowicka armata przeciwlotnicza 75 mm wz. 36/37
Panzer4 odpowiedział Jendrass1 → na temat → Wrzesień `39
Ale już pisałem, że 88-mki wykorzystano w tej funkcji w Hiszpanii o wiele wcześniej. I to metodycznie a nie sporadycznie i z "braku laku", czyli innego uzbrojenia p-panc pod ręką. Jaka to pionierskość, skoro Niemcy już wykorzystywali w tym czasie dwudziestomilimetrówki do tych samych celów. -
Starachowicka armata przeciwlotnicza 75 mm wz. 36/37
Panzer4 odpowiedział Jendrass1 → na temat → Wrzesień `39
Z tego co się właśnie dowiedziałem tutaj to były przypadki właśnie bardzo sporadyczne i wbrew oficjalnym regulaminom. Więc za pionierów uchodzić raczej nie możemy. Wynika, że nawet amunicji p-panc do tych kalibrów nie mieliśmy w tamtym czasie. -
Aaaa... a to dlatego to wygląda jakby było odwrócone Zwróciłem uwagę bo u mnie nosorożec leży rozgrzebany już od roku, a w modelu Revella jest właśnie w tym miejscu babol
-
Obawiam się, że są też źle wklejone. Patrząc na nie mam wrażenie, że "bolec" który jest jakoby zawiasem ułożony jest w stronę, które pozwalała na składanie się dwóch połówek podstawy równolegle do krawędzi przedniej płyty - to był starszy typ podstawy - nożycowy - taki sam jak w Hummelach. A tutaj ona się kładzie płasko na płytę. Trzeba te mocowania odwrócić o 90 stopni.
-
No raczej do jednego i drugiego nie?
-
Model mi się podoba. Ale jak pomyślę, że coś takiego mogłoby istnieć.... Ona na obrót na stanowisku ogniowym potrzebował chyba tygodnia... I niezwykle uchachały mnie szekle do holowania z tyłu pojazdu. Holowania!!! Czym? Chyba krążownikiem
-
[Wrzesień '39] Austro-Daimler ADGZ M-35 "Ostmark"
Panzer4 odpowiedział Panzer4 → na temat → Wrzesień `39
Powoli ale do przodu. Na temat wieży słowa nie powiem, bo tak mi w d... dała, że na samo wspomnienie zgrzytam zębami. Teraz już tylko robota przy kadłubie, ale po wymianie przednich płyt już wiem, że lekko też tutaj nie będzie, szczególnie z zawieszeniem zdwojonych kół... Nadszarpnąłem zapasy luf Abera do MG - nie mogłem patrzyć na te zestawowe... Za cholerę nie mam pojęcia co to za dzyndzel z tyłu pojazdu jest... ???? -
Po drugie, karabin ten i tak byłby chowany w pozycji marszowej. Załogi, wbrew temu co pokazują początkujący modelarze, nie jeździły z karabinami p-lot na wierzchu. Podobnie było z tymi mocowanymi do prowadnic na wieżyczkach dowódców. A dlaczego? Wystarczy chwilkę się zastanowić. Zwracałem już kiedyś an to uwagę przy dioramce z Tygrysem II i Nashornem, gdzie MG radośnie wisiał na wieżyczce porzuconego Tygrysa.
-
Pafica, jesteś pewny, że sklejasz Pumę ;) ? Wg mnie to co robisz to "Stummel" Ja robiłem Sdkfz 232 z tej firmy i nie powiem o nim złego słowa.... no dobra - jedno: włazy są pozamykane i odlane razem z kadłubem. Ale poza tym to super modele.
-
Suchy pędzel robię Humbrolami. Kolory dopasowuje w zależności od kamuflażu. Generalnie w przypadku jednolitych powierzchni stosuję dość mozno rozjaśniony kolor bazowy. Np. na niemiecki dunkelgelb (H93) stosuję tą samą farbę mocno rozjaśnioną kolorem kości słoniowej. Nie używa białej bo "mrozi" kolory. Kość słoniowa trzyma ciepły odcień piaskowego (ale też rdzawego, zielonego itp.). Moim zdaniem wygląda to wtedy bardziej subtelnie. Pędzle stosuje okrągłe, ale trochę sztywniejsze. Rozmiary różne w zależności od potrzeb. Małe i kruche elementy pędzluje mniejszym i bardziej miękkim pędzlem. Suchy pędzel stosuje na powierzchnię matową - po washu, ale przed innymi zabiegami "pogodowymi".
-
Co to jest to czerwone z czego rzeźbisz elementy?
-
Dla mnie podstawka gites. Robi wrażenie, ale modelu z pewnością nie stłamsi
-
Więcej rdzy na tramku, więcej rdzu po wypaleniu Rodzi się fajna rzecz.
-
Flakpanzer IV/3cm MK103/38 "Kugelblitz" - CMK/Reve
Panzer4 odpowiedział Panzer4 → na temat → [M]Warsztat
Dzięki wszystkim za pozytywne komentarze Ale się ruch tutaj zrobił... Co do malowania kół wraz z gąskami (które już są poprawione, a na model nałożony jest połysk do washa) zdecydowałem się po raz pierwszy. Powiem tak: w sumie wymaga to pracy, ale nic strasznego. A zrobiłem tak, ponieważ układ jezdny to jak widać totalny składak. Koła Mirage średnio pasują do bolców w podwoziu Revella, żywiczne koła stalowe miały źle nawiercone otwory, gąski trzeba było "lekko" szlifować, żeby weszły na zęby kół napędowych... w tej sytuacji wolałem wszystko skleić i mieć mocną konstrukcję, niż malować wszystko osobno i ryzykować upaćkanie wszystkiego w kleju przy składaniu wszystkiego do kupy. Wkrótce zdjęcia wieży po łosiu, olejach i lekkiej biedronce Pozdrawiam, Radek -
Odgrzewam jako, że dostałem linka tutaj w innym temacie: te fototrawione gąski to do jakiego zestawu są w oryginale? T26?
-
Z WWI mnie się najbardziej podobają samoloty. Jak tylko kupię psikawkę mam zamiar zacząć w tym kierunku działać. Na razie gapię się ze ślinotokiem na modele samolotów z tego okresu w 1/72 autorstwa kolegów sianko i ZIO BY NAITT. To taki mój punkt docelowy w tym temacie Pancerka z tego okresu - dla mnie jakaś taka nieciekawa. Nie mają w sobie tego "czegoś" co sprawia, że patrząc na zdjęcie pojazdu chce się go skleić od zaraz. Tutaj późniejsze konstrukcje biją te "wczesne formy ewolucyjne" na głowę - wg mnie oczywiście. I dlatego szansa na to, że coś z nimi zrobię jest znikoma. Ale samoloty... ech.... piękne są
