Skocz do zawartości

MikeP

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    304
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez MikeP

  1. OK - można robić w dowolnej konfiguracji. Więcej się nie upieram. Chocaż dość zagadkowo wygląda to skrzydło na zdjęciu. Pozdrawiam.
  2. Ale komu wszystko wychodzi od razu - mnie bardziej przeszkadza to, że zignorowana została kwestia szpachlowania skrzydeł. Poprawienie tego, nawet bez zmywania wszystkiego, a przy okazji zbliżenie się do oryginalnego wyglądu tej maszyny (różnica w odcieniu skrzydeł i kadłuba) to parę chwil z papierem ściernym, szpachlą i aerografem + nowe kalki na skrzydła - moim zdanie warto powalczyć. Podobnie jak z odwróconym "C" na stateczniku - na pewno ktoś takie coś ma na zbyciu i mógłby wspomóc. Warto się jeszcze postarać - zwłaszcza, że z modelu ćwiczebnego może wyjść jeszcze całkiem fajna replika, a dokumentacja foto jest bardzo dobra (przynajmniej okolic kabiny i nasady skrzydeł).
  3. Możliwy, ale w praktyce niespotykany. Nie ma natomiast żadnego sensu kombinować z lotkami i klapami - pierwszy punkt "czeklisty" do składania skrzydeł jest "podnieść klapy", a lotki rozłączają się same. Jeśli lotki mają być wychylone to oba skrzydła powinny być rozłożone. Ale po co go szpecić bryłę tą asymetrią - czy nie ciekawszy jest taki poskładany - rzadko widywany "transformers"?
  4. Sprawdziłem w instrukcji ("Pilots handbook") i okazuje się, że rozkładanie jednego skrzydła po drugim (niesymetrycznie) nie jest zabronione (instrukcja milczy na ten temat), ale oba skrzydła zwalniane są z zamków hydraulicznie jedną dźwignią z kokpitu (tylko obsługa zamków jest hydrauliczna, a nie mechanizm składania). Zatem złożenie skrzydeł odbywa się jednocześnie - są zwalniane z zamków w tym samym momencie, ale ich rozłożenie przy pomocy obsługi naziemnej daje jednak teoretyczną możliwość zrobienia tego po kolei. Skrzydła po odpowiednim ustawieniu zaworów hydraulicznych same wskakują w zamki w pozycji rozłożonej, a pilot musi je zabezpieczyć przez odpowiednie ustawienia dźwigni. Dla mnie jednak taki asymetryczny F6F to widok niemiły dla oka. Może robili to symetrycznie, żeby im się nie gibnął na bok?
  5. Masz rację, dałoby się to zrobić, ale jednak w normalnych warunkach nie robiono. Skrzydła były tak wyważone, że po zwolnieniu niemal samoczynnie się składały. Nigdy nie widziałem żadnego zdjęcia ani filmu z Hellcatem, który miałby skrzydła w dwóch skrajnych pozycjach - stąd moje wątpliwości.
  6. A mnie bliższe jest podejście Przemka-MaXusa. Rozumiem, że na jednym modelu chce nauczyć się jak najwięcej i to właśnie w kwestii malowania. Też lubię eksperymenty i robienie niektórych rzeczy "inaczej niż się powinno". Złachane skrzydło przy czystym kadłubie w Mustangu jest jak najbardziej w porządku. Takie efekty widać na wielu zdjęciach, a są one wynikiem innej powierzchni materiału. Skrzydło to nie goła blacha, a srebrna farba położona na warstwę szpachli. Jeśli więc pomysł zmywania malunku autor rozważa na poważnie, to dobrze byłoby pozbyć się linii podziałowych ze skrzydeł i w kolejnej próbie jakoś starać się podkreślić różnicę powierzchni gołej blachy i lakierowanego skrzydła. A model nie jest zły. PS. Zrobisz mu te fajniutkie charakterystyczne lusterka?
  7. Hellcat z jednym skrzydłem złożonym a drugim rozłożonym jest merytorycznie wątpliwy - skrzydła były albo oba zablokowane, albo oba rozpięte. Ja chętnie zobaczyłbym HobbyBossa w wersji ze złożonymi skrzydłami (oboma) - taka opcja wykonania to jedyna zaleta tego zestawu, a jak chcesz gotowego do startu to kup Eduarda i zrób drugiego. W sprawie lotki zajrzyj na priv. Pamiętaj, że odblokowanie skrzydeł powodowało rozłączenie cięgien napędu lotek - obie powinny być w neutrum.
  8. Tablica owszem, była czarna, chociaż wiele odrestaurowanych egzemplarzy ma czarną tylko tę nakładkę, na której jest większość zegarów (część blisko lewej burty w kolorze kokpitu) http://pacificstorm.net/Articles/US_fighters/IMAGE/6-2.jpg, jednak fotki oryginału z epoki raczej potwierdzają czarny kolor całego panelu instrumentów (mnie chodziło raczej o jakieś imitacje zegarów - może znajdziesz jakieś niepotrzebne kalki do wykorzystania?) , ale boczne konsole i fotel jednak raczej w kolorze wnętrza http://farm7.staticflickr.com/6077/6049018882_0d18799f2d_o.jpg.Na zdjęciu dwójki z Guadalcanal, którą rozważasz widać, że fotel raczej nie był czarny, chociaż każdy zobaczy co zechce: http://www.ibiblio.org/hyperwar/USMC/USMC-C-Aces/img/USMC-C-Aces-32.jpg
  9. Ale tablicę, boczne konsole i fotel jeszcze pomalujesz?
  10. Niestety nie jestem w stanie powiedzieć, który z tych kolorów lepiej nadaje się na Grum.G., a który na NS Light Grey, bo nie używam Humbrolli, ale myślę, że słuszne jest to co napisałeś. A jak chcesz poprowadzić granicę tych kolorów na spodzie? Ja co do tego mam wątpliwości, których rozstrzygnąć nie potrafię. Wnęki kół chyba pomalowałbym na kolor spodu, a ścianę luku podwozia już na GG, podobnie wnętrze osłony silnika.
  11. A czym malujesz spód? Grumman Grey to bardzo zbliżony do NS Light Grey kolorek, tylko zimny. Według http://www.ipmsstockholm.org/magazine/2004/01/stuff_eng_interior_colours_us.htm i http://www.ipmsstockholm.org/colorcharts/stuff_eng_colorcharts_fs.htm ma buć Hu 129 lub Hu 183. We wnętrzu dla mnie mogłoby być 30 (i tak bardziej chodzi o podkreślenie tej odmienności niż trafienie idealnie w kolor, bo jak on dokładnie wygląda trudno stwierdzić). A dokładna receptura może wyglądać tak: 5*Hu:91 + 2*Hu:75 + 2*Hu:108. Ale chyba szkoda zachodu. Twój wybór dla mnie też może być.
  12. Zaraz zaraz, czegoś nie zrozumiałem. Robisz F-4 czy F-3? W tytule stoi F-3, a te z Guadalcanal to chyba F-4, czyż nie? Zakładam, że jednak budujesz F-4, bo takie kalki daje HB do swojego modelu. Jeśli jednak F-3 to chciałem Ci przypomnieć o deklaracji budowy rozpoznawczego F-3P (który ze względu na malowniczość bardzo mnie interesuje). Zwątpiłem trochę, bo trzecia brana pod uwagę opcja malowania to jest F4F-3A (cała maszyna jasnoszara), a nie F4F-4 (z resztą bardzo nieudana ta malowanka). Rozumiem, że wybór ogranicza się tylko do samolotów USMC? Trochę szkoda, bo ileż można tę "dwójkę" nieszczęsną tłuc. Inna rzecz, że bez kalek trudno popełnić cokolwiek innego bo wiele z tych maszyn z Cactus airforce miało nazwy własne wypisane malutkimi białymi literkami. Tu fajny filmik: http://www.criticalpast.com/video/65675041033_Flight-Operations_Henderson-Field_Ground-crew_fighter-planes. Chociaż niestety bezużyteczny w kwestii wyboru malowania, to może Cię zainspiruje w dziedzinie śladów eksploatacji. Ciekawie też wyglądają dwukolorowe zbiorniki dodatkowe. Na którymś ujęciu widać podmalówkę starego numeru. Ten rzekomy Carl/Smith "2" prawdopodobnie też powinien coś takiego mieć. Cyfry mają nietypowy krój i zapewne są przerabiane. Oba zdjęcia zapewne znasz. I wracając do niegdysiejszej dyskusji w wątku GreeNa - błagam pomaluj kokpit na ciut ciemniejszy kolor niż ANA 611. Będę śledził, powodzenia.
  13. A dlaczego tak? Hobby Boss tak podaje w instrukcji, czy to Twoja receptura na Non Specular Light Grey?
  14. Podobają mi się skrzydła i ogólny efekt także. Kleks niestety zupełnie mi nie leży. Czy spód jest biały? To dosyć poważny błąd. Znamy kilka zdjęć tego samolotu, chociaż wiadomo o nim niewiele. Może następnym razem zamiast trenować efekty malarskie w ciemno oprzyj się na fotkach oryginału - ten Wildcat ma kilka ciekawych detali, których odtworzenie dodałoby autentyzmu Twojemu modelowi. A myślałem, że łamanie masztów i innych wystających części, rysowanie szkieł i poprawianie spartolonego malowania w nieskończoność to tylko moja przypadłość - łączę się w bólu.
  15. MikeP

    Ła- 5 FN 1/48 Zvezda

    Bardzo dobry model Marku. Ja na sowietach znam się jeszcze mniej niż na hitlerwynalazkach, więc ograniczę się tylko do ogólnego uznania dla Twojego solidnego warsztatu w klejeniu i malowaniu. Bardzo wysubtelniały Ci te modele - bez przerysowań i efekciarstwa, a ładne.
  16. Bardzo "malowniczy" - w Twoim stylu. Podobają mi się poprawki, które wprowadziłeś żeby upodobnić go do oryginału (bąble uzbrojenia), ale trochę jednak zbrakło. Podobają mi się od strony technicznej okopcenia, zaolejenia i mikroodpryski farby (możesz napisać coś o technice wykonania?), te duże obdarcia w rejonie pokryw uzbrojenia dużo mniej. Według mnie trochę jednak z efektami przesadziłeś. Nie podoba mi się nieudane rozjaśnienia kolorów bazowych - plamy na środkach paneli zbyt intensywnie odcinają się od koloru bazowego - rzucają się w oczy przejścia. Całość miła dla oka.
  17. Oj, przykro, już się nie mogłem doczekać czerwonego hellcata, a tu znów pośpiech okazał się złym doradcą. A kupiłeś tego Edkowego? Może jakieś kawałki mechanizmu składania skrzydeł od HB są do zaadaptowania?
  18. Tak na szybko, np. tu się czegoś dopatrzysz. http://www.aircraftresourcecenter.com/AWA1/101-200/walk172_F6F-5_Hellcat/walk172.htm W wolniejszej chwili wyślę Ci kilka dokładnych fotek.
  19. Każdy się nada do nitowania. Najłatwiej dobry model zbudować z zestawu Eduarda. Producent uwzględnił różnice między seriami produkcyjnymi F-3, zaznaczył (może lekko przesadzając) łączenie blach na zakładkę, zrobił w miarę fajny kokpit (chociaż nie jest to szczyt realizmu). Wersja niełykendowa ma blaszki, które bardzo pomagają w budowie i uatrakcyjniają model. Najgorsze są łyse opony. W F-5 dali już żywiczne koła, a wF-3 brak tego dodatku. Jeśli zależy Ci na wierności oryginałowi to warto wymienić albo przybajerować silnik. http://www.hyperscale.com/2008/reviews/kits/eduard8211reviewbg_1.htm Jeśli chcesz rysunki ze schematem nitowania, podaj maila i wyślę Ci skany w dobrej rozdzielczości. Na ciekawego Hellcata F-3 też mam parę pomysłów w zakresie oryginalnego malowania, ale ja szukam wymęczonych, więc mogą Ci się nie spodobać. Wracając jeszcze do F-5K. To żółte na modelu, który pokazałeś to jednak chyba inny typ zbiorników dodatkowych. Zdaje się, że i te, i te pogrubiane końcówki, które widać na zdjęciu "874" były demontowalne i chyba jest możliwe, żeby do tego samolotu podpinać zamiennie oba rodzaje zbiorników dodatkowych, a także jakieś inne urządzenia: Tu widać pogrubioną końcówkę ze zdjętymi zbiornikami w kolorze: A tu masz jeszcze jedno znane malowanie zhyba z prób jądrowych na atolu Bikini. Są do tego jakieś kolorówki: Zdjęcia wyszperane przez google, źródło przeważnie:http://www.chinalakealumni.org/photogallery/photo1962/real_p.htm
  20. Koła białe i golenie pewnie też, ale zwróć uwagę, że to też nie jest typowy samolot. Ma dziwne kółko ogonowe (jakby bez tego dziurkowanego wahacza, albo jakby cały zespół był odchylony w tył) i jakieś druciane ramki tam widać. Tylny maszt też nie jest typowy dla F-5K. Chyba bez systemu anten. Ten model, który pokazałeś to raczej ściema (a raczej hybryda dwóch różnych samolotów). Prawdziwy "874" wyglądał tak: (nowsze koła, zbiorniki na końcówkach, a nie jakieś żółte zasobniki). Nie można oczywiście wykluczyć przebudowy, ale zdjęć nie znam. Istniał jednak i taki samolot:
  21. Witam ministersan, cieszę się, że znów pojawia się ktoś hellcatolubny, tym bardziej, że nie rzucasz się na Minissi III albo F-3 Vraciu. Twoje wybory są ciekawe i trzymam kciuki za realizację zamierzeń. Jeśli chodzi o to co widać do tej pory to, może jednak wart byłoby podmalować jeszcze parę detali na środkowej konsoli w kokpicie. Strasznie to zielone a powinno skrzyć się czerwienią, czernią i bielą: Jeśli chodzi o wybór malowania, to mam następujące propozycję (sam kiedyś rozważałem nocnego hellcata z działkami - możesz takiego zbudować z zestawu- więc szukałem czegoś w tym akurat temacie). Wojennego raczej nie znajdziesz, bo nie zdążyły wejść do służby z jednym ważnym wyjątkiem - Kornik go popełnił - jest się na czym wzorować w kwestii malowania: http://modelwork.pl/viewtopic.php?t=19730&highlight= Bez działek wybór jest znacznie większy, ale ogólnie raczej wieje nudą (wszystkie granatowe z białymi dodatkami i trzeba pilnować kwestii okienek. Wczesne powojenne trafiłem podobne do tego co Chińczycy dają w pudełku tylko 6 i 4 a nie 15: Zwrócił moją uwagę kolor osłony radaru (inni niż proponuje producent zestawu), ale zdjęć 15 nie znam więc nie potrafię zweryfikować. Najbardzie podobają mi się jednak uzrojone w 20 mm działka hellcaty z VCN-2 - zawsze to jakieś przełamanie granatowej monotonii: Jeśli chcesz wykonać drona to z F-5 też można (nawet może szkoda Eduardowej 3 na takie eksperymenty z samolotem, o którego wyposażeniu niewiele można powiedzieć, a z tego HB może wyjść ciekawy model. O, choćby taki (dość dobrze udokumentowany egzemplarz) Jeśli marzy Ci się taki F-3, to zobacz jeszcze te: Jakiego byś nie budował, zwróć uwagę na podwyższoną goleń podwozia ogonowego i system anten zdalnego sterowania: A jeśli jednak Twój hellcat pozostanie granatowy, to błagam, odpuść pomysł z białym łoszem. Glossy Sea Blue to trudny kolor (na początek za trudny) tą techniką nie uzyskasz dobrego efektu. A na eksperymenty malarskie wybierz trójkolorową trójkę. Jest cała masa fajnych zajechanych egzemplarzy. Życzę powodzenia.
  22. MikeP

    Nieuport N.28 C_1

    Zgadzam się, takim powinien dysponować. Prezentacja w warstwie tekstowej jest tak nietuzinkowa, że zupełnie odwraca uwagę od modelu.
  23. Niestety, na podstawie tych zdjęć nie wiele można powiedzieć o malowaniu. Czy robiłeś je z lampą błyskową? Może warto wyjść z nim na dwór. Bardzo podoba mi się malowanie ram oszklenia. W drugim modelu to nie lada osiągnięcie. Podobnie jak okopcenia aerografem. Gdybyś dał zdjęcia w naturalnym świetle możnaby ocenić sposób zastosowania tych wszystkich nowych technik o których wspominasz. Na razie nie wiele widać. Ale na pewno nie jest źle.
  24. MikeP

    Cessna OE-1 Bird Dog - 1/48

    Mam nadzieję, że bardzo przerysowany, bo trochę to zbyt kontrastowe i schematyczne na Twoim zdjęciu. Czy nie za bardzo rozjaśniłeś farbę? Ja zawsze boję się przegiąć i dlatego wszystkie rozjaśniacze i przyciemnienia robię farbą zmieszaną z lakierem bezbarwnym lub sidoluksem (gdzie zdecydowana większość to transparentny lakier. Daje to niewprawnemu malarzowi takiemu jak ja większą kontrolę, a stopień natężenia zmiany odcienia można regulować ilością warstw psikania. Napiszę jeszcze jedną herezję: Dobre do prób z washem są akwarele. I tak to potem będziesz lakierował więc trwałości nabiorą, a jak kolor się nie spodoba to wodą zmyjesz w 2 sekundy. Niestety lepiej robić to na macie niż na połysku, bo nie będą chciały zostać na miejscu.
  25. MikeP

    1:48 Spitfire MK Vb Tamiya

    Ralf, posłuchaj Eryka i już nigdy nie zaglądaj do instrukcji Tamiyi w kwestii malowania detali. Dotyczy to wszystkich (przynajmniej tych starszych) modeli tego producenta. Unikaj także ich kalek.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.