Dzięki za reakcję na mój temat. Oczywiście - nie czuję się złodziejem i oszustem, za takiego też nie ma mnie mój syn. Sam właściwie kupował wtedy te modele, ja tylko płaciłem. Najgorsze w tym wszystkim było uczucie mojej bezsilności wobec chamstwa i bezczelności tych Państwa, którzy, tak jak zauważył Gerd, sami mają coś na sumieniu, bo przecież to pudełko musiało przejść przez ich ręce zanim trafiło do gabloty. Nawet, jeśli takie dotarło do nich z hurtowni, to z premedytacją próbowali (być może dalej próbują) je komuś "ożenić". Tak czy inaczej - mają na pewno jednego klienta mniej - na własne, wyraźne i wielokrotnie zresztą powtarzane życzenie. A być może ktoś, kto przeczyta ten temat, także szerokim łukiem ominie sklep Polami Model.
pozdrawiam
Grzesiek