Skocz do zawartości

letalin

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    3 617
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    6

Zawartość dodana przez letalin

  1. Mam taką hipotezę, ze Matchbox pracował na formach i wtryskarkach analogicznych do metalowych diecastów (w czym miał doświadczenie od lat produkując resorowce), czyli większe ciśnienia wtrysku i większe siły zwierające formę. Kanał wlewowy mógł być b.wąski. Ciśnienie załatwiało każdy opór. Chociaż nie zawsze i zdarzają się często w ich wypraskach niedolewki, ale niemal nigdy nadlewki. Znana jest trwałość tych form. Wypluly z siebie miliony wyprasek i po 50 latach są jak nowe, co widać w reedycjach Revella. Rozwiązanie niezbyt ekonomiczne jak na dzisiejsze czasy. Nie jestem technologiem form wtryskowych i to tylko moje tłumaczenie.
  2. W idealnym zestawie dwa prostopadłe cięcia dobrymi cążkami powinny wystarczyć do odseparowania kanału od części. Wiem, że tak miało być, ale jak wspomniałem technologicznie jeszcze polskiej fabryce trochę brakuje do japońskich (np. Gundam, Tamiya, Bandai są perfekcyjne pod tym względem i tam już zwykle nie potrzeba dodatkowej obróbki) . Ludzie w AH dążą do perfekcji i to się kiedyś stanie. Świadomość problemu jest.
  3. to specjalny przypadek, niewielu wie o nim więcej ode mnie. Długo uczestniczyłem w powstawaniu tego modelu i cieszę się, że się ludziom podoba, bo to najlepsza nagroda. O trudności dogodzemia wszystkim: Na BM właśnie się ktoś skarży, że nie da się zbudować z zamkniętym podwoziem. Tak, w oryginale osłony podwozia były większe, niż otwory w skrzydłach i to odwzorowano, ale nie da się zrobić z plastiku brzegów osłony tak cienkiej jak w oryginale dzielonej przez 48. Kompromisów tego rodzaju jest trochę w tej niemal doskonałej miiniaturze. Świetnie wygląda na ramkach, składa się prosto, merytorycznie jest bliski ideału. Problemy są, dla mnie kanały wlewowe nie pasują do reszty, to nie jest najnowsza japońska technologia, ale na to chyba AH nie miała wpływu.
  4. To nadal, mimo Twoich osobistych ocen ( chociaż pewnie mnie z kimś mylisz) jest fenomenalny model. Jeśli musisz tak, to trudno. Nic na to nie poradzę. Ja po prostu się cieszę i tego samego życzę. No i witam nowego użytkownika forum. Fajnie, że się zarejestrowałeś.
  5. Entuzjazm w komentarzach francuskich sklejaczy adekwatny do zawartości pudełka i nikt nie narzeka na cenę:). Jeden z nich ma rację, że AH 1/48 jest lepszy, niż nowy Revell 1/32. Drugi, że to najlepszy Hurri we wszystkich skalach. Wg mnie jeden z najlepszych zestawów jakie kiedykolwiek się pojawiły. Mam nadzieję, że AH da radę utrzymać ten poziom:) Od wczoraj mam u siebie to cudo i chociaż mam rozgrzebanych dziesiątki modeli, to tego zacznę zaraz po powrocie z urlopu. I skończę
  6. Z tym, że na lewej burcie szyk liter F-WC.
  7. Letalin ma urlop,nie ma wszystkiego ze sobą. RS-X jest znany z filmu i zdjęć. Nie znam natomiast interpretacji Techmodu. Na szybko masz tu film: https://film.iwmcollections.org.uk/record/1050 Zewnętrzne działka usunięte, zbiorniki do przebazowania, bojowo tak nie latały. Warbird malowany na 33 Sqn ma granatowe litery, a Techmod dał czarne. Trudno być wyrocznią, ale być może dogrzebali się do czegoś, co im dało prawo widzieć tam granatowe litery, albo po prostu ładniej im wyglądały. Nie potrafię rozstrzygnąć. Wybrałbym granatowe. Namawiałem AH na zrobienie takiego z 33 Sqn, z białymi, albo dwukolorowymi literami, ale raczej nie będzie. Jest jeszcze jeden film, gdzie widać tę maszynę. https://film.iwmcollections.org.uk/record/41432/media_id/12484 Na pierwszy rzut oka widać, że wygląd liter trochę inny, niż u Techmoda. No i mam swoje Hurricane 1/48, dziś przyszły. Wygląda obłędnie.
  8. Autoreklama https://armahobbynews.pl/blog/2023/07/28/r-r-s-t-czyli-robert-ronald-stanford-tuck-1916-1987/
  9. Tak, powinna być w instrukcji wskazówka. Oby nie było jak z prowadnicami limuzyny kabiny, gdzie pojawiła się errata. Problem tylko taki, że czasami zdjęcia nie są dość dobre, żeby ocenić jakie były końcówki łopat. Tak po prostu jest z Hurricane. Materiały są b.ubogie w porównaniu do innych klasyków. Trzeba z tym żyć. Tam gdzie da się to stwierdzić, będzie wskazówka w instrukcji. Drugiego śmigła z racji b.drobnej różnicy bym nie oczekiwał.
  10. ICM poprawił, a właściwie wyprodukował nowe Po-2, pozbawione tych dużych błędów. Tam był jeszcze problem ze skrzydłami, które odpowiadało wzorowi z początku produkcji, a nie tym wojennym.
  11. To jest częściowo prawda, bo nie chodzi tylko o azjatyckie Hurri. Chodzi raczej datę produkcji. Śmigła na Mk.II były różne. W zestawie jest jedno, ze ściętą końcówką. Do niektórych, późniejszych malowań trzeba będzie zaokrąglić końcówkę, tracąc może 0.3mm średnicy śmigła. To jedyna istotna różnica.
  12. nigdy nie zarabia się za dużo, więc zarzut, że zarabia się za mało jest zawsze prawdziwy.
  13. Ludzie klejo i malujo. Szypko. To co jest myślą przewodnią zespołu AH: Projektować maksymalnie proste w montażu zestawy. Mają dawać szybką satysfakcję. Trochę jak Tamiya. Ma z pudełka być fajnie, bez dodatków, a jak ktoś chce więcej, to przecież może, nie ma zakazu. https://hyperscale.com/2023/gallery/hurricanemkiicamrma48at_1.htm
  14. "bomble" to problem. Nie ma dobrej dokumentacji. Każdy wydaje się trochę inny. Zdjęcia z jednego boku, to mało. Mk.IIA był zwykle bazą do budowy PR i to następny problem, bo raczej wybiorą Mk.IIB, a zalepianie tych paneli będzie niemożliwe, ze względu na fakturę. Słabo to widzę. Prędzej 1/72, gdzie tolerancja na drobne odstępstwa większa.
  15. czary w sklepie. Są dwa różne zestawy kalkomanii na PR wersje. Z końcówką nr kat. 44 i 45. Obydwa dotyczą Mk.IIB.
  16. nasz, ale ta osłona aparatów foto nie za bardzo styka ze zdjęciami, które masz w PFC.
  17. te wypukłe nity nadają się do pokazania ich w taki sposób, jaki występował na prawdziwym, czyli łby nitów srebrne, z farbą zdrapaną buciorami.
  18. Tak to wygląda bez obróbki. Problem? https://armahobbynews.pl/blog/2023/07/19/1-48-hurricane-iic-galeria-marcin-ciepierski/
  19. a nie lepiej po prostu osłabić fabryczne nity, jeśli ktoś uznaje, że są zbyt duże? Przewagą fabrycznych jest prawidłowe położenie.
  20. tak, zdjęcia tych czterech MacRobert są też w paru publikacjach. Dość popularny temat, Moim faworytem jest Afrykaner w tym zestawie. Dwa działka, pomarańczowe znaki. Coś innego.
  21. Tu dokładnie wiadomo, że te trzy są nowe, dostarczone w dniu zrobienia tego zdjęcia. Mam gdzieś zdjęcie z magazynu jakiegoś MU, gdzie stoją w rzędzie kadłuby Spitfire w pustynnym przeważnie kamuflażu i jest tam trudno znaleźć coś powtarzającego się.
  22. Z całą pewnością są już przemalowane na Desert Scheme. Zdjęcie jest zrobione 19.09.42 zaraz po uroczystym przekazaniu czterech nowych maszyn ufundowanych przez Lady MacRobert. https://www.britishpathe.com/asset/82059/
  23. Dwa na przodzie są stare, wypłowiałe, a te trzy dalej są świeżo dostarczone. Nie można też wykluczyć, że bazowo też się różniły odcieniami. Dlatego najpierw zdjęcia. Instrukcje malowania nie są w stanie przekazać tych wszystkich informacji, jakie zawierają fotografie.
  24. wypukłe nity mają też Eduardy.
  25. Dwie znane z 1/72 (HL885 trochę poprawiony) i jedna zupełnie nowa HL851, chociaż była kiedyś w jednym z aftermarketów. Ten HL851 będzie do zrobienia w dwóch wersjach. Z pełnym kodem i z takim w trakcie malowania 19 września 1942, gdzie litera G jest namalowana tylko konturem.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.