Skocz do zawartości

letalin

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    3 631
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    6

Zawartość dodana przez letalin

  1. Nie sklejałem swojego Delfina. Pomagałem kleić koledze. Z braku farb modelarskich model został pokolorowany temperami. Odrzutowiec, szkolny, czeskosłowacki, albo ugandyjski, to nie było nic ciekawego. Wtedy nie lubiłem też Plasticartów.
  2. tak właśnie było, grzebałem, szukałem zupełnie czegoś innego. Nawet przez chwilę sądziłem, że to jest Mk.I, a potem zobaczyłem i wiedziałem, że będę miał temat dla AH. Czułem się odkrywcą
  3. Gapię się na to zdjęcie i gapię i nie mogę przestać. Jaki to był piękny samolot! Żeby nie było, że tylko westchnienia starszego pana do piękności, to pokażę też zdjęcia będące podstawą do opracowania malowania Stanforda Tucka. Na tej maszynie 21 czerwca 41 wdał się w walkę ze zgrają Mietków i dwa zabił, a trzeciego osłabił. W wyniku uszkodzeń musiał jednak opuścić samolot nad Kanałem i wodować. Ciepło było, więc zdążyli go wyciągnąć z wody. Zdjęcia obrosły legendą. Podobno ktoś jedno widział, ale nie miał prawa go publikować. Okazało się, że są w domenie publicznej IWM Collections, ale źle otagowane i w zasadzie niewidoczne. Nie ma zdjęć lewej strony. Tam jest tylko rekonstrukcja. Zdjęcie gdzie widać kołpak stało się dla mnie inspiracją dla zbadania dokładniej poprzedniego samolotu tego pilota, znanego wszystkim z czerwonego kołpaka V6864, który jak się okazało nie miał wcale czerwonego kołpaka.
  4. https://imodeler.com/2023/06/arma-hobby-1-48-hawker-hurricane-mk-iic-kit-preview-and-what-to-expect/?utm_source=arma-newsletter&utm_medium=email&utm_campaign=H2C-48&utm_id=H2C-48&utm_term=40004-review. Recenzja w obcym języku. Ostrzegam: Entuzjastyczna. Jest jednak sporo dobrych zdjęć i sceptycy mogą sobie popatrzeć i wyrobić własne zdanie.
  5. Ja o faktach i pieniądzach nie zamierzam dyskutować, ani tym bardziej o planach Kniazia Vlada. Tym bardziej, że Greif lata od wczoraj z odbezpieczoną giwerą i poluje na niegrzecznych chłopców.
  6. Bo trzeba maszynę rozebrać, choćby w myślach, żeby takie drobne sprawy odkryć. A poza tym uważam, że projektant Marcin Ciepierski jest geniuszem.
  7. W Hurri 1/72 od AH jest już ten element zauważony, ale nie jest zbyt wyraźny. Cały kadłub, poza zdejmowanymi panelami na spodzie, był kryty jednym brytem płótna. To są listwy mocujące płótno. Po trzy na każdej stronie. Nie było tam szycia do konstrukcji, a taki prostszy sposób. Listwy były w formie korytka, w które wciskano płótno i cieńką listewkę, która to płótno klinowała. Na to naklejano pasek płótna. Z racji, że to ręczna robota, to wyglądało to różnie. Raz to jest b.wyraźne, raz bardzo słabo, szczególnie gdy światło i jakość fotografii nie sprzyja. W każdym razie jest to "fakt w skali" wynikający z konstrukcji samolotu. Tu strzałkami pokazano te podłużnice z korytkiem do mocowania płótna, trzecia jest wyżej.
  8. kto nie widział? https://armahobbynews.pl/blog/2023/06/07/hurricane-mk-iic-1-48-sklejony-model-testowy/?utm_source=facebook &utm_medium=post&utm_campaign=H2C-48&utm_term=40004-sklejony&utm_content=pl
  9. Dobre słowo: "Racjonalne". Kobiety, samochody i hobby. Triada, gdzie mężczyźni mają prawo być nieracjonalni, a kobiety obowiązek uszanowania tego prawa. Kobieta, która rzuca przedmiotami, gdy jej mężczyzna chce kupić fajne sportowe auto (takie na które go stać, ale to nigdy nie jest racjonalne), nie zasługuje na tego mężczyznę. Próbuję trochę zmienić płaszczyznę dyskusji, bo z konkretnymi faktami raczej mi nie wyszło
  10. Merlin przegiąłeś. Jaki normalny mężczyzna pyta swoją partnerkę o to jaki chce kupić samochód? Facet, który nie wie jakie chce auto, wygląda w oczach kobiety na niepełnosprawnego. On ma też wiedzieć jaki ona chce samochód. Jak ktoś, kto nic nie wie o samochodach i kobietach chce dyskutować o cenach? Czegokolwiek.
  11. Oczywiste jest też, że zakładam to, że kalkulacja cen w obu firmach zakłada konieczność pokrywania kosztów stałych i zysk na poziomie umożliwiającym inwestowanie. Wskazałem na jeden czynnik wpływający na ceny. Ile jest innych powodów? Tego nie wiem, ale pewnie są. Z finansów jestem kiepski, żona mi prowadzi rachunki. Tak więc wybacz może zbyt proste podejście.
  12. Eduard ma siedzibę w regionie gdzie akurat taka pomoc podnosząca konkurencyjność była możliwa. Muzikant już nie dostał. Patrząc na to, że obie firmy działają globalnie, to jest to dość zabawny przykład logiki EU. Co jest głupiego w stwierdzeniu faktu, że Eduard ma fabrykę, a AH nie ma? Tak jak TM48 napisał, nie sądzę, nie sugeruję nieprawidłowości, ale stwierdzam fakt. Dorobili się i korzystają. Nadal nawet nie piszę nic o tym dlaczego modele AH są drogie, a tylko o tym dlaczego Eduarda tańsze.
  13. Te "magazyny" brzmią dumnie. Myślę, że nie zdradzę tajemnicy firmy, bo każdy może się na Ostrobramską przejść i samemu zobaczyć, ale ich "magazyny" są mniejsze, niż mój pokój dzienny. Oceniasz jako bzdurę, ale przedstawiłem jakiś powód i uzasadnienie różnic w cenie Edka i AH bardziej sensowne od "nieprzyjaznej strategii cenowej", "chciwości", czy nawet inflacji, która też się trochę pewnie dokłada. Taki bardziej obiektywny, niż po prostu klepanie w klawiaturę "od serca".
  14. Znasz odpowiedź na swoje pytanie. Żeby się czegoś sensownego dowiedzieć, to bym zapytał za ile Edek kupił ramki Hurka od AH? Ja nie wiem i dlatego nie powiem. Mam jednak przekonanie graniczące z pewnością, że żadnej dalszej współpracy AH z Eduardem nie będzie.
  15. Jeśli się jeszcze nie znudziło, to polecam teraz wątek o szpiegostwie przemysłowym. Wątek odpowiadający na pytanie: Dlaczego Eduard jest taki tani? Właściwie biały wywiad, bo danych dostarcza sam Eduard i domeny publiczne. Jest sobie zdjęcie z FB Eduarda: Na zdjęciu jest obrabiarka Digma Exeron Digma HSC 600/3. Na tej maszynie od 12 lat są robione formy u Eduarda. To jest droga rzecz. W 2010 gdy Eduard to kupował, to byli już dość prężną firmą (tłukli głównie niszowe szmatopłaty z Wielkiej Wojny, mieli już Hellcata, Bf 110 i Avię B.534 w 1/48), ale nadal nie byli w stanie kupić takiego urządzenia. Złożyli wniosek o dofinansowanie, który był pomyślany przez ich ministerstwo przemysłu po to, żeby wzmocnić konkurencyjność czeskich firm. Dostali w 2010 roku ok. 4 milionów koron. Celem było Modernizace výroby vstřikovacích forem Nie wiem jaki wtedy był kurs, ale załóżmy, że to było tyle, ile kosztowała ta obrabiarka. Skok jakości i ilości nowych zestawów przyszedł wkrótce po tym zakupie. Zbliżenie na plakietkę umieszczoną na maszynie pokazuje, że to właśnie ta maszyna została zakupiona z bezzwrotnej zapomogi na podwyższenie konkurencyjności przedsiębiorstw. Wszystko w 100% legalne, każdy mógł taki wniosek złożyć. Muzikant na swoich zestawach zaznacza jednak złośliwie, że jego modele obywają się bez wsparcia z EU. Można zauważyć, że w 2013 roku firma dostała ponownie sporo pieniędzy na modernizację. Dla ciekawskich link. http://eaccount.czechinvest.org/Statistiky/VysledekVyhledavaniDotaci.aspx?zadatelObchodniNazev=&zadatelIC=&zadatelRC=&pravniForma=00000000-0000-0000-0000-000000000000&krajSidlo=Ústecký kraj&krajRealizace=Ústecký kraj&program=00000000-0000-0000-0000-000000000000&vysePodporyOd=&vysePodporyDo=&idOkecHlavni=&fbclid=IwAR23Kl8GOQfg3IdfgY-2KGi3JlPzBIDjp1Q97XFCgbL-RqEha9dJKDFZqxY Mamy więc Eduarda, który produkuje swoje formy za cenę prądu, frezów i etatu inżyniera i AH, która nie tylko musi czekać na wolne moce przerobowe w narzędziowni, gdzie zamawia swoje formy, ale też płaci słone rachunki za wykonanie form, mając dość ograniczony wpływ w sumie na to, co w narzędziowni zbroją. Sądzę, że to jest jeden z najważniejszych powodów, dla których ceny Eduarda są niskie, a ceny AH pozostaną wysokie, bo nie spodziewam się, że uciułają dużą bańkę na taką maszynę w najbliższym czasie. Nie tyle chciwość w AH, czy nadzwyczajna gospodarność u Eduarda, a po prostu zupełnie inna struktura przedsiębiorstwa, z których jedno ma swoje własne środki produkcji, a drugie mieści się na dysku twardym . Może zbiórka na obrabiarkę dla AH?
  16. Wszystko racja, fakty są oczywiste. AH jest droższa, a Eduard tańszy. I wszyscy się zastanawiają dlaczego AH jest droga? I To jest błąd, bo pytaniem nie jest dlaczego AH droga, ale dlaczego Edek taki tani! Daje Wam parę dni na swobodne snucie swoich teorii, a potem wrzucę coś, co rozwiązuje zagadkę cen...Eduarda.
  17. Jeśli na koniec dnia wszystkie panie sprzedały wszystkie swoje jabłka, to ta, która sprzedawała najdrożej okazała się najlepszą handlarką. Nie?
  18. Kniaź Vlad zapowiedział, że Eduard zrobi Hurricane w 1/48 samodzielnie. Zrobi, czy nie, ale tak stwierdził. Poza tym: Ne, nebudeme.
  19. tak jak przedpiśca TM48 wspomniał, Mk.IV potrzebuje w zasadzie nowego kadłuba, skrzydeł, wiatrochronu i dość sporo nowego uzbrojenia. To trochę inny samolot. I z malowaniami słabo. Da się zrobić jeden dobry zestaw malowań. To samo z wczesnymi. Nowy kadłub i skrzydła. I nic nie da się wziąć ze starego zestawu Mk.I. Zamiast kolejnych wersji Hurri będą japońskie, niemieckie, czy amerykańskie maszyny. Ja bym sobie marzył o Hurri w 1/32, bo Revell jest słaby, ale to chyba nie za mojej kadencji. AH zrobiła i tak dużo dla popularyzacji Hurricane, ale to nie jest temat porównywalny z Mustangiem, czy chudym Mietkiem.
  20. Tak jest lewa strona. Fragment z literą D na kadłubie. Wiesz, kto szuka... Nic nie wyjdzie na jaw, bo już wyszło.
  21. Tak, to jest ewenement i trzeba na to tak patrzeć, że nie poprawisz sobie, jeśli zechcesz kupić aftermarkety, bo w pudełku masz po prostu lepsze:) Akurat w tym masz dwóch asów: Stanforda Tucka i Czecha Kuttelwaschera, plus polskie malowanie. Mk.IIC Stanforda Tucka nigdy nie był nigdzie publikowany. To jest duże odkrycie. Co więcej jest to jeden z dwóch znanych ze zdjęć Mk.IIC w Temperate Land Scheme. Kuttel po raz pierwszy pojawił się też w AH w prawidłowej, dobrze uzasadnionej rekonstrukcji. Plus za polskie malowanie. Oczywiście, żeby to zauważyć trzeba ogarniętego recenzenta, który nie powie : "Nice, very colorful marking! " gdy opisuje taki wyczyn HB.
  22. W najbliższym czasie pojawi się nowy Hobby Boss Hurricane Mk.IIC. W sklepach jest już Mk.I za ok. 150 złotych. Model nie jest zły i pewnie wielu ludzi nie zauważy różnicy, do momentu np. gdy zacznie wybierać malowanie z pudełka i pewnie znowu wielu się nie połapie, że chiński producent sobie zakpił i opracował kalkomanie na podstawie TBiU wydanego 45 lat temu i przełożył błędy druku temtej zacofanej poligrafii na swoje opracowanie, co jest samo w sobie b.zabawne, ale dla przeciętnego modelarza znaczy wydatek na aftermarketowe kalkomanie. Czyli dodatkowe 50 złotych i cena się zrównuje do tego co żąda AH, gdzie są trzy różne, świetne, prawidłowo opracowane malowania. Nie wiem co da HB do Mk.IIC, ale ten z boxarta jest nędzny, nawet nie był używany bojowo. Marny prognostyk.
  23. Edek nie robi Hurka, AH nie robi Spita, Konika i tak dalej. Trudno porównać. Teraz bez uszczypliwości: Moim zdaniem modele AH i Edka są równorzędne jeśli chodzi o jakość. Można się spierać o poszczególne produkcje, ale obie firmy osiągnęły najwyższą klasę. Wiele razy pisaliśmy o cenach i te są wyższe u AH. Były wymieniane możliwe powody i nie sądzę, że da się napisać coś nowego.
  24. Płace (brutto) jakie podajesz są zaniżone:) A to co napisał Pionyx jest za pewne bliskie prawdy. Polska nie jest centrum Galaktyki.
  25. Moja obserwacja ze Szwecji. Mam jeden sklep stacjonarny w mieście. Otwarty co prawda tylko w soboty, bo to nie jest źródło dochodu właściciela. Klientela tutaj jest specyficzna. Lubią bardzo pojazdy amerykańskie. Na półkach masa Monogramów, pojazdów cywilnych. Trochę pancerki 1/35 i śladowe ilości samolotów. Sprzedawca nie znał firmy Arma Hobby. Był zaskoczony jakością, gdy następnym razem mu pokazałem jak wyglądają ich modele. Chciał sprzedawać, ceny podane na stronie AH nie wydały mu się za wysokie, odesłałem więc do Warszawy, niech go zagospodarują i mam nadzieję, że zaraz zobaczę polskie modele w tym sklepiku. Przy okazji popatrzyłem na historię AH i wychodzi, że od Iskry w grudniu 2015, licząc już tego Hurri 1/48 i ramkę ze skrzydłem Mk.IIB jako osobny model, to daje 15 zestawów (czyli już kilkanaście, a nie kilka) i wydają zwykle dwa nowe modele na rok. Tylko w 2021 udało się wydać trzy. Tak więc w tym roku najwyżej jeszcze P-51D, o ile nie będzie jakiejś rewolucji i przyspieszenia. A w AH idą ostro w małą podziałkę. Skrzydło ma ze 2 metry.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.