Skocz do zawartości

letalin

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    3 617
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    6

Zawartość dodana przez letalin

  1. Nie znałem tej ciekawostki, ale Scalemates pokazuje, że ten zestaw pojawił się później w ZTS Plastyk.
  2. Poprawione. Dzięki.
  3. Nie ma silnych argumentów, żadnych bezpośrednio dotyczących tej konkretnej maszyny, za żółtą ramą. Interpretacja p.Kolachy, który stworzył kolejny n-problem. Podobny do dylematu ze Spitfire Skalskiego z Tunezji, czy powojennego "Dooleybirda". Każdy może jednak pomalować na swoim modelu na srebrno. Przy odsuniętej limuzynie widać też było fragment kadłuba przesłonięty ramą, który pozostał też srebrny. Malowano przy zamkniętej kabinie.
  4. Syn Łanowskiego reaguje dość gwałtownie, ale moim zdaniem ma pełną rację.
  5. https://en.wiktionary.org/wiki/go-to_guy
  6. letalin

    Heller

    Stoi. Czy nazwa i znak firmowy są do wzięcia? Trzeba to ogarnąć, bo Muzikant wykupi i będzie miał kolejną tradycyjną firmę w portfelu;) W ZTS padli ofiarą pluskwy milenijnej. Liczą lata w XXI wieku jakby 1999 był w rokiem 99. Długa to była agonia.
  7. letalin

    Heller

    Czapla, to może dwa malowania, Sum jedno, Żubr też b.słabo. I nikt nie kupi 10 pudełek żadnego z nich, a Spitfire ma kilkadziesiąt wersji i do każdej sporo możliwych malowań. Na Czaplę jest szansa dokładnie taka, jak moja wygrana w Eurojackpota. Będzie wygrana, będzie Czapla;) I RWD-6 też.
  8. letalin

    Heller

    Pomysłem Airfixa było robienie modeli brytyjskich maszyn. Niech Heller robi francuskie;) D-520 i C-714 znowu za 40 złotych:)
  9. letalin

    Heller

    Hiciorem dla mnie byłby Amiot 143, czy Potez 540, a najlepiej wszystkie te francuskie brzydactwa w nowym opracowaniu. Boję się jednak, że to nie są już atrakcyjne tematy dla menagmentu nastawionego na masowego odbiorcę.
  10. Wiem, że nie musisz wszystkiego słyszeć, ale ja mocno się z tymi nitami na Mustangu Edka nie zgadzałem.
  11. Założyłem po prostu, że praca jaką wykonał Michał jest bezcenna. W ogóle nie zastanawiałem się nad kondycją IBG, bo nie ma firmy, w żadnej branży, która mogłaby zapłacić za tego rodzaju pracę. To się wymyka normalnym regułom rynku, bo hobby to praca, której żaden niehobbysta nie chciałby zrobić, bez względu na wysokość wynagrodzenia.
  12. Tak, ale producent zwykle nie robi tego dla przyjemności. To jego praca, którą sprzedaje. Z drugiej strony, wszyscy to wiedzą, genialnie opracowane malowania Spitfire z IBG są takie jakie są, bo firma dostała je od Michała Skawińskiego, który je wykonał hobbystycznie i się tą pracą podzielił. Pracą, na którą nie byłoby ich chyba stać, gdyby musieli za nią uczciwie zapłacić. To też przykład, że hobby może być bez dystansu ( od pierwowzoru, bez względu na skalę), bardzo rygorystyczne i sprawiać ogromną przyjemność. Chociaż może trochę inną, niż
  13. Zaraz tam wojenkę. Ja się na teutońskich samolocikach nie znam, więc chętnie poczytam dyskusję światłych ludzi. Czasem zdjęcie nie jest jedynym dowodem. Są wspomnienia, są regulaminy.
  14. Na dodatek pracowali przy tej Suczce z masą materiału fotograficznego, czyli w komforcie niedostępnym np. przy maszynach z DWS. Nie ma ludzi nieomylnych, nawet gdy poświęci się b.dużo czasu i wysiłku trafiają się babole. Gdy wychodzi się z założenia, że "różnice są niezauważalne", to babole są gwarantowane. Prawdą niestety jest, że różnice zauważa kilka procent, a dla zadowolenia tych kilku procent idzie 80% czasu.
  15. Całkiem w porę. Nad Dieppe latało kilka dywizjonów już na Mk IX.
  16. Może Spitfire Mk IX?
  17. Wysokość cyfr na obłym kadłubie zmniejszy się o jakieś 10-15%, ale nie ma siły, żeby jakoś zwiększyła się grubość kreski.
  18. Jedyną przeszkodą powinna być jakość kartonu, który można nasączać różnymi substancjami ( np. Paraloid 72 stosowany przez konserwatorów starodruków) dla uniknięcia łamania się go na zagięciach. Szczególnie wydania z lat 80-tych są kruche i pożółkłe. MM drukowano w olbrzymich nakładach. Ciągle pełno tego na serwisach aukcyjnych. Nie ma co żałować, bo nasi spadkobiercy wywalą to i tak na makulaturę. Mam też kolegę, który przemalowuje stare numery i próbuje poprawiać oznaczenia. Pracuje w Paint metodami, które każdy grafik by obśmiał, ale sam się nauczył i daje radę. Mam od niego takie poprawione, wydrukowane na porządnym kartonie.
  19. Ja tam nie widzę żadnych zmian wobec oryginalnego rafowskiego kamuflażu. Fly może ma inne fotki, ale wątpię. Rakiet i masztu anteny też nie widzę.
  20. Mam nadzieję, że ciągną temat włoszczyzny, bo ja raczej niechętnie wymienię tamiyowskie Dzbanki na ibegowskie. MC.200 mam tylko starego Revella, a MC.202 Hase, czy ITA są już lekko przestarzałe.
  21. A pokazali na Babarybie MC.200 i 202?
  22. OK, widocznie Japończyk tak to zinterpretował, podawałem z przetłumaczonego przez Google jego wpisu. Jeśli AH pójdzie za jego rysunkami, to zaznaczyłem na pomarańczowo moje priorytety.
  23. Akurat ten problem w P-36 został przez AH poprawiony. Jumpei to opisał na swoim blogu. https://soyuyo.main.jp/h75/h75.html#tuiki Japończyk zauważył problem, ale na swoim blogu opisał go jako kompromis dla spasowania obu wersji limuzyny kabiny. Nie da się jej zrobić w 1/72 tak cienkiej, żeby zarówno otwarta i zamknięta pasowała bez małego odstępstwa od planów. Przy okazji mogę sprzedać coś, o czym japoński Mistrz może nie wie. W AH nie biorą jego planów bez dokładnej weryfikacji. Pierwsze zdjęcie po modyfikacji dyskutowanego problemu.
  24. Są dwie szkoły. Można też jak Eduard i IBG, gdzie premierowe wydanie jest typu Royal Class, czy Black box. I wtedy kupujesz dwa zestawy od razu;)
  25. Wydrukowane są W.Gr. Kokpit 3D jest jako opcja w preorderze.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.