Skocz do zawartości

Szupryt

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    286
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez Szupryt

  1. Witajcie, zmęczony walką z żywicznym Skotem z Armo-Jadar, zacząłem szukać alternatyw. Szczerze mówiąc, odpuściłbym ten temat, gdyby nie to, że ten model muszę mieć. Firma Red Tank Miniatures jesienią tego roku wypuściła model Skota w technice druku 3D. Swój zamówiłem w Martoli, czekałem ok. 6 tygodni. Model przychodzi zapakowany w estetyczne pudełko, elementy są zawinięte w folię bąbelkowa i woreczki strunowe. Części: wot i wsio... Dużo tego nie ma. Kadłub jest wykonany jako jedna część, otrzymujemy ją zgrubnie oszlifowaną: Ślady warstw tworzą charakterystyczną tarkę na przedniej, górnej płycie pancerza. Do zeszlifowania. Zdjęcie pokazuje też piłę, odlaną razem z kadłubem. Słabo to wygląda i przypomina jakieś przedpotopowe płaskorzeźby na starych Tamiyach. Chyba też zeszlifuję i wykorzystam fototrawioną piłę z Armo. Kadłub jest wykonany jako pełny, więc, w odróżnieniu od Armo, nie ma mowy o wykonaniu wnętrza. Na drzwiach kierowcy, dowódcy i przedziału desantowego znajdują się kłódki. Nie wiem, czym się kierował projektant, może jakimś egzemplarzem muzealnym, ale w moim modelu je usunę: Nareszcie mamy możliwość wykonania otwartych osłon reflektorów. Bez tego SKOT wydaje mi się ślepy. Same reflektory chyba lepiej czymś zastąpić: No i najbardziej widoczny babol; osłony śrub i stery. Zdecydowanie za grube. Armo dało fototrawione, i to wydaje się w tym wypadku uzasadnione: Teraz trochę porównania, raczej "ku pamięci", z nieprodukowanym już modelem Armo. Starcie gigantów: Kwestia najważniejsza: nareszcie mamy prawidłowy kształt dolnej części kadłuba. Armo potwornie skopało sprawę. Na zdjęciu kadłub Armo po moich nieudolnych przeróbkach, ale i tak widać, w czym rzecz: Z kolei podwozie wydaje się robione trochę po łebkach. Brak jest elementów układu kierowniczego, charkterystycznego kształtu osłon mostów napędowych. Są za to ładnie odtworzone sprężyny. To wyjdzie w czasie budowy, ale mam nadzieję, że nie model po ukończeniu nie będzie siedział na resorach za nisko, jak jego żywiczny poprzednik. Zbliżenie na koła pokazuje, że to jednak zupełnie inna klasa technologii; detal na 3D jest dużo ostrzejszy: No i, last but not least, porównanie kadłubów. Na oko nie różnią się proporcjami: Podsumowanie: W zasadzie trudno jest mówić, czy model wart jest polecenia; znowu mamy sytuację, gdy jest jedyny na rynku. Rozmawiałem z ludźmi z IBG i zdecydowanie zaprzeczyli, jakoby mieli w planach wydanie SKOTa. Szkoda. Sam model ma parę wad, ja bym może zasugerował mimo wszystko parę części więcej, albo wsparcie się częściami fototrawionymi (patrz: osłony śrub). Tak czy owak, mój wątek warsztatowy ze SKOTem niebawem ożyje
  2. Szupryt

    Airfix SAM-2 1/76

    W weekend przywiozę go z domu rodzinnego i cyknę fotki. Ale ostrzegam - to dopiero "stan surowy zamknięty"
  3. Szupryt

    Airfix SAM-2 1/76

    Ja mam wrażenie, że mimo prostoty są bardziej "interaktywne" niż dzisiejsze. Przy odrobinie wysiłku wiele części można zrobić ruchomych. Pod kątem tego zestawu zrobiłem wcześniej Kraza-255B z E-klass. Pomaluję go razem z Ziłem - będzie służył do holowania wyrzutni. Dzięki temu będzie można odtworzyć całą procedurę rozkładania wyrzutni i ładowania rakiety. Czytałem o tym. Złośliwi twierdzą, że to Revell wynajął łódź podwodną, żeby storpedowała kontenerowiec z formami Airfixa Dzięki, postaram się jej nie zepsuć
  4. Szupryt

    Airfix SAM-2 1/76

    Na pewno gotowca w takiej konfiguracji robiło Espewe/Plasticart w skali 1:87 : zdjęcie do celów dyskusji Zawsze bardzo mi się podobał ten Plasticart, ale nie mogłem go nigdzie upolować. Dlatego Airfixa nie zrobię w pudełkowym malowaniu (notabene: izraelskie, zdobyte na Egpicjanach), ale w polskim, oliwkowozielonym. Dzięki! Rzeczywiście, ja swojego kupiłem w 2013 za 25 funtów, i już wtedy wydawało mi się, że to kupa pieniędzy. Teraz ceny wahają się pomiędzy 50 a 100. Pewnie dlatego, że formy zaginęły i już go nikt nie wznowi. Moim zdaniem, mimo, że to ciekawy zestaw (jest jeszcze wyrzutnia), takie ceny to przesada. Na początku chciałem go jeszcze zwaloryzować częściami z Ziła-157 z ICM-u, ale odpuściłem. Niech już sobie pozostanie w oryginale...
  5. Czas trochę przełamać lotniczy monopol wśród modeli vintage Trochę sklejony, do zdjęcia złożony na sucho, ale nie mogłem się powstrzymać. Robi się: stareńki i rzadki zestaw Airfixa Ziła-157 z naczepą i rakietą S-75. Nie zapeszam, ale póki co praca nad nim daje mi masę radochy.
  6. Jakościowe gąsienice. Wyglądają jak czarna mamba tańcząca breakdance albo te paskudne żelki anyżowe z Haribo.
  7. Mając za sobą podobne doświadczenie, w temacie obdarowywania mnie modelami przez najbliższych, przykazałem im jak Kwinto w Vabanku: "Żadnych własnych pomysłów". Zdjęcie do celów dyskusji
  8. Gratuluję konsekwencji. Ja poprzestałem na arkuszu w Excelu. Musiałem solidnie ruszyć łepetyną, żeby sobie przypomnieć co bardziej egzotyczne modele, które już dawno szlag trafił, w rodzaju pirackich kopii AH-1 Matchboxa. A może cyknąłbyś jakąś przykładową fotkę z Twojego skoroszytu i nam pokazał? Ja jestem ciekawy. Wyobrażałem sobie jako dzieciak, że gdy odwiedzą mnie koledzy bądź rodzina, to zachwyceni moją kolekcją modeli będą żądać dalszych szczegółow. Ja wtedy zdejmę z półki skoroszyt i podam im nonszalanckim (podkreślam - nonszalanckim!) gestem. A oni już całkiem padną z wrażenia. Niestety, nic z tego nie wyszło, a bliscy mają generalnie moje modele głęboko w d..ie. W razie czego służę TBiU do odkalkowania.
  9. Ja książkę Wagnera czytałem pierwszy raz jako uczniak w szkolnej bibliotece. Pamiętam, że moją wyobraźnię rozpalił wtedy rysunek Biesa nadzianego na drut i wbitego w ścianę, o ten: zdjęcie do celów dyskusji Przez dłuższy czas chorowałem na model Biesa, którego nikt nie produkował. Bo wymieniony w spisie Wagnera model w skali 1:100 produkcji Kurta Haufe to jakiś Yeti - do dzisiaj nie widziałem go nawet na zdjęciu. Ostatecznie odkalkowałem na brystol rzuty z TBiU i zrobiłem sobie sylwetkowy. Innym wnioskiem z lektury było żelazne postanowienie o założeniu skoroszytu z informacjami o sklejonych modelach. Nie powstał do dzisiaj
  10. Hej, próbowałem pisać na priv, ale wyskakuje mi komunikat, że nie możesz otrzymywać wiadomości. Udało Ci się sprawdzić, czy masz te kalki?
  11. Przepiękny artefakt! I w tym opakowaniu - biały kruk. Zachorowałem na tę wyrzutnię, gdy zobaczyłem ją w starym numerze "Skrzydlatej", przy okazji artykułu o Plasticarcie. Swoją drogą - był taki moment na początku lat 90-tych, gdy wydawało mi się, że Plasticarty całkiem zniknęły. W CSH ich już nie było, a handel w Internecie jeszcze nie istniał. Ostatecznie po latach kupiłem S-75 w 1:72 z Airfixa i powoli ją sobie dłubię "w duchu" starego Plasticarta. Chyba wrzucę w Vintage warsztat, bo to też już rzadkość. Edit: przetłumaczyłem sobie napis na pudełku. Brzmi mniej więcej: Zjednoczeni jesteśmy niepokonani - wróg nie ma szans. Enerdowcy nigdy nie mieli na tyle polotu, żeby wymyślić coś w rodzaju "kapitalistom nie oddamy nawet tłoka od Trabanta".
  12. Jak najbardziej aktualny! Przypomnę się!
  13. O to to. Młodzieży modelarskiej wara od staroci! Ostatnio mało mnie szlag nie trafił: byłem na pokazach Aero Baltic w Gdyni. Wiadomo: przy pokazach stoiska typu ryż, mydło i powidło. No i stoisko z modelami; synowie naciagają tatusiów. Klasyka. Całe stoisko zawalone Mistercraftem, oczywiście z odpowiednim narzutem cenowym. Teraz pytanie: dla ilu z tych chłopaków model z Mistercrafta okaże się pierwszym i ostatnim, a całe modelarstwo uznają za beznadziejne hobby? Jak dla mnie to Mistercrafty i Plastyki powinny być sprzedawane jak szlugi, na dowód osobisty. I jeszcze z ostrzeżeniem na pudełku.
  14. Oooo... smakowite! Dołączam się do głosu @TAW-a: zima w Budowie!
  15. Dzień dobry, Od szczęśliwego posiadacza tej książki: odkupię chętnie poniższe kalki do Pantery: Jakość screena podła, ale chodzi o numery taktyczne "414" w skali 1/35. Kłaniam się pięknie za wszelki odzew.
  16. Cieszę się na tę wiadomość! Ja na dniach też wracam do budowy swojego SKOTA, który zbiera kurz od wiosny.
  17. Nic nie chcę, Kolega Merlin_70 na początku nie sprecyzował, o które zdjęcie chodzi.
  18. Szupryt

    KW-2 Zvezda 1:35

    Dziękuję za odzew. Obicia i rdze poćwiczę na następnych modelach "z serii" - w planie jest m.in. BT-7 i T-26. Te czołgi, z racji dłuższej eksploatacji, będą bardziej zużyte. Też miałem takie wrażenie, już po napisaniu posta, że trzeba popracować nad fotografowaniem. Zobaczymy - może przyinwestuję w jakiś niedrogi stolik bezcieniowy. Я очень рад! Wielkie dzięki!
  19. Oryginał Zaczęło się od książek. Czytam ostatnio sporo na temat wielkiej klęski Armii Czerwonej w lecie 1941. Trudno mi zweryfikować, na ile obraz kreślony przez Suworowa, Sołonina i Bieszanowa jest prawdziwy, ale sam temat i ogrom porażki mnie zafascynował. Postanowiłem zrobić model z tego okresu. Wybór padł na KW-2, myślę, że to dosyć symboliczny czołg dla tego etapu wojny. Szukałem dla swojego modelu jakiegoś ciekawego pierwowzoru. Problem w tym, że większość KW-2 nie nosiła żadnych oznaczeń, a wszystkie napisy "Za Stalina" "Za Ojczyznę" i "Bij faszystów", które proponuje chociażby Tamiya w swoim modelu, nie znajdują potwierdzenia na zdjęciach. W monografii autorstwa Maksyma Kołomiejca (wyd. Eksmo 2011) znalazłem zdjęcie czołgu z białym rombem i cyfrą "4". Według opisu, jest to czołg należący do 14. Dywizji Pancernej walczącej na terenie Białorusi w składzie 7. Korpusu Zmechanizowanego. W tej samej monografii znajduje się też następujący fragment opisujący przybycie KW-2 do 14. Dpanc, Tłumaczenie z rosyjskiego moje, więc może być z błędami: No i tyle z epizodu, który jakoś wpisał mi się w ogólny obraz chaosu, złej organizacji i w sumie bezsensownych strat. I właśnie tak wyobraziłem sobie swój model - jako fabrycznie nowy czołg, bez żadnych uszkodzeń, okurzony tylko jazdą po gruntowej, białoruskiej drodze. Zdjęcie do celów dyskusji Model Zestaw to Zvezda, moim zdaniem dosyć przyzwoity zestaw. Szpachlówki potrzebowałem tylko w jednym miejscu przy łączeniu płyt wieży. Wymieniłem gąsienice na Friule, dodałem siatki z Abera i lufę z RB-Model. O ile sam montaż był całkiem standardowy, to przy malowaniu i śladach eksploatacji chciałem nauczyć się nowych technik i trochę poeksperymentować. Efekt był taki, że budowa się wydłużyła, a sam model dał mi w kość. Poniżej mała lista tego, czego spróbowałem (jest to też pewien przewodnik dla mnie na przyszłość): Lakier do włosów - ciekawy efekt. Na przyszłość muszę chyba dawać ciut grubszą warstwę lakieru Suche pastele - jedno z fajniejszych odkryć. Łatwe do kontroli, podobał mi się efekt kurzu/wytarć na podłodze przedziału bojowego Faktura odlewu ze szpachlówki - do dalszego zastosowania Modulacja B&W - temat jest rozwojowy. Z podpowiedziami Kolegów, po pierwszych przebojach teraz widzę, że w tej technice jest potencjał. No i już sam fakt, że przestałem używać aerografu tylko i wyłącznie w charakterze pistoletu natryskowego jest już krokiem do przodu Biedronka - tutaj nałożona w złym momencie, bo już prawie na samym końcu na lakier matowy. Przy następnym modelu położę razem z innymi olejami na etapie lakieru błyszczącego Płyny MiGa typu Kursk Soil - jak dla mnie dramat. Absolutnie niesterowalne. Nie byłem sobie w stanie wyobrazić, jaki efekt na realnym pojeździe ta mamałyga ma imitować. Chyba sobie odpuszczam Pigmenty - w tym modelu tzw. gwóźdź do trumny. Na przyszłość będę stosował w minimalnych ilościach na zawieszeniu i gąsienicach. Podsumowanie i podziękowania Efekt końcowy oceńcie sami. Osobiście - oczywiście - nie jestem z niego do końca zadowolony. Mimo wszystko praca z nim dała mi sporo frajdy, zmęczenie przyszło dopiero na ostatnim etapie. Na pewno do tematu Barbarossy będę jeszcze w swoich modelach wracał. Chciałbym tutaj serdecznie podziękować Kolegom udzielającym się w wątku warsztatowym, a zwłaszcza @TAW, @Klapouch, @zaruk za kibicowanie i wsparcie pożytecznymi radami podczas budowy. Zdjęcia
  20. Przepraszam za offtop, ale przypomina mi się Wołoszański regularnie rozjeżdżający na antenie telewizji pismo "Gazety wojenne". To byli złote czasy... https://youtu.be/nwPccPrV3xA
  21. Szupryt

    KW-2 Zvezda 1:35

    Zapraszam do galerii końcowej:
  22. Byłem tam. Wczoraj przepatrzyłem cały Internet, aż oczy bolały, ale nie znalazłem. Przy okazji znalazłem taką stronę, jeśli ktoś nie zna, polecam; ciekawe źródło inspiracji: https://www.pixpast.com/stock-photo/german-luftwaffe-soldiers-inspect-destroyed-russian-army-truck-on-the-outside-of-minsk-june-1941-kessel-14093.html
  23. Koledzy, prośba o pomoc - czy dysponujecie zdjęciem Opla Blitza ze schematu? Jest to jedno z pudełkowych malowań zestawu Airfixa. Chciałbym go zrobić w skali 1/35, ale zastanawiam się, czy nie jest to fikcja.
  24. Szupryt

    KW-2 Zvezda 1:35

    Wczoraj oglądałem ten filmik w ramach samokształcenia - spodobało mi się robienie rozjaśnień olejami. Ale to już przy następnym modelu. No to zmierzamy do końca - jutro dodam jeszcze biedronkę na błotnikach oraz reszcie wieży i - konsekwentnie - okurzę wieżę pigmentami. Myślę, że na dniach wrzucę galerię modelu.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.