Skocz do zawartości

ZzB

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    357
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez ZzB

  1. ?? A u mnie na wsi można dostać bez problemu...(inna sprawa że zaopatruję się w sklepach zaopatrzenia medycznego a nie w aptekach). Spróbuj jeszcze raz w innej aptece, a jak nie - to daj znać. Kupię u siebie i podeślę. Pozdrowionka ZzB
  2. Hej. Jako że, jak wspomniałem poprzednim razem, duże części się skończyły, nadszedł czas na małe. Tym razem doszły – klapa zakrywająca wyrzutnie torpedowe, knagi, polery, winda kotwiczna, stelaże pod kotwice, żurawik do kotwic oraz stopień ułatwiający zejście z mostka na przedni pokład. Oprócz tego wkleiłem małe druciane “oczka” które pomogą mi potem w rozprowadzeniu olinowania. Fotki wyszły... takie sobie. Niestety, musze jeszcze poćwiczyć fotografowanie w makro. Trzymajcie się ciepło ZzB
  3. Hej Motocykle to nie moja działka, ale takiego widowiska to sobie nie odpuszczę. Posunąć się tam, w pierwszym rzędzie, też chcę popatrzeć Pozdrowionka ZzB
  4. Hej Nawet nie próbowałem Słupki są z drutu oporowego 0.1 mm. A najmniejsze wiertło jakie mam - 0.15. :> Mea culpa - już się otwiera. Pozdrowionka ZzB
  5. Hej. Minęły dwa tygodnie i torpedowiec nabrał trochę "ciałka". Wy'surfacerowałem kadłub, dokleiłem listwy odbojowe, dokończyłem relingi (będę je musiał niestety trochę poprawić, bo tu-i-ówdzie chlapnęło cjanopanem) Doszedł strop sterówki, strop maszynowni, osłona śrub, dwa z trzech masztów i... i - jeżeli nie liczyć kominów - skończyły się w zasadzie duże części. Teraz dopiero się zacznie... :> A póki co - Izmaiłek wygląda tak: ...i zgodnie z wytycznymi UE dotyczącymi podstawowej modelarskiej jednostki wielkości... Do następnego auć'ia ZzB
  6. Mały dopisek Pomyślałem sobie, że przydałaby się jeszcze fotka oryginału. No to jest. Co prawda to Łachta, ale dla Izmaiła nie znalazłem tak fajnego ujęcia Pozdrowionka ZzB
  7. Hej Zobowiązany “umowami międzynarodowymi” położyłem stępkę pod kolejny model – tym razem ponad 100-letni staroć: carski torpedowiec nr 267 Izmaił. Słowo o okręcie: Pierwszy pełnomorski torpedowiec zbudowanych w rosyjskich stoczniach (w serii powstały jeszcze Łachta, Ługa i Narwa). W skład floty czarnomorskiej wszedł w 1886 pod numerem 17. W 1895 przemianowany na nr 267. W 1907 wszedł w skład nowoutworzonego zespołu trałowców pod nazwą “trałowiec nr 9” i w tym charakterze dotrwał do 1913 kiedy został skreślony ze spisu floty. Wyporność 73 t, długość 38,9 m, szybkość 17 węzłów. (torpedowiec poniżej to akurat Łachta, ale dla Izmaiła nie znalazłem równie dynamicznej fotki) Słowo o modelu: Model – jak wspomniałem - ma 11 cm długości, budowany jest oczywiście od podstaw (konia z rzędem temu, kto znajdzie taki model w ofercie sklepowej) ze “śmieci”. Materiały żródłowe: Modelist Konstruktor 1985-12 Bojewyje Korabli Mira 04 Pierwyje Russkije minonoscy http://navsource.narod.ru/photos/03/008/index.html Doświadczenie, jakie zebrałem przy budowie Rodney'a nie przydało mi się na nic – Izmaił jest zbyt mały, żeby zastosować klasyczny szkielet z poszyciem. Musiałem więc improwizować – przestrzenie między wręgami wypełniłem samochodową szpachlówką akrylową a na nią – szpachlówkę Revella jako podkład pod surfacera. Z “piwnej” blachy powstał “kiosk” sterówki wraz z pomostem obserwacyjnym oraz pokład rufowy. Słupki relingu to drut oporowy 0.1mm, poprzeczki – częściowo żyłka wędkarska, częściowo drut miedziany, który znacznie lepiej pozwala odtwarzać załamania (komfort pracy jest na tyle lepszy, że zastanawiam się czy całkowicie nie zastąpić żyłki drutem). Jak widać – budowa jest jeszcze daleko w lesie. Na kolejne spotkanie - jak będzie więcej widać - postaram się o lepszy aparat. 3majcie się ciepło. ZzB
  8. Hej. A sklejałeś prosto z pudełka, czy coś przerabiałeś/dodawałeś ? Pozdrowionka ZzB
  9. ZzB

    Malowanie Rodneya.

    Hej. No różni się i to mocno. "długi" tylny maszt, brak pom-pomu na wieży B, szalupy na zewnętrznych żurawikach i "odkryte" działa 120 to raczej lata 30-te a nie 1944. Tylko że wtedy Rodney był smutno-szary, tak więc trochę Cię rozumiem. Ten "twój" to jest np tu: http://www.bismarck-class.dk/shipmodels/british_models/rodneybaumann27.html Pozdrowionka ZzB
  10. Hej To ja małe 0.03 PLN do tych żyłek. Trafiło mi się już kilkakrotnie, że PO POMALOWANIU żyłka się ciutkę rozciągnęła. Cały efekt oczywiście diabli wzięli. Żeby było śmieszniej nie znalazłem reguły - żyłka tej samej firmy i tej samej średnicy z jednego motka trzyma rozmiar, z innego "płynie". Ale na wszelki wypadek teraz maluję żyłkę PRZED rozciągnięciem. Pozdrowionka ZzB
  11. ZzB

    Malowanie Rodneya.

    Hehe... Moje pierwsze odczucie było dokładnie takie samo, szczególnie że najpierw trafiłem na wersję B/W a dopiero później na kolorową. Ale potem na jakimś forum doczytałem się, ze ta fotka jest z tylnej okładki książki (wydawnictwa i tytułu nie pamiętam więc nawet nie jestem w stanie sprawdzić). Wygląda to na fotomontaż, wręcz śmierdzi fotomontażem.... ...ale z drugiej strony wczesne kolorowe zdjęcia miały taki własnie paskudny kontrast. Ja w każdym razie nie podejmuje się rozsądzić. Tak samo jak nie podejmuję się rozsądzić czy prawdziwa jest fotka zamieszczona w jakiejś ruskiej powielaczowej gazetce, na której Rodney MA LITERY NA WIEŻY (ale nie RO tylko RY, co miałoby sens bo RO to Royal Oak). Pozdrowionka ZzB
  12. ZzB

    Malowanie Rodneya.

    Hej. Co kraj to inne malowanie Rodney'a W książce AJ-Press'u autorzy podali: - 507C (H64) - B5 (H77) - MS2 (H92) - MS1 (H86) W znalezionym w sieci opracowaniu o kolorach RN znalazłem przekład MS1 -> H32 MS2 -> H53 B5 -> H144 B6 -> H128 lub H34+H109 507C -> H147 W sieci można znaleźć coś takiego: http://www.voodoo.cz/battleships/pics/rodney.jpg ... a tu ewidentnie zielony jest ... zielony (ino nie mam pojęcia, czy to czasem nie fotomontaż) a mój Rodney wygląda tak: - czyli jeszcze inaczej. (więcej zdjęć : http://www.kartonwork.pl/forum/viewtopic.php?t=2328&postdays=0&postorder=asc&start=90) Może lepiej rzuć monetą ?? Pozdrowionka ZzB
  13. Hej. Swego czasu przebijałem się przez ten temat, co prawda w 1/35 a nie 1/24 i bez konieczności POKAZANIA takiego zawiasu, ale wydaje mi się że po dobraniu bardziej wytrzymałych materiałów i w Waszej skali to rozwiązanie może się przydać. Zastosowałem tu stalowe druciki i koszulki od przewodów elektrycznych. Niewielka nie-osiowość obu tulejek łożyskujących działa jak hamulec. Pozdrowionka ZzB
  14. Hej. Chyba trochę za późno się odzywam bo podstawy już pomalowane i przyklejone ale... ...ale czy one nie są trochę za wysokie ? Przynajmniej tak mi wychodzi z proporcji średnica/wysokość na zdjęciu oryginału i modelu. Pozdrowionka ZzB
  15. Hmm... jeśli chodzi o Okrutne Morze to znalazłem coś takiego : "corvette COREOPSIS ex Greek KRIEZIS played COMPASS ROSE, PORTCHESTER CASTLE played SALTASH CASTLE" http://www.aandc.org/research/films_of_the_sea.htm Ale "Corvette 225" to nie widziałem na oczy... Gdzieś Ty to zdobył ? Pozdrowionka ZzB
  16. Hej. Stawiam na cień rzucany przez szalupę Pozdrowionka ZzB
  17. Malował - nie. Na fotce niespecjalnie to widać (aparat dostał za mało światła) ale pokłady i dachy są już pomalowane. Natomiast jak najbardziej będę je brudził. Jako modelarz z gruntu "pancerny" nie trawię modeli "fabrycznych" Znaczy nie mam wyjścia. Ale swój watek otworzę dopiero po skończeniu Rodney'a - czyli jakoś po wakacjach. Nie mam tyle wolnego czasu żeby ciągnąć dwa duże okręty jednocześnie. No i od stanu bieżącego. Dobra. Na scenę prosimy Tornado a ja znikam na widownię. Pozdrowionka ZzB
  18. Hej. Możesz spróbować niektóre drobiazgi dorobić samemu - z polistyrenu albo z blaszki z puszek po piwie. Zawsze to szansa przetestowania nowej technologii - a jak nie wyjdzie, to spartolenie modelu spoza mainstreamu nie będzie aż tak bardzo bolało. Moja 'flowerka" na chwile obecną wygląda tak: Ostatnio dorobiłem miotacz bomb głębinowych: ...i obudowę radaru. ...po czym utknąłem na windzie trałowej. Do tego etapu konstrukcję mam jako-tako rozpracowaną, więc jakbyś miał jakieś pytania to wal śmiało. (może przy okazji zmobilizujesz mnie do ruszenia z miejsca ) P.S. Sorki za wcięcie się ze zdjęciami w Twoją relację. Pozdrowionka ZzB
  19. Pamiętaj, ze ostrzegałem ;P Tu masz recenzję dwóch różnych zestawów: http://www.cbrnp.com/RNP/Flower/REVIEWS/GLS_Sirmar/GLS_Sirmar.htm a tu link do cen jednego z nich: http://www.djparkins.clara.net/gls/glsmast.htm Mnie niestety nie stać na takie zakupy . Pozdrowionka ZzB
  20. Hej Blaszek jest mnóstwo, ale jakbyś się skusił na wszystkie to zapłaciłbyś za nie znacznie więcej niż za sam model. A do przerobienia jest praktycznie wszystko - albo z powodu zbyt grubego plastiku (np trapy), albo z powodu uproszczenia konstrukcji (np brak usztywnień pod stropem nadbudówki) albo z powodu nieścisłości (np kratownice przy nadbudówce - w modelu lewoburtowa i prawoburtowa są identyczne, w rzeczywistości nie były). Ale to tak off'topic. Dla nie-marynisty zabawa jest pierwszej klasy. Zasiadam w pierwszym rzędzie kibiców (o ile uchowały się wolne miejsca) Z przyjemnością podczepiłbym się do prośby o materiały bo męczę się z tym samym modelem ale ambitnie (lekkomyślnie ?) postanowiłem go "nieco" przerobić. Niestety - dotarłem tylko do dwóch zdjęć oryginalnej "Snowbeerki" w sensownej jakości reszta to Anatomy of the Ships (która dotyczy wcześniejszych wersji) i zdjęcia HCMS Sackville. Wskutek tego model chwilowo czeka pod folią na lepsze czasy. Pozdrowionka ZzB
  21. Modelkasteny zwykle są też bardziej precyzyjnie odlane (przynajmniej w tych zestawach, które przewinęły mi się przez palce), ale friule - poprzez swoją wagę - lepiej układają się na kołach. Tyle ogólników Te konkretne friule kupiłem do swojego M13/40 i byłem z nich ... średnio zadowolony. Owe dodatkowe koła napędowe może i były poprawne ale ... zdecentrowane (znaczy osie obrotu nie były wywiercone w geometrycznym środku). Same ogniwa nie zostały podzielone na lewe i prawe przez co musiałem bardzo dokładnie wykańczać zakończenia sworzni od zewnętrznej strony (taki np M3 Grant miał ogniwa lewe i prawe, i zakończenia sworzni mogły być odlane wraz z ogniwem). Ale sama faktura ogniw była OK a ciężar fantastycznie ułożył mi je na kołach. Pozdrowionka ZzB
  22. Hej. W tej sytuacji przystępuje do projektu, bo jest niewielka szansa że zdążę Carski torpedowiec Izmaił, 1/350, od podstaw Pozdrowionka ZzB
  23. ZzB

    okręty... ale które?

    Hej. Zapytaj się dokładnie szwagra, co mu w duszy gra. Bo skala jest łatwa do określenia: 1:400, 1:350 (w wyjątkowych wypadkach 1:125 czy 1:72) Ale okres historyczny czy rodzaj jednostki to już kwestia indywidualna. Podobnie jak ilość kasy, którą szwagier może/chce utopić w modelu. Okonek podrzucił Ci link do okrętu współczesnego. Ode mnie masz np to: WW2 Revell - http://www.swiat-modeli.com/opis.php?&id=432 Academy - http://www.swiat-modeli.com/opis.php?&id=911 Heller - http://www.mojehobby.pl/szczegoly.php?aukcja=&grupa_p=1&przedm=110134&grp=&f_pkt= Tamiya - http://www.modelcentrum.pl/go/_info/?id=7063&sess_id=db8c961ab0928ad6468af0f1ec769294 WW1 i starsze ICM - http://www.swiat-modeli.com/opis.php?&id=3827 Hasegawa - http://www.wcm.com.pl/index.php?action=show&id=12380 1:72 Revell - http://www.swiat-modeli.com/opis.php?&id=1647 1:125 Revell - http://hawid.com.pl/revell_05060_u_47_g%C3%BCnther_prien_interieur-p-4164.html Mikasa Hasegawy ma entuzjastyczne recenzje na zachodzie Generalnie Tamiya i nowy Trumpeter są przyzwoite Revell i ICM - nienajgorsze O ile szwagier nie ma odpału na punkcie zgodności z oryginałem można jeszcze polecić Hellera Pozdrowionka ZzB
  24. Hej. Można kupić wiertarki i na 220 V (końcówka taka jak do gniazdka) i na prąd stały 9-24 V (końcówki bywają różne, taką jak do gniazdka też już widziałem). Jak kupisz taką na 220V to NIE PRZEROBISZ JEJ POD ZASILACZ. Pozdrowionka ZzB
  25. Tak. Katalogowo chodzi na zasilaniu 9-18 V (ale pójdzie i na mniejszym). Wielkością napięcia reguluje się prędkość obrotową - dlatego polecam zasilacz z regulacją napięcia. Gdzie kupić - a chociażby w MagSerw-ie. To taki duży sklep elektroniczny z ciemnymi szybami na jednej z poprzecznych uliczek między Świętojańską a Władka. Jak by tam nie było - to niedaleko, na Abrahama sa obok siebie dwa małe sklepiki. Koło byłego kina Warszawa jest sklep z akcesoriami RTV... Praktycznie w każdym elektronicznym. Pewnie i w hipermarkecie byś coś znalazł. A'ha, zasilacza w zestawie nie ma, trzeba sobie coś wykombinować samemu. Ale to żadna filozofia. Jak się ma wszystkie części, to złożenie ich do kupy powinno zająć góra pół godziny. Pozdrowionka ZzB
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.