Pływaki poklejone i poszpachlowane zostały wklejone na swoje miejsce, uwaga dla robiących ten model – skrzydełka mają różne wymiary. Skrzydło dostało okucie, powierzchnie sterowe zostały oddzielone, z drobnicy dorobiłem bloczki do linki mechanizmu wciągania kół, płozę tylną, okucie dziobowe do cumowania, „chorągiewkę”- znacznik kierunku wiatru. Z drutu miedzianego polutowałem zastrzały i wkleiłem całość w kadłub i tu okazało się dzięki materiałom od Przemka- Maxus, że wzmocnienie zastrzałów wchodzi do wnętrza kabiny i chyba czeka mnie mały krok w tył i przeróbka, no cóż – życie
Dzięki Crustian, ale żeś się przemądrzył , z noszami to poszedłeś po bandzie, sądziłem, że ktoś napisze choćby decha w dechę, a tu „tylko” nosze.
Do zdjęć wkleiłem swój pierwszy odlew, czyli silnik i śmigło
Do następnego widzenia Jarek.