Skocz do zawartości

Sławko

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    685
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Sławko

  1. Fakt - takie papiery też są dostępne ... tylko z dostępem do kolorowych drukarek laserowych jest trochę trudniej stąd moje przeoczenie. Dzięki za sprostowanie
  2. Owszem takie białe kalki do zadrukowania można zakupić i zadrukować na drukarce atramentowej. Jaki będzie efekt końcowy to niestety nie wiem bo nie miałem z takim materiałem do czynienia - drukowałem jedynie na papierze transparentnym. Musisz wziąć pod uwagę, że po wydruku i zabezpieczeniu lakierem bezbarwnym trzeba będzie wyciąć dokładne kształty by na modelu nie znalazły się białe ramki po za tymi, które są elementem oznakowania modelu. Przy nieskomplikowanych kształtach powinna się taka operacja udać ale przy bardziej skomplikowanych to już nie będzie takie proste.
  3. Może mieć innej grubości pigment czy to coś co odpowiada za kolor. Jeśli ma grubszy niż farbki modelarskie (a raczej na pewno ma) to możesz uzyskać bardzo chropowatą powierzchnię.
  4. Sławko

    Mustang Mk.III 1:48 ICM

    Powinieneś chyba nieco lepiej zabezpieczać miejsce prac przed malowaniem bo nie tylko biurko masz pomalowane ale jak widzę także myszkę i klawiaturę o ile tylko na tym się skończyło Ech gorąca głowa ... sam też tak kiedyś miałem ... Mam nadzieję, że jednak niedługo zwolnisz by szybkość zamienić na lepszą jakość Ten maskol to produkt humbrola czy inny ?
  5. W sklepach modelarskich może jeszcze się jakieś sztuki pojedyncze uchowały ale trzeba by poszukać bo to była seria limitowana. A jak się nie uda to pozostaje polować na portalach aukcyjnych.
  6. Zdjęcia jednak przydadzą się lepszej jakości bo na tych za wiele nie widać i trudno właściwie ocenić. Lampa błyskowa nie za bardzo się nadaje do zdjęć z małej odległości - lepsza już jest lampka biurowa a jeszcze lepiej dwie jednocześnie i do tego jakiś solidny "punkt podparcia" dla aparatu Z tego co zamieściłeś wygląda, że może z tego wyjść całkiem udany model. Popraw miejsca łączenia połówek kadłuba - widać miejsce odcięcia elementu od ramki i niewyrównane krawędzie.
  7. Sławko

    P-51B Mustang 1/72 Academy

    Piękniusi Nie mogłem oczu od niego oderwać W tym przypadku brak śladów eksploatacji mi nie przeszkadza choć jakieś delikatne może jeszcze by mu dodały uroku.
  8. Sławko

    Mustang Mk.III 1:48 ICM

    Pospieszyłeś się z tym malowaniem za bardzo. Widać wystającą krawędź na łączeniu połówek kadłuba. Lepiej by to wyglądało gdyby to wcześniej było przeszlifowane i wyrównane. Popraw taśmę na kadłubie bo nie przylega chyba zbyt dobrze i jak się tam farba dostanie przy malowaniu reszty kamuflażu to nie będzie to dobrze wyglądać.
  9. Sławko

    F4-U1[Tamiya/1:72]

    Całkiem dobrze sobie poradziłeś ze swoim pierwszym modelem Trudno uwierzyć, że to ta pierwsza ... maszyna Z błędów, które warto poprawić następnym razem to klejenie oszklenia - tu niestety nieco zabrudziłeś klejem szybki. Wygląda na to, że użyłeś zbyt dużej ilości kleju, który rozpuścił plastik. Postaraj się używać mniejszych ilości kleju albo poszukać innego kleju sprawiającego mniej problemów. Możesz też spróbować przykleić szybki za pomocą farbki bezbarwnej połyskowej - ta na pewno nie rozpuści plastiku.
  10. Rzeczywiście takie maskowanie maskolem to dość żmudna robota. Jeśli maskol nie rozpłynął się na kadłub to powinno się udać uzyskać lepsze efekty niż z wykorzystaniem przycinanej taśmy. Trzymam kciuki za powodzenie. Bardzo mi się spodobał pomysł by pokazać model w pozycji startowej
  11. Świetny model, bardzo mi się podoba Wyczarować z raczej słabego zestawu takie cudo to już wyższa szkoła modelarstwa Owszem ma małe niedoskonałości o których już tu wcześniej pisano ale cała reszta jest rewelacyjna Jak dla mnie to gdyby poprawić rdzawość pływaków i zapuścić linie podziału w części ogonowej to nic więcej do szczęścia nie było by potrzeba.
  12. Sławko

    Tu-154M, Zvezda, 1:144

    Ładnie to tak po kryjomu przed wszystkimi model majstrować ? Cieszę się, że moje i Lukasa doświadczenia się przydały przy robieniu kalek i masek ale nie zapominaj, że sam także przekazałeś wiele cennych uwag związanych z wykonaniem kalkomaniami domowym sposobem Mogę zapytać, które elementy oznaczeń pochodzą z domowego "wypieku" a które z kupnych kalek ? Uwagi związane z problemami jakie Cię spotkały przy budowie na pewno się przydadzą innym, którzy sklejają bądź będą dopiero to robić - w tym także i mnie. Niestety utknąłem na poprawianiu wad oszklenia w moim egzemplarzu i trochę potrwa zanim doprowadzę je do porządku. Model prezentuje się całkiem ładnie. Mam jednak parę uwag. 1. Czysto i równo pomalowane powierzchnie wokół oszklenia kabiny pasażerskiej. Wykorzystałeś pomysł Lukasa by malować boki kadłuba przed wklejeniem oszklenia i sklejeniem kadłuba w całość ? Czy w jakiś zmyślny sposób zamaskowałeś oszklenie po sklejeniu kadłuba ? 2. Kolor czerwony z malowanych pasów dobrze zgrany z szachownicową czerwienią kalkomanii (jak mi się zdaje). 3. Oszklenie kabiny pilotów trochę odstaje od szybek kabin pasażerskich. Muszę dobrze strzec swojej szybki by nie powędrowała gdzieś w siną dal :: 4. Co do washa to także mam mieszane uczucia. Wydaje się, że jednak linie podziału blach są zbyt mocno zaakcentowane. Może to tylko kwestia zdjęcia i w rzeczywistości nie rzuca się to tak w oczy. 5. Maszyna była zwykle czysta więc brak ogólnego brudzenia można zaakceptować. Jednak okolice kadłuba u wylotów z silników bocznych najczęściej były dość mocno przybrudzone od spalin i tego mi brakuje w tym modelu.
  13. Jak na razie to prace z blaszkami wychodzą bardzo zgrabnie Oprócz kołpaków o których już tu pisano.
  14. Preshading flamastrem to jak na mój gust niezbyt dobry pomysł bo gdyby jednak wyszedł to miałbyś ostre przejścia kolorów zamiast rozmytych. Kalka się trochę srebrzy, przydało by się w tym wypadku jednak wspomóc odpowiednim preparatem. Malowanie kamuflażu aero wyszło Ci nawet całkiem do rzeczy choć z małymi potknięciami. Na plus - brak zacieków, równa i gładka powierzchnia, nie zalane detale. Na minus - linie rozdziału czasem ostre a czasem się rozmywają.
  15. Hmm... Jak przesuwasz spust to iglica przesuwa się prawidłowo ? Edit: Nie mam więcej pomysłów
  16. Ja się wcale bojowo nie nastawiłem Zdaję sobie sprawę, że nie jestem alfą i omegą i mogę nie mieć racji. Byłem ciekawy jak powinienem to poprawnie nazywać bo zawór dławiący nie za bardzo do mnie przemawiał. To co opisałeś to taka sama konstrukcja jak w moim urządzeniu. Wielkie dzięki za wyjaśnienia Edit: Nie dajesz może za gęstej farby ?
  17. Nie jestem specem w temacie hydrauliki dlatego użyłem określenia, które najbardziej moim zdaniem odpowiadało funkcji jaką spełnia to "coś" w moim kompresorze. Skoro trafił się specjalista to zapytam jak poprawnie nazwać to "coś" co otwiera się samoczynnie dopiero po przekroczeniu określonej wartości ciśnienia i wypuszcza nadmiar powietrza ze zbiornika wyrównawczego na zewnątrz. Żeby nie było niedomówień to złącze do podłączenia aerografu jest zupełnie w innym miejscu zbiornika. To "coś" zamyka się samoczynnie gdy ciśnienie spadnie poniżej wartości przy której się otworzyło. Dodam, że ciśnienie przy jakim się to "coś" otwiera i zamyka może być regulowane za pomocą nakrętki dociskającej wbudowaną w to "coś" sprężynę (sprężyna naciska zaś na jakiś kołeczek lub kulkę). To "coś" to twór czysto mechaniczny, żadnej elektroniki czy elektrotechniki.
  18. Trzeba przyznać, że przykuwa uwagę i trudno od niego oderwać oczy Bardzo mi się podoba kolor Czyste i precyzyjne wykonanie robi wrażenie No nie ma się do czego przyczepić
  19. Wypada podziękować choć to jednak nie mój warsztat A dobre słowo i link na pewno przydadzą się autorowi rozpoczętych prac
  20. Pozwala na regulację ciśnienia podawanego na dyszę powietrza. Dokręcając zmniejsza się a odkręcając zwiększa. Z moich doświadczeń to nie działa to zbyt dobrze. Wygodniej mi się reguluje ciśnienie zaworkiem bezpieczeństwa w kompresorze. Błędne podejście do kwestii, bo zaworem bezpieczeństwa NIE REGULUJESZ ciśnienia lecz je obniżasz do określonej wartości, która i tak po chwili dmuchania się zmienia. Zaór przy aero jest sewgo rodzaju regulatorem ciśnienia, dzieki któremu w przybliżeniu zawsze masz ciśnienie na stałym poziomie. Dlatego proponuję wyraźnie odróżnić te dwie rzeczy , z których manipulowanie zaworem bezpieczeństwa NIE JEST regulacją ciśnienia. Gdyby to był rasowy kompresor to by się to pewnie zgadzało. U mnie to konstrukcja nieco uproszczona. Jakiś kołeczek ze sprężynką i nakrętką. Efekt działania zaworka przypomina odkręcenie kranu z bieżącą wodą. Dzięki takiej konstrukcji płynnie mogę regulować ilość spuszczanego powietrza a ponieważ silnik pracuje bez przerwy (brak wyłącznika ciśnieniowego) to zbiornik wyrównawczy jest ciągle napełniany. W przypadku mojego sprzętu ten sposób działa. Sprawdzone doświadczalnie i wielokrotnie. Zgadzam się jednak z tym, że nie każdy zawór bezpieczeństwa działa jak ten u mnie. Są i takie co otwierają się przy pewnym znacznym ciśnieniu a zamykają dopiero gdy ciśnienie znacznie spadnie. W takim przypadku wahania ciśnienia występują i próby regulacji ciśnienia zaworkiem tak jak napisałeś skończą się czkawką ciśnieniową Edit: Jeśli piszesz o tym samym zaworze co poprzednio to taki objaw moim zdaniem nie jest pozytywny. Ten zaworek reguluje przepływ w kanale powietrznym aerografu. Powietrze z kompresora powinno mieć kontakt z farbą dopiero u wylotu dyszy.
  21. Pozwala na regulację ciśnienia podawanego na dyszę powietrza. Dokręcając zmniejsza się a odkręcając zwiększa. Z moich doświadczeń to nie działa to zbyt dobrze. Wygodniej mi się reguluje ciśnienie zaworkiem bezpieczeństwa w kompresorze.
  22. A to niby czemu Pierwszy model, początek prac, jak na razie to nie wiele widać. Żeby móc coś więcej powiedzieć to trzeba by chyba zaczekać na większy kawałem modelu ... Pomimo iż takie pojazdy nie są moimi ulubionymi to jestem ciekaw co z tych prac wyjdzie. Powodzenia
  23. Oprócz oszklenia zamaskowałeś całkiem sporą część kadłuba. Będziesz docinał maskowanie do kształtu okienek przed malowaniem ?
  24. Sławko

    Aerograf

    Jeśli będzie się spisywał tak jak mój (mam coś wyglądającego jak EW-770) to nie powinieneś narzekać. Co prawda dokładniejsze czyszczenie zajmuje trochę czasu ale jeśli chodzi o malowanie to działa bez zarzutów. Spust funkcjonuje lekko i płynnie bez żadnych zacięć. Przy odpowiednim czyszczeniu i konserwacji powinien długo i wiernie służyć Edit: Ajć.... zapędziłem się jak szkolniak ... zamiast edytować poprzedni post to napisałem nowy ... Mam nadzieję, że administracja mi wybaczy i ewentualnie połączy z poprzednim w jedą całość
  25. Sławko

    Aerograf

    Jeśli używałeś klucza to może jednak daje on zbyt dużą siłę bo to już nie pierwszy raz czytam na forum o ukręconej dyszy. Ja ze względu na delikatność tego drobiazgu dokręcam dyszę tylko palcami i jak na razie nic złego się nie stało a szczelność trzyma. No nie wiem czy tak się da, to bardzo drobny detal i tym samym powierzchnia klejenia bardzo mała. Jest zbyt duże prawdopodobieństwo, że gwint cały zanieczyści się klejem i nie da się tego przykręcić. Nawet jeśli nie to przy tak małej powierzchni styku klej może nie trzymać należycie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.