Sławko
Użytkownicy-
Liczba zawartości
685 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Sławko
-
Preparat u nas rzeczywiście jest bardzo trudno osiągalny. Ostatnio kupiłem tu: http://www.ww-model.pl/index.php?p5455,mi-12-liquid-decal-film ale jak widzę teraz już jest niedostępny. Najbliższe namiary to chyba na dzień dzisiejszy ebay.
-
Trabant jak ta lala - pierwsza klasa Do tego szpanerskie naklejki nadające charakterku maszynie - istne cacuszko Jedynie felgi jakby trochę zbyt zabrudzone w stosunku do reszty. Wygląda jakby przed niedzielną wyprawą do kościoła zdążono umyć tylko karoserię a zapomniano o felgach. No ale jeśli ma się nogę w gipsie to nie takie to łatwe się schylić... i trzeba to wybaczyć Zazdroszczę takiego pojazdu oj zazdroszczę i życzę szybkiego powrotu do zdrowia.
-
Dorzucę swoją podpowiedź w kwestii wykonania kalek w domowym zaciszu. Produkt Techmodu nadaje się do drukowania przy pomocy drukarki laserowej. Dostępne są także i większe arkusze bo te 72046 to format w przybliżeniu wielkości pocztówki.Niestety na atramentówkach druk się nie trzyma i rozmazuje. Do atramentówek można jednak nabyć odpowiedni nośnik. Na e-bay'u poszukaj: inkjet decal paper i wybierz "waterslide". Można także zakupić takie coś na: http://www.bare-metal.com/Experts-Choice-Decal-Film.html Są dwie wersje takiego papieru - całkowicie transparentny albo całkowicie biały. Ponieważ domowe drukarki nie drukują koloru białego to trzeba się dobrze zastanowić jak go odwzorować na kalce. W takim przypadku można wydrukować na kalce napisy wraz z fragmentem tła (kolor zielony) - białe napisy nie zostaną zadrukowane. Takie posunięcie zmusi jednak do dobrania odpowiedniego koloru farbki do malowania reszty pojazdu lub wydrukowania kalki w kolorze zielonym na całą powierzchnię pojazdu. Druk na papierze transparentnym do atramentówek jest jednak częściowo także transparentny więc trzeba położyć odpowiednią farbę podkładową na model. Ważne jest też zabezpieczenie druku atramentowego przed działaniem wody - ja najlepsze rezultaty uzyskałem z preparatem LIQUID DECAL FILM firmy MICROSCALE rozcieńczonym Mr. Color thinnerem (do serii "C") i nakładanym aerografem.
-
Zerknąłem we właściwości tych fotek i znalazłem tam informację o nazwie urządzenia, którym były robione - Canon EOS 300D DIGITAL. Jeśli to prawda to tym bardziej dziwi mnie tak niska jakość zdjęć Oświetlenie powinno być bardziej równomierne a już na pewno niedopuszczalne jest gdy jest ono skierowane od tyłu obiektu w stronę obiektywu. Po za tym zdjęcia bardzo małe i nie widać na nich praktycznie żadnych szczegółów konstrukcji. Z tych zdjęć nie da się nic wywnioskować odnośnie modelu.
-
Z tego co zauważyłem to ulica jest brukowana. Dlatego trochę mi nie pasuje takie maziste błocko na kołach. Wydaje mi się, że lepsze było by tu raczej przykurzenie opon. Po za tym jeśli już pojazd przejeżdżałby przez takie błoto to i część nadwozia też by się takim samym zabrudziła.
-
Odpowiedź jest zawarta w opisie nad zdjęciami Gratuluję udanego malowania
-
Niezła robota z żywicą I zdjęcia tez o wiele lepsze niż poprzednio
-
Piter nie podejrzewam kolegi Panzer4 o to, że jest totalnym amatorem i mało się zna na obsłudze sprzętu. Miałem na myśli to, że producent powinien mieć większe doświadczenie w usuwaniu problemów ze sprzętu, który sam produkuje. Gdyby się okazało, że można temu problemowi zapobiec jakąś prostą operacją we własnym warsztacie to pozwoliło by to oszczędzić czas bo wysłanie do serwisu, czas naprawy i ponowne odesłanie to może potrwać kilka dłuuugich tygodni
-
Panzer4 jeśli masz taką możliwość to skontaktuj się z producentem i zapytaj. Może precyzyjniej Ci doradzi co robić. Może to tylko kwestia odpowiedniej obsługi i sam dasz radę to zrobić. Wysłanie do serwisu może za sobą pociągnąć dodatkowe koszta gdyby stwierdzono, że urządzenie jest sprawne tylko niewłaściwie obsługiwane. Jeśli zaś chodzi o warunki pogodowe to pomimo umiarkowanej temperatury ja czuję wysoką wilgotność powietrza - u mnie zbiera się na burzę. Stąd też możliwe tak szybkie zbieranie się wody w kompresorze.
-
To ja z trochę innej beczki Pancerką jeszcze nie za często się zajmuję więc i oko mam mniej wyczulone. Pojazd mi się podoba, nie miałbym nic przeciwko gdyby mi się udało taki zmontować Ja jednak w sprawie zdjęć chciałem co nieco napisać. Moim zdaniem sesja z czarnym tłem nie jest najlepszym pomysłem. Przez taki zabieg część detali jest słabiej widocznych - zwłaszcza te z podwozia. Czasem wręcz zaciemnione części podwozia zlewają się z tłem i przez to trudno rozróżnić szczegóły konstrukcji.
-
Niszczyć modele też trzeba umieć Tu się to bardzo ładnie udało. Jedynie, tak jak już było napisane, koła wydają się zbyt czyste i może trochę rama podwozia. Po za tym ładna robota, gratuluję
-
Nie mam jeszcze zbyt wielkiej wprawy w odlewaniu ale co nieco już udało mi się zrobić i nawet z dość dobrymi rezultatami. Jakiś czas temu zakupiłem na allegro odpowiedni silikon do odlewania form. Wystarczyło przygotować pojemnik, włożyć do niego element, dobrze wymieszać silikon z utwardzaczem i wlać do pojemnika. Aby silikon dotarł we wszystkie zakamarki posiłkowałem się wykałaczką - delikatnie wciskałem go we wszystkie zagłębienia tak by pozbyć się z nich wszystkich pęcherzyków powietrza. Powietrze w większości samo wyszło z formy bez dodatkowych zabiegów. Po wyschnięciu formy należy w przemyślany wcześniej sposób dokonać cięć i wyjąć z niej element, który ma być odlewany. Żywicę do odlewów także zakupiłem na allegro. Wymagała bardzo dokładnego wymieszania. Cienkim strumieniem wlewałem ją do formy i tu także wspomagałem się wykałaczką aby mikstura dotarła we wszystkie zakamarki. Reszta powietrza sama wydostała się z żywicy. Po zastygnięciu żywicy po prostu element wyjmowałem z formy. Element bez problemu odchodził od formy dzięki zastosowaniu specjalnego silikonu do odlewania, który zawierał w sobie składniki przeciwdziałające przywieraniu.
-
Otwarta osłona silnika robi wrażenie Do pełni szczęścia moim zdaniem można by jeszcze pokusić się o lekkie odchudzenie ścianek z którymi ta osłona sąsiaduje.
-
Dorabianie elementów modeli - waloryzacja własnym sumptem
Sławko odpowiedział Marek Świderski → na temat → Tajniki modelarstwa
Jeśli komuś nie za bardzo udają się prace z drucikami i klejem CA a rozciąganie ramek nad ogniem też nie daje zadowalającego efektu to można w sklepach modelarskich kupić pręciki o różnych średnicach, wykonane z tworzywa sztucznego. Łatwo się obrabiają i kleją się idealnie klejami do plastiku. -
[Relacja] CMS Colombo Express 1:700 Revell 05241
Sławko odpowiedział Marcin M. → na temat → [O]Warsztat
Czy taki drucik się nada to nie wiem, bo to zależy jak jest cienki. Nie jest to też moja dziedzina więc nie chcę wprowadzić w błąd. Jednak jeśli chodzi o klejenie to CA chyba jest najlepszy. -
Nie korci Cię by na miejscu kierowcy ... lub chociaż pasażera umieścić różową panterę ?
-
, to tak nie zadziała Według dokumentacji http://www.naewoielec.co.kr/pdf/Pressure04.pdf to podłącza się to ustrojstwo nieco inaczej. Edit: A teraz na spokojnie Z tego co się zorientowałem to rodzaj przekaźnika przełączającego się pod wpływem zmian ciśnienia. Ma on dwie pary styków: 1 - normalnie rozwarte - 13, 14 2 - normalnie zwarte -11, 12. Czyli jeden przewód zasilający wejściowy (przy napięciu przemiennym - faza a przy stałym plus) należało by podłączyć do 11 lub 13 albo do obu jednocześnie. Jeśli chcesz by urządzenie było włączane po przekroczeniu ciśnienia to podłącz przewód wyjściowy do 14 a jeśli wyłączane to do 12. Gdybym się jednak pomylił to trzeba by podłączyć 12 i 14 na odwrót Drugi przewód zasilający podłączasz bezpośrednio do urządzenia zasilanego (np kompresora) i powinno zagrać. Edit 2: Oczywiście najbezpieczniej by było sprawdzić jak się ten przyrząd zachowuje jeszcze przed podłączeniem zasilania. Ja bym to zrobił tak: 1. Podłączył przewody ciśnieniowe . 2. Nie podłączał to presostatu żadnego zasilania. 3. Zasilił kompresor tak jak zwykle. 4. Omomierzem zmierzył czy przy wzroście ciśnienia z kompresora styki się przełączają jak należy. Opcjonalnie zamiast omomierza można użyć prostego obwodu niskonapięciowego z bateryjką i żarówką/diodą. 5. Jeśli styki presostatu zadziałają tak jak pisałem wcześniej to wystarczy już tylko właściwie je podłączyć i uruchomić kompresor. Edit: 3: http://ecatalog.squared.com/datasheet.cfm?partnumber=XMLA010A2S11 Tu można odnaleźć maksymalne parametry zasilania.
-
Dzięki za doping - jest świetny Mam nadzieję, że pozostałe prace uda mi się utrzymać na tym poziomie. Odniosę się jeszcze do pytania zadanego jakiś czas temu. Ponieważ przy naprawianiu malowania miałem okazję ponownie powalczyć z malowaniem cienkich linii to przypomniały i utrwaliły mi się pewne szczegóły. Do malowania preshadingu użyłem farbki akrylowej MM. Gdy rozcieńczałem ją oryginalnym specyfikiem MM dedykowanym do farb akrylowych to dysza dość szybko się zapychała. Lepsze efekty uzyskałem gdy tę farbkę rozcieńczyłem specyfikiem Tamiyi - "Lacquer thinner" (item 87077**500) takim w pojemniku 250 ml z żółtą nakrętką. Dysza przy podawaniu małych porcji farbki w tym wypadku zapychała się zdecydowanie rzadziej i przez to poprawił się komfort pracy. Tak więc wygląda na to, że ważnym elementem przy malowaniu drobnych detali/cienkich linii jest dobranie odpowiedniego rozcieńczalnika tak by jak najbardziej spowolnić wysychanie farbki. I niekoniecznie musi to być specyfik dedykowany przez producenta farbki. Przynajmniej jeśli chodzi o farbki akrylowe.
-
Z tą polerką to kawał świetnej roboty Już teraz to wygląda całkiem do rzeczy a po malowaniu powinno być tylko lepiej.
-
Niestety ani blaszek ani instrukcji nie posiadam. Opieram się tylko na zamieszczonym na stronie producenta zdjęciu. Znając trochę tę konstrukcję mogę jedynie podpowiedzieć czym są niektóre elementy. Edit: Mam nadzieję, że nie zniechęciłem Cię do dalszych prac. Niemniej jednak biorąc pod uwagę ilość detali zawartych na blaszkach i konieczność sporej ingerencji w plastik przy ich wklejaniu to może rzeczywiście lepiej prace wstrzymać do czasu aż blachy dotrą.
-
To części 75 i 76 na blaszce. Przyjrzałem się posiadanym igłom lekarskim i połówce kadłuba i wydaje mi się, że jako lufa powinna się jednak sprawdzić igła 0,45 mm. Za to na osłonę lufy można spróbować igły 0,8 mm. Do tego tę 0,45mm udało mi się włożyć do środka tej 0,8 mm Przymierz bez klejenia, może to Ci się spodoba.
-
Spierać się nie będę bo nie mam w tej chwili pod ręką ani modelu ani tych igieł. Postaram się jeszcze temu przyjrzeć. W zestawie blaszek parta są elementy do wnęk na karabiny w kadłubie. Montując karabiny świadomie zrezygnowałeś z tych wnęk ?
-
Najmniejszy rozmiar jaki mnie udało się kupić to 0,45 albo 0,4 (nie pamiętam dokładnie). Może takie bardziej by pasowały bo chyba jednak użyłeś większego rozmiaru.
-
Wiem, że w tej skali to nie łatwe. Może jednak jeszcze coś da się znaleźć i zaradzić. Z czego zrobiłeś tę lufę ?
-
Lufa chyba ma trochę za duży kaliber... Może masz jakąś cieńszą rurkę, którą można by wsadzić do środka tej ? Zerknij do działu Walkaround - tam dokładnie zobaczysz co mam na myśli.
