Skocz do zawartości

Sławko

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    685
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Sławko

  1. Sławko

    PZL P.24 A; Mirage; 1:48

    Oj szkoda, wojny pewnie i tak by nie wygrali ale za to by szkopom du... bardziej złoili Sylwetki P.11 i P.24 są bardzo do siebie podobne i nie dziwię się, że zgłaszane były właśnie P.24. W końcu to najnowocześniejsza polska konstrukcja myśliwska tamtych czasów i nie do pomyślenia, że zamiast zasilać własne eskadry to była sprzedawana za granicę. Wiem, wiem, plany były inne, miały być jeszcze nowocześniejsze maszyny tylko z nimi już nie zdążono. My tu gadu, gadu a przecież ja ze zdjęciami świeżo zakończonych prac Na przygotowane uprzednio skrzydło nałożyłem kalkomanię. Na górnej powierzchni kalki ułożyły się bezproblemowo. Użyłem preparatów Microscale Set i Sol. Trochę te kalki techmodu oporne na działanie Sol-a, łatwiej pod jego wpływem pękały niż chciały się układać na większych nierównościach. Sprawiły mi spore problemy na dolnej powierzchni płata w miejscach łączenia blach. Zastanawiam się czy szachownic może nie zdjąć i nie pomalować farbką. Nie za bardzo mi się to uśmiecha bo to oznacza sporo dodatkowej pracy z maskowaniem. Chociaż efekt powinien być sporo lepszy więc może się na to jeszcze zdecyduję. Kadłub domalowałem już do końca. Niestety w trakcie prac maskująco malarskich trafiły mi się miejsca gdzie przy odklejaniu maskowania odeszła farba. Następnym razem będę musiał jeszcze bardziej zadbać o czystość powierzchni przed malowaniem choć i tak się starałem. Przez to miałem prace dodatkowe by doprowadzić te miejsca do należytego stanu. Jednak to się udało zrobić tak, że tych miejsc nie widać Zacząłem już nakładać kalkomanię i na kadłub. Tu jest łatwiej bo nie ma tak dużych wypukłości jak na dolnej powierzchni skrzydła. Dziś tylko tyle - reszta w najbliższym czasie
  2. Linia raczej nie zniknie po malowaniu, chyba, że zalejesz bardzo grubą warstwą ale wtedy stracisz detale więc to raczej zły pomysł by to tak zostawić. Jeśli to wypukłość to nie ma rady trzeba szlifować aż do skutku. Jeśli to wklęsłość to trzeba by użyć w tym miejscu szpachli a potem wygładzić spoinę. Edit: Zawsze możesz sprawdzić malując cieniutką warstwę podkładu i oglądając pod światło czy ta linia będzie przeszkadzała po malowaniu właściwego kamuflażu.
  3. Są całkiem całkiem (mówię tu o kształcie dziurek jaki zostawia nitowadło, bo prowadzenie nie wygląda na początkującego ale znacznie lepiej ), tylko ich wielkość w 1:72 może chyba bardziej przypominać przestrzeliny niż nity Starałem się wykonać nity jak najlepiej. Nitowadło musiałem prowadzić kilkukrotnie przez te same miejsca i stąd niektóre wyszły bardziej prostokątne. Kilkukrotne prowadzenie po tych samych nitach może być spowodowane albo niezbyt ostrymi ząbkami albo zbyt twardym plastikiem - trudno mi to jednoznacznie ocenić gdyż za mało jeszcze miałem praktyki. W trumpkowym zestawie nitowadła są cztery tarcze z różnym rozstawem ząbków. To co robiłem to przy pomocy tarczy "C", która jest druga w kolejności wielkości nitów. Pierwsza i zarazem najdrobniejsza jest tarcza "A" (powinna pasować do 1:72) ale jeszcze nie miałem okazji jej wykorzystać więc nie mam co pokazać.
  4. Ciekawy temat Toro zrobiło miłą niespodziankę wypuszczając te kalki - zamówiłem je zanim jeszcze były dostępne w sprzedaży Co prawda na razie mam tylko kalki ale coś powstańczego na pewno kiedyś skleję i myślę, że nie będzie to tylko jeden pojazd. Tymczasem będę kibicował i podglądał
  5. Ja mam to nitowadło od trumpka od niedawna. Pierwszy raz w życiu robiłem nity na PZL P.24 właśnie przy pomocy tego narzędzia. Nie mam jeszcze wielkiej wprawy i nie wszystkie nity sa idealne. Niemniej jednak możesz podejrzeć jak wyglądają te lepsze nity zrobione przez początkującego nitowacza Nity zrobione przy pomocy kółka "C". Innych narzędzi nie znam i nie używałem więc nie mogę na ich temat nic napisać. Słuszna uwaga. Może moje sformułowanie z poprzedniego postu nie było zbyt oczywiste ale to właśnie miałem na myśli
  6. To chyba mało wygodny sposób malowania ... Ja wolę farbkę przenieść za pomocą strzykawki z igłą do małego pojemniczka. Potem dodaję rozcieńczalnik, mieszam i dopiero nanoszę na model pędzlem. Jeśli maluję przy pomocy aerografu to wciągam strzykawką odpowiednią ilość rozcieńczalnika i farbki a następnie potrząsam by się dobrze oba składniki wymieszały. Potem wlewam do aero i maluję.
  7. Tak wiem, tylko narazie nic nie robie bo, zrobie chołdnicę a tu w PE będzie. Ugięcie opony robiłem z linijką w ręku i jest równe. Na stronie PART-a można podejrzeć co zawierają blaszki do dedykowanych modeli. W tej do P.11 ( http://www.part.pl/s72/s72019.jpg ) jest chodnica - to te żeberka po lewej stronie na dole. Czeka Cię więc sporo pracy przy jej składaniu. Będę trzymał kciuki za powodzenie bo warto wymienić tę z modelu Może trzymałeś w wodzie zbyt długo i wypłukałeś cały klej ? Najczęściej wystarczy kalkę zamoczyć na chwilę, wyjąć, strząsnąć nadmiar wody a następnie odczekać aż cały papier przesiąknie i kalka zacznie się przesuwać po nim.
  8. Sławko

    Aerograf

    Tak się zastanawiam o co chodzi ... specem od aero nie jestem ale wydawało mi się, że tak właśnie wyglądają pseudo-Iwaty ... ?
  9. To co proponujesz to wyrób dla skali kolejowej H0 i niekoniecznie będzie pasował to tego co ma zamiar zrobić dicappo. Jej raczej chodziło o techniki zrobienia czegoś takiego samej od podstaw z łatwo dostępnych i tanich środków. Edit: dicappo pamiętaj o efekcie skali. Zawsze możesz zrobić małą próbkę gdzieś na boku i ocenić czy wyszła droga błotnista czy kamienista Przy grubszym piasku obstawiam to drugie Sam nie robiłem jeszcze nigdy błotka więc nie napiszę żadnej recepty by nie wprowadzać Cię w błąd.
  10. Wybrałaś już model ?
  11. Jeśli napiszesz jaką dokładnie maszynę i jakie malowanie wybrałaś to prędzej ktoś Ci pomoże w doborze właściwej farbki.
  12. Vallejo z serii "color" posiada własny dedykowany rozcieńczalnik i ten używam do uzupełniania ubytków powstałych w wyniku ulatniania się z oryginalnych pojemników. Seria "air" teoretycznie nie wymaga rozcieńczania choć mnie zdarzyło się je także trochę rozcieńczać. Przy malowaniu aerografem wykorzystałem rozcieńczalnik Model Mastera do farb akrylowych i całkiem dobrze to zadziałało. Jednak należy uważać bo przy dłuższym "leżakowaniu" takiej mieszaniny farbka potrafi się tak jakby rozwarstwiać. Na powierzchni mieszaniny pojawia się warstwa barwnika o kolorze znacząco różnym niż kolor bazowy. Czyli albo trzeba taką miksturę szybko wymalować albo często mieszać. W ten sposób naniosłem obie barwy maskujące na górnej powierzchni skrzydła w PZL P.24 wcześniej malując warstwę podkładową akrylowym MM. Do maskowania użyłem taśmy Tamiyii i maskolu humbrola i farba trzyma się dobrze. Edit: Jeszcze żeby rozwiać ewentualne wątpliwości - farbka się jakby rozwarstwia ale nie ulega zważeniu i ponowne wymieszanie przywraca jej poprzedni stan.
  13. Panzerek, że palce lizać
  14. Sławko

    Aerograf

    Nie miałem styczności z tym modelem aero, który pokazałeś więc nie wiem jak się sprawuje. Ja używam model wyglądający jak EW-770. Sprzęt, o którym napisał lexxer_monster_machine jest do siebie bardzo podobny funkcjonalnie i z wyglądu. Czasem nawet nie do odróżnienia. Dlatego sam nie wiem jaki model mam bo po prostu nie pamiętam co kupowałem rok czy dwa temu Dość długo go nie używałem (z braku czasu na hobby) a intensywniej zacząłem jakieś pół roku temu. Ten model co mam sprawuje się bez większych zarzutów i ogólnie pracuje mi się nim przyjemnie. Spust chodzi delikatnie i precyzyjnie. Jedyne co jest trochę męczące to czyszczenie. Gdy chcę solidnie wymyć resztki farby to muszę kilka części delikatnie rozkręcić a potem złożyć wszystko w działającą całość. Udało mi się nim malować linie szerokości około 2 mm i myślę, że da się jeszcze z niego wycisnąć cieńsze przy większej wprawie. Efekty pracy nim możesz podejrzeć w moim warsztacie z PZL P.24.
  15. Zaglądam tu czasem i podglądam i za każdym razem nie mogę się nadziwić precyzji z jaką składasz te cudeńka Sam odważyłem się jedynie na pracę nad motorkiem w 1:35 bo i tak części wydawały mi się bardzo bardzo drobne. A tu i motorek i 1:72 i piękna robota
  16. Sławko

    Porsche Carrera GT

    Co raz ładniej wygląda
  17. Sławko

    Aerograf

    Jeśli tak wolisz to możesz spróbować na początek zasilania z pojemnika i jak Ci się spodoba to wtedy rozważyć zakup kompresora. Wielu jednak doradzi Ci od razu zakup kompresorka Praca z aero nie jest aż taka trudna i nie należy się jej bać. Nauka malowania wymaga co prawda trochę czasu i wielu eksperymentów ale się to opłaca Ja sam też jeszcze ćwiczę i próbuję i nie za każdym razem malowanie wychodzi tak jakbym chciał. Nie wyobrażam sobie jednak malowania pewnych rzeczy innymi technikami Sam nigdy pojemników ze sprężonym powietrzem nie używałem ale z tego co się zorientowałem to użycie takiego pojemnika niesie za sobą jednak pewne problemy, których nie ma przy używaniu kompresora. 1. Niestabilne ciśnienie - na początku duże a wraz z upływem czasu maleje. To ma oczywiście wpływ na komfort pracy i efekty końcowe malowania. 2. Powietrze podczas rozprężania chłodzi się i jednocześnie powoduje skraplanie pary wodnej, która może zanieczyścić strumień farby. W kwestii wyboru kompresora to tu na forum już były takie tematy poruszane i powinieneś znaleźć coś dla siebie. Niestety nie mogę Ci polecić modelu, którego sam używam ... bo nie widziałem go już od bardzo dawna na rynku - taki modelarski prawie zabytek
  18. Sławko

    Aerograf

    Nie znam tego modelu aerografu więc się na jego temat nie wypowiem. W temacie kompresora to ... może przedstaw lepszej połówce kosztorys zakupu pojemników na np najbliższy rok w zestawieniu z ceną kompresora Kompresorki do modelarstwa nie są zbyt wielkie i myślę, że jednak znalazłby się jakiś przytulny kącik dla takiego urządzenia
  19. Sławko

    PZL P.24 A; Mirage; 1:48

    Gdyby ostatnie wyprodukowane egzemplarze P.24 zostały zatrzymane w kraju zamiast powędrować za granicę to walczyły by na polskim niebie. W rękach naszych orłów stanowiły by potężny oręż. Pomimo iż nadal ustępowały osiągami maszynom luftwaffe to były lepsze od P.11, którymi nasi i tak nieźle przetrzepali hitlerowców. Maskol (mam od Humbrola) jest dość elastyczny i jednocześnie trudny do rozerwania a do tego bardzo łatwo odchodzi od powierzchni. Z większości szczelin wychodzi bez sprzeciwu . Trafiają się jednak czasem takie zakamarki (okolice usterzenia ogonowego), że wcieka wgłąb i tworzy twory trudne do wyciągnięcia przez wąską szczelinę. Pomagam sobie w takich przypadkach cienkimi igłami, struganymi wykałaczkami czy cienką pincetą.
  20. Sławko

    PZL P.24 A; Mirage; 1:48

    Prace znowu poszły trochę do przodu. Udało mi się nałożyć kamuflaż na skrzydło i pokryć go lakierem błyszczącym - następny etap to nakładanie kalek. Zacząłem też maskowanie i malowanie kadłuba. Poniżej fotki:
  21. Prośba do użytkownika Ritter. Kilka dni temu wysłałem PW, na którą nie dostałem odpowiedzi. Sprawa dotyczy przelewu.
  22. Dzięki za wyjaśnienia Poszperam po necie i jak się uda po literaturze aby porównać bardziej szczegółowo oba warianty maszyn. Może na niektóre różnice będzie można przymknąć oko albo coś przerobić i wykonać SU-22 M4
  23. Nie jestem specem od tej konstrukcji więc nie powiem że na 100% tak jest ale jeśli zajrzą tu specjaliści i to potwierdzą to tylko się cieszyć
  24. Na prośbę jednego z użytkowników zamieszczam in-box niedawno zakupionego modelu. W niemałym pudełku ozdobionym tygrysim boxartem: znajduje się model produkowany niegdyś przez Kopro. Kilka ramek z szarego tworzywa prezentuje się jak dla mnie bardzo dobrze. Wgłębne linie podziału i ładnie wyglądające detale na powierzchniach. Dla lepszego wglądu kilka zbliżeń: Oszklenie wykonane bez najmniejszej skazy - pięknie przejrzyste Model ten jak przystało na limitowaną edycję Eduarda zawiera kilka dodatków dodających modelarskiego smaczku Są to żywiczne elementy wnętrza kokpitu: Żywiczny fotel: Dwie blachy fototrawione: Oraz znane już chyba wszystkim maski. Ich zdjęć chyba nie potrzeba zamieszczać. Oczywiście w takim zestawie nie może zabraknąć pokaźnych rozmiarów kalkomanii: Kalki umożliwiają wykonanie modelu w następujących wariantach malowania: Dodam, że na ramkach znalazłem dwie różne wersje przejść kadłub-statecznik pionowy i jeśli dobrze kojarzę to z tego zestawu jest szansa zbudowania także wersji SU-22 M4
  25. Wszystko zależy jak daleko mieści się "środek ciężkości" modelu w stosunku do tylnych goleni podwozia. Im dalej od nich i większa masa tylnej części modelu tym może być trudniej to zrównoważyć. W tym modelu akurat mocowanie skrzydeł do kadłuba wypada za podwoziem co zwiększa masę tylnej części względem przedniej i może być dodatkowym utrudnieniem w uzyskaniu równowagi. Dlatego przy jednych modelach wystarczy nawet piórko a przy innych to i ładnych parę dkg może być mało
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.