Dajcie spokój z łączeniem polityki z modelarstwem.
Każdy kleił enerdowskie pasażery czy Iły, Tutki i Jaki z Krugozora czy JunnegoTiechnika a pożądał modeli z zachodu czy dalekiej Azji kiedy amerykanie rozwalali Wietnam. I jakoś nikt z obrzydzeniem nie odkładał modeli Monogramu na bok bo są "be", bo skażone wojną itp.
Hobby to hobby a nie polityka. Model to tylko model, zabawka a nie narzędzie.
Stosując takie podejscie do tematu powinniśmy tak naprawdę to powinniśmy kleić tylko modele samolotów cywilnych, pasażerskich sportowych, szybowców. Wojskowych żadnych bo każdy jest przeznaczony do wojny, do zabijania. A o modelach czołgów to już wgl zapomnijmy, jakoś nie słyszałem o cywilnym czołgu.
Rozłączmy politykę od naszego pięknego hobby.
Jak ktoś ma chęć to niech klei Jaki, Łagi, Migi itp. A kto chce niech klei Messerschmitty, Heinkle, Zera i Hayate i inne nazistowskie narzędzia zbrodni. Jego sumienie.