Skocz do zawartości

PrzemoLPP

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    169
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    3

Zawartość dodana przez PrzemoLPP

  1. Monologu ciąg dalszy... Ostatnie wieczory modelarskie poświęciłem przygotowaniu podstawowych elementów komory płatów. Druciane kołeczki w słupkach zostały przycięte, otwory w płatach i kadłubie wytrasowane w poprawionych pozycjach i nawiercone. Największym problemem okazało się niepoprawne umiejscowienie całych dolnych skrzydeł. Nie sprawdziłem tego wcześnie, i niestety dopiero teraz, po ich doklejeniu do centropłatów, okazało się, że są o 2mm przesunięte do przodu. Trzeba było odciąć całe skrzydła od kadłuba i dokleić je o te 2mm do tyłu. Przygotowany wcześniej kartonowy szablon był znów bardzo przydatny. Usunąłem też niepotrzebne sznurowanie na kadłubie wzdłuż tylnego słupka centropłata. Teraz będzie czas na przygotowanie pętelek do naciągów.
  2. Przepiękna robota, Filipie. Widzę, że 32-ka Cię wciąga ?
  3. Dźwignie powierzchni sterowych zrobione. W przypadku sterów kierunku i wysokości stwierdziłem, że zwykła spoina na styk może być za słaba, aby utrzymać naciągnięte linki sterowe - wzmocniłem więc połączenia kawałkami drutu.
  4. Bardzo ładnie zrobiony. Mam kogo naśladować :-) Popraw tylko nazwę, to jest Sopwith Baby.
  5. Dalsze prace: - elementy wózka i koziołki przygotowane do malowania - Lewis i bomby z wyrzutnikami przygotowane do malowania (wydruki 3D wyglądają bardzo ładnie) - zawiasy lotek i steru wysokości wzmocnione kawałkami drutu - dźwigienki do napędów lotek - zrezygnowałem z zestawowych blaszek, bo są zbyt filigranowe - wystrugałem grubsze z profilu Contrail i zaopatrzyłem w pętelki i śruby rzymskie do linek.
  6. Ciąg dalszy zabawy... Clerget skończony, łącznie z plamami spalonego oleju rycynowego. Gniazda popychaczy pomalowane na mosiądz, wahacze zaworów - na miedź, jak w instrukcji Taurus Models do Clergetów. Przewody elektryczne także od Łukasza - podziękowanie specjalne za przysłanie kawałków super cienkiego drucika miedzianego, który jest w zestawach jego produkcji. Wstępna przymiarka pod osłonę wskazuje, że problemów z montażem nie będzie, trochę silnika tez będzie ładnie widać. Dolne skrzydła przyklejone do kadłuba. Szpary na złączach, także na górnym płacie - w czasie drugiej rundy szpachlowania - cyjanoakryl schnie...
  7. Dzięki za miłe słowa. Ciąg dalszy prac z żywicą. Powierzchnie kadłuba z grubsza poszpachlowane, całość zamknięta i spoiny zalane cyjanoakrylem, teraz dam mu trochę czasu aby siadł, zanim zacznę szlifowanie. Kartonowy szablon do montażu skrzydeł zlepiony - górny płat wstępnie zmontowany, jeszcze trochę cyjanoakrylu trzeba będzie wlać w łącza. Szczęśliwie geometria komory płatów pozwoli na użycie tego samego szablonu do montażu dolnych płatów z kadłubem.
  8. Kokpit skończony. Do całkiem fajnego zbioru części z zestawu dodałem 22 linki naciągów, cięgna sterujące, które pobiegną przez otwory w tyle kadłuba do sterów, na tablicy zegarów - pierścienie tarcz z blaszki HGW i 3 przełączniki własnej produkcji z drutu oraz "podłogę" z kawałka papieru pomalowanego na kolor płótna, która zasłoni widoczne gdzieniegdzie łączenie połówek kadłuba, gdy całość zostanie zamknięta w środku.
  9. To był żart, Irku, prawda? Sądzę, że to ja powinienem się od Ciebie uczyć. Ale miło, że zajrzałeś tutaj. Silnik pomalowany, ziarno na zdjęciach w realu nie jest takie straszne. Brudek i przewody elektryczne jeszcze się doda. Pływaki obrobione, otwory na słupki z przyciętymi drutami wywiercone. Choć to nie Wingnut, to na sucho też ładnie się trzyma. Elementy do wnętrza kabiny w trakcie obróbki I ciąg dalszy. Pętelki do naciągów wewnętrznych wklejone. Podobnie jak druciane kołki montażowe w elementach poprzecznych, które powinny nieco ułatwić montaż kratownicy. Wolant i orczyk dostały śruby rzymskie. Teraz będzie czas na kolorowanie.
  10. No tak, Wingnut to na pewno nie jest. Ale też wcale tego nie oczekiwałem. Dobrze, że są inni producenci modeli w 1/32 bo to co proponuje Wingnut, to, mimo sporej już oferty, ciągle nie wyczerpuje tematu lotnictwa z 1 w. św. A czy dam radę z tego zrobić dobry model, Mikołaju, to się dopiero okaże. W każdym razie spróbuję. A na razie działam dalej. Silnik Clerget przygotowany do malowania. W zestawie są kawałki stalowego drutu, który należy sobie dociąć, aby zrobić popychacze zaworów. Ja jednak wolałem użyć mojego ulubionego drutu cynowego - trzeba trochę dopilnować prostowania, ale łatwość przycinania jest nie do przecenienia.
  11. Przyszedł czas aby zacząć pracę nad prezentem spod choinki - nowiutki żywiczny wypust od Lukgraphu. Prezentacja zawartości pudełka jest już w necie, na stronie producenta albo tu: https://forum.ww1aircraftmodels.com/index.php?topic=10618.msg197261#msg197261 nie będę więc powielał informacji. Dodam tylko, że moim zdaniem model ma duży potencjał, zamierzam go zbudować najlepiej jak będę umiał. Na początek zająłem się 3D-drukowanym silnikiem. Materiał jest dość kruchy, trzeba użyć ostrej żyletki i zachować ostrożność, szczególnie przy odcinaniu cylindrów, gdzie ramki dochodzą do świec zapłonowych. Trzeba też pilnować delikatnych wahaczy zaworów. Na szczęście w zestawie są trzy zapasowe, i cylindry, i rury dolotowe. Dobrze, bo nie uniknąłem uszkodzeń. Obawiałem się, jak gwiazda zmieści się w dość gruboskórnej osłonie, ale pasuje. Ingerencję w grubość ograniczę więc tylko do wolnej widocznej krawędzi, aby poudawać, że taka gruba to ona nie jest. Oczywiście do silnika trzeba jeszcze będzie dodać popychacze zaworów i przewody elektryczne. Jak to zwykle bywa, żywiczne elementy nie są gotowe do montażu. Trzeba często sporo popiłować, poszpachlować, itp. Boki kratownicy kadłuba po obróbce świetnie pasują do wnętrza. Pływaki odlano w całości, co pewnie poprawi stabilność gotowego modelu. Górne powierzchnie z gniazdami na fototrawione pokrywy otworów inspekcyjnych wyglądają ładnie, natomiast spodnie strony, gdzie dochodzą ramki wymagają sporo prac szpachlarsko szlifierskich.
  12. https://polandmodelshow.com/program-imprezy/ :-)
  13. Dwa lata temu pytałem Was o klasę PS0d, czy tam można zgłaszać modele w 1:32? Wtedy powiedzieliście, że tylko 1:48. Więc w zeszłym roku przyjąłem, że nic się nie zmieniło, ale w czasie konkursu okazało się, że były tam zgłoszone także modele w 1:32. Chciałbym się więc dowiedzieć, jak jest w tym roku? Czy można zgłosić model w 1:32 w klasie PS0d?
  14. Miniony weekend spędziłem w północnych Włoszech, gdzie wziąłem udział w konkursie modelarskim zorganizowanym w miejscowości Verbania położonej nad wodami Lago Maggiore. Na ten wyjazd namówił mnie Andrzej Ziober. Na konkurs do Verbanii, który odbył się w centrum kultury Il Maggiore – budowli o futurystycznych kształtach, przybyli przede wszystkim modelarze z północnych Włoch, choć byli też goście z Hiszpanii, Węgier i my dwaj z Polski. Verbania Model Show to typowa dla włoskiego modelarstwa impreza z wyraźnym podziałem na klasy figurkowe oraz uzbrojenia (ordnance), choć wbrew nazwie, do tych ostatnich zaliczano nie tylko sprzęt bojowy – lotnictwo, pojazdy i okręty, ale także pojazdy cywilne. W klasach ordnance, według moich przybliżonych szacunków, było około 1000 modeli, a figurek – zdecydowanie więcej. Poziom najbardziej mnie interesujących ponad 100 modeli lotniczych był w zdecydowanej większości bardzo wysoki. Jednak dwa modele, które przyjechały z odległej o 1200 km Polski – Mi-6 i Lancaster Andrzeja, wyróżniały się zdecydowanie stopniem szczegółowości i pracochłonności. Ostatecznie, ku naszej wielkiej radości, konsylium wszystkich sędziów przyznało najcenniejszą nagrodę zawodów – Best of Show, modelowi polskiego śmigłowca Mi-6! Aplauz na widowni w czasie ogłoszenia tej decyzji wskazywał, że był to werdykt spodziewany i zgodny z odczuciami obecnych modelarzy. Andrzej odebrał liczne gratulacje po zakończeniu ceremonii, ale tak naprawdę wiele osób, z którymi rozmawialiśmy w sobotę i niedzielę, wyrażało już wcześniej swój podziw. Zakończenie zawodów przyniosło także mnie sporo radości, bo okazało się, że moje dwa modele – Airco DH.9 w 1/32 i RAF BE.2c w 1/72 zostały zauważone i wyróżnione złotymi medalami w swoich kategoriach. Należy tu dodać, że medale w konkursie – złote, srebrne i brązowe w poszczególnych kategoriach, były przyznawane na podstawie indywidualnej oceny każdego modelu przez trzech sędziów. Liczba medali w klasach nie była więc ograniczona i zależała jedynie od poziomu prac. W przypadku tych dwóch kategorii lotniczych, sędziowie przyznali po 3 złote medale, przy czym w obu kategoriach było po ok. 30 modeli. Dodatkową atrakcją tego wyjazdu była możliwość odwiedzenia niezwykle ciekawego muzeum Volandia mieszczącego się w hangarach na obrzeżach portu lotniczego Milano-Malpensa. Kilkugodzinny pobyt w tym muzeum pozwolił nam obejrzeć i sfotografować wiele oryginalnych eksponatów związanych z lotnictwem włoskim i nie tylko. Pięć dni w dobrym towarzystwie Andrzeja, prawie 2700 km za kierownicą, w tym przejazd przez Alpy, piękne miejsca i wiele niezapomnianych wrażeń – to był bardzo udany wyjazd! https://i.ibb.co/hsgt9B3/33.jpg[/img] https://i.ibb.co/fSz25KD/34.jpg[/img] https://i.ibb.co/Z6vz807/35.jpg[/img]
      • 4
      • Like
  15. Ups, faktycznie nie doczytałem. Przepraszam.
  16. Rewelacyjny! Te kalki Print Scale mają też arkusze ze sworlami? A koła to z blaszki Parta?
  17. Serdeczne podziękowanie dla organizatorów za wspaniałą atmosferę, gościnę, atrakcje (historyczne miejsce, wycieczka do mini-muzeum pamiątek lotniczych) i całokształt. Rewelacyjna impreza modelarska, niech żałują ci, którzy nie byli. Podziękowania dla spotkanych koleżanek i kolegów za pogaduchy o modelarstwie i nie tylko Podziękowania dla sędziów za zauważenie moich modeli. I specjalne podziękowanie dla Wojtka za super-towarzystwo w podróży i na miejscu.
  18. Wielkie gratulacje i podziękowania dla Kolegów z włocławskiej Iskry za organizację i przeprowadzenie w miłej atmosferze bardzo udanej imprezy w pięknych i gościnnych progach Starej Remizy. Tak trzymać i do zobaczenia w przyszłym październiku. W linku poniżej mój bardzo subiektywny wybór zdjęć. https://drive.google.com/open?id=145C36QN9lj__IRgY3R1F9jW0AMBfrbIw
  19. Podziękowania dla ekipy SPM za świetną organizacje kolejnego Paprykarza. W tym za fantastyczną imprezę w Harnasiu w sobotę. Spotkanym licznym Kolegom - za mile spędzony czas na ciekawych pogawędkach. Sędziom - za zauważenie moich modeli. To był bardzo fajny modelarski weekend!!!
  20. Nie wiem o co kruszycie tutaj kopie, w regulaminie jest PSTm ≤1/350 a PSTd ≥ 1/351. Celowo była utworzona "luka" między 350 a 351 aby nie było wątpliwości co do zazębień. Bo przecież modeli w skali pomiędzy 350 a 351 raczej nie ma. Mamy świadomość że znaki większości i mniejszości bywają często źle odczytywane przez ludzi lub wręcz mylone. Sam uległeś takiemu złudzeniu: najpierw twierdzisz że to co w regulaminie niby "zazębia się wzajemnie w przedziale zamkniętym" (co nie jest prawdą) a potem proponujesz rozwiązanie którego ostatecznie jesteś pewien że tak powinno być a które jest dokładnie takie jak jest w regulaminie czyli z luką ) Aby była luka powinno być tak: mniejsze od 1/351 i większe od 1/350. Kolega Ja ma rację. Ale na szczęście ja nie buduje modeli okrętów.
  21. Pięknie dziękuję Organizatorom za bardzo udaną imprezę. Wszystkim spotkanym Kolegom - za miłą atmosferę i pogaduchy do późnej nocy. I wreszcie Decydentom za docenienie moich modeli.
  22. Serdeczne podziękowania dla organizatorów za, jak zwykle, perfekcyjne przygotowanie super-imprezy modelarskiej. Wszystkim spotkanym Kolegom - za bardzo dobrą atmosferę i, jak zwykle, ciekawe pogawędki. Oczywiście nie mogę nie podziękować sędziom za ponowne zauważenie moich modeli. Ale to, w jaki sposób został oceniony mój Rumpler C.IV, sprawiło, że naprawdę nie mogę się otrząsnąć z wrażenia. Zwykłe stwierdzenie "jestem w szoku" to o wiele za mało, aby wyrazić moje odczucia. Powiem tyle - "mój" piąty Łask pozostanie niezapomnianym przeżyciem.
  23. Też to wczoraj miałem. Wygląda na błąd. A jeśli nie, to zarejestrowałem ten sam model dobre 5 razy... Koledzy, moglibyście to sprawdzić?
  24. Serdeczne podziękowania dla Organizatorów pięknej imprezy modelarskiej - przede wszystkim za podjęte wysiłki zmierzające do jak najwyższego poziomu zawodów o statuetkę Richthofena - zaproszenie Jose Marii Martineza Fernandeza, zaproszenie WNW jako sponsora, to wszystko przyniosło efekt w postaci wyjątkowego konkursu, w którym, mimo niezbyt wielkiej łącznej liczby modeli, udział zwykle niszowej grupy szmatopłatów był niespotykanie wysoki. Dla mnie - bomba. A możliwość osobistego poznania Gościa z Hiszpanii - bezcenne. Dziękuję wszystkim spotkanym Kolegom za jak zwykle miłe pogaduchy o modelarstwie i nie tylko. I wreszcie Sędziom za docenienie moich modeli - przyznaję, że szczególną radość sprawiło mi przyznane mi trzecie miejsce w sztandarowej świdnickiej rywalizacji o wspomnianą statuetkę Richthofena. Gratuluję wszystkim wyróżnionym, szczególnie gorąco, że przy przyjętej konwencji wyróżniania jedynie jendego modelu na kategorię zwycięstwo musi być bardzo cenne! Podsumowując - to był wspaniały modelarski weekend z ucztą dla oka w postaci tylu pięknych modeli szmatopłatów.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.