Ale tutaj nie ma co podejmować.
Można byłoby wymieniać opinię na temat tak, czy inaczej wyposażonej kabiny, podwieszonego uzbrojenia, sposobu "łatania" uszkodzonego śmigłowca, etc.
Serwujesz jednak coś zupełnie innego, starając się (mam wrażenie) na siłę dorobić do tego ideologię.
Pisałem wcześniej - pomysł jest bardzo ciekawy; sam lubię takie klimaty. Nijak ma się to jednak do jego realizacji.
Nie bardzo mogę sobie wyobrazić świat, gdzie cofnięci w rozwoju "człowiecy" sklejają z dwóch połówek śmigłowiec, niechlujnie operując klejem. "Mazy" farby nanoszonej pędzlem o szerokości 60 cm. O puszce 8,2 m już było. Koledzy pisali nie jeden raz - sztuką jest poskładać zestaw i doprowadzić go do takiego stanu, by taki wymyślony, zniszczony, "połatany" przypominał.
Przyklejeniem fragmentu puszek, czy mazgajami farby nie zamaskujesz niechlujnego sklejenia, braku obróbki miejsc łączenia elementów, krzywo zmontowanych detali.
I jeszcze jedna rzecz, cecha, której czasami na forach wszelakich jest chyba mało zrozumiała - symptom czasów, czy coś? Pokora.
Nieco więcej pokory Hobbicie.
Zakładając wątek na forum wystawiasz swoją pracę na wszelakie opinie. Jedne będą pozytywne, inne niekoniecznie. Zauważ istotną rzecz - krytykowana jest Twoja praca, bądź podejście do niej, a nie Ty sam. To ważne, bo jak mówił klasyk: "...prawdziwa cnota krytyk się nie boi...", a każdy z nas jest tak dobry, jak jego ostatni model.
Jeśli jesteś zadowolony z efektów własnej pracy, to... sorry...
Pozdrawiam