Hataka to satyna, AK RC to w sporej mierze mat, i to tak głęboki, że aż upiorny. Hataka, wiadomo, słabiej kryje, lepiej zaopatrzyć się w łyżeczki, trzasnąć w różnych primerach i wypróbować jaki będzie najlepszy, ale generalnie to biały albo szary. Co do konkretnych barw to nie pomogę, ale ja sam się do Hataki przekonuję - lakiery są bardzo dobre, a kolory dają satynową powierzchnię, na którą nie trzeba kłaść wiele połysku. Minus jest taki, że czasem trzeba się sporo namęczyć, żeby położyć ładny kolor. Przykład - łyżka z czarnym primerem, w 5 warstwach Hataki nie udało mi się uzyskać takiej soczystości koloru Willow Green jak po 2 średnich warstwach Gunze C, chociaż z innymi kolorami (Basalt Grey i Pearl Grey) lub na jaśniejszym podkładzie było już łatwiej. Z tego samego powodu nie warto przesadzać z preshadingiem, na pewno nie ma co do tego używać czarnego - tego z resztą Hataka nie ma sensownego, ma słabo kryjące czarne (i białe). Na szczęście u mnie kolory Hataki dobrze mieszały się zarówno z Tamkowymi akrylami, jak i z Gunze C, GX, a nawet surfacerami.
A jeszcze w kwestii AK RC - mam dwie farbki, lotniczy (zd)radziecki turkus i naziemny żółty. Turkus daje ładny połysk, ale żółty jest tak matowy, że potrzebował dodatkowych 2 warstw lakieru połysk i szlifowania, żeby udało się go ujednolicić z resztą modelu. Zdaje się, że kolory lotnicze w RC są w połysku/satynie, a "ziemniaki" w tym strasznym matowym finiszu. Z rozcieńczeniem żółtego miałem problem, rozcieńczalnik się oddzielał po kilkunastu sekundach i nie bardzo chciał współpracować z Clear Red Tamki, chociaż zakładam, że mogła to być po prostu wada samej partii.
`