Skocz do zawartości

Tap-chan

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    2 060
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    4

Zawartość dodana przez Tap-chan

  1. Na za kilka lat brudzenie będzie jak znalazł. Fajne samoloty i dobrze wiedzieć, że da się skleić model cieszący oko bez całej góry dodatków.
  2. No, to w takim razie nie ma sensu się tu bawić, z tego co doczytałem to produkcja silników BMW 003 została opóźniona, w związku z czym większość samolotów, w których te silniki planowano wyposażone zostały w silniki Jumo. Tak więc Jaskółek z silnikami BMW powstało bardzo niewiele, co w kombinacji z wersją dwumiejscową daje w zasadzie znikome szanse na znalezienie czegokolwiek. W lotnictwie Czech nie było chyba żadnego egzemplarza z tymi silnikami, tak więc schemat powyżej jest mniej fikcyjny niż czeskie malowanie. Ale szukać teraz kalek to nie ma sensu. Jeszcze maski tych krzyży czy swastyk dałbym radę sam zrobić, ale z numerem to już byłoby więcej kombinacji. Tak w ogóle to zapomniałem wrzucić tego, co zrobiłem już na samym początku: Nie wiem czy to dobrze, że zamaskowałem dziada od dwóch stron. Przyznam, że było to momentami irytujące. A tu coś, co mnie dzisiaj denerwuje - co ja mam tu do cholery zrobić? HB nie przewidział nic dla tylnego miejsca. Pustka. Na ramkach nie ma nic, co by pasowało. Dopiero dzisiaj przy pasowaniu kabiny na sucho zauważyłem i poszpachlowałem ściankę przegrody. Nie mogę też znaleźć żadnego zdjęcia poglądowego, co też mogło się tam z tyłu znajdować.
  3. Tu źródło: http://www.flugzeuginfo.net/galleryphoto_en.php?photoid=10486 EDIT Oczywiście znalazłem też schemat malowania egzemplarza V-31, który obrazuje ten model, i faktycznie otwory pozaślepiane. Czyli cała praca na marne by była. http://wp.scn.ru/en/ww2/f/455/4/0 A tutaj znalazłem jedyny schemat malowania jaki mi "fituje" Tylko, że kalek do tego nie ma, a gdybym ja zaczął się bawic w swoje szablony to wyszłaby z tego kaleka. Będę zdaje się robił pudełkowo.
  4. Dzięki panowie, czysto to to wygląda chyba tylko na zdjęciach. Ja już tak mam, że nie lubię rozgrzebywać za dużo na raz, ale chyba trzeba będzie wziąć rady do serca i rozplanowywać pod tym względem model. Ale teraz przynajmniej wiem co optymalizować No powiem szczerze, że teraz faktycznie rozumiem dlaczego te podfarby (wodne) mają taką opinię, jak się już ma porównanie to inaczej sprawa wygląda. A te MrPaint trzeba chrzcić dedykowanym czy np. Leveling thinner daje radę? Z tymi za długimi kołkami to się już poznałem jak mi się ogon nie chciał domknąć
  5. Dobra, jedziemy z drugim warsztatem. Model w założeniu, jak te najbliższe, prosto z pudła. Troszkę mi się zapomniło wrzucać postępy, ale poprawiam, się i wrzucam to, co mam do tej pory. Czyli kolejno, za kupą - elementy kabiny i komory z działkami: Tuba kabiny oraz tablica pilota są już w lakierze błyszczącym, reszta pomalowana ale bez lakieru. Trochę boję się kładzenia kalek na takie nierówności, ale się popróbuje. Generalnie model składa się jak klocki, ma minimalne niepasowności, ale nic, z czym nie poradzi sobie papier ścierny. Działka wyglądają prosto, ale w sumie to i tak będzie pod poszyciem, od siebie pokusiłem się jedynie o nawiercenie luf. Karabiny pomalowane wg. intsrukcji, czyli korpusy Steel od Gunze, taśmy Silver tej samej firmy. Z rozpędu wyciąłem i skleiłem koło przednie, i to jest lipa. Połówki koła (bądź jedna) są wygięte, przez co koło nie schodziło się ładnie. Jak widać na obrazku, odstające strony włożyłem w ściski i, tyle, że trochę plastiku wylazło na wierzch i mam teraz szew na kole. Dalej kadłubek: Pasuje całkiem dobrze, chociaż szew trzeba będzie szlifować. Martwi mnie, że nie mam nożyka do trasowania linii, jedyne co mam, to zwyczajna zakrzywiona igła w trzymadle od nożyka Olfy Zobaczymy, co mi tam z tego będzie wychodzić. Kadłub machnięty od wewnątrz primerem i gotowy do malowania. Dla odmiany od MIG 2005 Waterborne użyłem tym razem AK Primer and Microfiller, ten śmierdzi inaczej bardziej jak Airbrush Cleaner od Tamki. MIG tworzy grunszą, gładką warstwę, AK daje cienką powłokę, nie zalewa szczegółów, nie zakrywa nierówności, ale to może byc moja wina, bo maluję jak MIGami, cienkimi warstwami (na tyle, że powierzchnia jest lekko błyszcząca). W kokpicie po raz pierwszy użyłem farb innych niż wodne MIGi czy Vallejo, różnica kolosalna. Piękne krycie, cienka warstwa, mokra powierzchnia ładnie odparowuje i nie tworzy innej faktury. No i co ważne, nie zasycha na iglicy, przez co nie trzeba co chwilę jej wycierać. Pewnie przy większych powierzchniach też będzie, ale nie aż tak, jak przy wodniakach. Muszę przyznać, że z samolotami to jest sporo drobnych, kilku-minutowych malowań. W pancerce można zrobić kilka dłuższych sesji z aero, tu pierdyliard króciutkich.
  6. A Tamiya mówi co innego. I co pan im zrobisz?
  7. Tap-chan

    Mig 21MF Eduard 1/144

    A ja tak zapytam, gdzie sprzedają takie lakiery Gunze w litrowych puszkach?
  8. A co z płynami do kalkomanii? Wygląda, że ich tutaj nie używałeś. Trzeba było też pociągnąć błyszczącym po kalkach, trochę może by wyrównał. Chociaż może to być równie dobrze wina skali, czy samych kalek, ostatnie 1:72 sklejałem jakieś 18-20 lat temu, za dzieciaka.
  9. Wrzuć Husky Fajny temat masz.
  10. Jeżeli chodzi o to na górze to nie szpara. Wieża zamocowana była na pędzlu, żeby było jak nią obracać przy washu, przez rurę właśnie. Jakoś musiał ten wash zaciec do środka po pędzlu i cholera rozpuściła klej. Na "rozlezionym" szwie wychodzi szara farba bazowa. Ale chyba to podmaluję
  11. Dopiero dzisiaj czytam pełny temat, odkopie więc starszy post o drapaniu farb. Tak wygląda to u mnie, podkład MIG 2005, ponad dwa tygodnie później poszła na to farba MIG Deep Green, która już tam tkwi od 5 dni. W trzech miejscach próbowałem drapać, widać tylko jaśniejsze rysy (jedna pod pierścieniem wieży, dwie nad skrzynką narzędziową). Moim zdaniem taka farba musi dostać chwilę na związanie. Fajnie Ci wychodzi ten karaluch, ładna modulacja.
  12. Ostatnie zdjęcie przypomniało mi w jakiej to skali.
  13. Model uznaję za skończony. Galerya tutaj: viewtopic.php?f=68&t=61284 Dzięki za wszystkie uwagi i komentarze, mam nadzieję, że wykorzystam je w przyszłości.
  14. Tak więc mikro-galeria. Paparazzi ze mnie żaden, zbliżeń nie daję bo zamieni się w galerię wstydu. Lista umiejętności do poprawy: -wszystko Pomijając moje zdolności, sam model jest fatalny. Przesunięcia form, dużo szwów, średnie spasowanie (podczas sklejania prawego koła napędowego nie zwróciłem uwagi, okazało się, że położenie półówek względem siebie jest nieprawidłowe, żeby założyć gąsienicę musiałem odciąć połowę zębów od strony wewnętrznej), grube i niechlujne kalki wersji WoT, toporne detale. Merytorykę pomijam. Można by to zrzucić na karb wieku, bo "new tool" według scalemates powstał w 1977, ale najnowszy update części już gdzieś między 2000 a 2008, przy czym w zestawie nie ma oddzielnej ramki z nowymi częściami, przerabiali więc istniejący zestaw. Ale dla odmiany taki Leopard 1A4 z Tamki, którego miałem przyjemność sklejać pochodzi z 1969 roku, a w 1979 miał ostatni update części. Przepaść jakości między zestawami całkiem spora. Tak więc jeżeli tak wygląda jakość Italerki to wolę ich pomioty omijać z daleka. Wątek "warsztatowy" tutaj: viewtopic.php?f=68&t=61284 A uczta dla oczu tutaj:
  15. Żeby sobie zostawić to najpierw trzeba mieć. Poszukam przy najbliższej wizycie w modelarskim. Paaaaanie, to jest MIG-farba, tego nie pomalujesz (na jeden raz). Ale za to jak postawie na półce to będzie idealny wzorzec jak nie przesadzać z obiciami Mam jeszcze sklejonego AMX-30 i T-80UD, ale francuza nie będę obijał wcale, a sowieta pewnie teraz nie skończę. Nie wiem prawdę powiedziawszy jak się zabrać za Zvezdowe gąsienice. A że będę teraz szedł w rury to chipping nie bardzo mi się przyda.
  16. To może incepcja, M911 z M911 na lawecie.
  17. Tap-chan

    T55 AM2B 1/35 Takom

    No, w końcu mówi to ktoś ze sporym dorobkiem! A tak na serio to fajnie się prezentuje. Podpatruję, bo mam T-55 AMV ze stajni Takoma i zastanawiam się, jak to będzie. Twój wychodzi świetnie.
  18. Tap-chan

    T55 AM2B 1/35 Takom

    Widziałem lepsze.
  19. Muszę zobaczyć co to ten płyn do odprysków, ale tutaj to już chyba za późno. Pędzelkiem malować byłoby ciężko, zwłaszcza, że na model poszły już dwie warstwy połysku i jedna matu, więc kolor by się różnił.
  20. Tak, wiem, tego szwu chyba nie powinno być, czego nie domyśliłem się od początku. Na tym etapie nic nie zrobię niestety i tak już zostanie. Za to wiem już jedno, nigdy więcej Italeri.
  21. Tap-chan

    KRL - lotnictwo i nie tylko.

    Wash na skrzydłach trochę dziwnie wygląda, tak, jakby zaciekał pod kątem prostym do krawędzi natarcia płata.
  22. No, pierwszy wash i pierwsze obicia za mną. Niekoniecznie udane, zwłaszcza obicia, ale patrząc na to z drugiej strony to trudno będzie nie zrobić postępu w kolejnym modelu: Poczekam, aż podeschnie i pociągnę to matem. A na koniec zostanie pigment. Mam tylko jeden, kupiony dawno temu na LSM, ale niestety, nie ma żadnego oznaczenia. O ile pamiętam, to nazywał się African Earth, ale kolorystycznie pada gdzieś między Ochre Earth a Clay Soil z obecnej palety MIG Productions.
  23. MIG-29 wygrywa wszystko tym kamuflażem, A-10 zaraz za nim. Świetne modele, przejrzenie wszystkich galerii zajęło mi sporo czasu, ale nie uważam go za stracony. Bardzo fajne podstawki. Zastanawia mnie tylko, jaki pałacyk trzeba mieć, żeby te wszystkie modele gdzieś postawić
  24. Albo oklepanego Paladina. Znacznik [W] mnie zmylił, myślałem, że ktoś chce wymienić taką świeżynkę
  25. "Ruska torba" jest debeściak.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.