-
Liczba zawartości
3 897 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
11
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez pmroczko
-
Ale co to za 2AP bez wiezy? Jakies pomysly? Pawel PS. Wybaczcie, ze bez polskich znakow, ale wyjatkowo z Niemiec pisze...
-
Witam wszystkich! No i chyba wpuściłem się w te gąsienice od Grigorova - ale ich zdobycie nie jest prostą sprawą. Szczególnie w okresie gdy prawosławni mają święta A w czasie kiedy negocjacje trwają, wziąłem się za inne rzeczy. Przykleiłem zbiorniki paliwa i świece dymne, dodałem uchwyty z drutu miedzianego, a też wnerwiłem się i skleiłem kosz na drobiazgi - kleiłem rozpuszczalnikiem nitro fragmenty wyciągniętej ramki wtryskowej. Zwróćcie proszę uwagę, jak ładnie prezentują się koła od PST (jeszcze nie przyklejone na stałe). Tak to wygląda teraz: Mam nadzieję, że się podoba, pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
-
Cześć! To nie jest taka prosta sprawa - skąd chcesz wiedzieć, czy w danej lodówie agregat jest sprawny, czy też nie? Ja bym proponował użyć wyszukiwarki internetowej i poszukać "surowce wtórne" czy też "złom" - to powinno pomóc. Ale bardziej bym polecał firmę z ul. Małeckiego w Poznaniu (okolice rynku Łazarskiego), pół roku temu tam mi gość sprzedał kompresor (załączony na moich oczach i z instruktażem jak go podłączyć!) za 50 zł. Najlepiej do nich zadzwonić wcześniej, bo zwykle siedzą u klientów. To tyle moich porad, pozdrawiam i życzę powodzenia ze sprężarką Paweł
-
Cześć Łukasz! W końcu trafiłem na Twój wątek - już wcześniej go czytałem, ale to było dawno! Kawał dobrej roboty, mam nadzieję, że uda Ci się to dokończyć. Pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
-
Cześć! Na razie maszyna wygląda bardzo dobrze. To, że zbiornik się za bardzo błyszczy, można bardzo łatwo poprawić - ja mam zwykle problem, że za mało się błyszczy, to jest gorsza sprawa. W Twoim przypadku można spróbować prysnąć zbiornik półmatowym albo matowym lakierem bezbarwnym, to powinno załatwić sprawę. Życzę powodzenia z tym projektem i pozdrawiam Paweł
-
Cześć! Ciężko coś doradzić, jeśli nie napiszesz co byś chciał osiągnąć, albo jakie masz największe problemy z tym modelem. Moja rada by była taka, żeby tego skończyć i ewentualnie wziąć się za następnego, korzystając z doświadczeń. Chociaż oczywiście na tym etapie jeszcze dużo można zrobić, ale główne pytanie brzmi do czego dążysz? Życzę powodzenia z tym projektem i pozdrawiam Paweł
-
Pytania i odpowiedzi pomocne w budowie modeli
pmroczko odpowiedział Maciek007 → na temat → [C]Warsztat
Witam wszystkich! Łukasz zwrócił mi uwagę na ten wątek. Jego problem (i widzę, że nie tylko jego) jest dla mnie zaskoczeniem o tyle, że u mnie zawsze wszystko działało bez problemu, a robiłem taką szpachlówkę przynajmniej dwa razy (na różnych warsztatach), dwóch moich kolegów którym poleciłem tę metodę też nigdy nie zgłaszali uwag. Na wstępie zaznaczę, że kleje moje modele (a konkretnie ich części plastikowe między sobą) czystym rozpuszczalnikiem nitro - nie widzę sensu dodawać do niego czegokolwiek. Wtedy ewentualne nieczystości klejenia (za dużo kleju) znikają, albo są bardzo łatwe do usunięcia. Do szpachlowania polecam masę z rozpuszczonych ramek - poza ceną i dostępnością, ma ona jeszcze dwie wielkie zalety - przyczepność do tworzywa sztucznego i brak skurczu po 24 godzinach od nałożenia - odpada ten efekt, który inne szpachlówki mają, że szlifujemy, malujemy, a po dwóch tygodniach nierówność "wychodzi" bo szpachlówka nie przestała się kurczyć. W przypadku masy tego nie ma. Raz się spotkałem z rozpuszczalnikiem nitro, który nie rozpuszczał polistyrenu - a więc i takie rzeczy się zdarzają. Żeby wyeliminować wątpliwości, proponuję wykonać następujący test. Bierze się plastik i rozpuszczalnik, który ma się zamiar użyć do produkcji szpachlówki. Plastik an chwilkę zanurza się w rozpuszczalniku, a następnie wyjmuje i "mokre" miejsce dotyka się palcem. Jeżeli po odjęciu palca z plastiku odejdą "włosy" - cienkie włókna nadtopionego plastiku - zestaw powinien bez problemy pozwolić na sporządzenie szpachlówki. Jeśli można chciałbym wiedzieć, jakie wyniki daje opisany test w wypadku copycata i Łukasza. Mam nadzieję, że to pomoże, pozdrawiam i życzę powodzenia Paweł -
Wygląda dobrze, życzę powodzenia w dalszych pracach i pozdrawiam Paweł
-
I jeszcze raz ja - wszystkim wiernym czytelnikom tego wątku życzę wszystkiego najlepszego w nowym roku i pozdrawiam! Paweł
-
Wielkie dzięki za info! MrDyzio - już do nich napisałem, zobaczymy czy będą chcieli pohandlować hubert72 - tak właśnie widzę, że te żywiczne gąsienice są szersze od tych plastikowych - ani te, ani te nie wyglądają tak jak na zdjęciach. No jeszcze odczekam kilka dni, a na razie wyposażam górę Pozdrawiam i do usłyszenia - i wszystkiego dobrego w nowym roku! Paweł
-
Tak, zdecydowanie krok we właściwą stronę! Tak trzymać! Pozdrawiam Paweł
-
Bardzo dziękuję za komentarze i za miłe słowa. Transporter Opancerzony Pływający Ale Słabo - to jest dobre!!! Im dłużej to oglądam, tym bardziej się zastanawiam co zrobić z gąsienicami - dać sobie luz i skończyć model "na szybko", czy rozwlec projekt w czasie i stoczyć nierówną walkę z nimi? A może macie pomysł,skąd wziąć ładną gąsienicę do PT-76 w skali 1:72? Pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
-
Witam! Chciałem zawiadomić, że przeszczep się przyjął Teraz wygląda to tak: Jak widać na przedniej płycie trochę się pobawiłem, teraz przód jest dość gładki i tak już planuję to zostawić, z wyjątkiem zawiasów falochronu. Na wielu zdjęciach widać że niektóre TOPASy nie miały na przedniej płycie zaczepów holowniczych. Zaczepy będą na bocznych ściankach kadłuba. Dokleiłem też odłamane przody błotników. Teraz biorę się za wyposażanie kadłuba i szpachlowanie z jednej, a z drugiej strony za podwozie - koła i gąsienice. Co do gąsienic cały czas mam wątpliwości... Dziękuję za uwagę, pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
-
Cześć! Idzie dobrze. Widzę, że całą masa kolegów na liście uwielbia używać żyłki do okablowania - ja osobiście preferuję drut lutowniczy. Tak czy inaczej zwróć proszę uwagę, że w samochodzie żaden przewód nie może być na zbyt długim odcinku prowadzony "w powietrzu". Co góra centymetr-dwa (na modelu) każdy przewód musi być do czegoś "złapany". Poza tym wiązki przewodów projektuje się tak, że przewody idące podobną drogą są łapane do siebie, a poza tym dąży się do tego, żeby raczej prowadzić je w pionie, albo w poziomie, zwykle nie "na skos", i nie "szerokim łukiem" - oczywiście od tego trafiają się wyjątki. Akurat pracuję w firmie która robi głównie wiązki kablowe - stąd moje skrzywienie zawodowe . Zwróć proszę na to uwagę, a ja życzę powodzenia w dalszych pracach i pozdrawiam Paweł
-
Tak - teraz mi się podoba o wiele bardziej - o wiele lepszy realizm. Pozdrawiam Paweł
-
rtoipmodest - ja miałem inny pomysł, chciałem je zrobić z cienkich drucików - ale to się jeszcze zobaczy. Mam w pracy nawet kolegę, który robi własne fototrawionki. Jeśli chodzi o M48A3, to jest skończony. Tyle, że kończyłem go w pośpiechu i nie mam porządnych zdjęć, żeby dać do galerii. Ale, skoro od czasu do czasu jesteś w Poznaniu (jak rozumiem), można go zobaczyć u Pana Rafała na Półwiejskiej (w bramie, po schodkach w dół - wicie, rozumicie ). Andrzej_LK - co z tego że trudno? Wystarczy chęć Ja to lubię mieć ładnie zrobiony spód modelu. Żeby na ten przykład w rozmowie móc powiedzieć - popatrz, w PT-76 i pokrewnych maszynach wloty wody do napędu są TU. Rozumiesz - mnie wolno podnieść mój model i pokazać go też od spodu. Czasem tak robię. Poza tym tak jak pisałem - plastikowe koła też są lepsze od żywicznych, a w ten sposób będą dobrze pasować. Bardzo dziękuję za komentarze, pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
-
Widzisz, jak ty wiesz Tak, te osłony świateł, to będzie jeszcze zabawa. Ale to potem. Na razie podwozie czeka. Dzięki za komentarz, pozdrawiam Paweł
-
Witam! Moja przygoda z tym pojazdem rozpoczęła się, kiedy kupiłem na przecenie 50% model TOPASa w sklai 1:72 firmy ARMO. Niestety model ten za długo leżał na półce, przeżył ze dwie przeprowadzki sklepu i wiele jego części było w kiepskim stanie. Najgorsze były gąsienice: O ile mam już doświadczenie z żywicznymi gąsienicami i nawet je dosyć lubię, to te były już tak "chrupkie", że postanowiłem poszukać jakiejś alternatywy. W trakcie moich poszukiwań natrafiłem na model BTRa-50 z firmy PST: W tym modelu co prawda gąsienice nie są zbyt ładne, ale są: I druga strona - ta gorsza: Dodatkowo pozytywnym zaskoczeniem był arkusz kalkomanii zawierający polskie oznaczenia, których w zestawie ARMO tradycyjnie brakowało: Koła drogowe też w zestawie PST też są trochę ładniejsze niż żywiczne: Kadłub żywiczny też ucierpiał na skutek przerzucanie zestawu z miejsca na miejsce w sklepie: Porównanie spodów kadłuba - żywicznego i plastikowego: Bardzo ładny plastikowy spód dał mi taki pomysł, żeby go "przeszczepić" do żywicznej góry - która ma całą masę szczegółów charakterystycznych dla tego czysto polskiego pojazdu. W związku z tym odciąłem dolną część kadłuba - była z tym cała masa roboty i trzeba to było zrobić na mokro, żeby nie uwalniał się rakotwórczy pył żywiczny. W końcu dół był odcięty - trzeba jeszcze było go jeszcze trochę poszlifować i poszpachlować. Do tego celu użyłem Poxipolu: To tyle na teraz. Ponieważ moją główną specjalnością są pojazdy amerykańskie, będę wdzięczny za każdą pomoc i konstruktywne uwagi. Zapraszam do komentowania, pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
-
Cześć! No z tymi pierścionkami to już wygląda lepiej - i dokumentację do kabli też masz bardzo dobrą, nic tylko odwzorować. Kable najlepiej zrobić z drutu lutowniczego, on się tak ładnie układa. Co do diód - nie trzeba się martwić. Ja już kilka razy piłowałem diody LED. Na końcu można je przepolerować i pociągnąć sidoluksem - to będą gładkie i przezroczyste. Ale kto wie, czy nie lepiej dla nich by jednak było, żeby były trochę matowe - przecież prawdziwe światła zawsze mają na obudowie żeberka, które rozpraszają światło i powodują, że świeci mniej więcej cała powierzchnia lampy - matowa powierzchnia diody dobrze to oddaje. To życzę jeszcze raz powodzenia i pozdrawiam Paweł
-
Ja też mam mieszane uczucia - z jednej strony cała masa włożonej pracy, z drugiej strony w pogoni za efektem traci się realizm... Moje konstruktywne uwagi są takie, że pomogło by Ci, gdybyś użył mniejszych rezystorów (są do dostania - przy mniejszym prądzie definitywnie dadzą radę), a poza tym diody led można też obrabiać (np. spiłować obudowy na płasko, albo spróbować wypiłować jakieś klosze). Mam nadzieję, że to pomoże - życzę powodzenia w dalszych pracach i pozdrawiam Paweł
-
Cześć! International wygląda coraz lepiej! Tak, tak - technika odlewnicza idzie do przodu, ale co z tego skoro brak dziś modeli z interesującymi tematami? Trzeba walczyć! Życzę siły i wytrwałości, i pozdrawiam Paweł
-
Cześć! Dzięki za komplementy! To zawsze trudne pytanie, tyle zależy od czynników zewnętrznych... Dlatego powiedziałbym że na wiosnę . Chociaż doświadczenie pokazuje, że w modelarstwie, jak określę termin, to dana rzecz wtedy jest gotowa o wiele później... Cierpliwości modelarze! Jeszcze raz dziękuję za komentaz i pozdrawiam Paweł
-
Ot żartowniś !!! Dzięki za komentarz, pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
-
Witam! Ja jeszcze w sprawie czerwonego paska - co prawda się nie znam, ale wnoszę, że w przypadku sprzętu transportowanego drogą lotniczą, to może być oznaczenie środka ciężkości - dla lotników to ważne. Pozdrawiam i życzę powodzenia w dalszych pracach Paweł
-
MartiniOCP, tomeka6 - bardzo dziękuję za miłe słowa, panowie! Teraz tylko muszę się trochę spiąć i zamontować ten silnik na ramie... Ale kiedy to się uda zrobić... Pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
