Skocz do zawartości

pmroczko

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    3 897
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    11

Zawartość dodana przez pmroczko

  1. Taa, generalnie masz tam cztery wejścia/wyjścia (i piąte mniejsze - to właśnie ten zaworek, najlepiej o nim zapomnieć). Te cztery wejścia są ze sobą połączone - i z miechem, który steruje wyłącznikiem. Do jednego podłączy się wejście ze sprężarki, do drugiego wyjście (np. na zbiornik) a jeszcze dwa zostaną wolne. Trzeba je jakoś zaślepić, takie zaślepki są tanie, a jeszcze zamiast zaślepki można by było sobie wstawić np. manometr. To życzę powodzenia z podłączaniem i pozdrawiam Paweł
  2. Cześć! Wyłączniki o których piszesz powinny się dobrze nadać do tej pracy. Z doświadczenia dodam, że nie warto podłączać tego małego zaworka, który odpowietrza przewód za sprężarką - agregaty od lodówek zwykle nie są w stanie z powrotem zamknąć tego zaworu po tym, jak zostanie on otwarty i powietrze ucieka. Dla kolegów z Polski - taki wyłącznik można u nas dostać w sklepie z częściami do instalacji pneumatycznych, trzeba pytać o "presostat". Pozdrawiam Paweł
  3. pmroczko

    1:72 M48A3 Vietnam

    Koledzy, bardzo dziękuję za komentarze! Chętnie się z wami zgodzę, że np. okolica skrzynki narzędziowej nie wygląda dobrze w tym błyszczącym czerwonym kolorze. Ale nie martwcie się, ja tak tego nie zostawię, na razie z ostatecznym brudzeniem czołgu czekam aż będę miał gotowe wszystkie "śmieci". Muszę powiedzieć, że to w sumie pierwszy raz jak używam takiego pigmentu i mam jeszcze sporo rzeczy do nauczenia. Lekcja pierwsza była taka, że z matowej farby pigmentu praktycznie nie da się usunąć. Dziękuje za uwagę, pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
  4. Taa, ja też miałem opory przed wyrzuceniem tych wieczek... Mają niesamowicie ciekawe faktury! Te podziały - przeszycia - czy co to tam jest, wyszły bardzo dobrze. Życzę powodzenia i pozdrawiam Paweł
  5. pmroczko

    Scania 8x4

    Cześć! Co za tempo - niecały miesiąc i sprzęt prawie gotowy! Model też wygląda dobrze. Pozdrawiam i życzę powodzenia w dalszych pracach Paweł
  6. Nadaje się - tylko słabo. W niektórych warunkach to będzie działać dobrze, a w innych nie. Zależy to głównie od konstrukcji aerografu, gęstości farby i ew. innych parametrów środowiska. Tak jak pisałem - jak ktoś sobie powie: nie będę budował sprężarek, jestem modelarzem - to niech kupi taki sprzęt i potem z nim walczy. Całej reszcie polecam "lodówkowce" - naprawdę ciężko jest znaleźć coś lepszego, zwłaszcza w tej cenie (jak się weźmie komponenty ze złomu :-). Pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
  7. pmroczko

    1:72 M48A3 Vietnam

    Modelarz - dzięki za miłe słowa i witam na pokładzie. No było trochę zabawy z gąsienicami, ale nie mogłem tego tak zostawić. Zobaczymy jak dalej będzie szło. Pozdrawiam Paweł
  8. Witam kolegów! galgan - to proste, malując linię najpierw należy rozpocząć ruch ręką, a dopiero potem otworzyć powietrze i farbę (w tej kolejności). Potem, po skończeniu linii, należy zamknąć farbę, powietrze, a dopiero potem zatrzymać rękę. Inaczej na początku i na końcu linii będziesz miał "kropę". W sprawie ciśnień - ja ostatnio zamontowałem sobie reduktor w mojej maszynie i ustawiłem na nim 0,3MPa (czyli 3 atmosfery). I działa dobrze. Poprzednio miałem takie rozwiązanie, że wyłącznik ciśnieniowy trzymał ciśnienie w zakresie 0,2 - 0,4 MPa i też jakoś to szło. Przy długotrwałym malowaniu ciśnienie i tak się stabilizowało na poziomie 0,25MPa. Teraz, po zamontowaniu reduktora, przestawiłem wyłącznik ciśnieniowy na zakres 0,4 - 0,7 MPa i działa dobrze. Zwróćcie proszę uwagę, że reduktor nie podniesie ciśnienia powietrza, a w każdym przypadku kiedy następuje przepływ, na reduktorze mamy spadek ciśnienia o jakieś 0,03MPa (0,3 atmosfery). Wiec jeżeli w tym sprzęcie z obrazka na poprzedniej stronie wyłącznik ciśnieniowy reguluje w zakresie 0,21 - 0,31MPa to w praktyce na wyjściu mamy do dyspozycji ciśnienie regulowane w zakresie 0 - 0,18MPa. Słabo. Lodówa jest w stanie dać o wiele więcej. A jak jeszcze się do niej dobuduje zbiornik (co nie jest obowiązkowe!), to wtedy nie będzie chodzić ciągle, tylko włączy się co jakiś czas. Także rozwiązania "gotowe" polecam tylko dla ludzi którzy nie zamierzają nic budować samemu. Przy okazji - zwróciliście uwagę, że kompresor "Gamma" sprzedawany kiedyś przez Revella, najlepszy z najlepszych, to był właśnie "lodówkowiec"? Pozdrawiam Paweł
  9. Cześć! Wygląda dobrze. Dopasuj wszystko dokładnie, zanim zaczniesz lakierować, bo potem będą problemy! Powodzenia i pozdrawiam Paweł
  10. pmroczko

    1:72 M48A3 Vietnam

    Ponad miesiąc minął, nie wygląda, żeby ktoś za mną tęsknił, ale co tam, wrzucę mały update. Nie udało się za dużo zrobić, ale zawsze coś. Może na początek fotka: To od lewego górnego narożnika mamy części czołgu nadal na trzymakach do malowania, opigmentowane CMK-owskim "Vietnam earth", pociągnięte sidoluksem i nałożone kalkomanie. Po przymiarkach widać już załogę, prawie gotową. Załoga pochodzi z zestawów firmy Preiser, numer 72524 i 72530. Co prawda nominalnie są to modele zołnierzy z 2000 roku, ale przy niewielkich przeróbkach (głównie hełmy) da się z tego zrobić rok 1968. No i przy tej skali różnice nie są aż tak widoczne (np. nie rozróżni się Beretty 92F od Colta 1911). Dodatkowo zaczynam przygotowywać resztę śmieci - z dużyczh rzeczy to CKM Browning M2, reflektor ksenonowy i zapasowe koła drogowe (wyciosane z odpadów po starym modelu ESCI). Z drobnych rzeczy to bańki na benzynę, skrzynki amunicyjne, worki żeglarskie i plandeki. Do tego zapasowe ogniwa gąsienicy które także zabezpieczają słabo opancerzone boki wieży. Myślę jeszcze nad zrobieniem kilku kartonów z żarciem. W tej skali to będzie zabawa! Mam nadzieję że się podobało, pozdrawiam i życzę miłego weekendu Paweł
  11. Cześć! Ja jednak jestem fanem kompresorów "lodówkowych". OK, jeżeli ktoś przyszaleje, wyda więcej niż te 258 złotych (ale można ten wydatek rozłożyć "na raty", stopniowo rozbudowując swoją konstrukcję) i wtedy dostajesz maszynę która chodzi naprawdę kulturalnie - niestety większość kompresorów klasycznej konstrukcji jest koszmarnie głośna. Dwa dni temu z kumplem zrobiliśmy porównanie trzech sprężarek przeznaczonych do pracy "w domu" - jedna kupiona w sklepie modelarskim za ok. 300zł, jedna membranowa, naprawdę śmieszna z firmy Magma i do porównania moja konstrukcja sprzed 15 lat. Co by nie powiedzieć - mój wygrał Był to jedyny sprzęt podczas pracy którego można było swobodnie rozmawiać. I też najrzadziej się włączał, chociaż nie ma żadnego zbiornika poza "kapsułą" agregatu - tylko ta "kapsuła" i pojemność wszystkich wężyków. Pozdrawiam Paweł
  12. Bo już myślałem że! Ale i tak popatrzę, co Ci z tego wyjdzie. Powodzenia Paweł
  13. Wygląda dobrze! Ciekaw jestem, jak Ci chromy wyjdą - ja właśnie też w tym momencie coś takiego robię. Życzę powodzenia i pozdrawiam Paweł
  14. Ja mojego agregatu używam gdzieś od 1993 roku, może rok-dwa później go zorganizowałem, potem dobudowałem do niego wyłącznik ciśnieniowy w 1998 - 9 roku i w tej konfiguracji używam do dziś. Pozdrawiam Paweł
  15. Lipstein, skoro dopiero zaczynasz, to ja bym proponował połączyć najprościej jak się da na początek - możesz to mieć gotowe nawet dzisiaj. Do króćca wylotowego sprężarki łączysz na krótkim przewodzie "pierdzioszek", do "pierdzioszka" podłączasz aerograf i sprawdzasz jak maluje. Gotowe! wszystko reszta możesz sobie kombinować później, w zależności od potrzeb. Spis materiałów: Kilka metrów przewodu pneumatycznego (czyli wężyka gumowego) o średnicy wewnętrznej 6mm, kawałek rurki metalowej o średnicy zewnętrznej 6mm, cztery opaski zaciskowe 8-12mm. I już można malować. Powodzenia i pozdrawiam Paweł
  16. Ostro jedziesz... Właściwie zawór bezpieczeństwa by wystarczył, ale po co przepłacać? Jak chcesz oszczędzić pieniądze, zawsze możesz sobie zrobić "pierdzioszek" - czyli kawałek metalowej rurki z wywierconym po promieniu otworem, na który nasuwasz kawałek gumowego wężyka. Jak ciśnienie wzrośnie, wtedy powietrze ucieka z charakterystycznym dźwiękiem, stąd nazwa... I wtedy od razu możesz zrezygnować z butli, też tylko niepotrzebny koszt (bo sprężarka będzie przecież pracować przez cały czas). Na poważnie - to się robi trochę nieleganckie w tym momencie. Wiesz jak hałasuje uciekające sprężone powietrze, niezależnie od tego czy to cywilizowany zawór bezpieczeństwa, czy pierdzioszek. Sprężarka pracująca cały czas się grzeje, to przyspiesza jej zużycie i co gorsza powoduje, że coraz trudniej jest oddzielić od powietrza wilgoć i pary oleju. Moim zdaniem lepiej by było oszczędzić trochę pieniędzy i zbudować coś kulturalnego - nadzieja jest, że to wystarczy na lata. W moim wypadku to zadziałało. Jeśli ktoś już zupełnie nie jest w stanie odłożyć tych 100zł na wyłącznik Ranco, to tak jak pisałem - warto się przejść po jakichś złomowiskach czy innej podejrzanej okolicy, tam taki sprzęt leży, tylko czeka żeby go podnieść. Życzę powodzenia i pozdrawiam Paweł
  17. To spróbuj to wytargać ze złomu. Potrzebujesz znaleźć rozwalony klimatyzator. Tam się takie montuje, czasem nawet dwa. Może w jakimś punkcie napraw albo coś w tym stylu. Pozdrawiam i powodzenia Paweł
  18. Faktem jest, co to za pomysł, żeby wyłączać forum na weekend, jak wtedy najwięcej ludzi pisze... Tak czy inaczej ciekawe będzie popatrzeć jak budujesz, widze, że rama ma dość ciekawy kształt... Pozdrawiam i powodzenia Paweł
  19. Cześć! Tak się składa, że namierzyłem w końcu właściwy detal - mówimy tu o wyłączniku ciśnieniowym firmy Ranco, oznaczenie typu O16-H6703. Można w nim regulować ciśnienie załączenia i różnicę pomiędzy odłączeniem i załączeniem. Od presostatów różni się też tym, że nie ma urządzenia do odciążania sprężarki - tego które wypuszcza powietrze zaraz zza sprężarki po odłączeniu prądu. W dużych systemach ułatwia to ponowny rozruch sprężarki, ale dla agregatu od lodówki śmiem twierdzić, ze to bez znaczenia. Dwa razy próbowałem podłączyć typowy presostat do agregatu od lodówy i za każdym razem były problemy z tym odciążeniem. Na takim wyłączniku, też firmy Ranco, tylko że o wiele starszym (wziętym ze złomu) moja sprężarka modelarska pracuje już ponad 10 lat, i pracuje dobrze. Może jeszcze mały link: http://elgracool.pl/product-pol-246-Presostat-RANCO-016-H6703.html Mam nadzieję, że to pomoże, pozdrawiam Paweł
  20. Cześć! Skala nietypowa, ale chętnie popatrzę. Tylko nie znęcaj się nad tą maszyną za bardzo! Pozdrawiam Paweł
  21. Zaczęliście nowy wątek i nic mi nie powiedzieliście?!?!?! Życzę powodzenia w budowie i pozdrawiam Paweł
  22. Cześć! Mnie też się to nie podoba... I już nawet nie chodzi o jakość położenia tego (na fotografiach nie wygląda źle), ale niestety położyłeś te kalkomanię zgodnie z instrukcją, czyli nieprawidłowo. Przepisy z tamtego czasu wymagają, żeby gwiazda "pokazywała" do przodu, a nie do tyłu, tak jak w czasie drugiej wojny światowej. W związku z tym proponuję kalkomanię zdjąć, wyciąć szablon i namalować przez ten szablon. Powinno być o wiele lepiej. Oto link do przepisów: http://www.vietnam.net.pl/TB746/Section3.htm#National%20Symbol. Życzę powodzenia i pozdrawiam Paweł
  23. Dzacek1841 - tak jak już mówiliśmy, Amerykanie czasem są trochę z tyłu z techniką... A jeszcze trzeba pamiętać, że to samochód sprzed ponad 30 lat... Czas leci! Jeszcze raz dziękuję za logo VW, ale wiesz, to nie pasuje do tego tutaj tematu. Tomek - dzięki za komplement. Znam ten efekt, miałem to kilka razy. To się nazywa skurcz. Ja też się kilka razy wnerwiłem na szpachlówki z tym, dlatego odpuściłem sobie wszystkie "kupne" szpachlówki a zacząłem używać polistyrenu z ramek wtryskowych rozpuszczonych acetonem. To już trwa ponad rok i muszę powiedzieć, że jestem bardzo zadowolony z efektów. Mój preparat, oprócz rewelacyjnej ceny, odznacza się też rewelacyjną przyczepnością do polistyrenu , a także tym, że znakomita większość skurczu ma miejsce w pierwszych godzinach, a nawet kwadransach po nałożeniu. Na następny dzień już można to szlifować, a najlepsze efekty uzyskuje się po kilku dniach. Tak robiłem poprzedni sleeper, też ostro pocięty i pod podkładem nie widać śladów łączeń, a minęło już kilka miesięcy.
  24. copycat - przykro mi, że tak przeze mnie cierpisz . Zrewanżuję się stwierdzeniem, że obejrzenie Twojego przybrudzonego loggera skłoniło mnie do zapisania się na to właśnie forum. Co do skrzynek bateryjnych - one powinny mieć (i jeszcze będą miały) odpowiednie otwory. Co ciekawe - o innym kształcie, podłużne, poziome, niedaleko górnej krawędzi skrzynki. Bardzo dziękuje za komentarz, pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
  25. Cześć! Wygląda dobrze. to szpachlowanie połączeń mnie wykańcza, najlepiej byłoby wziąć szpachlówkę dwuskładnikową, ale przy tych ilościach większość by była do wywalenia... Powodzenia w budowie i pozdrawiam Paweł
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.