Skocz do zawartości

pmroczko

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    3 848
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    11

Zawartość dodana przez pmroczko

  1. Cześć! Myślę, że idzie to w dobrą stronę - życzę powodzenia i pozdrawiam Paweł
  2. Jest potencjał, ale powierzchnia wymaga dalszej obróbki. Jeśli chodzi o ogon to końcówka wygląda OK, ale bliżej nasady nie jest dobrze, trzeba by to trochę mocniej wyrzeźbić. Życzę powodzenia i pozdrawiam Paweł
  3. Mi wyszło tak: Imadło i szlifierka z zestawu ICM, a wiertarka to wydruk 3D od Przemka
  4. Cześć! A widziałeś już to: 02162.pdf (revell.de) ? Pozdrawiam Paweł
  5. Wygląda całkiem dobrze! Ja też mam problem z nierównościami farby - pewnie mam zbyt duży bajzel w pracowni... Może mogła by pomóc "komora lakiernicza" z wentylatorem i filtrem... Ale na pewno jak odkurzysz i zaczniesz malować, to sporo kurzu będzie się unosić w powietrzu - to już lepiej dać mu w spokoju usiąść... A jak farba porządnie wyschnie, to można się pokusić o przeszlifowanie powierzchni papierem ściernym "bardzo duża liczba"... Te 2 tysiące powinno być OK. Jak pociągniesz całość matem to myślę, że wszystko będzie OK. Życzę powodzenia w budowie i pozdrawiam Paweł
  6. @piotrkur- dobrze się składa, jak drukuję kalki to zawsze w dwóch kopiach - wtedy mam zapas i zero stresu przy kładzeniu To jak skończę tutaj, to się zgłoszę i to co mi zostanie może być dla Ciebie. Mam jeszcze większą ilość "zegarów" do tego. @Markuz - cieszę się i dzięki za komentarz! Pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
  7. Dzień dobry! Trochę to trwało, ale w końcu mam dla Was update... tyle czasu zeszło na opracowanie własnych kalkomanii a potem częściowo użycie ich... Bo trzeba powiedzieć, że model prosto z pudełka wnętrze ma mocno uproszczone, a sporo się tam dzieje i to będzie widać, jeżeli nie zamontuje się dachu. Bardzo tu pomaga zestaw blaszek Eduarda 35906, który przezornie zakupiłem, kiedy jeszcze był w sklepach. To może pierwsze zdjęcie, na którym widać niektóre blaszki, dorobione przeze mnie "wnętrzności" i pierwsze kalkomanie: Potem znowu chwilę trwało, żeby wszystko pomalować i nakleić resztę kalkomanii. Teraz wygląda to tak: Jak widać dorobiłem też gaśnicę, na swoim miejscu będzie też latarka, którą mam wydrukowana w 3D. Gaśnice zresztą też trzeba będzie (do innych projektów) w 3D wydrukować. Teraz spróbuję całą kabinę poskładać i wtedy biorę się za przód, ale od zewnątrz. Pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
  8. Ja myślę, że ten happening ma służyć klejeniu modeli W godzinę to nie wierzę, ale pewnie oceniam po sobie - ja to godzinę bym się nad nim zastanawiał co i jak... Ale to nie ważne, ważne, że bardzo ładny model z tego wyszedł, serdecznie gratuluję i pozdrawiam Paweł
  9. Cześć! Ja zdjęcia modelu Jacka miałem okazję zobaczyć już wcześniej (jeszcze raz Dzięki Jacku!) i od razu mi się spodobały. Jacek potrafi mocno zaczarować ze swoimi żywicznymi odlewami. Pozdrawiam i życzę miłego dnia! Paweł
  10. Cześć! No musiał byś to poszpachlować i wygładzić. Miliput raczej chyba słabo się nadaje do szpachlowania, chyba, że masz w modelu spore dziury - wtedy po prostu nałożyłeś go za mało. Drobne nierówności albo zejdą przy szlifowaniu, albo warto by je pociągnąć czymś takim jak np. Mr. Surfacer 500 - do tego to właśnie jest, do wypełniania drobnych nierówności i chropowatości. Jak już wszystko będzie w miarę gładkie to dajesz podkład - żeby sprawdzić, czy rzeczywiście wszystko się udało pogładzić, ale przede wszystkim po to, żeby farby się lepiej trzymały. Mój ulubiony to Tamiya w sprayu. No a potem farby - i tu masz szeroki wybór. Są takie farby jak np. Citadel/Games Workshop które dają się rozcieńczać wodą ale schną bardzo szybko i doskonale kryją, więc maluje się bardzo szybko i przyjemnie. Niektóre rzeczy można malować starymi, dobrymi Humbrolami, które dobrze się trzymają plastiku jeśli tylko nie jest za tłusty, ale dłużej schną i niektóre kolory nie kryją za dobrze. Chyba musisz popróbować i zobaczyć co dla Ciebie działa. Tak czy inaczej - życzę powodzenia w pracach i pozdrawiam Paweł
  11. Nie znam się, a więc się wypowiem Ciśnienie w oponie na dużej wysokości przecież nie wzrośnie, najwyżej spadnie ze względu na spadek temperatury otoczenia. Może się zdarzyć, że wzrośnie różnica ciśnień pomiędzy wnętrzem opony i atmosferą, ale ten wzrost to będzie maksymalnie tyle ile ciśnienie atmosferyczne - 0,1 MPa - gdyby taką oponę umieścić w próżni. Czyli jeśli nawet opona była by napompowana do 0,2MPa w atmosferze na poziomie morza, a potem umieściło by się ją w próżni, to różnica ciśnień wyniesie 0,3MPa - opona powinna bez problemu wytrzymać. Sprawa jest jeszcze taka, że w czasach, kiedy samoloty standardowo lądowały na lotniskach trawiastych, to opony musiały być raczej niskociśnieniowe, mam na myśli że musiały się odkształcać, żeby dawać większą powierzchnię nacisku, a tym samym mniejszy nacisk na grunt i mniej się zagłębiać w tym bardziej miękkim podłożu. W momencie kiedy samolot startuje z twardego asfaltu albo betonu można podnieść ciśnienie i tym samym zmniejszyć opory toczenia. Pozdrawiam Paweł
  12. pmroczko

    Italeri MD-530 - 1/72

    Good catch, jak to mówią na zachodzie... Ale zdarza się, nawet w większych skalach, do 1:1 włącznie... Taka Cobra stoi pod New Jersey: Znajomy, który spawał tę podstawę, mówił mi że Polacy te TOWy i Hydry podwieszali Pozdrawiam Paweł
  13. Ale bym sobie takiego zbudował! Najbardziej mi się podoba ten napis Saigon Cholon. Ciekawostka - Cholon to chińska dzielnica ówczesnego Sajgonu. Odpowiedzialność za utrzymanie tam porządku spoczywała m.in. na 716 batalionie żandarmerii wojskowej (MP) i podobno mieli ciężką pracę...
  14. No, nareszcie dyskusja trochę się rozkręciła! Dziękuję za miłe słowa! A jeśli chodzi o różne malowania AH-1F z "kanciastym szkłem" to polecam model Hasegawy - nie jest bardzo drogi, a dobrze się składa i ma bardzo ładne linie podziału blach, z niewielką ilością poprawek myślę, że można bardzo dobry model zbudować. Pozdrawiam Paweł
  15. Bardzo dziękuję za komentarze! Te płaskie szyby miały być po to, żeby walczyć z odblaskami słońca, które zdradzają pozycję maszyny, nawet z daleka - a "szkło" gięte na okrągło daje odblask we wszystkie strony. Ale najwidoczniej okazało się, że straty są większe niż zyski, poza tym zaczęto kłaść nacisk na działania w nocy. Niewykluczone jet też, że znaleziono jakąś warstwę ochronną, która zmniejsza odblask - ale to tylko moje przypuszczenie. A mnie się może jeszcze w tym roku uda zacząć jeszcze jedną Cobrę - też z Wietnamu. Obiecałem córce jedną "z uśmiechem" Pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
  16. pmroczko

    Italeri MD-530 - 1/72

    Cześć! Szkoda tej płozy - a ta druga też wygląda dziwnie - powiedziałbym, że założyłeś ją prawą na lewo. Poza tym to gratuluję ukończenia - ten model nie należy do łatwych, mimo, ze jest taki mały. Pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
  17. Cześć! Wygląda dobrze - cieszę się, że mogłem pomóc! Celownik też bardzo dobrze wyszedł i wydechy też. Widzę, że ten model, mimo niewątpliwych plusów ma też całą masę słabszych miejsc, które wymagają poprawienia... Życzę powodzenia w dalszej budowie i pozdrawiam Paweł
  18. Cześć! Odgrzebię jeszcze ten temat, bo w międzyczasie skończyłem drugi model tego samego śmigłowca, ale przedstawiający go w czasach wojny w Wietnamie, przed przebudową: Pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
  19. @Yachieku- bardzo dziękuję, cieszę się, że się podoba! To może jeszcze jedna ciekawostka, fota która jest możliwa praktycznie tylko dzięki modelarstwu - ten sam śmigłowiec dwa razy, przed przebudową i po przebudowie na AH-1F: Można by powiedzieć: Znajdź 10 różnic - albo więcej! Pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
  20. Cześć! Model bardzo ładnie wyszedł! A jeśli chodzi o przebudowy robione we Francji, to warto poszukać w sieci hasło "Baukommmando Becker". Na dobry początek ten link: https://en.wikipedia.org/wiki/Alfred_Becker - bo to właśnie Herr Becker był mózgiem tej wielkiej akcji odzyskiwania sprzętu. Pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
  21. @barszczo, @Yachieku- bardzo dziękuję za komentarz i za miłe słowa! A tymczasem model udało się w końcu skończyć: Więcej zdjęć można zobaczyć w galerii: Bardzo dziękuję wszystkim,którzy towarzyszyli mi w tej budowie, pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
  22. Dzień dobry! W końcu udało się skończyć drugi model Cobry z numerem seryjnym 69-16442 - tym razem na stan około 1970 roku, kiedy to ta maszyna nosiła przydomek "Dr. Oldsmobile" wzięty z reklamy samochodu Oldsmobile 4-4-2. Budowę tego modelu z zestawu firmy Special Hobby szczegółowo przedstawiłem tu: A teraz zapraszam do oglądania zdjęć i komentowania: Dziękuję za uwagę, pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
  23. Wielkie dzięki, właśnie na KamAZa mi to nie wyglądało.
  24. Proponuję skrócić tułów, myślę, że wtedy proporcje będą lepsze.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.