Skocz do zawartości

pmroczko

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    3 848
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    11

Zawartość dodana przez pmroczko

  1. Cześć! U nas to się nazywa "rozcieńczalnik nitro", ale nie każdy da dobry efekt. Trzeba zwrócić uwagę na skład. Takie gdzie jest tylko ksylen i toluen się nie sprawdzą. Lepiej poszukać czegoś co zawiera aceton albo butanon (MEK) i do tego jeszcze octan butylu. Czasem taka mieszanka nazywa się "rozcieńczalnik akrylowy". Bez większego problemu w marketach budowlanych można kupić czysty aceton, ale bez dodatku octanu butylu nie jest to zbyt przyjemny w używaniu klej. Faktem jest, że jeżeli kupi się kilogram odpowiedniego towaru to za jakieś 10 PLN ma się towaru na jakieś 10 lat. Życzę powodzenia w poszukiwaniach i pozdrawiam Paweł
  2. Naprawdę, w 1:72 porządny CH-54 by wystarczył...
  3. Offtop... Nasuwa się tekst z dziedziny drgań harmonicznych: "Gdyby pani miała 50 okresów na sekundę, toteż by pani buczała..."
  4. Wygląda na to, że budowa doskonale Ci idzie - jest to bardzo skomplikowany model. Życzę powodzenia w dalszych pracach (wygląda na to, że już ich dużo nie zostało) i pozdrawiam Paweł
  5. Bardzo ładnie wyszedł... A co tam jest w kubełku - podroby? Pozdrawiam! Paweł
  6. Dzień dobry! Teraz pracuję nad wieżą. Takom proponuje w tym modelu dosyć dziwną kolejność - najpierw wyposażyć górną połówkę wieży we wszystkie szczegóły, a potem łączyć ją z dolną - co jest pewnym nieporozumieniem ze względu na możliwość uszkodzenia wszystkich tych detali podczas łączenia połówek, a poza tym góra ma tendencję do lekkiego skręcania się i to zniekształcenie może się utrwalić po wklejeniu wszystkich włazów, wzmocnień itd. - dlatego postanowiłem najpierw połączyć połówki, a dopiero potem je na gotowo wyposażać. Na razie pomalowałem to, do czego potem może być trudno dojść i skleiłem i zaszpachlowałem największe części. W tej chwili wygląda to tak: I od spodu: Dziękuję za uwagę i pozdrawiam! Paweł
  7. Ale klasyk!
  8. Bardzo dobrze wyszedł, gratulacje!
  9. pmroczko

    Jupiter C - Revell 1:110

    Bardzo ciekawy model, rzadko się go widzi na sieci!
  10. Właśnie jeszcze raz obejrzałem sobie ten zestaw w środku... Ależ to jest małe... tym bardziej mogłem docenić Twój wkład w budowę - gratualcje! Życzę powodzenia w dalszych pracach i pozdrawiam Paweł
  11. Cześć! Dzięki za komentarz! W sumie to nie planowałem stosowania metalowych luf tutaj. Detal na zestawowych lufach jest całkiem dobry: Do tego dochodzą dwie sprawy. Jeśli pójdę w metalowe lufy, to zwiększę wydatki na ten model o jedną trzecią... A do tego jest jeszcze druga sprawa - najwięcej luf jest dostepnych do "starego" Boforsa L/60, a w tym wozie były montowane "nowe" Boforsy L/70 które będą miały trochę inne, dłuższe lufy. Także jeszcze zobaczymy, ale skłaniam się do zamontowania luf zestawowych. Pozdrawiam i życzę miłego dnia! Paweł
  12. OK, błotniki zamontowane: Na kadłubie jeszcze tylko pojedyncze części zostały do uzupełnienia, a ja zabrałem się za wieżę: Pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
  13. I po co ja kupowałem Italerkę? Jeszcze zaraz wydadzą M578 (tego z dźwigiem!)...
  14. Dobry risercz! Zobaczmy, czy oni coś napiszą, bo jeśli nie, to trzeba tam zrobić "coś" i jechać dalej z koksem, szkoda, żeby model niezrobiony stał.
  15. Co za zaproszenie! Po obejrzeniu zdjęć zmieniłem zdanie, tu chyba jednak nie ma turbosprężarki, bo wydech nie jest nigdzie podłączony. Teraz raczej skłaniam się w kierunku dodatkowej prądnicy napędzanej od wału wirnika ogonowego - coś podobnego jak w tej bordowej (ciemnoczerwonej ) maszynie. Przy okazji trzeba powiedzieć, że powoli zbliżamy się do takiego punktu w rozmowie, że w tej skali trzeba tam zamontować coś cwanie wyglądającego i jechać dalej z robotą, bo jest możliwe, że nikt już nie wie jak to wtedy rzeczywiście było... Życzę powodzenia w budowie i pozdrawiam Paweł
  16. Dla mnie to wygląda na coś, co jest podczepione do wydechu i w związku z tym obstawiam, że to turbosprężarka. W górach na pewno by się przydała.
  17. @M.A.V.- Dzięki wielkie! Ja składam maszynę dalej - skończyłem tył, wkleiłem pierwszą z fabrycznych części fototrawionych i wziąłem się za błotniki, sporo się tam dzieje: Jeszcze trochę i kadłub będę miał gotowy, wtedy biorę się za wieżę. Pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
  18. Tak na marginesie - solution po polsku to roztwór (jak coś jest w czymś rozpuszczone) albo rozwiązanie (zagadki, problemu albo równania)
  19. Wygląda dobrze! Jakie to będzie malowanie? Życzę powodzenia i pozdrawiam Paweł
  20. Super - figurki bez oporządzenia zawsze się przydadzą, nie tylko do scen lotniczych! Pozdrawiam! Paweł
  21. Cześć! To i ja chętnie popatrzę, jakiś czas temu dostałem ten zestaw w prezencie, a do robienia OH-23 to się szykuję od kiedy Special Hobby wydał swojego (to już ponad 20 lat!) ale już od wtedy jest ewidentne, że nie zanosi się na prostą budowę - jak sam widzisz... Życzę powodzenia w budowie i pozdrawiam Paweł
  22. Gdyby mnie AFV club nie podkusił o to wnętrze, to już dawno by skończony był...
  23. Dzień dobry! Jest trochę wolnego (niemieckie święto narodowe!), więc rzeźbię... W międzyczasie zrobiłem gąsienicę - jest to zajęcie takie trochę medytacyjne... 6 elementów na ogniwo, według instrukcji 78 ogniw na stronę... Na szczęście elementy są bardzo dopracowane i wymagają tylko minimalnej obróbki po wycięciu z ramki. Do tego dostajemy specjalny szablon, który bardzo ułatwia montaż. Żeby gąsienica pozostała ruchoma, trzeba używać tylko minimalnej ilości kleju - ja do nakładania kleju użyłem małego pędzelka i klej nakładałem tylko na "piny" pomiędzy dwoma połówkami ogniw. Podobny system budowy mają gąsienice firmy Bronco, ale Takomowskie gąsienice uważam za o wiele lepsze i przyjemniejsze w montażu. Udało mi się zachować pełną ruchomość gąsienic na całej ich długości, więc uważam to za sukces. Po przymierzeniu do podwozia okazało się, że te 78 ogniw rzeczywiście daje się założyć przy lekkim naciągnięciu, które jest konieczne, żeby gąsienica nie miała zwisów (bo ten typ gąsienicy jeśli tylko jest w miarę sprawny, to nie ma zwisów). Po zmontowaniu na sucho - wszystko jest jeszcze zdejmowalne do malowania - wygląda to tak: W tylnej części kadłuba trzeba było zaszpachlować kilka połączeń, w niektórych miejscach dołożyłem spawy. Te "pierścionki" do podnoszenia to wyjątkowo filigranowe odlewy: Więcej spawów dołożyłem na dole: Teraz chyba pomaluję gąsienice i biorę się dalej za montaż. Dziękuję za uwagę, pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
  24. @martinello- dzięki za komentarz! Tak, u mnie też tak jest. Przednie wahacze są odpowiednio bardziej wygięte i z kołami drogowymi nie ma żadnych problemów, wszystkie idą jednym śladem. Takie rozwiązanie jest prawdopodobnie podyktowane tym, że przednie koła drogowe są połączone z mechanizmem napinania gąsienicy i kołem napinającym, w związku z czym ich zawieszenie musi być odpowiednio sztywniejsze. Przy okazji - ja też mam nie tylko w planach, ale też na składzie M103, więc chętnie bym sobie zobaczył warsztat z jego budowy, może byś tak opisał (i sfotografował) swoja pracę? Życzę powodzenia, miłego dnia i pozdrawiam Paweł
  25. Dzień dobry! Jadę dalej z koksem! Jeśli chodzi o zawieszenie na drążkach skrętnych, mimo różnego rodzaju zamków, uwag w instrukcji itp. trzeba się postarać, żeby model właściwie stał na kołach. Ja zrobiłem tak, że końcówki drążków skrętnych, te mocowane na środku kadłuba nieznacznie spiłowałem na okrągło, a potem zalałem roztopioną ramką. Potem zbudowałem narzędzie specjalne: Dla porządku dodam, że moje narzędzie ma 12mm. Według wszystkich papierów czołg M48 powinien mieć 16 cali prześwitu - w skali daje to 11,6 mm. Trudno stwierdzić, czy ta wartość zmienia się dla M247, który ma lżejszą wieżę. W każdym razie założyłem koła na wahacze i ustawiłem model na moim narzędziu specjalnym: To musiało postać tak aż rozpuszczalnik kompletnie odparował (ok 50 godzin), ale po tym zawieszenie działa bardzo dobrze, a model ma właściwą postawę. Pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.